Dodaj do ulubionych

wpadka....

26.05.06, 17:19
hej mam pytanie może trochę głupie, do tych które po prostu jak to się
mówi "wpadły" czy się zabezpiedzaliście i jak czy liczyliście że się uda?
Obserwuj wątek
    • kasica_33 Re: wpadka.... 26.05.06, 17:29
      Jeśli kobieta zabezpiecza się hormonalnie(wg zaleceń) to nie powinna mieć
      wpadki, ale inne metody antykoncepcji niestety często zawodzą.A jeśl ktoś się
      nie zabezpiecza wogóle...to raczej liczy na to, że się uda, ale niestety często
      te "uda"kończy się wpadką.Ja osobiście jestem zwolleniczką antykoncepcji
      hormonalnej, bo przy tym nie muszę liczyć na cud i mam pełen komfort.Pozdr
      • elza78 Re: wpadka.... 26.05.06, 23:18
        kasica_33 napisała:

        > Jeśli kobieta zabezpiecza się hormonalnie(wg zaleceń) to nie powinna mieć
        > wpadki, ale inne metody antykoncepcji niestety często zawodzą.A jeśl ktoś się
        > nie zabezpiecza wogóle...to raczej liczy na to, że się uda, ale niestety
        często
        >
        > te "uda"kończy się wpadką.Ja osobiście jestem zwolleniczką antykoncepcji
        > hormonalnej, bo przy tym nie muszę liczyć na cud i mam pełen komfort.Pozdr

        a ja nie jestem zwolenniczka :) ciekawi mnei ile niebawem urodzi
        sie "harminetowych" dzieci, po wycowaniu filku serii tego antykonceptu z
        aptek :DDDDD
        ale hormony zabezpieczaja w 100% :DDDDD
        • elza78 harmonetowych mialo byc ;) 26.05.06, 23:18

          • annajustyna Re: harmonetowych mialo byc ;) 27.05.06, 10:43
            A o co chodzi? Czyzby jakis srodek-cud???
            • elza78 Re: harmonetowych mialo byc ;) 03.06.06, 21:09
              harmonet to piguly jakos tak w polowie wrzesnia producent cichaczem zaczal
              wycofywac kilka serii z rynku, niby nie dzialaly jak trzeba :) oczywiscie nikt
              nic nie wie :) moze stad tyle ciaz teraz widac :)
              a baby slepo wierza w hormony, lykna pigsa i juz sa bezplodne, a tu... skucha :D
        • beautiful_joanna Re: wpadka.... 28.05.06, 21:56
          A to co, harmonet nie dziala?
          ja zawsze bralam harmonet (jak bylo potrzeba), mnostwo moich kolezanek tez, i
          zadna nie narzekala, i zadna sie nie zawiodla...
          • aiczka Re: wpadka.... 29.05.06, 10:44
            Po prostu leki to jest coś, co podlega szczególnej kontroli przez odpowiednie
            służby i jeśli partia leku nie spełnia w jakiś sposób określonych wymagań, to
            wstrzymuje się jej sprzedaż. Czasem można usłyszeć w aptece, że leku chwilowo
            nie ma bo "partię wycofano".
            • elza78 Re: wpadka.... 06.06.06, 15:40
              aiczka powiedz to tym ktore beda mialy harmonetowe blizniaki :) czasem gumka
              lepsza :D
              ja nie ufalabym slepo hormonom
              • aiczka Re: wpadka.... 06.06.06, 15:45
                Nie ma stuprocentowo skutecznych metod. Osobiście zawsze o tym pamiętam.
                Wyjaśniam tylko, dlaczego leki są czasami wycofywane.
            • judith79 Re: wpadka.... 07.06.06, 11:36
              akurat partia harmonetu wycofana z aptek zostala nie ze wzgledu na jego
              dzialanie tylko ze wzgledu na jakies "papierowe" problemy.
              • aiczka Re: wpadka.... 07.06.06, 12:37
                Ja na szczęście napisałam o "jakimś sposobie spełniania określonych wymagań" i w
                tym się formalności mieszczą ^_^.
      • daria_nowak Re: wpadka.... 27.05.06, 08:50
        Tak na marginesie - musze podziękowac, za to co napisałaś:) Ja własnie na
        tabletkach i nabawiłam się schizy, ze może:) Wszytko brane regularnie, od ponad
        roku. I zawsze ok. Tylko ostatnio cos za dużo ciąż koło mnie i zgłupiałam:)).
        • seerena Re: wpadka.... 27.05.06, 10:00
          Tak, tabletki zabezpieczają w 100%, moga nawet "zabezpieczyć" już po odstawieniu
          :) Po wieloletnim czasie brania tabletek zawsze sa w organiźmie jakies zmiany,
          a wiele kobiet mimo prób nie może zajść w ciążę.
          • kruszynka301 Re: wpadka.... 27.05.06, 10:30
            Po wieloletnim czasie brania tabletek zawsze sa w organiźmie jakies zmiany,
            > a wiele kobiet mimo prób nie może zajść w ciążę.

            Tylko bardzo trudno stwierdzić, czy to wina tabletek, czy nie. Nie biorąc wcześniej tabletek, w ciążę zaszłam po 1,5 roku starań, wszystkie badania mając idealne. Ciekawa jestem, jak będzie za kilka miesięcy (zaczynamy starania o drugie dziecko), ale tym razem jestem po 5 latach brania hormonów.
          • annajustyna ... 27.05.06, 10:43
            Najgorsze jest to, ze po 2 latach brania antykoncepcji doustnej bezposrednio
            przed ciaza wzrasta ryzyko poronienia. Prosba: dziewczyny, nie uzywajmy slowa
            wpadka!!! Jest takie przedmiotowe!!! I....pogardliwe...Nie zebym byla za
            bezmyslnym zachodzeniem w ciaze. Ale wpadka zbytnio kojarzy sie z dzieckiem
            niechcianym - a przeciez nieplanowane moze byc jak najbardziejn chciane:)))
            • annubis74 Re: ... 28.05.06, 11:36
              Jezyk opisuje rzeczywistośc taką jaka jest, a nie taką jaką chcielibyśy ja
              widziec... słowo wpadka naturalnie oddaje istote sytuacji - przeciez mówimy o
              kobietach/parach dla których ciaza była zaskoczeniem, nie chciały, nie
              planowały, tak wyszło... mnie natomiast rozczuliło ostatnio zdziwienie znajomej
              pary. Spali ze sobą bez zabezpieczeń (hormony - niezdrowe, w gumce on nie
              lubi), no i pewnego dnia ze zdumieniem stwierdzili, ludzie 30-letni, ze z seksu
              sie biorą dzieci... Tearz mimo, że ciaza problemowa i dziewczyna powinna leżec,
              na gwałt organizują wesele, zeby tylko zdążyc przed porodem
              • annajustyna Re: ... 28.05.06, 11:50
                Jak mnie WNERWIA ten argument, ze ktos w gumce nie lubi:((((. Tzn. rozumiem, ze
                kogos moze lateks odrzucac, ale forsowanie tym argumentem milosci bez
                zabezpieczenia, to...nie wiem, dla mnie wyraz egoizmu mezczyzny i gowniarzeria.
                Sorry, jesli kogos urazilam...
                • annubis74 Re: ... 29.05.06, 11:49
                  zgadzam sie w 100% poza tym zwlaszcza w nowym związku prezerwatywy sa też
                  ochroną przed innymi problemami niż ciąża. ja tez rozumiem ze doznania w
                  prezerwatywie są niefajne, ale istnieją też rzeczy takie jak odpowiedzialnośc.
                  Mój mąż był jedynym z moich partnerów, z którymi nie musiałam przeprowadzac
                  rozmów na temat konieczności stosowania gumki - ja też nie lubie, ale z drugiej
                  strony w seksie tez trzeba używac rozumu
                • spragnienie do Annyjustyny 29.05.06, 13:14
                  Ja tez nie lubie w gumce. Jestem kobieta;-).
            • dunia77 Re: ... 29.05.06, 15:54
              > Najgorsze jest to, ze po 2 latach brania antykoncepcji doustnej bezposrednio
              > przed ciaza wzrasta ryzyko poronienia.

              A mozna prosic o jakies zrodlo ?
              • annajustyna Re: ... 29.05.06, 16:02
                Zrodlo to byl portal medyczny (niemieckojezyczny), tylko ze czatalam pare
                miesiecy temu i nie mam adresu:((((
            • ich11 masz rację, najlepiej zabezpiecza doustnie 11.07.06, 00:47
              z połykiem :))))
        • daria_nowak Re: wpadka.... 28.05.06, 13:10
          Dalej schizuję...Boszzz. Stara a głupia
          • annajustyna Re: wpadka.... 28.05.06, 13:19
            Nie schizuj! Nie jestes w ciazy i juz! Pzdr!
            • daria_nowak Re: wpadka.... 28.05.06, 18:28
              No i odrazu mi lepiej:)))
          • kinkygirl Re: wpadka.... 28.05.06, 16:28
            test ciążowy kosztuje 14 złotych. idź weź się i uspokój ;)
      • ilekobietamalat Re: wpadka.... 04.06.06, 11:40
        hormony nie zabezpieczaja w 100% :) mam w rodzinie na to zywy i juz calkiem
        spory dowod.. a nawet dwa
        • malgorzata_i_mistrz Re: wpadka.... 04.06.06, 11:43
          Pewnie, że nie, ale ile kobiet Ci się przyzna do tego, że o czymś zapomniały,
          nie doczytały na ulotce albo coś skrewiły? Zawsze lepiej zwalić na producenta :>
          ___________________________

          Twoja matka była chomikiem.
          • annajustyna Re: wpadka.... 04.06.06, 11:47
            Ale organizm kazdej kobiety jest inny, i u niektorych bedzie to 100%, u
            niektorych 96%...
            • malgorzata_i_mistrz Re: wpadka.... 04.06.06, 13:24
              Nie ma 100% metody, to jasne. Ale wpadki na hormonach w bliskim otoczeniu to
              trochę powyżej średniej, dlatego raczej podejrzewam czynnik ludzki ;)
              ___________________________

              Twoja matka była chomikiem.
            • paulia Re: wpadka.... 04.06.06, 14:19
              Nie zgodze sie z tymi 96%. Co to za liczba?
              Owszem mozna zajsc w ciaze biorac tabletki hormonalne, ale tylko gdy 1) zapomni sie wziac jedna (i to
              nie zawsze, zalezy od tygodnia, w ktorym sie zapomnialo) 2) w czasie wymiotow lub biegunki hormony
              nie zostana wchloniete przez organizm
              Amen
              :-)
              • annajustyna Re: wpadka.... 04.06.06, 14:37
                Zrobilam srednia...ze sredniej:))). Skoro 99% to srednia to mozna wnioskowac, ze
                u niektorych 100%, a u innych 98%:)))). Aby byl "wiekszy" kontrast napisalam
                96...Kazdy organizm jest inny i nie przekonywa mnie, ze kazda z nas reaguje tak
                samo...To jest niemozliwe...
                • paulia Re: wpadka.... 04.06.06, 15:55
                  :-)
                  Tu mnie ma zadnej sredniej. Skutecznosc antykoncepcji hormonalnej to 99,9 %, ale jesli juz chcesz to
                  moze byc 99%. Ten 1% to wlasnie przypadki, o ktorych pisalam wczesniej (chodzi o biegunke i
                  wymioty). Zampmnienia nie bierze sie pod uwage!
                  Oczywiscie kazdy organizm jest inny, ale dzialanie tabletek hormonalnych jest wielokierunkowe:
                  1) Wpływają na wydzielanie przez przysadkę hormonów bezpośrednio działających na jajniki hamują
                  dojrzewanie pęcherzyka jajnikowego i tym samym jajeczkowanie.
                  2) Zmniejszają reaktywność jajników na działanie hormonów przysadki
                  3) Inaktywują gonadotropiny przysadkowe (LH i FSH) krążące we krwi.
                  4) Zmniejszają wydzielanie przez jajniki wydzielanie estrogenów i progesteronu.
                  5) Wywołują w błonie śluzowej macicy zmiany uniemożliwiające zagnieżdżenie się zapłodnionej
                  komórki jajowej.
                  6) Powodują zagęszczenie śluzu szyjkowego.
                  7) Pobudzają skurcze jajowodów i zagęszczają obecny w nich śluz.
                  Tak wiec, nie ma praktycznie szans na niechciana ciaze.
                  Przekonalam Cie choc troche.
                  Jesli masz jakies przyklady o roznicach organizmow itp, chetnie je uslysze. Moze czegos nie wiem.
                  Pozdrawiam
                  p

                  • annajustyna Re: wpadka.... 06.06.06, 15:47
                    Tym bardziej jestem przeciwko hormonom branym dla celow praktycznych, a nie
                    zdrowotnych. Toz to gwalt na wlasnym organizmie!!!
                    • paulia Re: wpadka.... 07.06.06, 10:53
                      No dobrze, ale co powiesz np. na Diane, ktora sie bierze w celach zdrowotnych (tradzik) i ktora ma takze
                      dzialanie antykoncepcyjne?
                      • annajustyna Re: wpadka.... 07.06.06, 11:00
                        Bralam Diane pare lat (bo musialam). Zaczelam, jak mialam 16 lat. W koncu
                        trafilam na doswiadczonego lekarza, ktory kazal mi przejsc na inne srodki, a po
                        paru miesiacach moglam juz odstawic hormony i w koncu po wielu latach moj
                        organizm zrozumial, czym jest cykl...Wg mojego lekarza dlugotrwale branie Diane
                        rozleniwia przydatki i docelowo beda problemy z ciaza. Wiele lat bez zadnych
                        skutkow ubocznych moga brac Diane panie, ktore nie planuja juz dzieci...Aha, ten
                        lekarz byl (zmarl niedawno na atak serca) profesorem ginekologii polozniczej i
                        fizyki medycznej...
                        • paulia Re: wpadka.... 07.06.06, 12:55
                          Wiele lat bez zadnych
                          > skutkow ubocznych moga brac Diane panie, ktore nie planuja juz dzieci.

                          Teaz przecztaj poprzednie posty i zauwaz, ze sama sobie zaprzeczasz.
                          Ja tutaj juz koncze ta dystusje. Nie jestem zawzieta zwolenniczka pigulek, ale czasami mnie denerwuje
                          jak ludzie plota trzy po trzy (to tak ogolnie, nie bierz tego do siebie). Zeby sie na jakis temat rzetelnie
                          wypowiedziec to trzeba sie czasami zastanowic, lub przeczytac o tym niz powtarzac bezmyslnie po
                          innych.
                          Pozdrawiam
                          Paulia
                          • annajustyna Re: wpadka.... 07.06.06, 13:14
                            Chyba to Ty nie czytasz ze zrozumieniem. Wszedzie podkreslam, ze nie ejstesm
                            przeciwniczka hormonow, branych w celach leczniczych... Jetsetm przeciwko
                            hormonom branym przez ksiazkowo zdrowe dziewczyny tylko i wylacznie w celu
                            "praktycznym". To nie sa cukierki. Ale jak chce sie na kogos naskoczyc, to
                            zawsze sie znajdzie argumenty (chocby wyssane z palca)...Oprocz Diane sa inne
                            leki, mniej "rozleniwijace" przydatki...
              • ich11 96 % ma spirytus! ;) 11.07.06, 00:48
    • rejestracja34 Re: wpadka.... 28.05.06, 15:36
      No właśnie. Ja też się zastanawiam, jak ludzie to robią, że wpadają. Ja bym
      nawet chciała wpaść. Ciężko mi podjąć decyzję - czy już starać się o dziecko,
      czy jeszcze nie, więc może fajnie by było wpaść. Tylko że wydaje mi się to
      niemożliwe - mam wrażenie, że albo dopuszcza się możliwość poczęcia i w końcu
      poczyna, albo się nie dopuszcza i nie poczyna. Kto mi powie, jak "wpaść"?
      Chętnie poczytam rady doświadczonych ;)
      • annajustyna Re: wpadka.... 28.05.06, 18:11
        Wyrzuc z glowy (moze za pomoca hipnozy;) wszelka wiedze o plodnosci, cyklach,
        fazach, prezerwatywach i innych "instrumentach"...Tylko poprzez ignorancje to
        sobie tlumacze (chyba, ze ktos bral pod uwage mozliwosc poczecia i czuje sie
        "lekko" zadziwiony, to rozumiem)...A moze trzeba tak sie nasluchac RM, ze -mam
        na mysli ciaze przedslubne- mniejszym grzechem wydaje mu sie obcowanie w sensie
        biblijnym niz zapobieganie (moim skromnym zdaniem wiekszym grzechem jest
        ryzykowanie ciazy stanowiacej tragedie niz zapobieganie jej. Idealem byloby
        wtedy w ogole zrezygnowac z "uciech cielesnych", ale wiadomo, jak to jest)...Pzdr!
        • rejestracja34 Re: wpadka.... 28.05.06, 18:30
          Otóż to - wszystkie przypadki wpadek, o których słyszałam, są typu "myślałam, że
          w połowie cyklu jestem niepłodna" albo "pękła nam prezerwatywa", albo "myślałam,
          że te tabletki między innymi chronią przed ciążą". Może ja kupuję za mocne
          prezerwatywy? Bez hipnozy chyba rzeczywiście będzie ciężko o wpadkę...
          • annajustyna Re: wpadka.... 28.05.06, 18:44
            Tak sobie mysle, o ewentualnej nieplanowanej;) ciazy przy hormonach: nie u
            wszytskich kobiet daja one prawie 100% pewnosc (w koncu kazda znasz jest
            niepowtarzalna:))), poza tym picie alkoholu i niektore leki oslabiaja ich
            dzialanie, o silnym rozwolnieniu lub wymiotowaniu przed wchlonieciem tabletki
            nie wspominajac...
            • rejestracja34 Re: wpadka.... 28.05.06, 19:28
              Jeśli miałabym liczyć na to, że w przypadku zwrócenia (obojętnie którą drogą)
              świeżo połkniętej tabletki antykoncepcyjnej będę chroniona przed ciążą, to też
              musiałabym najpierw zostać poddana hipnozie itd. Tak czy siak ten sposób na
              wpadkę mnie nie dotyczy, bo żadnych tabletek nie łykam... ;) Pozdrawiam
            • drinkit Re: wpadka.... 03.06.06, 18:05
              annajustyna napisała:
              poza tym picie alkoholu i niektore leki oslabiaja ich
              > dzialanie,

              Leki - owszem, czasem wływaja na działanie tabletek, ale sam alkohol, jako taki
              NIE!!!! moze co najwyzej spowodowac wymioty, ale alkohol w zadnym wypadku nie
              ma wpływuna moc tabletek. Prosze nie rozpuszczac fałszywych plotek, przez to
              masa kobiet ma jakies schizy.
              • annajustyna Re: wpadka.... 03.06.06, 21:36
                To nie ja. To producent Diane...(info z ulotki, byc moze w npwej juz ich nie ma,
                ale tak wyczytalam, jak bralam jakies 10 lat temu)...
      • annubis74 Re: wpadka.... 29.05.06, 09:34
        jak sie jest w zwiazku/ małżenstwie, nie stosuje sie zabezpieczen, nie planuje
        sie dokładnie zajscia w ciąze, ale i nie wyklucza takiej możliwości to zadna
        wpadka...
        jak to sie rob? nie wiem, tez mysle sobie, ze lepiej byłoby sie zdac na los, co
        bedzie to bedzie, ale po to musze odstawic tabletk, a ciagle nie moge sie
        zdecydowac
    • grubaska20 Re: wpadka.... 29.05.06, 11:15
      któras z dziewczyn napisałą, że po hormonach wpadki być nie powinno hehe:) a ja
      na ten przykład w leżałam w św zofii na sali z dziewczyną, która urodziła
      piękne dziecko, na reglarnych tabletkach właśnie poczęte:) róóóżne rzeczy się
      zdarzają:)
      • judith79 Re: wpadka.... 29.05.06, 15:26
        heh taaak regularnych, wiesz ja tez znam taka co brala tabletki
        regularnie...kiedy jej sie akurat przypomnialo i...o rany zaszla w ciaze:P
    • skubaniutka Re: wpadka.... 30.05.06, 15:05
      oto odpowiedź "z pierwszej ręki":
      niebieskie durexy.
      polecam dla tych, co chcieliby wpaść ;)

      wcześniej długo brałam tabletki,
      ale były źle dobrane (prawdopodobnie)
      i mialam po nich niezłe schizy
      poza tym bóle głowy i cellulitis

      hehe od grudnia ubieglego roku miałam zacząć brać tabletki trójfazowe
      nie zdążyłam :DDD
      • rejestracja34 Re: wpadka.... 30.05.06, 16:46
        > oto odpowiedź "z pierwszej ręki":
        > niebieskie durexy.
        > polecam dla tych, co chcieliby wpaść ;)

        Te "extra safe"? Ja ich właśnie używam od jakiegoś czasu i nie mam niespodzianek
        :). Mogę prosić o szczegóły? Tzn. czy pękła, zsunęła się, czy co - ewentualnie
        może być na priv. Jestem strasznie ciekawa :).
        • annajustyna Re: wpadka.... 30.05.06, 17:07
          Sluchajcie, mam glupie pytanie, mozecie sie smiac;)))). Jak poznac, ze pekla
          prezerwatywa? Tzn. wyobrazam sobie, ze jak ulegnie wielkiemu peknieciu, to
          raczej ciezko nie zauwazyc, alemozliwe byloby, zeby np. pekniecie bylo tak
          malutkie, ze nawet nie wiemy, ze nastapilo????Przeciez nie bedziemy biec do
          lazienki i napelniac jje woda (to nie balonik ani detka), czy nie ma przecieku???
          • annubis74 Re: wpadka.... 30.05.06, 17:23
            zazwyczaj to peka chyba na czubku i zazwyczaj widac to nawet gołym:))) okiem.
            chociaz zdecydowanie nie jest to dobry moemnt na dokładne analizy:)))
          • caysee Re: wpadka.... 30.05.06, 17:26
            Wydaje mi sie, ze jak peknie, to jest to od razu do zobaczenia - przecieka.
            Ale nie wiem z doswiadczenia, bo mi nigdy nie pekla:D
          • malgorzata_i_mistrz Re: wpadka.... 30.05.06, 17:36
            > Przeciez nie bedziemy biec do lazienki i napelniac jje woda (to nie balonik ani
            > detka), czy nie ma przecieku???
            Mój były mąż tak robił ;) Ale nie polecam jego podejścia do seksualności i
            zabezpieczeń. W sumie, to nie polecam jego podejścia do niczego ;)))
          • black.lady Re: wpadka.... 04.06.06, 13:04

            Możesz sprawdzić testem ciążowym jakieś 3 tygodnie później... :)))
            • gosiaczek221 Re: wpadka.... 10.07.06, 13:59
              To ja jestem tym 1 %, jestem szczęśliwą mamą a moje dziecko zostało poczęte
              właśnie na tabletkach anty. Przy tym zaznaczam że brałam tabletki bardzo
              regularnie przez ładnych parę lat (około 5 - 6 lat).
          • zdzichu-nr1 Re: wpadka.... 10.07.06, 14:45
            Pęka zawsze na czubku i wtedy główka penisa wychodzi na światło dzienne. Nie ma
            siły aby tego nie zauważyć, zwłaszcza, że samo pęknięcie można też usłyszeć.
            Przy normalnym stosunku prezerwatywa bardzo rzadko pęka, zazwyczaj dzieje się
            tak wyłącznie przy niefachowym założeniu, gdy dostanie się pod nią bardzo duży
            pęcherzyk powietrza.

            Napełnianie wodą po stosunku to dziecinada, wystarczy delikatnie zdjąć ją z
            członka tak żeby się nie uświniła spermą po całości i lekko dmuchnąć. Jeśli się
            robi balonik, to wszystko jest ok. Z tym, że ma to sens jedynie wtedy gdy
            podejrzewamy, ze ktoś nam chciał zrobić chamski numer szpilką. W innych
            sytuacjach jest to idiotyczne, bo po pierwsze, nie ma prawa pęknąć, a po
            drugie, jeśli już pęknie w szczególnych okolicznościach , to jest to widoczne
            natychmiast, od razu i bez konieczności dodatkowych oględzin.

            • mlody_zonkos Re: wpadka.... 10.07.06, 15:12
              > Napełnianie wodą po stosunku to dziecinada, wystarczy delikatnie zdjąć ją z
              > członka tak żeby się nie uświniła spermą po całości i lekko dmuchnąć.

              no niby tak, ale w ten sposob to sie mozna niepotrzebnie tylko wystraszyc

              bo jak ta dziura jest w miejscu, ze tak powiem "powyzej" to wg Twojego testu
              wyjdzie, ze jest a przeciez ciaza to nie grozi

              ja bym proponowal odwrotnie tsetowac - nie dmuchac, a raczej wlozyc do ust, do
              tego miejsca gdzie jeszcze jest na sciankach sperma i ssac - jak nie przejdzie
              to OK, nawet jak pekla gdzies dalej to niczym to nie grozi
            • caysee Re: wpadka.... 10.07.06, 19:58
              > Napełnianie wodą po stosunku to dziecinada, wystarczy delikatnie zdjąć ją z
              > członka tak żeby się nie uświniła spermą po całości i lekko dmuchnąć.


              A kto ma dmuchnac, on czy ona? :>>>>>>>>>

              Pytanie nr 2: ile razy to robiles?






              ........Powiedz, ze zartujesz, prosze.
              • natalya20 Re: wpadka.... 10.07.06, 20:38
                uwazam ze jednak nieporownywalnie mniej dzieci rodzi sie z tabletek niz z metod
                naturalnych wiec nie ma co porownywac
                • rejestracja34 Re: wpadka.... 11.07.06, 00:24
                  natalya20 napisała:

                  > uwazam ze jednak nieporownywalnie mniej dzieci rodzi sie z tabletek niz z metod
                  >
                  > naturalnych wiec nie ma co porownywac

                  No wiesz, nieporównywalnie mniej dzieci rodzi się z kalendarzyka niż z tabletek
                  o nazwie witamina C, więc rzeczywiście nie ma co porównywać ;).

                  Na forach gazety - różnych takich o dzieciach, ciąży itd. jest wiele opisów
                  "wpadek". Wskaż mi takie, które się zdarzyły przy stosowaniu nowoczesnych "metod
                  naturalnych", czyli którejś metody objawowo-termicznej, a nie jakiegoś tam
                  średniowiecznego kalendarzyka, a ja w zamian wskażę takie, w których wpadka
                  nastąpiła przy przyjmowaniu nowoczesnych środków hormonalnych, a nie witaminy C.
                  Jak już zbierzemy próbki, będzie można porównać ;).
              • mad_die Re: wpadka.... 11.07.06, 23:51
                > > Napełnianie wodą po stosunku to dziecinada, wystarczy delikatnie zdjąć ją
                > z
                > > członka tak żeby się nie uświniła spermą po całości i lekko dmuchnąć.
                >
                >
                > A kto ma dmuchnac, on czy ona? :>>>>>>>>>
                >
                > Pytanie nr 2: ile razy to robiles?
                >
                >
                >




                HAHAHAHAHA:)

                dobre, dobre, dobre :D

                a tak na serio, mnie też zawsze ciekawiło, jak wygląda pęknieta gumka i jak to sprawdzić ;)
                • fuunia Do Skubaniutkiej 12.07.06, 11:51
                  nie generalizuj, że polecasz durexy osobom które chciałyby wpaść, używamy ich
                  z mężem od 5 lat i nigdy się nam nic nie przytrafiło, mało tego- spośród moich
                  koleżanek mężatek wpadały te które brały pigułki, a nie te które stosowały
                  prezerwatywy choć wskaźnik Pearla mówi co innego

                  Durexy górą!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka