kajaaa
01.12.04, 17:56
Witajcie dziewczynki...mam zaplanowane CC na 10 XII...na wczorajszej wizycie
moja gin powiedziała, że raczej nie ma możliwości żebym dotrwała do terminu
(dzidzia bardzo nisko-przygotowana do wyjścia, bardzo miękka szyjka macicy i
prawie całkiem skrócona, czynność skurczowa podjęta)...bardzo się boję, że
jak coś się zacznie(i nie daj boże wszystko potoczy się szybko) to nie zdążą
mi zrobić cc...może to całkiem niepotrzebna obawa, jednak właśnie to
najbardziej zaprząta mi głowę...dodam, że jak na złość moja lekarka wyjeżdża
w tym tyg...i tu kolejna obawa...a co będzie jeżeli dyżurny lekarz nie będzie
chciał zrobić cc, na skierowaniu napisane jest "raczej wskazane cc", a jak
wiadomo są różni ambitni lekarze, dla których cc jest błędem w sztuce...no i
tak sobie siedzę w domku i się zamartwiam...może miałyście podobną sytuację,
czy jest ryzyko, że nie zdążą...?
pozdrawiam Kasia