Dodaj do ulubionych

Problem z odpalaniem na zimnym silniku

19.04.06, 20:11
Witam, mam nubirę, rok 1999, 1005 km.Ostanio byłam na kosmetycznej regulacji u
gazownika (trochę mi się obroty nie podobały, ale ogólnie nie było źle)i po
wyjechaniu z warsztatu pojawił mi się taki problem, że muszę z 2-3 razy
pokręcic rozruszniem, żeby odpalił. Na bezynie nie ma żadnych problemów. Jak
już zapali wreszcie, silnik pracuje bardzo ładnie. Gazownik triumfuje i mówi,
że to wina reduktora, bo mówił mi że trzeba wymienić. Byłam u niego na
ponownej regulacji i dalej jest tak samo. Poradził mi żeby na razie odpalać na
opcji serwisowej, czyli z gazu, ale też jest źle. (jak on to robił, to było
dobrze, babie to zawsze wiatr w oczy :)).Mój kolega też miał identyczne objawy
i u niego była to kwestia wymiany jakiś kabli. Może ktos ma jakieś
sugestie...I jeszcze może ktoś zna dobrego gazowika w Warszawie..
pozdrawiam
Gośka
Obserwuj wątek
    • gizmos69 Re: Problem z odpalaniem na zimnym silniku 20.04.06, 14:58
      przed wylączeniem silnika przejdz na benzyne poczekaj 10-15 sekund i
      wylacz .sprawdz jak teraz odpala. jezeli dobrze to znaczy ze masz za bogata
      mieszanke na gazie albo nieszczelny zawor w reduktorze.jest jeszcze mozliwosc
      przy samochodach z duzym kolektorem ssacym niedopalanie gazu w nim jedyne
      wyjscie to zalozyc modul "o.k. start" który przy gaszeniu silnika dopala gaz w
      kolektorze ssacym ale w Nubirze nigdy nie musialem tego zakladac.
      pozdrawiam!!! moje gg5968719
      • great_me Re: Problem z odpalaniem na zimnym silniku 20.04.06, 18:10
        Wielkie dzięki za odzew, jutro przetestuję.
        pozdrawiam
        • great_me Re: Problem z odpalaniem na zimnym silniku 24.04.06, 22:00
          Teraz to już wogóle nie wiem o co chodzi, bo nawet jak jeźdzę non stpo na
          benzynie to też musze pokręcić zanim odpali....:(. Ale jak silnik jest rozgrzany
          to jest ok.
          • great_me Problem rozwiązany 09.06.06, 09:32
            Piszę ku informacji innych nieszcześników, którzy będą się tułać w podobnej
            sprawie po gazownikach. Otóż moje problemy z zpalaniem związane były z
            katalizatorem, który się rozspytał w środku . Szkoda tylko , ze byłam u dwóch
            gazowników i każdy niał inna teorię, jeden twierdzil że to na bank reduktor,
            drugi, uczciwszy faktycznie się starał ale nie doszedł co to, a dobry mechanik
            połozył się pod autem na chwilę, tak bokiem, bo miał wtedy zajęty kanał, i od
            razu powiedział , że to kaltalizator. Teraz samochód mi zapala normalnie, tylko
            pewnie zaraz mi siądzie rozrusznik, po tych wszystkich przygodach. :/
            pozdrawiam
            Gośka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka