Dodaj do ulubionych

przeszczep

06.03.13, 11:31
Witam. Powiedźcie mi ja wyglądać powinno miejsce po przeszczepie. Czy 5 tyg po przeszczepie mogą być jeszcze szwy w szczelinie. Jest tam coś białego i nie wiem czy powinnam się martwić czy to tylko jeszcze szwy. Jak wygląda w ogóle na kość? Czy ona wypełni tą całą szczelinę co jest w dziąśle w miejscu dwójki. Napiszcie mi bo ja nic nie wiem, co powinnam się spodziewać a im bliżej końca tym bardziej się martwię. A jakoś nikt nie potrafi mi pomóc.
Obserwuj wątek
    • gosiam25 Re: przeszczep 07.03.13, 09:07
      czyli nie ma mam dzieci po przeszczepach, ok dzięki :))))
    • nik-os Re: przeszczep 08.03.13, 19:59
      Nikodem jest 11 tygodni po przeszczepie szwy mnial do 7 tygodnia a to miejsce po przeszczepie jest troszkie zaczerwienione nas martwi bioderko bo sie zrobila mala gulajka ale do 3 miesiecy sie goi bioderko
    • anne_123 Re: przeszczep 04.04.13, 14:21
      Cześć,
      w jakim wieku Wasze dzieci miały przeszczep? Kto kwalifikuje dziecko do przeszczepu - tylko chirurg czy również ortodonta? Teoretycznie zgodnie z planem II operacja (przeszczep) powinna być w wieku 2-3 lat. Jak psychicznie przygotowywałyście dziecko, które już tak dużo rozumie? Jak długo trwała u Was rekonwalescencja (wiem, że to indywidualna sprawa) Jak długo dziecko powinno pozostać w domu po operacji?
      Napiszcie proszę swoje doświadczenia po przeszczepie, dziękuję
      • nik-os Re: przeszczep 04.04.13, 17:09
        Kwalifikacja do operacji przeszczepu kości decyduje ortodąta Nikodem miał 7 lat. 2 tygodnie były ciężkie z chodzeniem i z jedzeniem ale czym starsze dziecko to gorzej przeżywa po 4 tygodniach było juz wszystko dobrze .
      • ib.ag Re: przeszczep 04.04.13, 21:17
        Nasze dziecko miało w wieku niespełna 3 lat (jest 2 miesiące po operacji a trzy lata kończy za tydzień). Kwalifikacja - ortodonta. CZekaliśmy aż piątki wyjdą. Wyszły jakoś latem 2012 a termin operacji dostaliśmy na połowę lutego.
        Dziecko faktycznie rozumie już bardzo dużo, czasem więcej niż bym chciała. Jakoś w grudniu kupiłam książkę "Franklin idzie do szpitala". Franklin pojawił się u nas już wcześniej, więc tym lepiej dziecko przyjęło tę nową historię o szpitalu. No i jakoś przy setnym czytaniu zaczęłam wprowadzać temat, że i my pójdziemy do szpitala itd. Od dawna mieliśmy też w domu zestaw "mały lekarz" więc operowaliśmy miśki (z naciskiem na to, że robimy ranke i na buźce i na biodrze, powtarzamy misiowi że po wyjściu ze szpitala nie powienien buźki dotykać i że trzeba ją płukać rumiankiem i inne zagadnienia istotne przy przeszczepie, oczywiście zamienialiśmy się rolami na najróżniejsze sposoby; wielka radość jak któregoś dnia od lekarza dostaliśmy gumową rękawiczkę i zrobiłam maseczkę chirurgiczną z apaszki). Dziecko się bardzo wczuwało w te zabawy do szpitala szło jak po przygodę. Oczywiście nie było ściemy, że wszystko to nic nie boli i jest super przyjemnie. Mówiłam, że buźka może boleć i noga i że będą wkłucia.
        Uważam, że psychicznie naprawdę było w porządku. Zwłaszcza, że operacja była rano i na noc przeszłyśmy na naszą salę i mogłam zostać z dzieckiem w szpitalu więc nie było żadnej traumy, że dziecko w tym wieku zostaje samo w szpitalu. W drugiej dobie wyszłyśmy (ale pewnie dlatego, że jesteśmy z okolic).
        Rekonwalescencja? Opuchlizna zeszła po kilku dniach od operacji. Na nogę przestała kuleć też tuż po powrocie do domu. A potem to tylko upierdliwe papkowanie jedzenia (przez 5 tygodni), uważanie na buźkę, płukanie i psikanie octeniseptem. Plus jest taki, że mój niejadek zjadał pełne michy obiadu skoro nie musiała go gryźć. A rumianek, mięta i woda smakuja jej bardziej niż sok.
        Już od kwietnia wróciłaby do przedszkola gdyby nie drugie dziecko które nie powinno mi się teraz pochorować.
        Uważam, że to dobry wiek na operację. Dziecko naprawdę świetnie współpracuje jak mu się wytłumaczy. A ja osobiście lepiej zniosłam tę operację (+ okres po) niż poprzednią.
        • anne_123 Re: przeszczep 16.12.13, 22:55
          Dziękuję za odpowiedzi.
          Poproszę doświadczone mamy o informację co dawałyście do jedzenia w pierwszym okresie po operacji i w jaki sposób karmiłyście dzieci.
          Proszę opiszcie jak wygląda dzień przyjęcia do szpitala w dniu operacji w IMID.
          • ib.ag Re: przeszczep 17.12.13, 19:33
            W szpitalu proponowałam dziecku dania szpitalne, serki homogenizowane i jogurty. Do tego parzyłam miętę i poiłam wodą. Jeśli już się zdecydowało coś zjeść to zazwyczaj były to serki. Łyżeczką silikonową.
            Po wyjściu ze szpitala podawałam to co zawsze ale zmiksowane blenderem. Do dań obiadowych dolewałam bulion warzywny żeby się lepiej miksowało, do mlecznych (np. naleśniki) mleko.
    • abcde-25 Re: przeszczep 17.12.13, 07:05
      U nas ponad 2 miesiące mała jadła po przeszczepie ze strzykawki, żadnych łyżeczek nie chciała, nawet silikonowych, poza tym strzykawka dawała pewność, że przeszczep się nie uszkodzi...
      Przez ponad 2 mies. wszystko co się dało wrzucaliśmy w blender i mixowaliśmy, nasza mała po paru dniach przywykła i polubiła nawet papki, mając ponad 2 latka ;)
      Pomysłów co niemiara-danio+placek z jabłkami, jogurt+naleśnik z serem lub actimel aby było płynne, oczywiście wszystkie deserki gerbera, na obiady uwielbiała krupnik, rosół, pomidorową, ogórkową, brokułową-wszystkie zupy na krem blenderem, to samo tyczyło się drugich dań-kasza+sosy z mięsa, makarony, ziemniaki. po przeszczepie wymyśliłam zasadę-ma być syte, a niedużo, bo dziecko 7 dni nie ma apetytu, żadnych soków, herbat słodkich...
      Powodzenia!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka