Dodaj do ulubionych

Chciałam tutaj pobyć, ale...

29.05.09, 08:47
ale odrzuca mnie opis forum znajdujący się na górze:

"Zapraszam wszystkie mamy, którym nie dane było urodzić swojej pociechy drogami natury, aby podzieliły się swoimi odczuciami."

Czyli powinny tutaj pisać te, które traktują poród sn jako dar niebios i mają odczucie, że coś utraciły bo NIE DANE im było go przeżyć...

A jeśli komuś DANE było ale NIE CHCIAŁ, to co?

Tak wiem - czepiam się, ale nic nie poradzę, że to sformułowanie "nie dane było" wywołuje we mnie protest. Bo w moim odczuciu wskazuje jasny podział na te "lepsze", które urodziły sn, i te drugie (gorsze) "którym nie dane było". Zupełnie jakby sn był szczytem marzeń każdej kobiety indifferent

PS Nie kwestionuję prawa tych kobiet, które nie urodziły sn do przeżywania z tego powodu depresji czy poczucia bycia gorszą matką. Ich sprawa. tongue_out
Obserwuj wątek
    • naamahia Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 29.05.09, 13:22
      Każdy ma inny stopień odczucia - wrażliwości ja jakoś nie poczułam się
      dotknięta smile i wcale nie czuję się gorsza ba nie czuje nawet bym coś straciła
      rodząc cc.
      Kocham swoją córeczkę najbardziej na świecie a to jaką drogą trafiła na świat
      nie ma już znaczenia. Bo i tak jest najcudowniejszym dzieckiem na świecie. smile
      • whisky7 Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 29.05.09, 18:35
        Mi zapewne dane by było rodzić SN, ale nie skorzystam, narażając się na wieczną
        hańbę i potępienie.

        Mam też przeczucie, że raczej na tym zyskam niż stracę. I ja i moje dziecko,
        oczywiście, bo rezygnuję z wszelkich "dobrodziejstw" porodu SN dla także jego
        dobra.
    • driadea Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 29.05.09, 22:28
      No mnie nie było dane i chwała Bogu. Gdyby było inaczej, sama bym sobie nie dała wink
    • maja_sara Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 05.06.09, 18:25
      Eee tam, ja się słówek nie czepiam. Ale ja z tych, które porodu
      siłami natury nie uważają za cud narodzin i najpiękniejszy moment
      życia.
      Wg Twojego myślenia, równie dobrze można dokonać takiego podziału:
      lepsze są te po cc, bo je było na to stać, bo miały prawo wyboru,
      cała reszta zmuszona do psn stoi wtedy po tej drugiej, gorszej
      stronie. Wtedy jest to forum dla wybrańców.
      To nie jest chyba tylko problem nazewnictwa tak naprawdą
      i "słówek", ale problem konkretnej kobiety i jej osobistego
      podejścia do tematu.
      • dzieciuszek Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 05.06.09, 23:35
        maja_sara napisała:
        > Wg Twojego myślenia, równie dobrze można dokonać takiego podziału:
        > lepsze są te po cc, bo je było na to stać, bo miały prawo wyboru,
        > cała reszta zmuszona do psn stoi wtedy po tej drugiej, gorszej
        > stronie. Wtedy jest to forum dla wybrańców.

        Po pierwsze - to nie według mojego myślenia, a tego co napisała założycielka w nagłówku forum. I aby było to forum "dla wybrańców" należałoby zmienić nagłówek na "Forum dla tych, którym dane było rodzić cc"

        > To nie jest chyba tylko problem nazewnictwa tak naprawdą
        > i "słówek", ale problem konkretnej kobiety i jej osobistego
        > podejścia do tematu.

        No cóż, ja tam lubię słowa i treść, które one niosą. A na hasło "nie czepiajmy się słówek" reaguje nieco alergicznie, bo dla mnie oznacza to "piszmy co ślina na język przyniesie, bo to i tak nieistotne, bo to tylko "słówka".
        I nie zmienię zdania, że zwrot "którym nie dane było" jest dla mnie wskazujący na cc jako rodzaj porodu gorszego.

        Naprawdę nie czujecie różnicy pomiędzy:
        Kobiety, które urodziły przez cc, a:
        Kobiety, którym nie dane było urodzić sn.
        ?


        PS Dla mnie poród to poród. Nie wartościuję, który lepszy, a który gorszy.
        • maja_sara Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 09.06.09, 19:40
          cyt: Naprawdę nie czujecie różnicy pomiędzy:
          > Kobiety, które urodziły przez cc, a:
          > Kobiety, którym nie dane było urodzić sn.
          > ?

          Róznicę widzę jedynie w nazewnictwie. Czyli nadal jest to dla mnie
          czepianie się słówek i obecność jakichś głęboko tkwiących
          kompeleksów, żalu, bólu... u kobiety, która nie rodziła sn i czuje
          się gorsza, a do tego ma czas i chęć tworzyć wątki na temat, który
          obecnym na tym forum dziewczynom nie spędza snu z powiek. Bo temat
          naprawdę błahy i nie wart większej uwagi.


          cyt: Po pierwsze - to nie według mojego myślenia, a tego co
          napisała założycielka w
          > nagłówku forum. I aby było to forum "dla wybrańców" należałoby
          zmienić nagłówek
          > na "Forum dla tych, którym dane było rodzić cc"


          Najwyraźniej jednak wg Twojego, bo nam przez lata istnienia tego
          forum ten zwrot nie przeszkadzał nic a nic. To Ty jako pierwsza i
          do tej pory jedyna osoba, zgłaszasz ...problem, Ty piszesz, że
          uciekasz od nas i z nami nie pogadasz.
          My byłyśmy ponad słowa.
          • dzieciuszek Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 09.06.09, 21:22
            > i obecność jakichś głęboko tkwiących kompeleksów, żalu, bólu... u kobiety, która nie rodziła sn i czuje się gorsza,

            Uaaa - wejdź na forum - psychoanaliza gratis smile
            Dziękuję, zaoszczędzę na wizytach u kolegów po fachu smile

            > a do tego ma czas i chęć tworzyć wątki na temat, który obecnym na tym forum dziewczynom nie spędza snu z powiek. Bo temat naprawdę błahy i nie wart większej uwagi.

            Zdaję sobie sprawę, że wątek nie należy do czołówki tematów interesujących dla osób, które tu wchodzą poczytać o cc, jednak nie jest to chyba jedyny temat, który "nie spędza snu z powiek"? smile
            A skoro taki nie wart uwagi, czemu masz chęć odpowiadać i tracisz na to czas? tongue_out
            Zużyj swoją energię w bardziej pożyteczny sposób. Ja jestem odporna na pseudo-złośliwości forumowe, trzeba być naprawdę błyskotliwym, żeby swoją złośliwością mnie głębiej poruszyć. smile

            > Najwyraźniej jednak wg Twojego, bo nam przez lata istnienia tego
            > forum ten zwrot nie przeszkadzał nic a nic. To Ty jako pierwsza i
            > do tej pory jedyna osoba, zgłaszasz ...problem,

            Ktoś musi być pierwszy tongue_out A skąd masz pewność, że nikomu to nie przeszkadza? Może inne się boją/wstydzą/nie chce im się na ten temat pisać? hmm?

            > Ty piszesz, że uciekasz od nas i z nami nie pogadasz.

            Że uciekam, nie napisałam. Nie dokonuj nadinterpretacji i nie wkładaj w moje usta czegoś, co z nich nie wyszło. Napisałam, że chciałabym pobyć ale ten tekst mnie odrzuca. A to różnica. Bo może jednak jakoś to zniosę tongue_out

            > My byłyśmy ponad słowa.
            smile
            Wspaniale big_grin
            Wiesz, a ja bym chciała być ponad podziałami. I ponieważ odkąd czytam fora, wciąż napotykam na rozmaite wartościowanie kobiet: a ta lepsza bo rodziła sn, ta lepsza, bo karmi piersią, a tamta jeszcze lepsza, bo nosi dziecko w chuście, a tamta to już the best bo nie daje słoiczków itp itd I takie stawianie czegoś ponad czymś innym (często równie wartościowym) budzi we mnie sprzeciw.
            A że dusza ze mnie nieco rogata a i mówię co myślę to napisałam co mi się nie podoba.

            A żeby dodatkowo sobie na tym forum przeskrobać dodam, że nagłówek jest niezgodny z regulaminem Gazety, bo zawiera reklamę - link do prywatnego biznesu tongue_out

            No i moderatorki mogłyby włączyć obsługę BBcode tongue_out

            A tak ogólnie to pozdrawiam! big_grin
            • maja_sara Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 10.06.09, 17:46
              Skoroś odporna na złośliwości, to czemu odbierasz moje słowa jako
              złośliwość? zadziwijące...
              I zastosuj się do swoich rad- energię zużyj pozytywnie i nie
              nadinptetuj- naprawdę, wyluzuj, dziewczyno...wink
    • 1natka29 Re: Chciałam tutaj pobyć, ale... 05.06.09, 23:57
      Kiedy chodziłam z pierwszym dzieckiem w ciąży,nawet przez myśl mi nie przeszło że mogę rodzić przez CC.Jednak stało się inaczej,po 12 godz.lekarz poinformował że dziecku zwalnia tętno i będzie cesarka.Wtedy czułam się tą gorszą,a ponieważ było to 17 lat temu ten temat nie był taki popularny.Z biegiem czasu zdałam sobie sprawę że CC uratowało życie mojej córce.Urodziłam jeszcze dwóch synów SN i choć porody nie należały do najłatwiejszych to wybieram ten drugi wariant.Czasami pewne wartości są ważniejsze a na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. natka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka