swiatlo
30.04.04, 21:56
Wątek c-j zainspirował mnie do tego tematu.
Otóż nie chcę nikogo tutaj obrażać, sam bardzo lubię wiele rzeczy co inni
lekko by nazwali kiczem. Mówię o różnych filmach, książkach, malunkach,
muzyce itd.
Tak więc może tak być że jedno jest dla niektórych okropnym kiczem, a dla
drugiego to wisi na samym środku living room i jest obiektem inspiracji bądź
relaksu. Takie jest życie. I nie można powiedzieć kto ma rację.
Oczywiście Wieża Eifla jest kiczem, cały Matejko jest kiczem, dla niektórych
całe Stany Zjednoczone to jeden kolosalny i zorganizowany kicz. V Beethovena
jak się jej słucha po raz tysięczny zakrawa już na kicz. Gwiezdne Wojny.
Dla niektórych natomiast kicz to napuszeni i puści Francuzi.
Oto parę przykładów z mojego własnego małego podwórka:
- Thomas Kincade. Malunki wiktoriańskich domków przy użyciu najbardziej
słodko-pstrokatych kolorów i przesłodzonego realistycznego stylu. Całość ma
sprawiać wrażenie miłych snów ze słodkiego dzieciństwa.
- Robert Duncan. Realistyczne malunki z prostego iddyllicznego farmerskiego
życia. Dzieci robią bałwanka, dziewczynka pasie krowy, dziecko zbiera maliny.
Uwielbiam Duncana. Co roku kupuję jego kalendarze i wieszam na centralnym
miejscu.
- porcelanowe nimfy, rusałki i unicorny. Niektóre te cacuszka są tak
wymyślne, że są wręcz arcydziełem.
- delfiny i wieloryby. Zwykle towarzyszą temu szumy fal.
- całe malarstwo nawiązujące do Rycerzy Okrągłego Stołu. Na przykład Lady of
Chalot w łodzi.
- irlandzka fascynacja: River Dance, Enya, Loreena McKennit.
- afrykańska fascynacja: zapachy, bębny, maski, muzyka etniczna.
No i jeszcze nasze polskie:
- malunki z drewnianymi chatami i słomianymi dachami. Malwy przy płotach i
krowy na pastwisku. Cudowne!
- różne sanie i inne powozy końskie w zimie. Na przykład takie sanie gonione
przez stado wilków.
- jelenie na rykowisku itd. W tle antyczne kolumienki.
- Anioł Stróż przeprowadzający dzieci przez kładkę. Jezus w koronie
cierniowej. Jezus z sercem promieniującym.
Jak jest granica pomiędzy sztuką a kiczem? Czy w ogóle jakaś jest?
Rozumiem że sztuka, to coś co ma coś do powiedzenia.
A kicz to po prostu coś tylko dla łatwej przyjemności. Czy to dobra definicja?
Czy znacie jeszcze inne przykłady kiczów?