krzysiek133
22.08.07, 11:28
Na fotkach wstawiłem 3 zdjęcia swojej pustułki. Ptaka dostałem od
pani, która znalazła go na ulicy. Był jeszcze w puchu. W ostatnim
dniu lipca wypuściłem go na wolność. Dzisiaj (22.08.2007) pustułka
lata "w pola" ale wraca na noc w oklice mojego domu. Gdy nie uda się
jej polowanie potrafi domagac się mięsa przylatując pod nogi.
Reaguje także na gwizdanie. Wystarczy głośniej zagwizdać (robię to,
nieudolnie naśladując myszołowa) aby nad głową pojawiła się moja
wychowanka. Ze sporadycznych obserwacji (sobotnio -niedzielnych)
mogę stwierdzić, że jej głównym pokarmem, zdobywanym samodzielnie,
są owady. Niewielką gąsienicę potrafi wypatrzyć z odległości
kilkunastu metrów. Nie odpusci także konikowi polnemu. Nie reaguje
na wróble, mazurki itp. gości mojego karmnika. Na dzisiaj uknułem
teorię, że wyginięcie pustułek na terenach wiejskich może być
wynikiem zwalczania owadów środkami chemicznymi.
----
przygody-krzysia.blog.onet.pl/2,ID237573157,index.html