re_haj
05.04.05, 11:27
Mój synek dzisiaj kończy pierwszy roczek i mimo, ze wokoło tak poważnie i
smutno to ja nie mogę się przestać uśmiechać. Te 12 m-cy jak to zleciało, a z
drugiej strony jeszcze parę miesięcy temu wyczekiwałam, kiedy się uśmiechnie,
podniesie główkę, usiądzie, zacznie chodzić. Teraz mam takiego małego
chybotliwego chodziaka w domu i jestem bardzo szczęśliwa, że taki z niego
dzielny odkrywca. Kuba dostał nawet już swój pierwszy prezent - i tu rodzice
dali plamę - niania nas ubiegła!
Jeszcze parę godzin i wracam do domu do mojego "dorosłego" synka. Pozdrawiam
pracujące mamy w ten słoneczny dzień.