Dodaj do ulubionych

Mama jeżdżąca

10.01.06, 08:43
Witajcie,
Tak z ciekawości pytam, czy dojeżdżacie do pracy same, czy wykorzystujecie
swoje drugie połowy? Ciekawe, ile z nas wracając do pracy "zabrało" samochód
swoim mężczyznom... ja w każdym razie tak :)
Póki nie musiałam, to bałam się sama jechać, a teraz to ja podwożę męża do
pracy, córkę do babci, a sama dalej do pracy.
Co jest wygodniejsze? Kierować czy być podwożoną? Co się sprawdza w Waszym
wypadku?
Obserwuj wątek
    • mik5 Re: Mama jeżdżąca 10.01.06, 09:24
      Hej,
      do pracy, na studia i na zakupy jeżdżę sama własnym samochodem, ale jeżeli jadę
      gdzieś z mężem, to nawet lubie być podwożona, mimo, ze boję się trochę z nim
      jeździć....
      :)
      • wesolek11 Re: Mama jeżdżąca 10.01.06, 10:00
        Jeździmy razem. Zostawiamy Małego u dziadków, Córę w przedszkolu, następnie ja
        zostaję w pracy i mąż jedzie do swojej. I w odwrotnej kolejności wracamy. Jak
        musimy jechać osobno, to jadę swoim samochodem, a mąż swoim.
        • kasiajka Re: Mama jeżdżąca 10.01.06, 10:35
          Ja jeżdżę swoim a mąż służbowym. Ale przyznaję że wolę autobusem bo nie tak
          dawno rozbiłam auto.
    • izelka Re: Mama jeżdżąca 10.01.06, 17:51
      A my po urodzeniu córeczki przeprowadziliśmy się do miejscowości w której ja
      pracuję - jeżdzę autobusem pare przystanków, a mąż autem zawozi córeczkę do
      dziadków bo ma po drodze do pracy. Oboje pracujemy w przeciwnych kierunkach więc
      razem nie mozemy jeździć.
    • b-w-w Re: Mama jeżdżąca 11.01.06, 08:18
      a u nas....to ja jezdze autkiem a maz busem, a to tylko dlatego ze
      ja jade do pracy jakies 40 km i to w odwrotna strone niz maz,
      dzidzi na szczescie siedzi w domku z babcia ;))

      pozdrawiam
    • izzunia Re: Mama jeżdżąca 11.01.06, 12:56
      ja jeszcze na macierzynskim jestem, ale u nas wyglada to tak, ze zanim Staś
      pojawił się na świecie kupiliśmy duży rodzinny samochód i tetraz mąż jeździ
      dużym lub razem jeździmy jeśli jedziemy w trójkę, natomiast jeśli jade sama ze
      Stasiem, to biorę naszą trzydrzwiówke i tym się poruszam po mieście.
    • lafela Re: Mama jeżdżąca 11.01.06, 13:34
      ja samochodem, a mąż autobusem, tylko że ja muszę być o 6.45 w pracy i dzięki
      autku jestem szybko w domciu; maluszek stęskniony po całym dniu z nianią.
      aha, i najbardziej lubię jednak jak sama prowadzę, chyba czuję się najbardziej
      komfortowo:)
      pozdrawiam
    • mamaemilii Re: Mama jeżdżąca 11.01.06, 14:45
      Dodam, że też lubię jeździć. A ponieważ mąż coraz rzadziej za kierownicą, to
      moja cierpliwość w takich sytuacjach już mocno nadwerężona i po prostu zaczynam
      się bać z nim jeździć. Czasami jednak marzę, by wracając, to on przesiadł się
      za kierownicę. Jednak przeważnie jest bardziej zmęczony ode mnie :(
      Jak czytam o tych 2 samochodach w rodzinie, to szczerze zazdroszczę :) Idealne
      rozwiązanie, ale dla nas jeszcze za drogie. No i ten drugi musiałby stać na
      zewnątrz, nie w garażu...
      A drążąc temat, zauważyłam, że wśród znajomych, jeśli są już dwa samochody, to
      kobiety jeżdżą tymi mniejszymi i gorszymi. Dlaczego?
      • izzunia Re: Mama jeżdżąca 11.01.06, 15:16
        nie wiem dlaczego faceci tak robia:) osobiscie wole jezdzic wiekszym samochodem,
        co tu duzo mowic dla mnie im wieksza bryka tym lepsza - uwielbiam duze samochody
        z mocnym silnikiem pod maska

        co do dwoch samochodow, to u nas tez nie jest super rozowo:) - jeden ma 5 lat
        drugi 7:).

        a jesli chodzi o garaz... to dla obu samochodow wynajmujemy, z tym, ze dla
        mniejszego tylko zima.
      • wmk75 Re: Mama jeżdżąca 11.01.06, 17:26
        U nas tak jest...Mąż jeździ dużym, ja małym...Duży jest nowszy, bo ma 1,5 roku,
        a mały ma 8 lati chyba trzymalismy go tylko z sentymentu. Właśnie niedawno coś
        nawaliło w hamulcu i wpakowałam się na światłach jakiejś babce na hak
        holowniczy. Gdyby to było tym nowszym, byłoby mi bardziej szkoda a i naprawa
        byłaby droższa. Ja wolę jeździć mniejszym samochodem (łatwiej mi nim
        manewrować;).
        ---------------------
        Wioletta mama Tomka 2-latka
      • wesolek11 Re: Mama jeżdżąca 12.01.06, 09:04
        Ja jeżdze tym mniejszym, "gorszym", ale uwielbiam ten swój mały samochodzik,
        wszedzie sie zmieszczę, wszystko widać i nie lubie zamian z mężem. Za to On
        czasami chetnie zamienia się ze mną.
    • wpatka Re: Mama jeżdżąca 12.01.06, 14:37
      Do pracy w przeciwnych kierunkach, wiec ja moim malym samochodzikiem w jedna
      strone, a maz duzym w druga. Ale On duzym jezdzi z Synem i to On odstawia i
      zabiera syna ze zlobka, takze nalezy sie chlopakom ;) [Ja swoj maly sama
      wybralam pare lat temu, wiec sie nie zale i lubie :) ]

      Pozdr.
      • agka3 Re: Mama jeżdżąca 12.01.06, 17:31
        U nas jest trochę odwrotnie, to ja jeżdzę większym autem, bo odwożę Młodego po
        drodze do pracy do babci. A jak już jeździmy razem, to mąż zawsze za kierwonicą,
        no w szczególnych przypadkach ;) ja prowadzę.
        Tak, dwa auta w domu to napewno jest jakiś "luksus", ja o ten "luksus" musiałam
        walczyć prawie rok i od 3 miesięczy mamy drugie auto, co prawda oba mają ponad
        10 lat, ale są sprawne i niezawodne i o to w tym wszystkich chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka