IP: 202.95.14.* 26.04.04, 05:40
do moich ulubionych
"prywatnych kontraktorow"
z gestapo

doszlusowal nowy logizm

"dwustronna wymiana ognia"
kontekst?
"po wybuchu bomby amerykanscy zolnierze ostrzelali grupe dzieci"
"dzieci zginely w dwustronnej wymianie..."

lusterka nosily na sobie czy co?

nostromo
Obserwuj wątek
    • cs137 Ile warte jest to, co piszesz, Nostromo 26.04.04, 05:47
      Tutaj masz napisane:

      groszek.741.com/Nostromo/nostr3.JPG
      Serdecznosci, Cees
      • Gość: n0str0m0 ile jest warty post czeska...? sie nie dowiem... IP: 202.95.14.* 26.04.04, 06:19
        beter lak nekst tajm groszek
        ja tam nawet proszony w pewne miejsca nie chodze

        a co... masz nowy poemat gotowy?

        nostromo
        • cs137 Re: ile jest warty post czeska...? sie nie dowiem 26.04.04, 08:01
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > beter lak nekst tajm groszek

          Odpowiedz pisząc w tym samym języku, proszę, co ja napisałem.
          Ty mówisz po chińsku, prawda?

          Serdecznosci, Cees
          • Gość: n0str0m0 czesiek, a po polsku rozumiesz?/nt IP: 202.95.14.* 26.04.04, 13:39
      • Gość: siedem Re: Ile warte jest to, co piszesz, Nostromo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 08:16
        cs137 napisał:

        > Tutaj masz napisane:

        kurwa, jaki debil

        5040
    • galba Brak dobrej woli i chęci zrozumienia 26.04.04, 09:23
      Amerykanie zaczęli strzelać do ostrzeliwujących ich bandytów. Na linii ognia
      były dzieci. Ot cała tajemnica.

      Bandyci BinLadena zaczęli brać na cel dzieci i chorych (atak na szpital) -
      chyba już nikt nie ma wątpliwości z kim walczymy.

      G.
      • Gość: n0str0m0 Brak potrzeby mowienia prawdy IP: 202.95.14.* 26.04.04, 13:05
        jaki bin laden?
        jaka alkaida?

        galbo, istnieja oprocz teorii konspiracji takie drobnostki jak
        FAKTY
        a te niestety nie sa zgodne z oficjalna wersja
        co zmienia sie z tygodnia na tydzien

        alkaida z ladenem
        (bylym [?] amerykanskim sojusznikiem od ruskiej okupacji i facetem swiatowem)
        mieszka w afganistanie
        w ktorym zabraklo spektakularnych celow
        (slowa rumsfelda i busza)

        w tym samym afganistanie
        z ktorego bez zadnej pompy amerykanie sie wycofali
        BEZ OSIAGNIECIA PODSTAWOWYCH CELOW WOJNY
        (wiesz, obrona ameryki przed terroryzmem, 9/11, network terroru...)

        irak zas grozic nikomu nie mogl
        pomimo strzalek powella i zdjec smieciarek z bronia masowego razenia
        ten kraj pod wodza tyrana
        byl antyklerykalna OAZA
        co grozic ameryce ani innym nie mogla bo zeby jej dawno wybili...

        faceci z krzta honoru
        zmuszani do falszywego swiadectwa przeciwko saddamowi
        (bylemu amerykanskiemu sojusznikowi z calowaniem dubeltowym wlacznie)
        podcinali sobie zyly
        lecz oczywiscie walec propagandy i po nich przejechal...

        wiec "bandyci bin ladena"
        nawet przyjmujac ze masz racje (!)
        zostali stworzeni wlasnie amerykanskim najazdem
        bo wczesniej ich tam nie bylo

        moim skromnym zdaniem
        nazywanie powstancow irackich benladzkimi bandytami
        to jednak spora przesada
        (choc wcale nie jest niemozliwy udzial bojownikow z zewnatrz...
        podobnie jak i w afganistanie przeciw ruskim nie tylko afganie walczyli)

        qed

        nostromo
        • andrzejg Re: Brak potrzeby mowienia prawdy 26.04.04, 13:25
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          >
          > wiec "bandyci bin ladena"
          > nawet przyjmujac ze masz racje (!)
          > zostali stworzeni wlasnie amerykanskim najazdem
          > bo wczesniej ich tam nie bylo
          >
          > moim skromnym zdaniem
          > nazywanie powstancow irackich benladzkimi bandytami
          > to jednak spora przesada
          > (choc wcale nie jest niemozliwy udzial bojownikow z zewnatrz...
          > podobnie jak i w afganistanie przeciw ruskim nie tylko afganie walczyli)
          >
          > qed
          >
          > nostromo

          w kwesti nazewnictwa walczących stron można sie spierać bez końca,ale zostałes przyłapany na manipulacji informacją dla własnych celów:

          "dwustronna wymiana ognia"
          kontekst?
          "po wybuchu bomby amerykanscy zolnierze ostrzelali grupe dzieci"
          "dzieci zginely w dwustronnej wymianie..."

          lusterka nosily na sobie czy co?

          nostromo

          Czyż z powyzszego nie wynika,ze Amerykanie ostrzeliali się z dziecmi?

          A.
          • Gość: n0str0m0 wynik IP: 202.95.14.* 26.04.04, 13:36
            jakikolwiek by nie byl
            prawie zupelnie skutecznie nie prowadzi do czesciowego wyjasnienia polprawd

            budowa jakich drog i mostow
            zajmuja sie cwilni kontraktorzy?

            od jakich kul NIE gina dzieci
            w dwustronnej wymianie ognia?

            nostromo
            • galba Wystarczy chcieć... 26.04.04, 13:59
              a. nie zapominaj, że te dzieci (i pacjenci szpitali!) giną nie bo tak się chce
              US-Army tylko dlatego, że bandyci z Al-Kaidy do nich strzelają lub się za nimi
              chowają.

              b. USA nie wycofały się z Afganistanu o czym pisałeś w poprzednim poscie.

              c. Jakie mosty i drogi? Normalne - z asfaltu, betonu czy czego tam jeszcze. Tak
              samo jak szkoły, elektrownie, sieci przesyłowe i transmisyjne - żeby to
              wiedzieć nie wystarczy oglądać relacji w mediach dla, których newsem jest
              jedynie trup. Trzeba poczytać coś mądrzejszego - osobiście polecam The
              Economist, którzy mimo skrzywienia prounijnego zamieszcza w miarę obiektywne
              relacje z tamtego rejonu. Można wtedy dowiedzieć się, że 80 procent
              ankietowanych Irakijczyków CIESZY SIĘ, że Amerykanie wykopali Saddama i mają
              nadzieję, że teraz nie zostawią ich oni na pastwę bandy kryminalistów i obcych
              najemników. Można również poczytać o znacznym WZROŚCIE POZIOMU ŻYCIA na
              terenach nieobjętych działalnością band terrorystycznych, można przeczytać o
              luksusach o jakich wcześniej nawet w Iraku nie wiedziano, że istnieją (np.
              powszechny dostęp do najnowszych osiągnięć telekomunikacji), można przeczytać o
              wioskach, które mają dostęp do bieżącej, czystej wody przywrócony po... 25
              latach, można przeczytać...

              Można wiele przeczytać - tylko trzeba chcieć.

              G.
              • Gość: n0str0m0 Re: Wystarczy chcieć... IP: 202.95.14.* 26.04.04, 14:14
                widocznie honor i niepodleglosc
                sa dla nich wazniejsze niz 25% poprawa

                zaslanianie sie osama to siwy dym
                a dygresje o poprawie to opakowanie zastepcze

                caly watek zaczalem od apelu o prawde
                i go powtorze
                czemu najemnikow trzeba kontraktorami zwac
                kule amerykanskie nazywa sie dwustronnymi
                a wojna "spowodowana" bezposrednim zagrozeniem irackim bmr
                jest nagle dobrodziejstwem dla prostego ludu w turbanie

                nikomu jeszcze jezyk nie sczernial od mowienia prawdy

                nostromo
        • panidanka Re: Brak potrzeby mowienia prawdy w oparciu o... 26.04.04, 13:54
          nowomodę starą jak swiat


          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          >
          > moim skromnym zdaniem
          > nazywanie powstancow irackich benladzkimi bandytami
          > to jednak spora przesada
          > (choc wcale nie jest niemozliwy udzial bojownikow z zewnatrz...
          > podobnie jak i w afganistanie przeciw ruskim nie tylko afganie walczyli)
          >
          > qed
          >
          > nostromo

          jeśli w strategii wojny (nawe wyzwoleńczej) stosuje się terroryzm, to już nie
          można tych co stosują taką strategię wojenną nazywać partzantami lub bojownikami
          chyba że...
          uznaje się samemu iż terroryzm wobec niewinnych (kobiet,dzieci i wszystkich
          tych co nawet kamienia nie wezmą do ręki by nim rzucić) jest usprawiedliwiony
          ale to przecież dowodziłoby głupoty szerządzego takie podejście, chyba że po
          to, aby mieć alibi do użycia terroryzmu jako metody walki

          i dałeś się wpuścić w taką manipulację?


          rzucać kamieniami na czołgi czy uzbrojonych we wszelką broń żołnierzy?
          uzbrojonych także po to, aby ZNIECHĘCAĆ potencjalnych rzucaczy kamieni

          i co ty tu za propagandę siejesz nostromo?
          chyba po to, aby westprzeć tych, którzy 'prowokują' alibi do użycia terroryzmu
          jako metody walki

          i komu ty nostromo chcesz wodę z mózgu zrobić?

          danka
          • Gość: n0str0m0 danusiu IP: 202.95.14.* 26.04.04, 14:03
            gdyby mi sie udalo tobie zrobic wode z mozgu
            to i tak bym to uznal za sukces
            od dziecka nie znosze kisielu

            > jeśli w strategii wojny (nawe wyzwoleńczej) stosuje się terroryzm, to już nie
            > można tych co stosują taką strategię wojenną nazywać partzantami...

            zgadza sie
            AK wedlug nazistow to przeciez banditen

            terrorysci...
            czyz to nie ci co po kryjomu zakradna sie do obcego kraju
            i burza po nocy z ukradka...

            tobie danusiu jakas nowa definicja terroryzmu by sie przydala
            bo jak w takim razie nazwiesz "niewidzialne bombowce"
            ???

            i kto ci powiedzial
            ze popieram terroryzm wobec niewinnych?

            absolutnie sie zgadzam
            zolnierzy strzelajacych do dzieci
            czy uzywajacych takowe jako zywa tarcze
            za pejsate jaja bym wieszal...

            i ty co poeamty piszesz o swoim ilorazie
            dajesz sie wpuszczac w taka manipulacje?

            to co, kisiel tylko - czy zla wola?

            nostromo
            • galba Nie spodziewałem się po tobie antypolskich tekstów 26.04.04, 14:10
              > zgadza sie
              > AK wedlug nazistow to przeciez banditen

              Stawianie AK w jednym szeregu z bandytami B.Ladena i S.Hussaina to czyn godny
              sen. Jarzębowskiego. Wstydź się! Nie przypominam sobie by AK wysadzała w
              powietrze autobusy pełne polskich dzieci, by ostrzeliwała rakietami polskie
              szpitale, by w 1938 atakowała cele w Rzeszy, etc.

              G.
              • Gość: n0str0m0 nie antypolskie... IP: 202.95.14.* 26.04.04, 14:19
                natomiast zdecydowanie antyamerykanski
                gdyz to oni dla mnie sa nazistami XXI wieku

                nostromo
                • galba Kiedyś zadałeś mi pewne pytanie 26.04.04, 14:23
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > natomiast zdecydowanie antyamerykanski
                  > gdyz to oni dla mnie sa nazistami XXI wieku
                  >
                  > nostromo

                  Dziś mogę ci na nie odpowiedzieć:
                  Na Samoobronę - doskonale będziecie się tam czuli we trójkę: Ty, VuCet i Indris.

                  G.
                  • Gość: n0str0m0 galbo... IP: 202.95.14.* 26.04.04, 14:32
                    dziekuje za pamiec
                    choc nie po drodze mi

                    o tym jednak innym razem
                    smile

                    nostromo
              • gini Re: Nie spodziewałem się po tobie antypolskich te 26.04.04, 14:20
                Wojska amerykanskie weszly do Ieraku by znalezc tam bron masowego razenia .
                Broni tej nie znaleziono, Amerykanie sa tam nadal.Coz dziwnego w tym, ze Ir
                • gini Re: Nie spodziewałem się po tobie antypolskich te 26.04.04, 14:22
                  gini napisała:

                  > Wojska amerykanskie weszly do Ieraku by znalezc tam bron masowego razenia .
                  > Broni tej nie znaleziono, Amerykanie sa tam nadal.Coz dziwnego w tym, ze
                  Irakijczycy ichh tam nie chca?O jakim terroryzmie w ogole mowa?Czy jak jutro
                  nas ktos zaatakuje, to obrona bedzie sie rownala terroryzmowi?

                  • Gość: n0str0m0 gini IP: 202.95.14.* 26.04.04, 14:28
                    jak sie okazuje...

                    amerykanie i anglicy robili wszystko by znalezc powod do ataku
                    podobnie jak zrobiono wiele by NIE przewidziec 9/11

                    gdyby nie atak na wtc amerykanie nie zgodziliby sie
                    na orwelizacje zycia swojego
                    gdyby nie klamstwa o bmr, terror antraksowy i massmediowy
                    nie zgodziliby sie rowniez na atak na caly swiat

                    calosc rowna sie wielkiemu szwindlowi
                    co pisze uzywajac eufemizmow

                    nostromo
                  • galba Jacy Irakijczycy? 26.04.04, 14:30
                    gini napisała:

                    > Coz dziwnego w tym, ze
                    > Irakijczycy ichh tam nie chca?O jakim terroryzmie w ogole mowa?Czy jak jutro
                    > nas ktos zaatakuje, to obrona bedzie sie rownala terroryzmowi?

                    W 90 proc. to są najemnicy z Jordanii i Jemenu. Jest też paru rdzennych
                    Irakijczyków ale to tak jakby "Polakami" nazywać funkcjonariuszy UB.

                    G.

                    PS. 2 tyg. temu wybuchły zamieszki "Polaków" w Białymstoku - pobili się z
                    policją na stadinie Jagiellonii - proszę o komentarz w obowiązującym duchu
                    internacjonalnego-antyamerykanizmu z inklinacją do wielbienia bandytyzmu w
                    każdej postaci.
                    • gini Re: Jacy Irakijczycy? 26.04.04, 14:34
                      galba napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Coz dziwnego w tym, ze
                      > > Irakijczycy ichh tam nie chca?O jakim terroryzmie w ogole mowa?Czy jak jut
                      > ro
                      > > nas ktos zaatakuje, to obrona bedzie sie rownala terroryzmowi?
                      >
                      > W 90 proc. to są najemnicy z Jordanii i Jemenu. Jest też paru rdzennych
                      > Irakijczyków ale to tak jakby "Polakami" nazywać funkcjonariuszy UB.
                      >
                      > G.

                      Co Ty nie powiesz Galbo a skad takie dokladne informacje, ze 90 % to najemnicy?



                      >
                      > PS. 2 tyg. temu wybuchły zamieszki "Polaków" w Białymstoku - pobili się z
                      > policją na stadinie Jagiellonii - proszę o komentarz w obowiązującym duchu
                      > internacjonalnego-antyamerykanizmu z inklinacją do wielbienia bandytyzmu w
                      > każdej postaci.
                      >
              • xiazeluka Poniedziałek wielkich słów 26.04.04, 14:29
                galba napisał:

                > Nie przypominam sobie by AK wysadzała w
                > powietrze autobusy pełne polskich dzieci

                Polskie może i nie - chociaż zbrodnia powstania warszawskiego zdaje się
                zaprzeczać tej hipotezie - ale niemieckie na pewno. Co najmniej kilkakrotnie
                wyroki na szczególnie okrutnych gestapowców i innych funkcjonariuszy reżimu III
                Rzeszy wykonywane były, że tak to nazwę, zbiorowo: szedł sobie taki esesman z
                żoną i nieletnią córką, a komando AK wykonywało wyrok śmierci na wszystkich. I
                to z rozmysłem.
                • galba Jest jednak zasadnicza różnica 26.04.04, 14:35
                  xiazeluka napisała:

                  > > autobusy pełne polskich dzieci

                  > esesman z
                  > żoną i nieletnią córką,

                  Jakby islamistyczni bandyci zabijali dzieci amerykańskie też bym nie był
                  szczęśliwy ale widziałbym jakieś uzasadnienie - gdy zabijają swoje własne
                  dzieci nie są dla mnie niczym innym od kupy gówna.

                  To samo dotyczyłoby AK. Na szczęście my nie mamy się czego wstydzić.

                  G.
                  • xiazeluka Nie w tym rzecz, Wasza Wysokość 26.04.04, 14:44
                    Chciałem jedynie uswiadomić obu Panom, że nie powinni polować na stada
                    reniferów za pomocą bomby atomowej.

                    Na wojnie dochodzi do sytuacji nieprzywidywalnych, ekstremalnych, tragicznych,
                    krótko pisząc - nieprzyswajalnych dla ludzi, którzy w tym piekle nie są.

                    Kategorii "my" natomiast nie rozumiem - Wasza Wysokość zbyt młody, by walczyć w
                    AK...
                    • galba My... 26.04.04, 14:48
                      > Kategorii "my" natomiast nie rozumiem - Wasza Wysokość zbyt młody, by walczyć
                      > w
                      > AK...

                      ... czyli ci, którym tradycja AK jest bliska i droga.

                      Ech, nie jestem już taki młody... Trzydziestka już za rogiem.

                      G.
            • panidanka Re: danusiu 26.04.04, 14:44
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > > jeśli w strategii wojny (nawe wyzwoleńczej) stosuje się terroryzm, to już
              > nie
              > > można tych co stosują taką strategię wojenną nazywać partzantami...
              >
              > zgadza sie
              > AK wedlug nazistow to przeciez banditen
              >
              > terrorysci...

              nostromo
              chyba jednak lubisz kisiel (ja lubię, choć go nie robię)
              to, że naziści już stosowali propagandę, to przecież wiesz i ty i ja
              chyba jednak czymś innym jest PROPAGOWANIE 9np. nowych kierunków w sztuce i
              myśleniu) a czymś zgoła innym jest PROPAGANDA
              wszak wątek jest o "nowomowie" ponoć

              > czyz to nie ci co po kryjomu zakradna sie do obcego kraju
              > i burza po nocy z ukradka...
              >
              > tobie danusiu jakas nowa definicja terroryzmu by sie przydala
              > bo jak w takim razie nazwiesz "niewidzialne bombowce"
              > ???

              techniki walki się zmieniają, sprzęty coraz nowocześniejsze, a też i myślenie o
              strategii wojennej powinno być inne
              ale zawsze na wojnie jest tak, i to bez względu na użytą broń, żeby nie dać się
              zabić 9to moralna strona wojny), ale ...przeciwnik stosuje też strategię-ZABIĆ
              JAK NAJWIĘCEJ-i to już jest ta NIEMORALNA strona wojny
              choć oboje pewnie mamy moralność-NIE ZABIJAJ, ale...czy musi być to w
              sprzeczności z ...NIE DAJ SIĘ ZABIĆ?


              >
              > i kto ci powiedzial
              > ze popieram terroryzm wobec niewinnych?

              nikt mi nie powiedział, to była tylko moja sugestia po przeczytaniu
              twojej "obrony" terrorystów w starej(od około 50 lat) nowomowie


              >
              > absolutnie sie zgadzam
              > zolnierzy strzelajacych do dzieci
              > czy uzywajacych takowe jako zywa tarcze
              > za pejsate jaja bym wieszal...

              a ja nie...bo...
              może swoje dzieci oszczędzą?
              bo nie swoje to...jeszcze jeden wybuch...itd

              czy dalej widzisz kisiel w mojej głowie?
              czy na języku?

              danka
        • institoris1 Re: Brak potrzeby mowienia prawdy 26.04.04, 14:36
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > jaki bin laden?
          > jaka alkaida?
          >
          > galbo, istnieja oprocz teorii konspiracji takie drobnostki jak
          > FAKTY
          > a te niestety nie sa zgodne z oficjalna wersja
          > co zmienia sie z tygodnia na tydzien

          fakty to istotnie drobnostka, szczegolnie w Twoim wydaniu

          > w tym samym afganistanie
          > z ktorego bez zadnej pompy amerykanie sie wycofali
          > BEZ OSIAGNIECIA PODSTAWOWYCH CELOW WOJNY
          > (wiesz, obrona ameryki przed terroryzmem, 9/11, network terroru...)

          W Afganistanie stacjonuje obecnie 13500 zolnierzy amerykanskich z zadaniem
          zwalczania terrorystow z Al-Kaidy i Talibanu.
          Oprocz Amerykanow jest jeszcze 6500 zolnierzy z krajow NATO w ramach ISAF,
          ktora to operacja prowadzona jest od 8 miesiecy przez NATO.
          i.
          • gini Re bomba w bazar 26.04.04, 14:46
            Bomba amerykanska, no coz tragiczna pomylka, wojna to wojna , ofiary cywilnych
            nie da sie uniknac.
            Rakieta iracka-alez to zezwierzecenie jak mozna zabijac cywilow na dodatek
            swoich...
            I tak w kolo panie Kali .............
            • gini Re: Re rakieta w tlum na ulicy 26.04.04, 14:49
              Ofiary cywilne, i znow winni terrorysci bo oni sie w tym tlumie chowali ,
              rakieta w szpital, alez w szpitalu ukrywali sie terrorysci, rakieta w meczet,
              tez terrorystow wina, bo sie schowali w meczecie itd...itd...
              Zawsze winien ktos , nigdy dzielna armia .
          • Gość: n0str0m0 fakty... IP: 202.95.14.* 26.04.04, 14:51
            cale ich 13 i pol tysiaca
            w porownaniu z iloma w iraku?

            czy nie faktem jest
            ze ameryke zaatakowala alkaida od osamy
            a amerykanie scigaja kowala w iraku?

            faktem rowniez nie jest fakt
            skierowania potajemnego funduszy na wojne z alkaida w afaganistanie
            na wojne w iraku?

            faktem nie jest zakonczenie dzialan przeciwko jaskiniom
            i okopanie sie w koszarach kabulskich skad sie nosa nie wytyka?

            czy nie jest faktem
            ze za alkaida sie uganiaja pakistanskie sily paramilitarnych milicji
            zamiast bataliony amerykanskich stealth bomberow?

            a skoro zarzucasz mi manipulowanie faktami...
            zgadnij od kogo sie tego mozna cudownie nauczyc...
            ???

            nostromo
            • institoris1 Re: fakty... 26.04.04, 15:04
              stwierdziles, ze "amerykanie wycofali sie z Afganistanu"
              nie wycofali sie
              teraz z kolei twierdzisz, ze okopali sie w kabuluskich koszarach-
              to nie odpowiada faktom, bo Amerykanie operuja na poludniu i wschodzie kraju.
              W Kabulu siedzi ISAF, choc tak nie calkiem do konca, bo przykladowo Niemcy
              stacjonuja czesciowo w prowincji Kundus na polnocy.

              Faktem natomiast jest, ze USA chca by NATO calkowicie przejelo misje w
              Afganistanie. Jesli tak sie stanie, to z pewnoscia nie w tym roku.
              i.
              • Gość: n0str0m0 fakty... lub ich interpretacja IP: 202.95.14.* 26.04.04, 15:59
                podaj jesli mozesz
                ilu zolnierzy bralo udzial w wojnie a afganistanie
                i raz jeszcze - ilu ich tam stacjonuje dzis

                i czy mozna napisac o ich dzialaniach
                "misja wypelniona"?

                a skoro nie, to o czym to swiadczy?

                nostromo
                • institoris1 Re: fakty... lub ich interpretacja 26.04.04, 20:48
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > podaj jesli mozesz
                  > ilu zolnierzy bralo udzial w wojnie a afganistanie
                  > i raz jeszcze - ilu ich tam stacjonuje dzis
                  >
                  > i czy mozna napisac o ich dzialaniach
                  > "misja wypelniona"?

                  podstawowy cel - obalenie panstwa Talibow- zostal osiagniety.
                  Natomiast co rozumiesz pod pojeciem "misja wypelniona" nie mam zamiaru zgadywac.
                  Ostatnio prezydent Karzai wypowiadal sie na temat obecnosci wojsk
                  miedzynarodowych w Afganistanie i szacowal okres niezbedny do utworzenia
                  funkcjonujacego i zdolnego do samodzielnej egzystencji panstwa na terenie
                  Afganistanu na okolo 10 lat. Dopiero wtedy bedzie mozna mowic o "wypelnieniu
                  misji".

                  > a skoro nie, to o czym to swiadczy?

                  co niby ma swiadczyc o czym?
                  i.


                  • wojcd Re: fakty... lub ich interpretacja 26.04.04, 20:55
                    institoris1 napisał:

                    > podstawowy cel - obalenie panstwa Talibow- zostal osiagniety.
                    > Natomiast co rozumiesz pod pojeciem "misja wypelniona" nie mam zamiaru zgadywac
                    > .
                    > Ostatnio prezydent Karzai wypowiadal sie na temat obecnosci wojsk
                    > miedzynarodowych w Afganistanie i szacowal okres niezbedny do utworzenia
                    > funkcjonujacego i zdolnego do samodzielnej egzystencji panstwa na terenie
                    > Afganistanu na okolo 10 lat. Dopiero wtedy bedzie mozna mowic o "wypelnieniu
                    > misji".
                    ________________________________________________________________
                    Institorisie
                    Ty wierzysz w zwyciestwo Amerykanow w Afganistanie????
                    Angole z 3 wojen nie wygrali zadnej. Ruscy tez nie wygrali.
                    Wiec skad u Ciebie to przekonanie?

                    Wojciech

                    • cs137 Re: fakty... lub ich interpretacja 26.04.04, 21:45
                      Wojciechu,
                      Celem walki nie musi koniecznie być ZNISZCZENIE przeciwnika. Jeśli tego nie
                      można osiągnąć
                      • wojcd Re: fakty... lub ich interpretacja 26.04.04, 22:36
                        cs137 napisał:

                        > Wojciechu,
                        > Celem walki nie musi koniecznie być ZNISZCZENIE przeciwnika. Jeśli tego nie
                        > można osiągnąć
                        • cs137 Wojciechu: 26.04.04, 23:43
                          To, że ktoś powstrzyzmuje się od ocen moralizatorskich, niekoniecznie musi
                          znaczyc, że popiera bądź akceptuje jakąś sytuację.

                          Ja nie wypowiadam się na temat G.W. Busha, co myśłe o jego inteligencji i
                          polityce. Wypowiem się, owszem, w listopadzie przy urnie wyborczej (znaczy,
                          niezupełnie, bo w Oregonie już od iluś tam lat głos wrzucamy nie do urny, a do
                          skrzynki pocztowej.

                          To, że ja oddam wtedy taki lub inny głos, może mieć JAKIEŚ praktyczne znaczenie.

                          To, że ja teraz bede prawił tutaj morały
                          • wojcd Re: Wojciechu: 27.04.04, 01:07
                            Ceesie
                            Twoja postawa moze byc odebrana jako podstep polegajacy na zaproponowaniu
                            jezyka neutralnego w opisie sytuacji o charakterze etycznym. Wprawdzie ks.
                            Bochenski powtarzal za Markiem Aureliuszem by nie zajmowac sie sprawami na ktore
                            nie mamy wplywu, ale moje zyciowe doswiadczenia mowia mi ze nie UMIEMY ocenic
                            tego czy mamy czy nie mamy wplywu na bieg zdarzen. Tu niestety obowiazuje
                            ewangeliczna zasada "never give up".
                            Jesli chodzi o "europejskie moralizowanie", to Twoja wypowiedz traktowal bym powaznie
                            jeszcze kilka lat temu. Widzisz, mnie NIE MIESCI sie w glowie, ze prezydent USA
                            poslugiwal sie OTWARTYM klamstwem w uzasadnianiu wojny z Irakiem. Ameryka
                            weszla tym samym na nieznana mi droge.

                            Wojciech

                            PS. Troche smiesznie wyszlo mi z ta ewangeliczna zasada wyglaszanoa po angielsku.
                          • cs137 Re: Wojciechu raz jeszcze: 27.04.04, 01:17
                            Kubus Puchatek swietnie nadaje sie jako "punkt odniesienia" do klasyfikacji
                            ludzkich charakterow. Nostromo to ja bym zaklasyfikowal jako pol na pol
                            Klapouchego i pol na pol Tygrysa. Krzyzowka znaczy sie.

                            Nostromo prawi znakomite sarkastyczne moraly, tylko co komu po nich?


                            Przed laty bylem w takiej sytuacji, ze mialem duzo czasu do zabicia i jedyne, co
                            moglo mi w tym pomoc, to byly ksiazki pozyczane z ubozuchnie zaopatrzonej
                            polskiej biblioteki (dzialo to sie w bylym Zwiazku Radzieckim, nota bene).
                            Pozyczylem sobie wtedy dwie ksiazki na dokladnie ten sam temat
                      • Gość: n0str0m0 zniszczenie przeciwnika... IP: 61.149.200.* 27.04.04, 06:36
                        to co piszesz to brzmi jak opis I wojny
                        w transzejach
                        pokonac nie mozna
                        choc ich czyms zajmiemy...

                        i jak te 13500 wojakow wiaza alkaide
                        siedzac w koszarach - nie pojme...
                        w koncu wkurzeni rolnicy pakistanscy
                        wzieli narychtowali dwururki i poszli tylarierom

                        jeszcze sie amerykance wstydu najedza
                        jak lou badrzet brodata milicja zlapie binladena...

                        nostromo
                    • institoris1 Re: fakty... lub ich interpretacja 27.04.04, 00:34
                      wojcd napisał:


                      > Institorisie
                      > Ty wierzysz w zwyciestwo Amerykanow w Afganistanie????
                      > Angole z 3 wojen nie wygrali zadnej. Ruscy tez nie wygrali.
                      > Wiec skad u Ciebie to przekonanie?

                      Bez definicji "zwyciestwa" nie jestem w stanie odpowiedziec na Twoje pytanie.
                      Jedynie ogolnie moge stwierdzic, iz wierze, ze uda sie stworzyc panstwo chocby
                      przypominajace obecny Pakistan. Na wiecej nigdy nie liczylem.
                      (a juz z pewnoscia nie mialem na mysli tworzenie w Afganistanie zachodniej
                      kolonii)
                      i.
                      • wojcd Re: fakty... lub ich interpretacja 27.04.04, 01:15
                        institoris1 napisał:
                        > Bez definicji "zwyciestwa" nie jestem w stanie odpowiedziec na Twoje pytanie.
                        > Jedynie ogolnie moge stwierdzic, iz wierze, ze uda sie stworzyc panstwo chocby
                        > przypominajace obecny Pakistan. Na wiecej nigdy nie liczylem.
                        > (a juz z pewnoscia nie mialem na mysli tworzenie w Afganistanie zachodniej
                        > kolonii)
                        _____________________________________________________________
                        Pamietam kiedys zaslyszana historie o koncowce okupacji Afganistanu przez
                        Sowietow. Otoz Gorbaczow mial wydac rozkaz sfinalizowania sprawy, tj. nasilic
                        dzialania wojenne i w wypadku ich niepowodzenia uznac, ze sprawa jest
                        PRZEGRANA. I tak tez sie stalo.
                        Nie wroze i tym razem dla USA zwyciestwa. Twoja wiara na ewolucje Afganistanu
                        uwazam za nierealna. I na koniec uwaga -
                        terroryzm islamistow jest postulatem ELIT muzulmanskich, a nie ciemmnego ludu.

                        Wojciech
                        • wojcd errata 27.04.04, 01:17
                          powinno byc "w ewolucje", a nie "na ewolucje".
                          Przepraszam.

                          Wojciech
                  • Gość: n0str0m0 obalenie panstwa talibow? IP: 61.149.200.* 27.04.04, 05:24
                    co ty powiesz?

                    "zmiana rezimu w afganistanie"
                    to twoje przyznanie
                    ze usa niczym nie rozni sie od sowieckiej rosji
                    co tez tylko z "bratnia pomoca" jechala

                    a pono zaczelo sie od "potrzeby zniszczenia alkaidy"...
                    "panstwo talibow" bowiem wtc nie wysadzilo
                    tylko brodaty turysta z arabii saudyjskiej

                    wiec celu PODSTAWOWEGO nie wypelniono
                    osama biega z kalachem
                    ale jak widze nikomu to nie przeszkadza...

                    a co do liczby wojsk amerykanskich przed
                    ICH WYCOFANIEM
                    to nadal czekam na konkrety...

                    nostromo
    • watto Re: nowomowa 26.04.04, 17:43
      A jak Bieniek czy Sanchez zostają ostrzelani przez partyzantów i dają nogi za pas, to znaczy, że "odparto atak terrorystów".
      • panidanka Re: nowomowa 26.04.04, 19:21
        watto napisał:

        > A jak Bieniek czy Sanchez zostają ostrzelani przez partyzantów i dają nogi za
        p
        > as, to znaczy, że "odparto atak terrorystów".

        smile)))))))
        po nowoeuropejsku iz nowomową wspierana przez coraz szersze kręgi sympatyków
        terroryzmu "za morzami i górami"
    • cs137 Z Irakiem: nie ma takiego złego, co by na dobre... 26.04.04, 19:41
      ... nie wyszło.

      Pewnie sie w końcu okaże, że USA pogwałciła co do jednego wszystkie możliwe
      prawa międzynarodowe.

      Inne rządy poutyskują, poutyskują, ale... tak po cichu wszyscy się będą cieszyć.

      Tylko dwóch kolesiów, Watto i Nostromo, pozostanie pewnie malkontentami do
      końca. Ale na zasadzie wyjątku, który potwierdzi regułę.

      PS. Okaże się, oczywiście, że USA pgwałciły wszystkie prawa międzynarodowe z
      wyjątkiem jednego jedynego: MIGHT MAKES RIGHT.

      Tak na dobrą sprawę, to chyba jest to jedyne prawo międzynarodowe, które się
      naprawdę liczy... Tylko głośno tego nikomu nie powtarzajcie!
      • panidanka Re: Z Irakiem: nie ma takiego złego, co by na dob 26.04.04, 19:47
        cs137 napisał:

        > ... nie wyszło.
        >
        > Pewnie sie w końcu okaże, że USA pogwałciła co do jednego wszystkie możliwe
        > prawa międzynarodowe.
        >
        > Inne rządy poutyskują, poutyskują, ale... tak po cichu wszyscy się będą
        cieszyć
        > .

        i usiądą do dzielenia tortu
        a tu tortu nie widać
        i nieprędko się go zobaczy
        a póki co...
        lepiej sie nie narażać
        i...
        ponoć potulne cielę dwie matki ssie
        niech więc żyją nam nowe eurounijne ssaki

        danka
        • panidanka Re: Z Irakiem: nie ma takiego złego, co by na dob 26.04.04, 20:05
          panidanka napisała:

          > cs137 napisał:
          >
          > > ... nie wyszło.
          > >
          > > Pewnie sie w końcu okaże, że USA pogwałciła co do jednego wszystkie możliw
          > e
          > > prawa międzynarodowe.
          > >
          > > Inne rządy poutyskują, poutyskują, ale... tak po cichu wszyscy się będą
          > cieszyć
          > > .
          >
          > i usiądą do dzielenia tortu
          > a tu tortu nie widać
          > i nieprędko się go zobaczy
          > a póki co...
          > lepiej sie nie narażać
          > i...
          > ponoć potulne cielę dwie matki ssie
          > niech więc żyją nam nowe eurounijne ssaki
          >
          > danka

          i jest jeszcze inne powiedzenie pasujace tutaj

          tisze budiesz dalsze zajediesz

          i doczekalismy się nowego gatunku ssaka mówiącego czyli eurosowietikusa, który
          chce teraz zakrzyczeć tych wszystkich, którzy widzą do czego zmierza nadmierna
          łagodnosć stada owiec bez ....dobrego pasterza, który nawet dla ratowania
          jednej owcy porzuca stado-czyż nie tak nauczano?
          a przecież cały ten eurosovieticus milczał jak od 48r rozrywa się niewinne owce-
          acha, nie z tego stada-to można a nawet jest wskazane, tylko nie mówmy o tym
          głosno, bo wicie, rozumiecie...ta nasza kultura nam nie pozwala mówić o tym
          głośno

          danka
      • Gość: n0str0m0 zaskakujesz czesiu IP: 202.95.14.* 26.04.04, 19:54
        ja oczekiwalem czegos o antysemityzmie od ciebie
        a doczekalem sie kolesiowania wyalienowanego
        jak rowniez tak blyskotliwej
        jak i ceglano lotnej
        odpowiedzi

        zamykanie oczy na rzeczywistosc
        znowu...

        do rzeczy

        rzady swiata rzadami
        a alienowanie mnie na pozycji malkontenta
        wymaga zalozenia filtrow na pare milionow hiszpanow
        pare milionow amerykanow (poczekam do wyborow z aniemowilemi)
        i paru setek milionow na dokladke
        po wsiem miram

        gratuluje politycznej slepoty czesiu
        z litosci radze trzymac kasie czy basie za raczke na przejsciu

        nostromo
        p.s. historie pisza zwyciezcy, co nie...? jeno na jak dlugo?
        • institoris1 Re: zaskakujesz czesiu 26.04.04, 20:52
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):


          > p.s. historie pisza zwyciezcy, co nie...? jeno na jak dlugo?

          tak dlugo, poki nie pojawia sie kolejni zwyciezcy.
          Musisz cholernie uwazac, zeby nie postawic na falszywego konia...
          i.
        • cs137 Re: zaskakujesz czesiu 26.04.04, 21:40
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > ja oczekiwalem czegos o antysemityzmie od ciebie
          > a doczekalem sie kolesiowania wyalienowanego
          > jak rowniez tak blyskotliwej
          > jak i ceglano lotnej
          > odpowiedzi
          >
          Staram sie brać przykład z Ciebie, Mistrzu. Widzę, że juz osi ągnąłem postepy i
          w lotności zaczynam Ci dorównywać... (dusza od żelazka? Jak bys swoją określił?)

          > zamykanie oczy na rzeczywistosc
          > znowu...
          >
          > do rzeczy
          >
          > rzady swiata rzadami
          > a alienowanie mnie na pozycji malkontenta
          > wymaga zalozenia filtrow na pare milionow hiszpanow
          > pare milionow amerykanow (poczekam do wyborow z aniemowilemi)
          > i paru setek milionow na dokladke
          > po wsiem miram
          >
          > gratuluje politycznej slepoty czesiu
          > z litosci radze trzymac kasie czy basie za raczke na przejsciu
          >
          > nostromo
          > p.s. historie pisza zwyciezcy, co nie...? jeno na jak dlugo?

          MIGHT MAKES RIGHT, i to, powtarzam, jest najważniejsze ze wszystkich praw
          międzynarodowych. Że Ci sie nie podoba? Mnie też niekoniecznie. Ale to jest
          "fakt życia" po prostu.

          Siedzenie w kącie i bezsilne moralizowanie to jest zajecie wysoce
          nieproduktywne, Kolego. Sa małe szanse na to, że nasze emocje cokolwiek wpłyna
          na bieg spraw na świecie. To po co się emocjonować? Ja tam staram się być
          chłodnym widzem, i tyle. Przedstawiłem Ci moją ocene sytuacji nie w kategoriach
          moralnych, tylko w kategoriach realizmu.

          Doceniam jednak, że Ty jesteś moralistą. Tacy ludzie są też potrzebni, choć --
          jak powiadam
          • wojcd Re: zaskakujesz czesiu 26.04.04, 21:59
            cs137 napisał:
            > Doceniam jednak, że Ty jesteś moralistą. Tacy ludzie są też potrzebni, choć
      • wojcd moge, wiec ? 26.04.04, 20:18
        cs137 napisał:
        MIGHT MAKES RIGHT.
        _____________________________________________________________
        Moge, wiec czynie ....... .
        I po tym rozpoznajemy - who is who.

        Wojciech
        • cs137 Re: moge, wiec ? 26.04.04, 21:56
          wojcd napisał:

          > cs137 napisał:
          > MIGHT MAKES RIGHT.
          > _____________________________________________________________
          > Moge, wiec czynie ....... .
          > I po tym rozpoznajemy - who is who.
          >
          > Wojciech
          >

          Ależ oczywiście.

          A co ja cały czas chce powiedzieć
          • wojcd Re: moge, wiec ? 26.04.04, 22:16
            cs137 napisał:
            > A co ja cały czas chce powiedzieć
          • Gość: siedem przykład czynnego działania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 08:51
            "Dla mnie to był przykład bezprzemiotowego działania.
            Ludzie ci w żaden inny czynny sposób nie przeciwstawiali się komunie."

            542 donosy czeska a kiedy Wielki Peerel zdechł czesiu pojechał budowac zaplecze
            Wielkiej Cebulandi w oregonie.

            5040
            • Gość: n0str0m0 siedemie, po prostu brak ci wyksztalcenia... IP: 61.149.200.* 27.04.04, 09:37
              FA
              to forum AKCJI
              a nie pustoslownego przelewania z durnego w prozne

              docent to skumal i GANI delikatnie
              opieszalskich i niewyksztalconych
              tu delikatnie sie rumienie i siegajac po lopate
              ide pracowac od podstaw nad poprawka z matury

              nostromo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka