facet699
10.10.14, 20:48
Czy wspomniałem coś o zakładaniu głupiego wątku? No raczej tak, wino się skończyło, posiłki w postaci mocniejszego drinka też. Temat dalej jest dla mnie bez sensu i nie potrzebuję rad. Opiszę go jako ciekawostkę z cyklu takich, które nie mają rozwiązania a w dodatku infantylny i dodajcie co tam sobie chcecie. Trochę mi to przypomina starą historię Anirat, z tym że tam to mogło mieć jakieś ciekawe zakończenie.
Taaa wstępu tyle o nic. No dobra, na pewnym portalu pojawiła się kobieta z mojego cabanowa, w moim wieku, ladana, z inteligentnym spojrzeniem i z mądrością na twarzy. No pokroju mojego ideału bo choć ładna to nie onieśmiela, może ładna głownie dla mnie, może już bredzę ale co mi tam. No fajna, nic tylko napisać i próbować swojego szczęścia. Tyle, że ja ze zdrowiem kuleję od wiosny, nie wiem jak bdzie dalej, nerwica mnie zżera na surowo bo nie jest fajnie... no nie nadaję się na randki, nie wypadnę dobrze... nie ma takiej szansy, może już nigdy nie powiem, że jestem zdrowy. Od strzała więc nie ma co próbować, chociaż myśl przyszła by jednak napisać, wziąć kontakt na przyszłość.... ale jak to tak, to oznacza, że jednak lepiej sobie kogoś zdrowego poszukać, po co z takim gadać. Totalny pat więc nie zrobię nic, za jakiś czas zniknie, może sobie kogoś znajdzie albo się zniechęci i wykasuje konto. No i o czym ja mówię, przecież pewnie by się i tak do mnie nie odezwała... a tak to choć mogę mieć myśli, że to mogło być możliwe.
Nie będę pisał o swoim zdrowiu, jak napisałrm post jest bezcelowy.... no może nie do końca.... jak tylko macie zdrowie nie traćcie nadziei, że kiedyś będzie tak jak tego chcecie