Dodaj do ulubionych

same straty:(

15.04.05, 23:44
Dzisiaj Misiek dobrał się do telefonu mojego męża, skutecznie go obślinił,
czy obgryzł w każdym razie nie działa! Nie działa też moja nowa lampa
błyskowa, a naprawa kosztuje 500 zł, zastanawiam się jaki nieplanowany
wydatek szykuje mi jeszcze los!
Obserwuj wątek
    • maaarta1 Re: same straty:( 16.04.05, 11:27
      mój telefon tez przechodzi regularne slinienie, nie martw się, zacznie działać
      (powycieraj i chwile przesusz). Miałam przez wiele lat pewne rzeczy, aż tu
      nagle kończą żywot... to chyba trzeba "wrzucić w koszty" przy maluchu:))
      Pozdrawiam i życze niewielu strat:)
    • bekad Re: same straty:( 18.04.05, 08:55
      U nas z kosztownejszych strat były jeszcze klawisze w laptopie. Mąż do dziś
      zachodzi w głowę, jak dziecku udało się je powyjmować. Ale sam sobie winien.
      Myślał, ze jak da dziecku laptop do zabawy to będzie miał chwilę na poczytanie
      gazetki.
    • husasia Re: same straty:( 18.04.05, 09:14
      U nas jak do tej pory największą stratą jest stolik w pokoju dziennym. Gdy
      dzieci zaczęły raczkować ściągnęłam serwetę, żeby nie zwaliły sobie nic na
      głowę. No i niestety blat jest teraz cały porysowany, podziobany itd. No cóż,
      teraz kupię jeszcze większą serwetę :))).
    • azonka1 Re: same straty:( 18.04.05, 09:17
      Straty kochana wygladają tak:
      Kiedy mój synek był raczkujący miał już swoje pomysły, zaraz po odkręceniu wody
      do wanny biegł na kolankach do przedpokoju i przynosił do łazienki co mu się
      zmieściło w łapkach, najczęściej pływały buty, ale zdażały się inne rzeczy,
      telefony komórkowe również (ze względu na myjącą się siostre nie zawsze mogłam
      zamykać drzwi do łazienki). Telefon po kąpieli należy natychmiast maksymalnie
      rozkręcić, wypukać żeby wylał się nadmiar wody i osuszyć lekko suszarką,
      później położyć najlepiej na kaloryferze. Pewnego dnia Michał zrzucił na
      podłogę wielkie lustro, które było poprzyklejane do ściany różnymi sposobami, a
      jednak się udało. Byłam załamana bo to w końcu 7lat nieszczęścia, ale tydzień
      później był sylwester, sąsiadka chciała pożyczyć jak największą ilośc
      kieliszków. Dużą tecą zapełnioną kieliszkami postawiłam jak najdalej od brzegów
      szfki, ale sprytny Michaś stanął na rowerku - ocalał jeden kieliszek - ale to
      na szcęście, wyrównało sie z tym lustrem, itd. Ze stratami walczymy nadal i
      jeszcze pewnie parę lat powalczymy:-)).

      Joanna, Michał 2,5l, Aga 7l
    • beata32 Re: same straty:( 18.04.05, 15:33
      a lampa jakl nowa to nie na gwarancji? albo choć nie ma rękojmy?

      ja muszę zapłacić haracz - Urzędowi Skarbowemu ... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    • evee1 Re: same straty:( 19.04.05, 05:04
      Dziewczyny, nie obrazcie sie, ale ja troche nie rozumiem jak takie rzeczy
      znajduja sie w lapkach Waszych dzieci (to znaczy troche sie domyslam :-)).
      Ja wiem, ze sie nie da tak calkiem bez strat, ale chyba macie jakies gorne
      polki czy szafki w domu, gdzie mozna polozyc czy schowac rozne niedostepne dla
      dzieci dorosle "zabawki", a szczegolnie takie, ktorych zastapienie kosztuje
      pare setek zlotych.
      I nie mowcie mi, ze sie nie da, bo sama tez "przeszlam" przez dwojke baaardzo
      aktywnych dzieci.
      • bekad Re: same straty:( 19.04.05, 09:13
        Pewnie, ze masz rację.
        Sama staram się chowac przed córką wszystkie cenniejsze rzeczy, które mogłaby
        uszkodzić. A już takie, którymi mogłaby zrobić sobie krzywdę to już obowiązkowo.
        (Właśnie planuje zakupić ogromne lustro do przedpokoju i zachodzę w głowę jak
        je bezpiecznie zamontować, żeby się dziecku nie zwaliło na głowę)
        Ale z rodzicami tak to już jest, ze czasem dla tzw. świętego spokoju sami z
        premedytacją podsuwają dziecku coś "interesującego" do zabawy.( Patrz mój mąż i
        laptop). Sama też ulegam i czasem daję córce telefon, bo wiem,z e mam jakieś 10
        minut dla siebie. A telefon musi być prawdziwy, żadna tam atrapa dla dzieci.Na
        szczęście moja Weronika to już "duża" dziewczynka więc nie gryzie, nie slini
        tylko chodzi po mieszkaniu z tym telefonem przy uchu i udaje, ze dzwoni do
        babci.
        • agatkar1 Re: same straty:( 19.04.05, 10:26
          niby można dopilnować, ale są nieraz tak ruchliwe dzieci, że nie ma rady... nie
          można po prostu dopilnować. Pamiętam kilkoro takich dzieciaków, min. syn mojego
          brata. Obłęd. Z przypadków które pamiętam najzabawniejsze to - telefon w
          klozecie, przyozdobiony borderem z pieczątki pracowniczej ojca świeżo umalowany
          przedpokój, wciśnięte przyciski w prawie każdym magnetofonie i telefonie.
          Szczęście od Boga, że moja córka nie jest taka nadpobudliwa, ale za to pyskuje,
          że czasami nie nadążam.
          Agata
    • pentera Re: same straty:( 20.04.05, 23:21
      Wczoraj Misiek siedząc na mnie okrakiem robił "barum, barum cyk". Pękły mi
      oprawki w okularach, mąż skleił mi super kleikiem, prawie nie widać, a telefon
      sobie też naprawił. Niestety moja lampa jest w serwisie, a uszkodzona była od
      nowości, siostra kupiła mi za oceanem w sklepie internetowym, nie sprawdziła
      jej, bo się nie zna na tych urządzeniach, pojutrze się widzimy, więc nie będę
      jej miała komu wysłać, a zresztą pewnie te wszystkie wysyłki przyszłyby mnie
      drożej, więc mam nadzieję, że ją naprawią u nas za rozsądne pieniądze, bo to
      serwis nr. 2, a w serwisie nr. 1 za 500 zł, to lekka przesada
    • agamamaani Re: same straty:( 21.04.05, 09:23
      wiecie.. u nas oprócz koszmarnie poplamioneo dywanu (bananek się dziecku do
      ręki przykleił a i nie raz kaszka na podłodze wylądowała) większych strat nie
      ma..
      no może jeszcze nie działa pilot do DVD a ten od telewirora został już parę
      razy sklejony..
      Andzia dostała swój telefon i zawszę jak ma zamiar dobrac się do naszych to
      wymieniamy jej nasze na jej.. a ona bardzo zadowolona udaje że dzwoni ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka