ageman
11.01.05, 17:36
Zdarza się Wam wykrzyknąć ? I kiedy ? Pod jabłonką jak Newton czy może w
innych okolicznościach ?
Bo mi najlepsze pomysły przychodzą do głowy zazwyczaj późnym wieczorem, kiedy
ślęczę w kuchni nad jakimiś leniwymi czy śląskimi czy pierogami, kiedy ręce
mam zajęte a głowę wolną.
A najgenialniejsze jak dotąd myśli miałam schodząc z Babiej Góry w strugach
ulewnego deszczu, woda tak monotonnie chlupała mi w butach. I nic innego nie
dało się zrobić - tylko iść przed siebie tym rwącym strumieniem, w który
zmienił się szlak. Miałam godzinę dla siebie. Bardzo wartościową godzinę.
Pozdrawiam
Aga