Dodaj do ulubionych

Polanica czy Warszawa

06.10.07, 13:30
Witam. Jestem mamą 2 miesięcznej dziewczynki z obustronnym
roszczepem wargi i podniebienia twardego i miękkiego. Chciałam się
was zapytać gdzie polecacie operować w Warszawie czy Polanicy.
Byliśmy w Polanicy na konsultacji i przeraziło mnie to, że samą
wargę chcą zoperować w dwóch etapach, a podniebienie dopiero w 2
roku życia. Jakie to będzie miało skutki jeśli chodzi o wymowę itp.
Proszę pomóżcie i poradzcie
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • awona Re: Polanica czy Warszawa 06.10.07, 17:30
      Witaj! Ja również niedawno stałam przed podobnym dylematem. Jestem mamą
      Dominiczka (obustronny całkowity rozszczep wszystkiego). W szpitalu gdzie
      rodziłam miałam konsultacje z panią ortodontką zwolenniczka Polanicy czyli
      operacji wieloetapowej. Szukałam informacji na temat Polanicy jak i polecanej
      Pani Dudkiewicz i lekarzy z IMIDu. Ostatecznie wybraliśmy Kozią czyli panią
      Dudkiewicz. Trzy tygodnie temu Dominik miał operację. Ma zszyte podniebienie i
      wargę. Było ciężko ale jesteśmy zadowoleni z rezultatu. Z informacji które
      zebrałam wynika że wcześniejsza operacja podniebienia pozytywnie wpływa na mowę.
      Pani anestezjolog która było przy operacji powiedziała że paradoksalnie dzieci z
      rozszczepem obustronnym nie miewają problemów z mową. Ile w tym prawdy nie wiem.
      Z czasem sie przekonam. Tydzień po operacji Dominik już zaczął gaworzyć i
      nieświadomie wydaje dźwięki "maaaa".Gdybyś miała jakiekolwiek pytania chętnie
      odpowiem awona@gazeta.pl Pozdrawiam
      • monik12.dwa Re: Polanica czy Warszawa 26.01.08, 11:51
        witaj mam pytanko ile miał mały jak robili mu operacje i czy robiłas
        prywatnie bo piszesz ze na koziej a tam jest klinika prywatna prosze
        o odp.
    • camilla_maggio Re: Polanica czy Warszawa 06.10.07, 19:20
      Prosze sokntaktuj sie ze mna meilowo na gazetowego.

      pozdrawiam serdecznie
    • micra Re: Polanica czy Warszawa 08.10.07, 21:02
      Wybór nie będzie łatwy. Nasza Ola - też urodziła się z całkowitym obustronnym
      rozszczepem wargi i podniebienia. Operacje zostały wykonane w Polanicy.

      Podniebienie było łączone chyba właśnie w wieku lat 2. Problemów z mową nie ma,
      choć oczywiście Ola ćwiczyła z mamą, ćwiczyła w przedszkolu z logopedą, obecnie
      w szkole. Nie występuje nosowanie, oczywiście problemem są głoski wymagające
      obecności zębów, ale mowa jest zrozumiała, Ola bierze udział w konkursach
      recytatorskich - z mową nie ma problemów. Obecnie jesteśmy po przeszczepie kości
      do wyrostka zębodołowego, czekamy na kontrolę - by stwierdzić, czy przeszczep
      się przyjął.

      Temat był już zresztą omawiany - co wybrać - Polanicę, czy IMiD - poszukaj
      dokładnie - odpowiedź chyba nigdy nie będzie neutralna w pełni. Zresztą -
      musiałaby paść z ust osoby, która otarła się o oba ośrodki.
      • berta786 Re: Polanica czy Warszawa 18.03.08, 21:11
        NAPEWNO WRSZAWA NA KOZIEJ.MOJE DZICKO URODZIŁO SIĘ OSIEM LAT TEMU Z
        OBUSTRONNYM ROZSZCZEPEM WARGI I PODNIEBIENIA.ZNISZCSYLI JĄ W AKADEMI
        W GDAŃSKU,OD DWÓCH LAT LECZĄ JĄ LEKARZE NA KOZIEJ DOKŁADNIE PANI
        PROFESOR DUTKIEWICZ I NIGDY BYM JUŻ NIE ZMIENIŁA KLINIKI
    • monik12.dwa Re: Polanica czy Warszawa 26.01.08, 11:45
      polecam warszawe ja jestem mama 2 miesiecznego chłopca ktory ma
      roszczep jednostronny lewy podniebienie i warge byłam w warszawie i
      jestem umuwiona na operacje 22 lipca jak skonczy 6 miesiecy
    • annya11 Re: Polanica czy Warszawa 26.01.08, 20:48
      Trudno polecić którykolwiek z ośrodków. W tym miejscu
      najkompetentniejsi byliby rodzice, którzy operowali w obu ośrodkach,
      a takich raczej nie spotkamy.
      Tak więc sugerowanie wyższości któregokolwiek z nich to jedynie
      subiektywna opinia.
      Sposób leczenia przebiega inaczej. Dopiero przyszłość pokaże, która
      metoda była lepsza.
      Moja córeczka była operowana w prywatnej klinice prof. Dudkiewicz w
      wieku 7 miesięcy i 3 tygodni. Od tego czasu minął blisko rok i 4
      miesiące. Młoda wprawdzie nie nosuje, ale nad wymową trzeba będzie
      poćwiczyć. Słowa, które powtarza wielokrotnie wypowiada bardzo
      czysto i zrozumiale. Nowe są nieco zniekształcone. Sądzę jednak, ze
      nie jest to do końca wina rozszczepu (całkowity rozszczep
      podniebienia twardego i miękkiego).
      Ja jestem osobą niecierpliwą i stąd też być może nie wahałam się
      jeśli chodzi o Warszawę. Moja córeczka jest dzieckiem bardzo
      pogodnym, aczkolwiek ostatnio wchodzi w trudny okres:) - tzw. bunt
      dwulatka:)
      Jeśli chciałabyś o coś zapytać, podaję do korespondencji nr gg
      4525715.
      Jeszcze jedno. Mimo, że Ninka była operowana na Koziej, jest obecnie
      pod opieką IMiD-u. W IMiD-zie jest cały sztab specjalistów
      wspołpracujących ze sobą, co daje mi dodatkowe wsparcie - jeśli ja
      coś przeoczę, warszawskim lekarzom to nie umknie z pewnością.
      Poza tym miedzy przy współudziale lekarzy tamtejszej placówki są
      organizowane obozy dla dzieci i młodzieży, a w tym roku zaplanowany
      pierwszy raz obóz dla dzieci w wieku 0-3 latka wraz z opiekunem.
      Wierzę, że uda się go zorganizować.
      Pozdrawiam przeserdecznie - Ania
      • m.stadko30 Re: Polanica czy Warszawa 28.01.08, 09:59
        Tylko słówko nt. porówniania obu ośrodków. Otóż podczas wizyty u
        logopedy we Wrocławiu jeszcze latem spotkalismy rodziców
        trzyletniego Kuby, który był po pierwszej operacji wargi w Polanicy,
        a kolejne tzn. podniebienie i przeszczep kości miał już na Koziej.
        Wiem, ze mama Kuby korzysta z forum, nie wiem tylko czy aktualnie i
        czy na bieżąco. Mogłaby powiedzieć cos więcej na temat obu ośrodków.
        W krótkiej rozmowie powiedziała nam tylko, że dla niej bardzo trudne
        było zostawianie synka na noc w szpitalu (Polanica nie ma warunków
        na wspólne przebywania rodzica z dzieckiem w nocy, można tylko w
        dzień). Pewnie to nie był jedyny powód, dla którego zdecydowali sie
        na Warszawę, ale na pewno ważny. Może odezwą się rodzice, którzy
        mają podobne doświadczenia, czyli operowali dzieci i w Polanicy, i w
        Warszawie.
        • u.too Re: Polanica czy Warszawa 28.01.08, 11:47
          Już kiedyś o tym było wspominane, najważniejsze to zrozumienie,że
          zupełnie inna jest koncepcja leczenia.
          Polanica, najpierw warga, później podniebienie, stopniowe leczenie i
          duże korekty u nastolatków
          Imid, lekarz zaczyna od rekonstrukcji podniebienia i jednocześnie
          zespala i podniebienie i wargę a ostatnio gruntownie poprawia nawet
          nosek u kilkumiesięcznych maluszków, wcześnie robione przeszczepy do
          wyrostków o ile zgadza się ortodonta.
          Zarówno tu i tu można osiągnać dobry efekt, wszystko zależy od
          danego pojedyńczego przypadku.
          Niestety pobyt z dzieckiem, choć bardzo ważny dla rodziców odgrywa
          tu znacznie mniejszą rolę. Ja myślę i tu wypowiadam się wyłącznie z
          własnej perspektywy, że gdzieś głęboko mam jednak poczucie winy,że
          małą spotkało to wszystko i dlatego chciałabym podświadomie wziąć
          część zmagań na siebie. Stąd tak ważne dla mnie było przebywanie z
          nią przez cały czas, jednak zaufanie do lekarza i to co on potrafi
          zrobić jest zdecydowanie najważniejsze.
          • mag55 Re: Polanica czy Warszawa 28.01.08, 22:20
            Witam,
            moja Oliwia ma 3,5 roku i urodziła się z prawostronnym całkowitym
            rozszczepem. Jest właśnie po trzeciej operacji u Pani Profesor
            Dudkiewicz. Dwie pierwsze operacje miała w IMiDz-ie ostatnią (10 dni
            temu) na Koziej. W szpitalu trafiłam na kilkoro dzieci, które w
            wieku 9, 12 lat przyjechały do Pani prof na "poprawę" tego co
            zrobili w innych ośrodkach. Aż szkoda było patrzeć jak te dzieci się
            męczą (dla niektórych była to np. 9 operacja, gdzie musiały mieć
            wszystko łamane i składane podniebienie od nowa). Dzieci te
            utwierdziły mnie w przekonaniu, że podjęliśmy z mężem bardzo dobrą
            decyzję oddając Oli pod opiekę Pani Prof. Drugi raz postąpilibyśmy
            tak samo. Ktoś kto nie wie, że Oli miała rozszczep nawet się tego
            nie domysla. Pani prof. doprowadza te nasze skarby do prefekcji, tak
            aby idąc do szkoły nie czuły sie inne.
            Z czystym sumieniem polecam IMiD.

            Ps. jak masz jakieś dodatkowe pytania, śmiało pisz.

            Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za podjęcie jak najlepszej
            dla Waszego maluszka decyzji,
            Magda
          • micra obecne standardy leczenia w Polanicy 29.01.08, 00:18
            > Już kiedyś o tym było wspominane, najważniejsze to zrozumienie,że
            > zupełnie inna jest koncepcja leczenia.
            > Polanica, najpierw warga, później podniebienie, stopniowe leczenie
            > i duże korekty u nastolatków
            Ha, coś się jednak zmienia. Byliśmy z Olą u kontroli ostatnio (8 lat skończy we
            wrześniu) - ostatnio był przeszczep kości z wyrostka zębodołowego. Chyba się
            przyjęło - lekarz był bardzo zadowolony, czeka nas teraz następny etap.

            W lecie niestety trafimy na korektę całej twarzoczaszki - niestety - nie
            zapamiętaliśmy nazwy aparatu - wyglądającego jak korona przymocowana po bokach
            twarzy - niestety - kawał żelastwa. Aparat ma za zadanie skorygować kości
            twarzy, by ustawić je we właściwym położeniu. Niestety - aparat jest noszony
            przez kilka tygodni.

            Czyli:
            - duże korekty nie są robione u nastolatków, ale dużo wcześniej o ile oczywiście
            dziecko będzie w stanie to znieść; co więcej - dzieci starsze są brane głównie w
            okresie wakacyjnym, by uniknąć niezdrowej sensacji w szkole oraz opóźnień w
            nauce; jak najwięcej operacji wykonywanych jest przed pójściem do szkoły, czyli
            przed pójściem do "zerówki";
            - obecnie warga i podniebienie to kwestia dwóch operacji - wykonywanych mniej
            więcej do 18 miesiąca życia, ale chyba najczęściej do 12 miesiąca.

            W naszym przypadku, niestety, było tych operacji kilka:
            - usunięcie torbieli nosa (i odczekanie na badanie histopatologiczne);
            - połączenie wargi;
            - podniebienia;
            - korekta nosa;
            - przeszczep kości.

            Pobyt z dzieckiem jest nadal problemem - ale już tylko w nocy. Z drugiej strony
            rodzic musi się wyspać, a przebywanie na oddziale dużej ilości osób może
            prowadzić do pojawienia się chorób zakaźnych. W Polanicy, z tego co mi wiadomo,
            nie zdarzyło się nigdy zamknięcie oddziału z powodu przywleczonego wirusa
            tudzież bakterii.

            Z Lublina do Warszawy mamy 3x bliżej niż do Polanicy i wybierając teraz ośrodek
            pewnie byśmy rozważali oba warianty, ale mam nadzieję, że przy kolejnym dziecku
            już nie będzie takiej potrzeby.
            • u.too Re: obecne standardy leczenia w Polanicy 29.01.08, 10:13
              Micra, moim zamiarem nie było zniechęcanie do Polanicy, przecież
              większość nastolatków jest bardzo zadowolona z tego końcowego
              leczenia. Tak ogólnie postęp w dziedzinie chirurgii to naprawdę
              dobra wiadomość dla nas wszystkich.
              Tego aparatu córeczce nie zazdroszczę,ale tego nie da się
              przewidzieć. My spodziewaliśmy się dystraktora, ale nic z tego :)
              Uwolnienie mięsni bródkowo żuchwowych tak świetnie załatwiło
              sprawę,że Prof. zadowolona z rozwoju kości uznała,że wystarczy nam
              aparat rozciągający ortodontyczny. Pozdrowienia.
              • micra Re: obecne standardy leczenia w Polanicy 29.01.08, 13:32
                Nie, ja nie odebrałem tego jako krytykę Polanicy, a jedynie uzupełniłem
                informacje. Większość operacji obecnie omawianych na forum to są dzieci - w
                większości rozszczepy jednostronne - operowane w IMiDzie i/lub na Koziej.
                Operacje wykonywane w latach 2006-2008. Moja córka miała pierwsze operacje 7 lat
                temu, wtedy standardy były inne, forum jeszcze nie było, Michał jeszcze wtedy
                strony nie miał (choć pewności nie mam).

                W tym czasie standardy się zmieniają, a na forum przewijają się dwie informacje
                - IMiD wykonuje wszystko przed 12 miesiącem życia w jednej operacji, Polanica do
                18 roku życia wykonuje 12 operacji.
    • zyt-ek Re: Polanica czy Warszawa 29.01.08, 19:11
      Witajcie mamy .Mam córeczke w wieku 20 mies. rozczep powieki miała
      oper. w Katowicach przez dok. Jaklik . gdy miała dwa tyd. potem były
      jszcze dwie oper, w tym czasie widziałam dzieci z rozczepami wargi i
      podniebienai , kiedy przyjeżdżałyśmy na kontrole po 2 tyg. na
      buziakach maleństw widniała tylko cieńiutka niteczka. tam też miała
      usunięte liczne wyrośla na twarzy po których znaku nie ma .Malutka
      ma też rozczep poprzeczny twarzy ale niestety na to była operowana
      gdzie inndziej i do tej pory żałuje że nie pojechałyśmy do Katowic ,
      ma okropne blizny .Sama doskonale wiem jaki to dylemat gdzie i do
      kogo się udać.
      • ania2812 Re: Polanica czy Warszawa 10.04.08, 22:44
        ja widzę dzieci średnio co 2-3 miesiące operowane w Katowicach, ale
        jednak WARSZAWA
    • sabineks Re: Polanica czy Warszawa 30.01.08, 23:55
      Witam.
      Moja córka w listopadzie 2007 roku była operowana w Polanicy. Dziecko urodziło
      sie z lewostronnym rozszczepem wargi, wyrostka, podniebienia miękkiego i
      twardego. Dziecko zoperowano jednoetapowo, połączono za jednym razem wargę i
      całe podniebienie. Rana szybko sie zagoiła, jedzonko noskiem już nam "nie
      idzie". Moim zdaniem buźka dziecka wygląda ślicznie. Za kilka dni jedziemy na
      kontrolę do Polanicy, to wtedy poznam czy efekty operacji są zadowalające. O
      sposobie leczenia dziecka decyduje Pan Profesor w chwili przyjęcia na oddział.
      Jednoetapową operacją byłam bardzo mile zaskoczona, a pobyt na oddziale
      chirurgii plastycznej nie wspominam źle.
      Pozdrawiam.
      Sabina


      • olindaola Re: Polanica czy Warszawa 11.02.08, 12:42
        Witam serdecznie
        Po długim namyśle, gdzie lepiej operować, moja Dominisia przeszła
        operację na Koziej. Operację mieliśmy 2 tygodnie temu, więc jeszcze
        jest wszystko świeże ale efekt mi się podoba.
        Przeraziłam się jednak tymi urządzeniami do prostowania kości
        twarzy :( Co to jest, czy każde dziecko to musi mieć? Proszę o
        odpowiedź i pozdrawiam
        Ola
    • aga72bb Re: Polanica czy Warszawa 11.02.08, 21:40
      Poleciłabym Warszawę i IMID. Kilka dni temu mój syn miał tam operację rozszczepu
      podniebienia i za dużo napatrzyłam sie na dzieciaki które przyjechały tam na
      poprawki z Polanicy i Łodzi. To były już duże dzieci ,świadome tego co się z
      nimi dzieje, najczęściej już po kilku nieudanych operacjach. A mój 8 miesięczny
      synek nie będzie niczego pamiętał.
      • kamilka_90 Re: Polanica czy Warszawa 11.02.08, 21:59
        niektórzy piszą, że w Polanicy do 18 roku życia wykonuje się 12 zabiegów, a
        gdzieś tam indziej o wiele mniej. Ok wykonują mniej zabiegów, ale czy efekty są
        takie same? Ja sama w Polanicy przeszłam 16 operacji. Rozszczep prawostronny
        miałam potężny! Dziś nie mam śladu. Mówię świetnie. W podniebieniu nie ma nawet
        najmniejszej szczeliny.
        Aga72bb napisała, że widziała ludzi , którzy przyjechali na poprawki z Polanicy
        do warszawy. Kochana, a czy Ty wiesz ile ludzi z całego świata przyjeżdża na
        poprawki do Polanicy?
        Każdy ma jakąś swoją klinikę. Ja sercem będę zawsze z Polanicą bo tam wyleczona
        zostałam tak, że nawet lekarze pytają " a co sie stało ze miała pani 16
        operacji" gdy mówię, że jestem po rozszczepie śmieją się ze mnie i nie wierzą.
        Pozdrawiam serdecznie
        • palineczka16 Re: Polanica czy Warszawa 12.02.08, 03:09
          za równe 7dni jadę na kolejną operację...
          do IMiDz ~ niestety nie ostatnią...
          Przyznam szczerze,
          że nigdy nie zdecydowałabym się na inny szpital!
          (poza Kozią,wiadomo...)
          Nie wiem dlaczego jestem tak hm,
          'anty' nastawiona do Polanicy,
          może dlatego, że za każdym razem jak jestem w szpitalu
          są dzieciaczki 'do poprawki' po leczeniu w Polanicy.
          A może dlatego, że jak byłam niemowlakiem,
          rodzice szukając najlepszej dla mnie opieki, 'ratunku?'
          zabrali mnie najpierw do Instytutu, następnie do Polanicy.
          Usłyszawszy odpowiedź, że "operacja w 5/6msc życia"
          zdecydowali się na Instytut,gdzie stwierdzili,
          że operacja powinna się odbyć jak najszybciej.
          I tak właśnie zaczęła się moja historia z Instytutem,
          z którym jestem hm... niejako 'związana' do tej pory.

          kamilka_90 napisała:
          "Każdy ma jakąś swoją klinikę. Ja sercem będę zawsze z Polanicą bo
          tam wyleczona zostałam(...)*

          Otóż to :-)
          Mam nadzieję, że pozwolisz,
          że ja 'opowiem się' za IMiDz :)!

          Pozdrawiam cieplutko.

          "Za 7dni wyruszam w podróż,
          czy będzie dobrze?
          Mam nadzieję..."
          • ola2-222 Re: Polanica czy Warszawa 14.02.08, 11:31
            witam wszystkich rodziców najcudowniejszych dzieci świata. Jestem mamą 2,5-latka
            operowanego w Polanicy. Prawie wszystkie Wasze wypowiedzi sugerują Warszawę...
            Mój synek jest po 3 zabiegach (2 strony wargi+podniebienie) w Polanicy.
            Piszecie, że spotykacie w W-wie dzieci do poprawki po Polanicy, nie zdajecie
            sobie sprawy ile dzieci przyjeżdża do Polanicy na poprawki po W-wie... np.
            15-latka DO ZESZYCIA PODNIEBIENIA! Nie chcę nikomu sugerować, co jest lepsze,
            ale nie żałuję swojej decyzji o szpitalu w Polanicy
            • u.too Re: Polanica czy Warszawa 14.02.08, 12:29
              ola2-222 napisała:
              nie zdajecie
              > sobie sprawy ile dzieci przyjeżdża do Polanicy na poprawki po W-
              wie... np.
              > 15-latka DO ZESZYCIA PODNIEBIENIA!

              jesteś pewna,że chodzi o imid?
              trudno w to mi uwierzyć skoro to 'szkoła imid' podkreśla znaczenie
              mowy i szybkiej rekonstrukcji podniebienia oraz szczelnego
              zaszywania wszystkich ran, patrz: Standardy leczenia w imid


              natomiast w imid spotkałam przemiłą dziewczynę w moim wieku,
              mieszkającą pod Warszawą !- Wołomin, która po raz pierwszy została
              zoperowana w wieku o ile dobrze pamiętam 24 lat, ponieważ żaden z
              lekarzy nie uzmysłowił jej rodzinie,że 'to' się leczy ...
              • grimka6 Re: Polanica czy Warszawa 17.02.08, 14:09
                u.too mam ogromna prośbę..Jeśli Pani ma jakiś kontakt z tą dziewczyną, która
                była operowana po raz pierwszy w wieku 24 lat,to bardzo proszę o kontakt...
                Potrzebuję skontaktować się z taką osobą, bo jetem w trochę podobnej sytuacji teraz.
                • u.too Re: Polanica czy Warszawa 18.02.08, 10:44
                  bardzo chciałabym Ci pomóc, ze wspomnianą osobą wspólnie czekałyśmy
                  na konsylium lekarzy w poradni imid, stąd trochę sobie
                  popowiadałyśmy nt. przeżyć związanych z rozszczepem

                  z tego co pamiętam, do momentu naszego spotkania miała 2 zabiegi, w
                  tym jeden rozległy dystrakcję i czekała na jeszcze jeden dość
                  poważny -zmniejszenia kości żuchwy
                  nosiła aparat orto góra i dół w związku z tym troszkę sepleniła, ale
                  nie było najgorzej

                  odniosłam wrażenie,że jest zadowolona z leczenia i z tego ile udało
                  się zrobić, niestety musiała jako dorosła osoba dość długo czekać na
                  kolejne zabiegi, ok. 4 lata i więcej na każdy

                  pewnie chciałabyś znać więcej szczegółów, ale niestety nie mamy ze
                  sobą kontaktu, chociaż myślę o niej często, ponieważ tak jak moja
                  córeczka nie miała w ogóle wykształconych kości podniebienia
                  twardego

                  Tobie też życzę powodzenia w leczeniu, spotkałam też panią ok. 50
                  letnią, która w tym wieku przeszła faryngoplastykę więc bądź
                  koniecznie dobrej myśli


                  • u.too Re: c.d. 18.02.08, 11:15
                    przypomniałam sobie jeszcze o czymś, obie pacjentki wspominały,że
                    starały się o zgodę na leczenie w nfz i chyba kluczową rolę odegrało
                    wsparcie i opinia lekarza prowadzącego, który wypowiedział się nt.
                    rokowania co do leczenia a nie sam fakt niepełnosprawności gdybym
                    mogła jakoś jeszcze pomóc napisz na gazetowy, pozdrowienia Iwona
            • ania_aaa0 Re: Polanica czy Warszawa 14.02.08, 19:00
              Ja miałam swoja trzecia operację korekty wargi i nosa po rozszczepie jednostronnym właśnie w wysławionej Polanicy i wspominam niestety to strasznie. Po 7 latach czekania w kolejce zostałam potraktowana jak kawałek mięsa.
              Lekarz operujący zobaczył mnie pierwszy raz 5 minut przed sama operacją. Kazał mi zrobić świński ryjek i to było tyle jeśli chodzi o mój kontakt z nim przed zabiegiem. Efekt samej operacji tez był nędzny. Niewielką poprawę mogłam zauważyć, ale tylko ja. Znajomi nie widzieli zadnej zmiany. Widziałam ich zażenowanie gdy pytałam, czy jest lepiej.
              Nie kwestionuje tego, że w Polanicy robią wspaniałe rzeczy jeśli chodzi o różne rekonstrukcje, ale po tym jak mnie tam potraktowano został mi tylko uraz na wiele lat.
              Myślę, że to kwestia lekarza do którego sie tam trafimy i tego na co pozwoli mu ordynator, bo on ma tam decydujące zdanie.
              Moge tylko zazdrościć tym, którzy swój rozczep wspominają jako niemiły epizod z ich życia.

              • tygrysek1234 Re: Polanica czy Warszawa 15.02.08, 19:45
                Wielu rodziców i pacjentów różnych ośrodków - IMID, Kliniki na
                Koziej, Kliniki w Polanicy, Szpitali w różnych miastach - widziało
                pacjentów, którzy przyjechali na poprawki po innych ośrodkach. Wielu
                pisze o takich przypadkach.

                Pytam - dlaczego pacjenci zmieniający ośrodek nie chcą się TU
                wypowiedziec, chociaż kilku z TYCH WIELU? To byłyby cenne
                wypowiedzi. Dlaczego podjęli taką decyzję? Czy warto było? Jeśli
                warto - jak oceniają korzyści?

                Pozdrawiam:)
                • u.too Re: Polanica czy Warszawa 15.02.08, 20:18
                  odważyła się jedynie Ewcia, która swój skarb- córeczkę oddała w ręce
                  innego chirurga niż ten który ją operował, już pisała o tym

                  • mala_czarna_17 Re: Polanica czy Warszawa 25.02.08, 15:02
                    Mam pytanie. Czy Ktoś z Was miał może styczność ze Szpitalem
                    Orłowskiego w Warszawie? na czerniakowskiej. Tam też operują
                    Rozszczepy.
                  • marjasmj Re: Polanica czy Warszawa 25.02.08, 16:25
                    u.too napisała: odważyła się jedynie Ewcia, która swój skarb-
                    córeczkę oddała w ręce innego chirurga niż ten który ją operował,
                    już pisała o tym

                    Witaj Iwonko, o którą Ewcię chodzi.
                    Dołączam swój komentarz ponieważ Filip też na szczęście (o wiele lat
                    za późno) oddany został w "inne ręce". Pisałem o tym w temacie
                    [Zabrze].
          • marjasmj Re: Polanica czy Warszawa 25.02.08, 16:02
            Witaj Paulinko; - trzymałem za Ciebie kciuki.
            Myślę, że sobie mnie przypominasz. Napisz jak się czujesz po
            operacji - wierzę, że się udała.
            Tak jak Ty pozdrawiam cieplutko.

    • aska-1004 Re: Polanica czy Warszawa 25.02.08, 23:31
      Mam wieloletnie doświadzenie w tej materii. Syn mój przyszedł na
      świat z rozszczepem jakiego nie znano. Chirurdzy w Gdańsku po
      przyjacielsku powiedzieli "jeżeli chcecie mu pomóc to tylko Instytut
      Matki i Dziecka w Warszawie". No i stało się. Doc Dutkiewicz
      zrobiła z niego przystojniaka i to tylko w 3 operacjach. Wargę ma
      suuuper. podniebienie też. Nos wyprowadzony. Przed nami wyrostko
      zębodołowe, ale to inny problem. Doc Dutkiewicz jest naprawdę
      najlepsza. Pozdrawiam. Aśka
    • kamilka_90 Re: Polanica czy Warszawa 06.03.08, 12:50
      Drodzy rodzice jeśli chcecie dowiedzieć się czym naprawdę jest Polanica polecam
      książkę "Tango z motylem" R. Dachówny. Gdy ją przeczytacie będziecie wiedzieli,
      że polanica to nie tylko rozszczepy, a także różnego rodzaju rekonstrukcje
      twarzy, zwiększanie objętości czaszki, leczenie oparzeń, rekonstrukcje żuchwy i
      wiele wiele innych. Pozdrawiam gorąco
      • palineczka16 Re: Polanica czy Warszawa 07.03.08, 01:38
        Chociaż za "Polanicą' nie jestem,
        jak zresztą pisałam powyżej,
        to dołączam się do 'zachęcenia' przeczytania
        tej pięknej i mającej w sobie to 'coś' książki.

        "Zdrowi ludzie pewnie nawet nie przypuszczają,
        jak wielki ciężar psychiczny,
        jak wielką rozpacz jest w stanie udźwignąć człowiek
        i ile jest zdolny wytrzymać.
        Zdrowi ludzie pewnie też nie wiedzą,
        jak wielkiej radości może człowiek doświadczyć.
        Gdy zobaczyła brodę po kolejnej rekonstrukcji,
        myślała, że pęknie jej serce.
        Rozleci się na strzępy jak nadmuchiwany balonik.
        Wydawało jej się, że serce ma ograniczoną pojemność
        i chyba nie jest zdolne pomieścić tyle radości,
        tyle szczęścia, uniesienia i euforii,
        której nie sposób ani opisać, ani wyrazić."
        ~framgent.
      • ania_aaa0 Re: Polanica czy Warszawa 09.03.08, 00:03
        kamilka_90 napisała:

        > Drodzy rodzice jeśli chcecie dowiedzieć się czym naprawdę jest Polanica polecam
        > książkę "Tango z motylem" R. Dachówny. Gdy ją przeczytacie będziecie wiedzieli,
        > że polanica to nie tylko rozszczepy, a także różnego rodzaju rekonstrukcje
        > twarzy, zwiększanie objętości czaszki, leczenie oparzeń, rekonstrukcje żuchwy i
        > wiele wiele innych. Pozdrawiam gorąco

        Dlatego ja, chociaż osobiście mi tam nikt nie pomógł, a wręcz olano mnie, chylę czoło przed ludźmi, którzy tam dokonują wspaniałych rzeczy.
        • kasica19791 Re: Polanica czy Warszawa 18.03.08, 21:54
          KTO NIE MA PORóWNANIA NIECH SIę NIE WYPOWIADA.JESTEM MAMą NIEWIDOMEJ
          DZIEWCZYNKI.MOJA CóRECZKA URODZIłA SIę BEZ GAłEK OCZNYCH.I TO WłAśNIE W POLANICY
          Są LUDZIE,KTóRZY ZECHCIELI POMóC MOJEMU , DZIś 10 MIESIęCZNEMU MALEńSTWU.MAJA
          07.03.08 MIAłA JUż 2 OPERACJę PROTEZOWANIA OCZODOłOW.DR.łąTKOWSKI TO CZłOWIEK
          DUSZA,SPROWADZA DLA MAI Z NIEMIEC PROTEZKI DZIęKI KTóRYM JEJ BUZIA BęDZIE
          PRAWIDłOWO ROSłA.A W CZD KAZANO MI JE SAMEJ SPROWADZAC.GDZIE JA BYłAM TAK W TYM
          WSZYSTKIM ZAGUBIONA,żE NIE MIAłAM POJęCIA JAK SIę TYM ZAJąć.DZIś TWARZYCZKA
          MAJECZKI WYGLąDA O NIEBO LEPIEJ,CHOć PRZED NIą JESZCZE NIEJEDNA OPERACJA TO
          WIEM,żE Są KONIECZNE,A POBYTY W POLANICY UśWIADOMIłY MI JAK CZASAMI śWIAT BARDZO
          SIę POMYLIł.NIE JESTEM W STANIE WYRAZIć MOJEJ WDZIęCZNOśCI DLA TYCH LUDZI.A
          PROF,KOBUS NIEKTóRE OPERACJE WYKONUJE ZA DARMO NFZ NIE ZWRACA KASY BO
          TWIERDZą,żE Z PEWNYMI OKALECZENIAMI MOżNA żYć,A ON WIE JAKIE TO żYCIE CZASAMI
          POTRAFI BYć PODłE.I JESZCZE JEDNO-MOJA CóRECZKA MA TAM TEż ROBIONE REKONSTRUKCJE
          POWIEK,BO NIE ROZWINęłY SIę JAK POWINNY.POZDRAWIAM I żYCZę DUżO SIłY-KASIAmaja
          • grimka6 Re: Polanica czy Warszawa 18.03.08, 22:55
            Musi być Wam bardzo ciężko, współczuje i trzymam kciuki za Maję!
            Dziękuję za tego posta, bo chyba jest odpowiedzią na moją niepewność..
            Jestem w trakcie leczenia właśnie w Polanicy, obecnie czekam na przeszczep kości.
            Dużo czytając to forum ostatnio zaczęłam się zastanawiać co z tą Polanicą..
            zaczęłam już żałować, że trafiłam do Polanicy a nie do Warszawy.Nawet
            zastanawiałam sie nad przeniesieniem..ale przecież w Polanicy są bardzo dobrzy
            specjaliści i po co mam kombinować i jeździć nie wiadomo ile jak tu mam w miarę
            blisko.
            Mało jest tu dobrych wypowiedzi na temat Polanicy, dlatego bardzo się ciesze z
            tego posta:)
            Pozdrawiam:)
            • kasica19791 Re: Polanica czy Warszawa 19.03.08, 08:41
              witaj.ja już się pogodziłam z odmienną rzeczywistością.odmienną,ale jakże
              radosną.w tym wszystkim jest tyle niepewności,ale i wiele radości.mam dwoje
              starszych dzieci(kuba 6l. i jula 3l)kocham je ponad życie,ale miłośc do mai jest
              bezwarunkowa.dziś jadę z majusią na ściągnięcie szwów do polanicy.to 600 km w
              jedną stronę,do warszawy mam o połowę bliżej,ale to w polanicy spotkałam się z
              życzliwością ludzką w obec niepełnosprawności mojej córki i wobec
              niepełnosprawności i odmienności innych dzieci.kiedy po pobycie na oddziale
              wychodzimy do domu,zawsze towarzyszą mi łzy,łzy szczęścia i wdzięczności dla
              ludzi,których tam poznałam i dla personelu.dziś wiem,że to właśnie tam nastapił
              dla mnie etap akceptacji niepełnosprawności mai,zobaczyłam inne dzieci może
              bardziej cierpiące,może bardziej odmienne,ale jakże kochane i jakże pogodzone z
              własnymi brakami i odmiennością.tam są dzieci ,,lepszego boga,,.pozdrawiam-mój
              nr gg 5492892-kasia
          • u.too Re: Polanica czy Warszawa 21.03.08, 16:26
            kasica19791, zwykle piszemy tu o leczeniu rozszczepów w klinice
            chirurgii w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka a
            nie o Centrum Zdrowia Dziecka

            może trudno Ci sobie to wyobrazić ale w krótkim czasie (początek
            2005 roku) było w imid co najmniej 2 pacjentów z problemem podobnym
            do Twojej córeczki, jeden czekał na zabieg w którym miał
            uczestniczyć neurochirurg mający przyjechać na zabieg specjalnie z
            dość daleka- przyjaciel Pani Prof. a mama drugiej -kilkuletniej już
            dziewczynki pisuje tu na forum, może warto się z nią skontaktować bo
            zabiegi to przecież dopiero początek drogi
            • kasica19791 Re: Polanica czy Warszawa 21.03.08, 22:57
              WITAJ>PISZąC O POLANICY NIE CHCIAłAM PORóWNYWAć DO IMIDZ.PRZEDSTAWIłAM SWOJE ODCZUCIA CO DO DWóCH INSTYTUCJI.ALE DZIęKUJę ZA ODZEW.CZY MOGłABYś MI PODAć NAMIARY NA MAMY TYCH DZIECI(KTóRE MAJA TEN PROBLEM CO JA)?
              • u.too Re: Polanica czy Warszawa 22.03.08, 17:57
                Kasia, jedyny dobry powód do pisania na takim forum to możliwość
                pomagania sobie w naprawdę trudnych chwilach, dlatego wspomniałam o
                Dorocie i napiszę do Ciebie jak tylko znajdę chwilę

                moja uwaga wynikała z faktu,że nawet znaczna ilość lekarzy pediatrów
                nie orientuje się że w imid jest nieduży ale wyjątkowo zacny zespół
                lekarzy

                a Tobie i córeczce życzę dużo zdrowia i sił do pokonywania
                codziennych trudności a pogodnych świąt Wszystkim
    • ania2812 Re: Polanica czy Warszawa 10.04.08, 22:41
      nie chcę nikogo obrażać.Pooglądaj sobie zdjęcia dzieci operowanych
      w Warszawie.Zobacz zdjęcie mojego syna.Rozszczep WIELKI!!! Nigdy nie
      żałowałam,że mój syn był operowany przez prof Dudkiewicz.Zobacz
      sama.Tomek nie nosuje... Powiem więcej.Będąc w Imidzie widziałam
      dzieci po korekcie noska-jestem w szoku.Nie jedna z nas chciała by
      mieć tak piękny nosek.
      • ania2812 Re: Polanica czy Warszawa 12.05.08, 08:47
        Dziś miałam kontakt z panem, który miał obustronny całkowity
        rozszczep.Był operowany w Polanicy.Jestem bardzo zaskoczona
        oczywiście pozytywnie! Wygląda wspaniale aż brak mi
        słów.Ślicznie.Fakt ma wąsika a ponieważ jestem już wyczulona
        na "rozszczepy" to się dopatrzyłam.Mowa - idealna, nosek piękny
        równiutki,a ząbki równe.Nie spytałam tylko kto go operował.Hmm chyba
        nie będę się już wypowiadać w kwesti Warszawa-Polanica.
        • chmielusia23 Re: Polanica czy Warszawa 14.05.08, 14:23
          Moja córcia jest po pierwszej operacji w Polanicy. Zszycie wargi. Wygląda super.
          Są tam naprawdę świetni chirurdzy i opieka pielęgniarska. Nie można zostać z
          dzieckiem na noc jednak zostawia się je pod wspaniałą opieką, a nam rodzicom
          przydaje sie chwila odpoczynku po 12 godzinach dziennie spędzonych w szpitalu.
          Jesteśmy z mężem zadowoleni że wybraliśmy SCM w Polanicy.
          • ania_aaa0 Re: Polanica czy Warszawa 14.05.08, 18:57
            No to masz szczęście, że szanowny pan ordynator oddał Twoje dziecko w ręce dobrego chirurga, a nie tak jak mnie partaczowi (zresztą nie mam pretensji do lekarza operującego, on po prostu sie uczył, ale do ordynatora, który go przydzielił).
            Nawet fotek po operacji, nie chcieli robić. Widać nie było sie czym chwalić.
            Siedem lat oczekiwań na operację w "najlepszej klinice"...
            Od pielęgniarki dowiedziałam się, że ponoć panu ordynatorowi mój zawód nie odpowiadał.
            Do lekarza laika( w necie przeczytałam, że sporo rozszczepów żle zoperowała) doszło jeszcze łamanie przegrody w znieczuleniu miejscowym. Nie ma to jak zwijać sie z bólu na operacyjnym stole.
            Nawet byłam z interwencją (wszak jestem dorosła) w związku ze znieczuleniem, ale pan ordynator pokazał mi drzwi i cytuję "a co sobie pani myśli, ze zabierzemy komuś, żeby pani dać.
            Więc zrobiono mi operację prawie na żywca, a do tego nic mi nie poprawiono.
            Ci, którzy mieli tam przyjemność być zapewne wiedzą, ze sam lekarz nie ma nic do gadania. Zdjęcie szwów, czy długość zwolnienia ustala ordynator.
            Mi dał aż 4 dni (od czwartku do niedzieli)
            Powinnam dziękować Bogu, ze chociaż nie popsuli tego co było.
            Sorry, ale słyszę o Polanicy to mi sie ciśnienie podnosi.
            Na dodatek skoro świt ostatnio w TV zobaczyłam, ze powtarzają "Klinikę cudów".
            A gdzie byli Ci życzliwi ludzie jak ja tam leżałam...




            chmielusia23 napisała:

            > Moja córcia jest po pierwszej operacji w Polanicy. Zszycie wargi. Wygląda super
            > .
            > Są tam naprawdę świetni chirurdzy i opieka pielęgniarska. Nie można zostać z
            > dzieckiem na noc jednak zostawia się je pod wspaniałą opieką, a nam rodzicom
            > przydaje sie chwila odpoczynku po 12 godzinach dziennie spędzonych w szpitalu.
            > Jesteśmy z mężem zadowoleni że wybraliśmy SCM w Polanicy.
            • grimka6 Re: Polanica czy Warszawa 14.05.08, 19:59
              Ogólnie to nie mam złego zdania o Polanicy ale zgodzę się że ordynator często
              jest "niemiły"; wszystko zależy od jego humoru..ja akurat miałam szczęście i
              mnie operował Wójcicki a to jest dobry fachowiec. A z ordynatorem też miałam
              niezbyt dobre spotkanie ale nie mogę dużo mówić, bo nie byłam tam długo..zobaczę
              po następnym pobycie tam.
              • ania_aaa0 Re: Polanica czy Warszawa 14.05.08, 20:34
                grimka6 napisała:

                > Ogólnie to nie mam złego zdania o Polanicy ale zgodzę się że ordynator często
                > jest "niemiły"; wszystko zależy od jego humoru..ja akurat miałam szczęście i
                > mnie operował Wójcicki a to jest dobry fachowiec. A z ordynatorem też miałam
                > niezbyt dobre spotkanie ale nie mogę dużo mówić, bo nie byłam tam długo..zobacz
                > ę
                > po następnym pobycie tam.

                Mnie operowała dr. czternastek.
                Teraz pracuje w Bydgoszczy.
                Miała 5 minut na zobaczenie mnie przed operacją.
                Tak samo była zaskoczona znieczuleniem miejscowym jak ja.
                Tak jak pisałam, nie mam do kobiety pretensji,tylko do ordynatora, który wydał
                takie decyzje.
                Poza tym kazał zdjąć mi szwy i wyjąć rurki z nosa pomimo, ze lekarz operujący
                mówił mu, ze to za wcześnie.
                Lekarz podczas wykonywania polecenia mówił, ze się obawia, że szew sie rozejdzie
                i przegroda przesunie.
                Oczywiście jeden szew puścił, przez co skrzydełko nosa zjechało, a przegroda
                jest przesunięta.
                Jakbym narysowała linie prostą na jej przedłużeniu to będzie ona przechodzić
                przez prawy kącik ust.




                • grimka6 Re: Polanica czy Warszawa 14.05.08, 21:00
                  Aż się wierzyć nie chce,że takie coś zrobił.. po prostu masakra:/
                  Ja teraz czekam na termin przeszczepu kości,powinien przyjść na dnia i
                  najpóźniej za miesiąc będę jechała na zabieg ale po tym co piszesz to jeszcze
                  bardziej się boję..mam nadzieję,że w moim przypadku nie będzie tak źle.
                  W ogóle bardzo się zdziwiłam, jak napisałaś o tym znieczuleniu miejscowym.. ja
                  bym chyba nie dała im zrobić operacji w takim znieczuleniu, współczuję..:(
                  • grimka6 Re: Polanica czy Warszawa 14.05.08, 21:04
                    A jeśli możesz to napisz jeszcze kiedy miałaś robioną tą korekte..?
                    • ania_aaa0 Re: Polanica czy Warszawa 15.05.08, 07:37
                      Korektę miałam około 10 lat temu.
                      O znieczuleniu miejscowym dowiedziałam się tuż przed operacja, gdyż termin operacji przypadał następnego dnia po świętach Bożego Narodzenia i wcześniej wszyscy lekarze gdzieś wybyli na święta. Rozpiska operacji pojawiła sie więc w dniu zabiegów.
                      Jak widać uraz pozostał. Pojechałam tam jako młoda dziewczyna.
                      Moje życie mogło sie zmienić. Zamiast tego zabili we mnie wiarę, ze komus zależy na tym aby mi pomóc.
                      Przyrzekłam sobie po tej operacji, ze nigdy więcej nie dam sie skazać na taki ból. Lekarz operujący miał świadomość, że będę mu krzyczała na stole, mówił o tym przed operację. Nie sądzę, że taki genialny ordynator o tym nie wiedział. Odpuściłam sobie dalsze operacje. Nie pojawiłam sie na kontroli po roku.

                      Nie masz się czym przejmować.
                      Tylko w stosunku do mnie ordynator wykazał zła wolę.
                      Tak jak napisałm wczesniej, pielegniarka mi powiedziała, ze tak mnie traktował, bo nie lubi osób z moim zawodem.
                      Niestety rozszczep mnie zmusił do wykonywania takiej pracy jaka była.
                      Cóż z tego ,ze jestem niegłupia i wykształcona.



                      • ania2812 Re: Polanica czy Warszawa 15.05.08, 08:28
                        czytam o Twoim bólu i jest tak strasznie przykro, to wszystko to
                        jeden wielki koszmar.
                        Niewiem kto operował tego pana, z którym miałam kontakt.. w kadnym
                        bądz razie efekt naprawdę ładny, ale ja sama lecze mojego maluszka w
                        Warszawie.Po urodzeniu dziecka byłam najpierw w Polanicy, została
                        ona u mnie skreślona natychmiastowo potraktowali nas tam jak wrogów
                        Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia
                      • grimka6 Re: Polanica czy Warszawa 15.05.08, 16:31
                        "Tak jak napisałm wczesniej, pielegniarka mi powiedziała, ze tak mnie traktował,
                        bo nie lubi osób z moim zawodem."

                        A jeśli mogę spytać to jaki wykonujesz zawód?
                        • ania_aaa0 Re: Polanica czy Warszawa 15.05.08, 17:32
                          Wysłałam do Ciebie widomość na skrzynke gazety.
                          • kamilka_90 Re: Polanica czy Warszawa 22.05.08, 21:30
                            Nie mogę uwierzyć w to co czytam. O zachowaniu ordynatora (czyli mówisz tu o
                            prof. Kobusie?). Jestem tak wstrząśnięta tym co napisałaś. Ponieważ ja byłam
                            zupełnie inaczej traktowana przez profesora. Przed zabiegami zawsze tłumaczył mi
                            jak wszystko będzie przebiegać. To u niego siedziałam w gabinecie i ze łzami w
                            oczach mówiłam o swoich obawach, a on przytulał mnie i zawsze pocieszał.
                            Traktował mnie tak cudownie. Widać każdy ma swoje odczucia. Nie wierzę w to, że
                            prof. traktował cię tak czy tak ze względu na Twój zawód! Jego nigdy to nie
                            interesowało. Pamiętam wiele przypadków biedniejszych ludzi, których przyjmował
                            prywatnie i nie brał ani złotówki. Dlatego tak ciężko uwierzyć w to co piszesz.
                            Pozdrawiam
                            • ania_aaa0 Re: Polanica czy Warszawa 23.05.08, 02:26

                              Niestety tak było. Widocznie ma swoje sympatie i antypatie.
                              Co do związku olewającego podejścia do mojej osoby z wykonywana przeze mnie pracą to była sugestia pielęgniarki. Ja miałam inną teorię na ten temat.
                              To, ze nie zostałam tam potraktowana profesjonalnie nie ulega wątpliwości.
                              Nikt nie rozmawiał ze mną ani przed ani po operacji. Nie wyjaśniono mi tez dlaczego łamano mi przegrodę pod znieczuleniem miejscowym.
                              Po operacji miałam wysoką temperaturę. Prawdopodobnie przeziębiłam się na stole operacyjnym, gdyż telepałam sie na nim z zimna.
                              Musiałam sama upomnieć się o coś na zbicie gorączki, bo nikt sie tym nie zainteresował.
                              Po siedmiu latach czekania w kolejce do "kliniki cudów" nie tego sie spodziewałam. Pomijam juz fakt, ze operacja w ogóle nic nie poprawiła.
                              Piszę tylko o swoim przypadku.
                              Ludzie którzy mogli mi pomóc nie zrobili tego. Nie zależało im na tym. Niestety to jest moje jedyne życie. Zmarnowałam 7 lat zycie na czekanie, a później przez 10 kolejnych próbowałam sie pozbierać po tych przejściach.
                              Dziewięć lat przed Polanica byłam operowana na Czerniakowskiej.
                              Operacja nie dała poprawy, ale pobyt tam nie był dla mnie tak traumatycznym przeżyciem.




                              • kamilka_90 Re: Polanica czy Warszawa 23.05.08, 10:47
                                Może masz rację, że ma swoje sympatie i antypatie. W Polanicy spędziłam pół
                                swojego życia ponieważ miałam bardzo potężny rozszczep, a dziś jestem modelką.
                                Tyle zawdzięczam temu człowiekowi. I z tego co wiem każdą korektę nosa, czy
                                odbywa się ona z łamaniem przegrody czy nie, przeprowadza się pod znieczuleniem
                                miejscowym, a nie pod narkozą, dlatego nie dziwi mnie to co piszesz o bólu, bo
                                ja też to przeżywałam. Ale nie wspominam tego tak jak ty, czułam tylko lekkie
                                "ciągnięcie".
                                Chyba obie poznałyśmy Polanicę zupełnie inaczej. Ja w innej klinice nigdy nie
                                poddałabym się leczeniu. Pozdrawiam
                                • paprotka88880 Re: Polanica czy Warszawa 26.05.08, 17:21
                                  siemka;) naprawde jesteś modelką? a mogłabyś mi napisać ile masz
                                  lat? ja końzę w tym roku 18 i wydaje mi się, że jestem dopiero w
                                  połowie leczenia;(( a w tą sobotę wróciłam z polanicy z operacji;)
                                  pozdrawiam:))
                                  • kamilka_90 Re: Polanica czy Warszawa 26.05.08, 23:12
                                    tak naprawdę. Nie jestem modelką, która pojawia się w ogólnopolskich gazetach
                                    itd ponieważ nie chcę takiego rozgłosu i jestem w pełni zadowolona, że goszczę w
                                    gazetach z mojego regionu. Lat mam tak jak Ty 18, a pierwszy kasting, który
                                    poszłam i dostałam się do grona modelek był jak miałam ok. 13 lat już w tej
                                    chwili dokładnie nie pamiętam. Nie wiem czy zabiegi miałaś robione od maluszka
                                    czy może zaczęłaś trochę później dlatego wydaje Ci się, że jesteś w połowie
                                    leczenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka