Dodaj do ulubionych

CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu?

01.12.04, 17:56
Witajcie dziewczynki...mam zaplanowane CC na 10 XII...na wczorajszej wizycie
moja gin powiedziała, że raczej nie ma możliwości żebym dotrwała do terminu
(dzidzia bardzo nisko-przygotowana do wyjścia, bardzo miękka szyjka macicy i
prawie całkiem skrócona, czynność skurczowa podjęta)...bardzo się boję, że
jak coś się zacznie(i nie daj boże wszystko potoczy się szybko) to nie zdążą
mi zrobić cc...może to całkiem niepotrzebna obawa, jednak właśnie to
najbardziej zaprząta mi głowę...dodam, że jak na złość moja lekarka wyjeżdża
w tym tyg...i tu kolejna obawa...a co będzie jeżeli dyżurny lekarz nie będzie
chciał zrobić cc, na skierowaniu napisane jest "raczej wskazane cc", a jak
wiadomo są różni ambitni lekarze, dla których cc jest błędem w sztuce...no i
tak sobie siedzę w domku i się zamartwiam...może miałyście podobną sytuację,
czy jest ryzyko, że nie zdążą...?
pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu? 01.12.04, 23:56
      Masz jakieś prawdziwe wskazania medyczne do cc?
      Bo jeśli nie i jeśli wszystko potoczy się szybko to po co Ci właściwie ta
      cesarka?
      Jeśli dyżurny lekarz nie zechce zrobić cc to sądząc ze stopnia przygotowania do
      porodu pewnie pięknie i szybciutko urodzisz.
      A jeśli nie zdążą bo wszystko pójdzie tak szybko to tym lepiej. Może jesteś
      jedną z tych kobiet które rodzą szybko i łatwo?
      • kajaaa Re: CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu? 02.12.04, 10:20
        co do cc...mam przekrzywioną miednice, co może spowodować duże problemy już
        podczas wejścia dziecka do kanału rodnego...(moja lekarka twierdzi, że nie ma
        co ryzykować)...ortopeda napisał "raczej wskazanie do cc" ponieważ, jak
        stwierdził "jest szansa", że dziecko urodzi się bez problemu, dał skierowanie
        bez , ale decyzję zostawił lekarzowi...wielkie dzięki za taką "szansę"...moje
        obawy biorą się nie z lęku przed bólem(bo nie jestem wrażliwcem...chociaż
        jestem bardzo drobniutka i mam wąską miednicę)ale z lęku o dziecko, a co do
        tych "ambitnych" lekarzy to o takowych słyszałam, więc się boję, a jak wiadomo
        na progu porodu wszystkie najdrobniejsze lęki rosną i rosną....przez całą ciąże
        byłam niepoprawną optymistką...a ostatnio nie śpię po nocach(mój mąż również,
        bo całe noce chodzę, sprzątam, siedzę przy kompie) opętana czarnymi wizjami
        porodu...
        pozdrawiam Kasia
        • antonina_74 Re: CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu? 02.12.04, 10:36
          Życzę Ci żeby tak czy inaczej poszło dobrze.
          • kajaaa Re: CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu? 02.12.04, 10:47
            dziękuje...pozrawiam
            • nupik Re: CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu? 07.12.04, 06:21
              Kajaaa i jak, trzymasz sie? 10.XII juz tuz tuz, dotrwalas? Mam nadzieje ze tak.
              trzymam kciuki
              aga 23tc i cc w polowie marca
              • kajaaa Re: Do Nupik 08.12.04, 12:42
                Jeszcze się trzymam...moja lekarka wróciła, więc jestem trochę
                spokojniejsza...oczywiście, jak przystało na dwa dni przed cc, trochę się
                denerwuje(tak dla odmiany)...pozdrawiam, odedzwę się po wszystkim...czyli
                ok.14X...
                Kasia z Oleńką
        • magkow14 Re: CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu? 03.01.05, 01:31
          Napisałaś, że masz wąską miednicę i jesteś drobniutka i to już dodatkowo może
          być wskazaniem do planowego cięcia cesarskiego ponieważ w czasie porodu siłami
          natury może dojść do dysproporcji pomiędzy główką płodu a Twoją miednicą czyli
          do niewspółmierności porodowej. U mnie jest ten sam problem i też były próby
          porodu sn, ale skończyło się cc. Kajaaa napisz jak juz pojawi się maleństwo. Czekam.
          Pozdrawiam.
    • libelle1 Re: planowane cc a akcja porodowa 07.12.04, 16:45
      Wlasnie u mnie tak bylo. Mialam planowany slicznie termin, ale niestety Kubus
      stwierdzil ze wybierze sie wczesniej na ten swiatsmile) Z lekkimi skurczami i
      rozwarciem na 2 cm trafilam do szpitala, na szczescie w rece mojego wspanialego
      gina, ktory od razu sie mna zajal. Najpierw bylo ktg, a by stwierdzic ze to na
      pewno porod sie rozpoczyna, potem golenie, lewatywa, badanie wod owodniowych,
      cewnikowanie itd. Na prawde przy pierwszym porodzie jest duzo czasu i zdaza ci
      zrobic cc! Ja trafilam do szpitala o 10.00 a cieli mnie dopiero o 13.00 i to na
      luzie bez pospiechu. W ogole to moj porod wspominam naprawde fajnie, yen bol po
      cc nie jest taki straszliwy, da sie wytrzymac. Najgorsze jest wstawanie, ale
      musisz wstac szybko, to najlepszy sposob aby szybko dojsc do siebie. Ja wstalam
      po 12 tu godz. a po 24 juz zupelnie normalnie chodzilam. Rana ciagnie i
      pobolewa, ale dzis dwa tyg. po cc nawet i to juz zniknelo. Jedynie co mi szkoda
      to to ze bylam swiadoma,a nie polozyli mi Kubusia na piersiach. Przytulili mi
      go tylko do policzka, moglam go poglaskac i tyle.Do tej pory wydaje mi sie, ze
      dla niego musial byc to straszny szok, byc tak szybko wyciagnietym na ten
      swiat. Dlatego uwazam, ze cc sa na pewno swietne dla matek, ale nie wiem jak
      odczuwaja to nasze dzieciaczki. No ale coz czasem lepsze to niz zagrozenie dla
      zycia dzidzi lub mamy. Zycze powodzenia, nic sie nie boj i w razie czego
      domagaj sie cc, tak jak jest napisane na karcie ciazy. U mnie nikt niczego nie
      kwestionowal, ale moze dlatego ze bylam caly czas pod opieka mojego gina i
      nawet raz mnie nikt inny nie dotknal. Ale gdyby ktos kwestionowal, to na pewno
      byl tak latwo nie popuscila. Powodzenia
    • zabiegana Re: CC na 10XII a groźba wcześniejszego porodu? 02.01.05, 00:00
      Hmmm mam podobny problem - ostatnio dosc mocno boli mnie podbrzusze (bol jak na
      okres), wiec jak podejrzewam cos sie dzieje. Na ostatnim KTG czynnosc skurczowa
      byla na poziomie 50/60, niestety nie bylam badana wiec ciezko stwierdzic jak
      sie miewa moja szyjka. CC mam miec w czwartek i nie chcialabym zeby cos dzialo
      sie pod presja czasu. Na razie spokojnie sobie czekam na jakis wiekszy postep,
      ale chyba dla uspokojenia nerwow pojde na KTG no i na zbadanie szyjki hmmm.
      To moja pierwsza ciaza, zreszta to chyba od razu rzuca sie w oczy - pojecia nie
      mam czy te skurcze w ogole cos znacza? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka