libra72
16.02.06, 18:45
myslalam ze nalezysz do nielicznych osob na tym forum ktore rozumieja po co
tu sa, ale sie pomylilam ,to twoje posty ostatnie sa zgorzkniale, tak sie
sklada ze ja mam od lutego 2005 mniej problemow z jelitem ,totez rzadziej tu
zagladam, co nie oznacz ze ze wszystkimi objawami jest ok, ale jest duzo
lepiej, jem normalnie,ja terz ma gazy, i calymi dniami jestem z dzieckiem
wsrod ludzi, ale szlag mnie trafia jak czytam posty, tych panienek ,co to
siedz na wykladach islychac im w brzuchu, TROCHE WIEC#EJ EMPATII robicie z
igly widly nie mowie ze to jest bez problemu, ale na milosc BOska podam swoj
przyklad zeby nie bylo watpliwosci: otoz po urodzeniu dziecka wrocil ibs
zpowrotem i co mialam wtedy powiedziec nie przespane noce 2 razy w mies,
klasyczna biegunka czyli 4 razy pod rzad kibel + mega bol + nospy 80, 2
pyralginy, meteospasmyl szybko lyk chydrokzyzyny, zeby nie potegowac bolu ze
zdenerwowania i z reguly telefon po pogotowie zeby dali standardowo zastrzyk
p .bolowy WIEC prosze piszcie kto tak ma to chyle czola... az w lutym 2005
jakas zmiana chyba cudze nie mialam biegunki az do lipca ,a wtedy poradzilam
sobie sama, ioby jak najdluzej, na codzien nie jest zawsze superale juz duzo
lepiej,a dziecku nie powiesz ze cie boli ,ze trudno ci podniesc garczek z
mieta bo trzeba jego podniesc ,wiec z awsze lerzlam po takim wyproznieniu jak
kloda a maz sie zajmowal malym, myslac zeby bylo juz rano , to jest
przykladmoj, dla kogos moze byc to praca uczelnia itd, ale to wszystko mozna
nadrobic, a dziecko nie poczeka ,ale akurat to moze zrozumiec inna matka.