ale odrzuca mnie opis forum znajdujący się na górze:
"Zapraszam wszystkie mamy, którym nie dane było urodzić swojej pociechy drogami natury, aby podzieliły się swoimi odczuciami."
Czyli powinny tutaj pisać te, które traktują poród sn jako dar niebios i mają odczucie, że coś utraciły bo NIE DANE im było go przeżyć...
A jeśli komuś DANE było ale NIE CHCIAŁ, to co?
Tak wiem - czepiam się, ale nic nie poradzę, że to sformułowanie "nie dane było" wywołuje we mnie protest. Bo w moim odczuciu wskazuje jasny podział na te "lepsze", które urodziły sn, i te drugie (gorsze) "którym nie dane było". Zupełnie jakby sn był szczytem marzeń każdej kobiety
PS Nie kwestionuję prawa tych kobiet, które nie urodziły sn do przeżywania z tego powodu depresji czy poczucia bycia gorszą matką. Ich sprawa.