karaluchy

19.07.05, 15:47
w japonii o tej porze roku jest plaga karaluchow. biegaja w domach, szkolach,
restauracjach, po ulicach. sa doslownie wszedzie!! wlasnie wrocilem z onsen i
fajnie bylo do momentu gdy te olbrzymy zaczely sie ganiac. nie wiem czy
wiecie ze one tez potrafia fruuuwacsad
    • kapitankloss1 Re: karaluchy 19.07.05, 17:00
      Ja mam takiego 11 miesiecznego karaluszka w domu co dopiero zaczynie biegac w
      krotkim czasie. Fruwac chyba nie bedzie smile

      Wiem ze sa, choc ja mialem przyjemnosc nigdy w Japoni sie z nimi nie spotkac.
      • nekos Re: karaluchy 20.07.05, 16:41
        nigdy nic nie wiadomo. moze zostanie pilotemwink
    • kabuko Re: karaluchy 20.07.05, 19:33

      nekos napisał:

      > w japonii o tej porze roku jest plaga karaluchow.

      nie na Hokkaido smile)))))
      Pozdrawiam
      kabuko
      • nekos Re: karaluchy 21.07.05, 03:02
        ee, na tej waszej hokkaido jest chyba za dobrze.
        czas pomyslec o przeprowadzcewink
        • izabelai Re: karaluchy 22.07.05, 03:30
          no u nas tez ich multum. okropne sa. caly dom mamy obstawiony pulapkami na
          karaluchy ale te paskudy i tak jakos sie przedostaja. brrrrr.
          • nekos Re: karaluchy 22.07.05, 05:38
            u mnie jest to samosad(( i zauwazylem ze zawsze chodza parami. jak jednego
            zatluke to zawsze szukam drugiego.
            • kapitankloss1 Re: karaluchy 22.07.05, 15:19
              Okropne Nekos! Cale rodziny tepisz, a gdzie poszanowanie natury? Te
              karaluszki kedys beda na liscie obok wielorybow.

              zona mnie kiedyc przerazila tym co powiedzial jak miala kiedys part-time prace
              w salonie Toyoty jako recepcjonistka, i oczywiscie dziewczyna od podawania
              cherbaty. Pulapka zlapala karalucha a ona sie nad nim znecala, najpierw
              obcianac antenki a potem przyparzac goracym czajnikiem....

              .....I JA MAM Z TA OSOBA DZIECI ?!?!?!.....hehehe
              • nekos Re: karaluchy 22.07.05, 16:53
                eee, nic ich nie wytepi. trucizne jedza i dalej biegaja!!
                • mefs Re: karaluchy 25.07.05, 01:36
                  Co prawda w Japonii nie bylem, ale jak bylem w Alabamie, to te cosie zawsze
                  przychodzily z zewnatrz... nie dzialalo nic poza: zwinieta gazeta, ksiazka
                  telefoniczna, adidasem (jego spodnia strona). Jak to bydle bylo w zlewie, to
                  rownie dobry byl czajnik, a raczej jego wrzaca zawartosc. Nie bylo innej rady
                  jak codziennie wyrzucac smieci (ile moze zebrac smieci jeden facet, ktorego nie
                  ma w domu?), sprzatac natychmiast po posilku i porozkladac w roznych
                  strategicznych miejscach gazety, tak, by czas zlapania gazety, zwiniecia jej w
                  rulon i zabicie tego calowego (a zazwyczaj dluzszego) potwora okrytego chityna
                  byl jak najkrotszy i nie przekraczal 5 sekund. smile

                  Te karaluchy w Alabamie nie mialy zwyczaju latania, acz kto je tam wie?
                  • yabanjin Re: karaluchy 25.07.05, 10:09
                    japonczycy maja bardzo wyszukane reklamy srodkow przeciw karaluchom.
                    pamietam w telewizji taka kreskowke: karaluch zjada trucizne, ale zanim
                    zdechnie robi jeszcze kupke. Te kupke zjadaja jego pobratymce i wszyscy
                    zdychaja.
                    Ja zdechlem przed telewizorem.

                    Swoja droga, japonskie reklamy telewizyjne zasluguja na osobny watek na tym
                    forum... Ja tylko stwierdze, ze inteligencja narodu jest wprost proporcjonalna
                    do poziomu reklam, w jakie narod sie gapi.
                    • yawokim Re: karaluchy 25.07.05, 11:58
                      > forum... Ja tylko stwierdze, ze inteligencja narodu jest wprost
                      proporcjonalna
                      > do poziomu reklam, w jakie narod sie gapi.



                      hmm ... ostro poleciales ... nie widzialem duzo japonskich reklam,ale wygladaly
                      na raczej bardzo przyzwoite w pomysle i realizacji ...

                      • yabanjin Re: karaluchy 25.07.05, 13:17
                        posune sie nawet dalej: w moim odczuciu japonska telewizja publiczna to dno,
                        ktore obraca mozgi w tamagochi.
                        • logik_obiezyswiat Re: karaluchy 26.07.05, 11:38
                          Waratte ii tomo? Omoikkiri terebi? Sukuranburu? Enta-no kami-sama? Do których programów pijesz? Który japoński program jest głupszy od TNV-owskiej "Uwagi"?
                          • yabanjin TV 26.07.05, 14:03
                            Niski poziom programow tvnu nie jest argumentem.
                            W japonskiej telewizji denerwuje mnie to, ze w niemal kazdym programie
                            wystepuja te same twarze zawodowych geinojinow, ktorych jedynym zadaniem jest
                            lac sie po glowie plastikowymi mlotkami i zgrywac kretynow. Nawet do programow
                            popularno-naukowych - teoretycznie ambitnych programow - biora geinojinow. A
                            juz najgorsze sa geinojinki. Zal mi tylko kobiet w Japonii, ze pozwalaja, aby
                            publiczna telewizja kreowala wizerunek kobiety totalnej idiotki. Coz, pod
                            wieloma wzgledami feminizm w japonii nie wyszedl jeszcze z pieluch...

                            oczywiscie, kazdy oglada to co lubi i bynajmniej nie zachecam japonczykow do
                            kopiowania obcych wzorcow kultury tv, a juz na pewno nie polskiej tv...
                          • yabanjin TV 26.07.05, 14:04
                            ... a Panu Logikowi po przyjacielsku radze mniej japonskiej tv w ramach higieny
                            umyslowej...smile
                            • logik_obiezyswiat Re: TV 27.07.05, 10:05
                              Jesteś zabetonowany po pachy swoją kulturą i to jest właśnie bardzo niehigieniczne - nie dziwię się, że japońska TV powoduje u Ciebie swędzenie.
                              Walenie się młotkami, puszczanie bąków i obmacywanie piersi ma funkcję resetującą mózg telewidza, jednak jest to góra 3-4% programów. Zadziwiające, że cudzoziemcy krytykujący japońską telewizję znają wyłącznie programy powyższego typu (oczywiście dlatego, że pociąga ich w japońskiej TV to, czego nie mają u siebie). Abstrahując od tego, że tradycja robienia z siebie idioty ma w Japonii długą tradycję (tsukkomi / boke), nawet takie programy bardzo często przekazują widzom wiedzę, której przeważnie nie posiadają (sic!), jak ta, że zostawiony na dłużej słoik kimuchi eksploduje nawet w lodówce, a od zostawionego spinacza przy magnesie wtyczki czajnika spowoduje iskrzenie i pożar.
                              Armia zawodowych "osobistości/twarzy telewizyjnych" ma duże szanse na zostanie standardem telewizji na świecie. Ludzie programują nagrywarki, żeby nagrywały programy z ich ulubieńcami, lub ich znienawidzonymi "talentami", żeby zobaczyć jak się zbłaźnili. Potem kupują "Friday" i inne brukowce (np. tzw. "dzienniki sportowe"), żeby zobaczyć jak pan X spotkał się z potajemnie z pania Z po nagraniu programu ABC - im więcej rozpoznawalnych gwiazd, tym lepiej kręci się biznes, lepiej sprzedają reklamy, itd.
                              Ten system może Ci się nie podobać, oczywiście, ale japońskie stacje TV bardzo dokładnie znają potrzeby swoich widzów, badania opinii publicznej robią bardzo wyrafinowane i dlatego zarabiają ogromne pieniądze. Na pewno jest to dla Ciebie bardzo irytujące, ale Twój głos nigdy nie będzie się dla nich liczył (jak i mój). Jednak wypowiedzi typu "japońska TV jest głupia" są śmieszne, bo wszędzie znajdziesz programy "poniżej krytyki", no może poza takimi krajami jak Chiny, gdzie rząd udaje, że ich naród będzie mądrzejszy bez "rozrywki niskich lotów". Ale założę się, że po 10 godzinach pracy i Chińczyk przełączyłby z Monty Pythona na Benny Hilla czy Jasia Fasolę, żeby móc wyłączyć mózg i przeczyścić "kanały" pustym rubasznym śmiechem. A Ty nie dlatego oglądałeś te programy "z piszczącym młotkiem"? Beat Takeshi wali nim w łeb któregoś z medalistów. Założę się, że większość Polaków chciałaby zobaczyć Pazurę ciągnącego za uszy Korzeniowskiego bez względu na głosy, że ludzie to już umiaru nie mają. Pewnie niektórzy cudzoziemcy stwierdziliby po obejrzeniu takiego programu, że polska TV jest głupia. Przy tej logice stwierdzenie, że każdy Polak jest bogaty bo Kulczyk jest bogaty - staje się prawdziwe.
                              • yabanjin Re: TV 27.07.05, 11:14
                                > Walenie się młotkami, puszczanie bąków i obmacywanie piersi ma funkcję
                                resetującą mózg telewidza, jednak jest to góra 3-4% programów.

                                Tylko 3-4%? O cholercia, to ja chyba wbrew rachunku prawdopodobienstwa zawsze
                                na nie trafialem. Ale nie bede sie klocil - zapewne wiesz lepiej, bo wiecej
                                spedzasz czasu przed telewizorem smile
                                Slusznie stwierdzles, ze funkcja tych programow jest zresetowanie mozgu
                                telewidza i odczyszczenie kanalow. Mnie chodzi o to, ze w moim odczuciu
                                japonska tv wylacznie resetuje.

                                > Ten system może Ci się nie podobać, oczywiście, ale japońskie stacje TV
                                bardzo dokładnie znają potrzeby swoich widzów, badania opinii publicznej robią
                                bardzo wyrafinowane i dlatego zarabiają ogromne pieniądze.

                                Z jednej strony wychodza na przeciw oczekiwaniom widza, a z drugiej kreuja ich
                                gusty i oczekiwania - sprzezenie zwrotne. A mnie nie podobaja sie gusty
                                promowane przez tv, bo wg mnie obracaja ludzi w bezmyslne warzywka.
                                Jest takie powiedzeenie: zly pieniadz wypiera dobry. Odnosi sie ono nie tylko
                                do ekonomii. W japonskiej tv kicz wyparl wszystko, co bylo do wyparcia.
                                • yawokim Re: TV 27.07.05, 12:04
                                  masz bardzo radykalne zdanie ale mysle, ze mozna je odniesc do kazdej-zadnej
                                  telewizji ... to masz z ogladania pudla co potrafisz samemu tam znalezc ...
                                  • logik_obiezyswiat Re: TV 30.07.05, 16:38
                                    Moze i racja, ze TV nie jest czymś, co przyprawi człowieka o geniusz, jest jednak niezwykle bogatym źródłem wiedzy o danym narodzie.
                                    Yabanjin - zdajesz się oglądać TV tylko w godzinach szczytu oglądalności i stronisz od programów np na kanale edukacyjnym NHK. Cóż, Twój wybór, ale na pewno nie upoważnia Cię do całościowych ocen.
                                    Telewizja może zrobić wodę z mózgu każdemu, kto jest na to podatny. Inni mogą wynieść z każdego programu jakąś wiedzę. Spróbuj pooglądać analitycznie, bez zbutniego angażowania się w program ;D
                                    • yabanjin Re: TV 30.07.05, 17:09
                                      jest kilka programów, które lubiłem oglądać, Project X, NHK Special i Close Up
                                      Gendai... ale mam wrażenie, że w japońskiej telewizji jest dużo mniej dobrej
                                      publicystyki niż gdzie indziej...
                                      poza tym kablówka jest mizerna...

                                      Jedna rzecz mnie bardzo irytuje w japońskiej publicystyce, mianowicie że zawsze
                                      kiedy pojawia się obcokrajwowiec, dubbingują jego głos. Zazwyczaj imitują głos
                                      pijaczka, "oyaji" albo bandziora. Nie dziwota, że Japończycy boją się potem
                                      gaijnów i uważają, że za granicą jest niebezpiecznie...
                                      Rzetelne dziennikarstwo w moim przekonaniu powinno się powstrzymywać od
                                      podekstów i nachalnego imputowania ocen, ale japończycy zawsze muszą wyskoczyć
                                      z tym kretyńskim dubbingiem.
                                      Druga sprawa to wszechobecne podpisy, które też w sposób niezwykle "objektywny"
                                      podkreślają najważniejszą część wypowiedzi...
                                      • logik_obiezyswiat Re: TV 31.07.05, 11:03
                                        yabanjin napisał:

                                        > jest kilka programów, które lubiłem oglądać,

                                        Nie może być, a jednak!

                                        > Gendai... ale mam wrażenie, że w japońskiej telewizji jest dużo mniej dobrej
                                        > publicystyki niż gdzie indziej...

                                        Japończycy nie poszukują publicystki w telewizji. Zauważ jaki procent prenumeruje gazety codzienne.

                                        > poza tym kablówka jest mizerna...

                                        A które programy z kilkuset wybrałeś do pakietu? MTV-Japan i Cartoon Network? Przypuszczam, że masz pakiet minimum - zgadłem? To, że Japończykom wystarcza kilka podstawowych kanałów naziemnych powinno Ci powiedzieć coś o telewizji w Japonii w ogóle.

                                        > Jedna rzecz mnie bardzo irytuje w japońskiej publicystyce, mianowicie że zawsze kiedy pojawia się obcokrajwowiec, dubbingują jego głos.

                                        Twoje "zawsze", "cała", "wszystkie" to typowe "stereotype makers". Możesz uogólniać, kiedy proporcje wynoszą 95% do 5% (choć wiadomo, że to też może być przekłamanie - patrz: liczba katolików w Polsce), ale tylko wtedy. Japończycy dubbingują przede wszystkim ludzi na ulicy, a nie osoby publiczne i robią to przeważnie w programach rozrywkowych. Każdy głos dopasowany jest do postaci (schematy głosowe czy rysunkowe to podstawy japońskiej pop-kultury), a wypowiedź dopasowana jest do poziomu programu.

                                        > Zazwyczaj imitują głos
                                        > pijaczka, "oyaji" albo bandziora.

                                        Dobrze, że dodałeś "zazwyczaj", bo ktoś pomyślałby, że dziewczynki, chłopcy i staruszki też tak mówią. Jeśli pokazują zakapiora czy gościa z czerwonym nosem, będzie miał odpowiedni głos - spójrz jak inne kraje to robią i przemyśl czy ktoś wychowany w "bezdubbingowej" kulturze może się wypowiadać w tym temacie bez narażania się na śmieszność.

                                        > Nie dziwota, że Japończycy boją się potem
                                        > gaijnów i uważają, że za granicą jest niebezpiecznie...

                                        Znowu manipulacja. Dobrze wiesz, że to nie jest przyczyna ich strachu, nikogo nie nabierzesz. Ale tak na marginesie w większości przypadków mają rację, że się boją. W każdym kraju (szczególnie monokulturowym) mogą spotkać się z ksenofobią, mają też ksenofobów u siebie, choć proporcje są różne. Cudzoziemiec-barbarzyńca (yabanjin), bardzo często prowokuje te zachowania swoim "cool" zachowaniem, wypowiedziami - przerażając nimi tubylców.

                                        > Rzetelne dziennikarstwo w moim przekonaniu powinno się powstrzymywać od
                                        > podekstów i nachalnego imputowania ocen, ale japończycy zawsze muszą wyskoczyć
                                        > z tym kretyńskim dubbingiem.

                                        W publicystycznych programach?! Przecież prawdziwej publicystyki prawie nie ma w japońskiej TV, a jeśli już się zdarzy i cytowane są wypowiedzi nagrywane na ulicy, dubbing pijaczka byłby wbrew bezstronności programu. Podaj mi temat programu i treść wypowiedzi z głosem zakapiora, albo przestań wprowadzać ludzi w błąd. Ktoś tu próbuje zrobić ludziom wodę z mózgu - japońska TV, czy Ty?

                                        > Druga sprawa to wszechobecne podpisy, które też w sposób niezwykle "objektywny" podkreślają najważniejszą część wypowiedzi...

                                        Znów piszesz o programach rozrywkowych sugerując, że to dzienniki koloryzują wypowiedzi obcych polityków? Kto oglądałby program publicystyczny, który jest wyraźnie stronniczy? Chcesz powiedzieć, że japońska TV przypomina chińską?
                                        Piszesz najpierw, że nie oglądasz wiele japońskiej TV, potem piszesz, że "zawsze", że "wszyscy". Logika logika drży.
                                        Niejako zawodowo (obieżyświat) oglądam dużo różnych telewizji (szególnie tam, gdzie monsuny i inne opady), także dla języków, bo TV to skarbnica trendów językowych. Dla głębszego zrozumienia danego narodu powinieneś "zniżyć się", jak to pewnie byś nazwał, i zgłębić mechanizmy popkultury danego kraju. Powierzchowne oceny typu "japońska telewizja jest głupia" mogą zrobić wrażenie na kimś spoza Japonii, ale pamiętaj, że są tu również tacy, którzy obcują z nią przynajmniej o dekadę dłużej od Ciebie - na nich nie zrobisz żadnego wrażenia, za to ośmieszysz się płytkością obserwacji i analizy.
                                        • yabanjin WOW!! 31.07.05, 13:22
                                          > pamiętaj, że są tu również tacy, którzy obcują z nią przynajmniej o dekadę
                                          dłużej od Ciebie

                                          WOW! Aż tak długo? Skąd wiesz, jak ja długo obcowałem z japońską TV? Musisz
                                          mieć sporo lat, a brzmisz całkiem.. ehm..."młodo".
                                          Jeśli masz sporo doświadczeń z Japonii, to może coś napiszesz i opublikujesz w
                                          formie książki? Z chęcią przeczytam "Bezczelność w Tokio."
                                          • logik_obiezyswiat Re: WOW!! 02.08.05, 14:31
                                            yabanjin napisał:

                                            > > pamiętaj, że są tu również tacy, którzy obcują z nią przynajmniej o dekad
                                            > ę
                                            > dłużej od Ciebie
                                            >
                                            > WOW! Aż tak długo? Skąd wiesz, jak ja długo obcowałem z japońską TV? Musisz
                                            > mieć sporo lat, a brzmisz całkiem.. ehm..."młodo".

                                            Napisałem "są tu tacy", a nie "ja". A wiem, że są tu tacy - przynajmniej 3-4 osoby regularnie tu zaglądające obcują z Japonią dłużej niż ja - 25-30 lat. To oni śmieją się (płaczą) najgłośniej, ale szkoda im palców.

                                            > Jeśli masz sporo doświadczeń z Japonii, to może coś napiszesz i opublikujesz w
                                            > formie książki? Z chęcią przeczytam "Bezczelność w Tokio."

                                            Bardzo chętnie napisałbym o bezczelności w Tokio (bo jest okropna), ale widząc jak zdeaktualizowana jest książka opisująca Japonię po 10 latach, odechciewa mi się (zresztą pisanie o samym Tokio spacza obraz "normalnej" Japonii). Napiszę pewnie kiedyś coś ogólnego o wielu krajach. Zbieram materiały już dwie dekady i jestem dość stary, choć do wnuków jeszcze kawałek (chyba, że o czymś nie wiem). Brzmię młodo? Bardzo mnie to cieszy. Mówią na mnie Zelig, potrafię się dostosować do środowiska, dlatego pracuję jako obieżyświat.

                                            A że pojawiam się nagle i pstrykam w nos? Na każdym forum powinien być taki ktoś, ludzie zastanawiają się wtedy dwa razy, zanim coś napiszą. Sprawdzą to, co piszą, pohamują się z "Japońcami". Proszę zobaczyć jak ten moralny niepokój działa - jakiś lurker nie wytrzymał i zwyzywał mnie od trolli, bo przez mnie nie może nic sensownego napisać!
                                            • chiara76 Re: WOW!! 02.08.05, 14:36
                                              logik_obiezyswiat napisał:

                                              > ować do środowiska, dlatego pracuję jako obieżyświat.
                                              >
                                              > A że pojawiam się nagle i pstrykam w nos? Na każdym forum powinien być taki
                                              kto
                                              > ś, ludzie zastanawiają się wtedy dwa razy, zanim coś napiszą. Sprawdzą to, co
                                              p
                                              > iszą, pohamują się z "Japońcami". Proszę zobaczyć jak ten moralny niepokój
                                              dzia
                                              > ła - jakiś lurker nie wytrzymał i zwyzywał mnie od trolli, bo przez mnie nie
                                              mo
                                              > że nic sensownego napisać!




                                              eeee, tam logik, nie schlebiaj sobiewink
                                              Mnie tam akurat Twoja opinia nie przeszkadza w pisaniu co chcę i kiedy chcęwinki
                                              Wierz mi, nie zastanawiam się dwa razy, nawet jeśli mi napiszesz, że piszę
                                              bzdury.

                                              Ale i tak widzę, że masz misje. No cóż, każdy ma jakąś...

                                              Pozdrawiam, wypoczęta i opalona Chiara.
                                              • logik_obiezyswiat Re: WOW!! 02.08.05, 16:24
                                                chiara76 napisała:

                                                > eeee, tam logik, nie schlebiaj sobiewink

                                                Gdzieżbym śmiał!

                                                > Ale i tak widzę, że masz misje. No cóż, każdy ma jakąś...

                                                Nazywaj to jak chcesz. Straszę wyłącznie z egoistycznych pobudek, dbam o własną higienę czytelniczą (choć przecież zyskałoby na tym również to fajnie rozwijające się forum, prawda?). Czytanie tych samych niesaprawdzonych, wyssanych z palca stereotypowych pierdół na Internecie przywołuje zmory, a przez chamstwo nawet najciekawsza internetwowa wymian zdań kończy się przeważnie ucieczką tych, którzy mieli najwięcej do powiedzenia. Gdyby było "higieniczniej" i grzeczniej odzywałyby się osoby, na których opinii najbardziej by mi zależało. A tak to mogę jedynie wychodzić na najmądrzejszego we wsi, kiedy wszyscy w polu.
                                                • chiara76 :))) 02.08.05, 16:41
                                                  jak Ty mi dziś humor poprawiaszsmile
                                                  Dzięki, lepiej mi się rozpakowywuje po cudownych wakacjach.

                                                  Ja więc dziś nie w polu a w robocie (pranie, prasowanie i takie tamwink
                                                  Typowe czynności przykładnej japońskiej gospodyni, coby na temat nieco byłowink
                                                • mefs Re: WOW!! 02.08.05, 17:08
                                                  hmmm... skoro juz ciskasz garscia piachu w przepracowane tryby tego forum i
                                                  czekasz na reakcje, to moze naprawde zaloz kilka fajnych watkow i podziel sie z
                                                  nami swoimi spostrzezeniami i przemysleniami. Wyjdzie to calej reszcie na dobre
                                                  (nawet jesli znow zostaniesz nazwany per 'troll jaskiniowy', a moze jakis inny
                                                  'ghul', czy cos bardziej dalekowschodniego). Wiekszosci z nas na tych wyspach
                                                  nie bylo i moze sie okazac, ze nie bedzie nigdy, a ciekawosc bardzo prosi by byc
                                                  zaspokojona... wiec? zatem? moze sie przelamiesz?
                                                  "Bezsennosc..." zdezaktualizowana - jasne, ze jest, masz lepsze spostrzezenia?
                                                  pisz - pozniej wydasz ksiazke i w niej bedziemy sie rozczytywac, bo jest na to
                                                  popyt. Jak wydasz swoja wersje opisu Japonii i bedziesz w Lodzi na wieczorze
                                                  autorskim, to z pewnoscia przyjde i zadam kilka pytan, moze beda sztampowate, a
                                                  moze wywiaze sie z tego ciekawa dyskusja.
                                                  Musisz tylko zaczac...
                                                  • logik_obiezyswiat Re: WOW!! 02.08.05, 21:05
                                                    Bardzo dziekuje za wiele rad i cieplych slow, cennych porad. Kiedys moze wezme sie za pianie, ale brak mi polotu autora Bezsennosci, a slawa to mozna mnie straszyc. Za kwadrans wyjezdzam w las, jak wroce do cywilizaci to umieszcze wymedytowane homonimy polsko-japonkie. Moze sie uzbiera.
                                                    Z tych samych przyczyn (dlugie przerwy) nie moge rozpoczynac watkow, nie mialby kto ich poprowadzic...
                                                    Itte kimasu.
                                                  • mefs Re: WOW!! 03.08.05, 15:54
                                                    eeee... marna wymowka smile
                                                    Wszystko opiera sie o zasade - jak nie zaczniesz, to nie bedziesz wiedzial, czy
                                                    sie uda. Gdybanie ma same zle strony...
                                                    Licze, ze po Twoim powrocie bedzie mozna poczytac kilka ciekawych rzeczy. Milego
                                                    obcowania z drzewami (uwazaj na niskie galezie)!
    • chiara76 Re: karaluchy 26.07.05, 19:44
      ja tez dzis widzialam karaluchawink w hotelu. Szybko sie z nim rozprawilismy, a
      co!smile Duzy i krzepki byl chlopakwink)
Pełna wersja