mamaemilii
06.05.05, 14:02
Przykro mi, będzie trochę liczb. Załapałam doła i tak sobie pomyślałam, że
warto by skalkulować to, co zainwestowałam w siebie i to, co teraz z tego mam.
Zaczynam:
Wiek - 29 lat
Doświadczenie zawodowe - 5 lat
Prywatna nauka angielskiego w czasie pierwszej pracy - 2 lata
Roczne studium podyplomowe - 1 rok
Pół roku inwestowania w siebie jako stażystka za pensję stażysty (w tym
czasie opuszczenie dziecka na rzecz ewentualnej przyszłej świetnej pracy)
Prośba o podwyżkę i odmowa.
Zarabiam jako specjalista, uwaga! 1000 zł.
Zamiast podwyżki dostałam propozycję dalszego inwestowania w siebie, w ramach
dodatkowych obowiązków, z których być może w przyszłości skapnie coś.
Za przeproszeniem, rzygać mi się już chce. Ile można w siebie inwestować? Jak
długo mam czekać, aż zacznę zarabiać normalne pieniądze? Czy to w ogóle już
norma, czy tylko ja taka głupia i naiwna byłam, że to się opłaci?
Chyba jednak powinnam szukać innej pracy.
A jak jest u Was?