11.09.04, 22:20
Nagle zatesknilem -niemal bolesnym skurczem- za Buenos Aires. Cos gdzies
musialem zobaczyc, poczuc jakis zapach, swiatlo musialo pasc pod pewnym katem.

Taka dziecieca niemal -zwierzeca- tesknota, jak za lsniacym rowerkiem; albo
starcza- jak za pewna wiosna przed laty.

Moze jest to objaw niezaleczonego nawyku do Europy- waskich, brukowanych ulic
europejskiej metropolii, neobarokowych kosciolow w srodmiejskich zaulkach,
zastyglych kafejek okolo poludnia, gdzie tylko stary barman, ja, i pewna dama
przegladajaca wczorajsza gazete nad filizanka espresso; staromodnych pomnikow
lokalnych bohaterow lub poetow zastyglych w dekoracyjnej pozie, ktorej
symbolika jasna jest tylko dla lokalnych mieszkancow.

Dziwne, ze wlasnie Buenos stalo sie dla mnie wyrazem tej tesknoty- nie
Amsterdam, Berlin, czy Ateny, lecz miasto po tej stronie Atlantyku; badz
Pacyfiku- bo pamietam swietnie, ze w Japonii takze czulem sie "jak w Europie"
snujac sie wzdluz fosy Cesarskiego Palacu, odkrywajac wieczorem stare uliczki
Nary.

Czyli- przenioslem juz moja Europe do Nowej Ziemi, tu ja odnalazlem.

I tak oto, po raz pierwszy popelniam nostalgiczny wpis.

Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Nostalgie 11.09.04, 22:50
      SiDzej, na mily Bog....
      :-)

      poczekaj przyjedziesz do mnie do Heimatu, od razu ci wszystkie Buenos-shmenos
      odejda!! :-))))

      cmok,
      Twister :-)
      • jan.kran Re: Nostalgie 11.09.04, 23:00
        Teoretycznie najbardziej tesknie za Breslau no i uewentualnie za Kartagina:-)))

        Ale mieszkam w takiej dzielnicy w Oslo , ze jakby nie patrzec to sie
        czlowiekowi Paryz przypomina.

        Kamienice secesyjne z przelomu wieku ( fakt , ze troche inna architektura niz w
        Paris), szerokie ulice i co najdziwniejsze paryskie swiatlo.

        Gdzie Rzym a gdzie Oslo :-))))
        Ale jak ( zwlaszcza jesienia lub wiosna slonace jakostakos zaswieci to jest
        taki dziwny i nigdzie nie spotykany kolor jak w Paryzu:-)))

        Czasem bardzo tesknie zwlaszcza , ze nie bylam tam jakies pietnascie lat ... K.
        • jutka1 Re: Nostalgie --- Paryz do Krana 11.09.04, 23:03
          Opadaja juz liscie z platanowcow...

          Wczoraj znalazlam pierwsze dwa kasztany... jeden dalam koledze, jeden
          zatrzymalam "na szczescie"

          pol dnia dzisiaj byla ulewa. bumbumbum o dach...

          poza tym wiecej zdarzen nie pamietam....

          paryski korespondent.
          Sinister Bratsister, forgive me for having strayed..... ;-)
    • starypierdola No to masz problem... 11.09.04, 22:55
      ... bo twoj partner Brazylijczyk i wszystko co argentynskie to dla niego mierda.

      Z drugiej strony, choc troche zapuszczone, B.A. ma swoj urok. Te wszystkie
      Fabrica di chocolate, parilladas, wino Mendoza ....

      :)))
      SP
      • chris-joe Re: No to masz problem... 11.09.04, 23:12
        ach, wy Europejki z Paryza i secesyjnego Oslo nie wiecie nawet o czym mowie, co
        mam sobie jezor strzepic... Dodam takze, ze za Heimetem nie tesknie chyba
        nigdy.
        Ale jak po klikuletniej niebytnosci w Europie kilka lat temu wylazlem z
        podziemia w samo centrum frankfurckiej Keiserstrasse, to szybko musialem
        zalozyc sloneczne okulary.
        Polska dla mnie -moze to dziwne- jest zbyt osobista, zbyt naladowana mna samym,
        albo juz zbyt obca i nierozpoznawalna. Dlatego czuje sie lepiej w nie-polskiej
        Europie z abstrakcji.

        SP- masz racje :) W BA pierwszego dnia strasznie sie poklocilismy, bo Braz nie
        mogl juz zniesc mojej argentynskiej ekstazy. Bo glupio, ze z calej
        brazylijskiej podrozy najbardziej bylem zachwycony Buenos...

        W przyszlym roku w Polsce bedzie mogl mi odplacic pieknym za nadobne i zakochac
        sie np. w Pradze, badz Petersburgu :)
        • jutka1 Re: No to masz problem... 11.09.04, 23:13
          chris-joe napisał:


          > W przyszlym roku w Polsce bedzie mogl mi odplacic pieknym za nadobne i
          zakochac sie np. w Pradze, badz Petersburgu :)
          ************
          albo w moim Heimacie......
          :-)
          • chris-joe Re: No to masz problem... 11.09.04, 23:17
            albo w Heimecie :)
            • starypierdola Ostrzegam, zebys nie byl zaskoczony! 11.09.04, 23:23
              Ja tam bede straszyl. Juz mam etat ducha zaklepany.

              Wiec jak by Braz byl przesadny to masz problem! :)))

              SP
              • jutka1 Re: Ostrzegam, zebys nie byl zaskoczony! 11.09.04, 23:25
                Na strazy Braza postawie Johana.

                Rece precz od wolnej Kuby!!!! ;-)))
                • jan.kran Re: Skrecam :-)))) 11.09.04, 23:27
                  Normalnie raczej prostuje watki:-pppp

                  Ale wlasnie dzieki takim watkom jak ten i najnowszemu made in SP nie opuszcze
                  tego Forum nawet dla Polonii o numerze 6969 :-)))K.
                • chris-joe Re: Ostrzegam, zebys nie byl zaskoczony! 12.09.04, 00:27
                  Braz z definicji jest Brazylijczyk, a wiecie przeciez swietnie, ze
                  Brazylijczycy duchow sie nie boja- oni z duchami zyja na codzien za panbrat.
                  Matka Braza ma regularne widzenia i sny, o ktorych mowi sie very-matter-of-fact.

                  Ach, nie tak dawno odwiedzilem maly kosciolek w Mtl, w ktorym w kacie stoi
                  statua czarnego swietego- przed statua stala Haitanka (chyba) strasznie statui
                  wymyslajac, na koniec powiedziala cos bardzo dobitnego, ostentacyjnie sie
                  obrazila i wyszla z kosciola :) Chyba zerwala ze swietym.
    • jan.kran Re: Nostalgie przyrodnicze. 13.09.04, 22:43
      Przebywajac kilkakrotnie Europe z polnocy na poludnie i z powrotem w ciagu
      ostatniego lata przy pomocy autobus zauwazylam jak bardzo tesknie za jakas
      normalana roslina i drzewem.

      Ja nie mowie nic zlego na Norge , ale jak dojechalam do pld . Sverige a potem
      DE i PL to sie poczulam swojsko.

      To a propos nostalgii C-J za innym europejskim swiatem:-)))

      Ale wczoraj sie wzruszylam w Oslo nostalgicznie i przyrodniczo.

      Znalazlam malwy... kwiaty mojego dziecinstwa kieleckiego...i potem
      przeflancowane na grunt wroclawski.

      Tak sobie szlam i ogladalm rozne egzotyczne polnocne rosliny i nagle cos
      znajomego mi blysnelo :-)))
      K. Nostalgiczny...
      • chris-joe Re: Nostalgie przyrodnicze. 14.09.04, 01:36
        ja znam moze piec roslinek, cztery gatunki zwierzat i ze dwa grzybki- mowilem
        juz nie raz, zem miastowy.
        Roznice w faunie widze wiec w jej rozmiarach. Na Zach. Wybrzezu bardzo sie juz
        oswoilem z drzewami o rozmiarach nieziemskich- w tamtejszych rainforests
        przecietne drzewo, to takie, ktorego pieciu chlopa nie obejmie (glownie cedry),
        z tej wiec przyczyny tutaj, na wschodzie Kanady czuje sie "jak w domu", troche
        nawet za.
        I znow- Japonia swego czasu wydawala mi sie europejska tak ze wzgledu na swe
        starowki, jak i na rozmiar drzew. Na poczatku myslalem nawet, ze tam wszedzie
        tylko bonsai, pozniej dopiero sie zmiarkowalem, ze to sa "normalne" drzewa.

        Poza tym, jak sa bzy i konwalie- to ja jestem w domu :)
        • chris-joe Re: Nostalgie przyrodnicze. 14.09.04, 01:39
          mialo byc: "roznice we florze"...
    • luiza-w-ogrodzie Nostalgie miejskie kontra przyrodnicze 14.09.04, 02:20
      C-J, nie bede konkurowac z Toba w pieknie opisow. Mnie dziela ludzkich rak tak
      nie szarpia serca jak kolory piaskowcow w Newnes, odcienie turkusu w Wineglass
      Bay, niebo geste od gwiazd z Krzyzem Poludnia nad horyzontem. Wiosenny zapach
      golden wattle i jasminu. Gorzki smak oceanicznej soli na ustach. Gladkosc
      Uluru, najstarszego kamienia swiata. Ewentualnie pejzaze Johna Wilsona albo
      Gary Lairda.
      Z Polski - nic. Polskie zapachy przywoluja wspomnienia z dziecinstwa i to
      wszystko, Ale tesknie tylko za moim domem - Australia.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • ord Re: Nostalgie miejskie kontra przyrodnicze 14.09.04, 05:42
        Az zerknalem do Kopalinskiego i rzeczywiscie; nostalgia - tesknota za ojczyzna,
        sentyment - przywiazanie, sklonnosc, milosc. Zwykla pomylka pojec, czy nie
        jestem (tak jak myslalem do tej pory) jedynym, ktoremu pojecie "ojczyzny"
        przemiescilo sie zdziebelko w sensie geograficznym? A wiec; ojczyzna - ziemia
        ojcow, czy ziemia gdzie nasz obecny dom i rodzina. Tulam sie juz troche po tym
        swiecie i jak juz musze wyjechac gdzies sam bez moich najblizszych, to zawsze
        odczuwam tesknote za nimi i automatycznie za miejscem gdzie sa. Tak bylo z
        Gliwicami, Rzymem czy Montrealem ale z czasem zmienily sie te nazwy w mniej lub
        bardziej mile wspomnienia czy nawet sentymenty a nostalgia "przeniosla" sie do
        Toronto. A Polska... "Z Polski - nic. Polskie zapachy przywoluja wspomnienia z
        dziecinstwa i to wszystko, Ale tesknie tylko za moim domem"... bardzo mi sie to
        zdanie spodobalo. Czy nie uwazacie jednak ze jest to raczej niezbyt powszechne
        podejscie?

        A tak przy okazji; mozna sie podlaczyc?
        • jutka1 Re: Nostalgie miejskie kontra przyrodnicze 14.09.04, 08:17
          Witaj, Ord.
          Chlebem i sola... :-)

          Milej zabawy!!
          • don2 Re: Nostalgie miejskie kontra przyrodnicze 14.09.04, 17:35
            Hmmm.toporny i bezsentymentalnym jestem.mam domy i jedno mieszkanie ( murowane
            takie domy) w roznych czesciach europy.Ojczyzna nigdzie-tylko miejsce pobytu.
            lubie byc u siebie na poludniu i polnocy.Polska? co miesiac tam jestem-
            neutralny w odczuciu kraj,nie moj.za ostro widze to co zle.tlumacze sobie
            przyczyny.Ludzie mowia tym samym co ja jezykiem.czasami mowimy to samo a mamy
            na mysli zupelnie co innego.nie teskniem za niczym.oduczylem sie tego widocznie.
            irytuje mnie lub cieszy co w PL dorego sie dzieje lub zlego.Ale prawde mowiac
            mam to w dupie.I nie zajmuje mnie zbytnio to co sie dzieje w moim aktualnym
            miejscu pobytu.Przyroda mnie uspakaja lub wywoluje stan dziwnego rozluznienia i
            komfortu(na poludniu)cale prawie zycie nad morzem.morza sa rozne.srodziemne
            pasuje do mojego usposobienia.baltyk to odcinek transportu,tak jak szosa.
        • ani-ta ojojoj! mamy nowego forumowicza! witam:)ntxt 14.09.04, 22:00
          • jan.kran Re: ojojoj! mamy nowego forumowicza! witam:)ntxt 14.09.04, 22:37
            Czesc ord :-)))) K.
        • ertes Re: Nostalgie miejskie kontra przyrodnicze 14.09.04, 22:19
          Hej Ord :))) Long time coming.
          Witaj z "mojego miasta" :)))
          Kanadolska frakcja rosnie w sile :)
          • ord Re: Nostalgie miejskie kontra przyrodnicze 14.09.04, 22:58
            Jutak; dzieki i masz u mnie pancake z maple syrop za ta chleb i sol!
            Anita; nowy ale nawet nie wiesz jaki przestraszony sytuacja.
            Don; przyroda, eh? Ogladasz czy aktywnie? Ja zegluje i mam jobla na punkcie
            golfa - reszta to podobnie jak Chris - tez znam tylko dwa rodzaje grzybow;
            marynowane i suszone... a sa jakies inne? ;))
            Jan: czolem!
            Ertes; "Twoje" miasto? O cholera a mnie sie raz splunelo na chodnik... sorry ;))

            Dzieki wszystkim za mile przyjecie i z gory przepraszam za gafy ktore zdarzy mi
            sie popelnic. Zaczne od pytania aby nie zrobic pierwszej; czy jest ktos tu z
            Finlandii? Pytam, bo my dzisiaj robimy Finish z Finami i nie chce robic nikomu
            przykrosci cieszac sie za glosno, bo w koncu nowy jestem ;))
            • ord PS 14.09.04, 22:59
              Wiedzialem ze dowale :( Jutka! To typowa literowka - przepraszam!!
              • ani-ta Re: PS 14.09.04, 23:04
                nie przejmuj sie!:)
                jutka przejeta weselem! nic nie zauwazy!:) grunt zeby kwiaty swieze byly:)))

                a poza tym nie boj sie!
                do wesela zawieszenie broni!
                ale na wesele nie idz bez sztachety i koniecznie... WYMIERZ sie dokladnie...
                nigdy nie wiadomo kiedy bedziesz musial numerek podac:)


                a.:)))
            • ertes Re: Nostalgie miejskie kontra przyrodnicze 14.09.04, 23:15
              Watek nostalgiczny wiec w tym klimacie pisze o "moim miescie" :)
      • swiatlo Ech Luizo ładnie to napisałaś 14.09.04, 23:15
        Dla mnie nostalgia to piaszczysta skarpa nad rzeką. Na górze skarpy jeszcze w
        lesie bierze się duży rozbieg i skacze się na złamanie karku na skarpę,
        turlając się potem w gorącym piachu prawie aż do samej rzeki.
        A las pachnie rozgrzanym sosnowym igliwiem i borówkami.
        • ani-ta Re: Ech Luizo ładnie to napisałaś 14.09.04, 23:20
          borowki pachna?

          moze zamienimy je na grzyby? cio?:)

          a.:)))
    • chris-joe Re: Nostalgie 18.09.04, 10:27
      W zamierzeniu tytul watku mial byc w liczbie pojedynczej- "La nostalgie": z
      francuska (panstwo rozumieja ten smaczek). Jednakze zapomnialem o "la", wiec
      wyszla z tego polska "nostalgia" w liczbie mnogiej: nostalgie.
      A to daje mi prawo do mnozenia tematu. Co tez czynie.

      Tym razem nostalgicznie zamyslilem sie o Warszawie. Ze lubic tego miasta nie
      sposob, bo za co, po co i o co? A jednak ja lubie. I lubie ja pewnie za to,
      za co nie znosze nic lubic: za bycie idea.
      Bo czasem wydaje mi sie wlasnie, ze Warszawe sie lubi (jesli sie ja lubi) z tzw.
      wzgledow nie-merytorycznych. Bo jest. Bo jest poszatkowana. Bo jest bez
      sensu. Bo jest brzydka nieprzypadkowo. Bo nie ma w niej nic autentycznego. Bo
      jest- uwaga!- SYMBOLEM (no, i jest tam wzglednie sporo roboty).

      Wszystko, co w innych stolicach jest na minusie, w Warszawie jest na plusie.
      Warszawie sie wszystko wybacza, bo... (z wyjatkiem Krakauerow).

      I -rzecz oczywista- chcialbym...
      ...ach, chcialbym isc do lozka, bo chyba jestem stary piernik i nie chce mi sie
      tzw. mysli rozwijac.
      Dobranoc.
      • jutka1 Re: Nostalgie 18.09.04, 10:32
        Sinister, ja Warszawe lubie... wprawdzie nie warszawianka jestem, ale po tych
        dobrych paru latach znam miasto dobrze, mam swoje ulubione miejsca.
        Czy Warszawa jest brzydka? Nie zgodze sie...
        Ma mnostwo ladnych i ciekawych miejsc.

        PS. Znowu sie imprezowalo przy piatku? :-))))))))))))
        • chris-joe Re: Nostalgie 18.09.04, 10:35
          ano... urodziny kolezanki. A wiesz ktore!? 22!!!!!! Az mi wstyd.
          • jutka1 Re: Nostalgie 18.09.04, 10:40
            chris-joe napisał:

            > ano... urodziny kolezanki. A wiesz ktore!? 22!!!!!! Az mi wstyd.
            **********
            oj przestan...
            ja bym nie chciala miec znowu 20 lat :-)
          • starypierdola No, no. Do 4:00 rano??? 18.09.04, 10:40
            Ale jak z 22-latka to rozumie! :)))

            Ja to bym chyba ducha wyzional!

            SP
            • chris-joe Re: No, no. Do 4:00 rano??? 18.09.04, 10:51
              no wlasnie. SP az sie pali do urodzin 22-latki:) ja osobiscie wolalbym urodziny
              22-latka (sans entourage...).
              Plusem takich imprez jest to, ze latwo kupic prezenty: sprawilem jej wielki
              lichtarz z Etiopii oraz recznie kute puzderko (z mej wlasnej proklamacji: na
              kondomy).
              No i zbieralem komplementa, ze wcale na 42 nie wygladam- co wprawilo mnie w
              jeszcze gorszy nastroj ducha, a to z kolei doprowadzilo mnie do po-partowego
              rajdu na knajpe.
              (choc przyznam, ze chlopak jednej z dwudziestolatek wlasciwie ze mna flirtowal...)
              • starypierdola :)))) n/t 18.09.04, 10:55
              • jutka1 SiDzej ajlawju!! hehehheeee :-)))) ntxt 18.09.04, 10:56

    • basia553 Re: Nostalgie 19.09.04, 10:30
      A ja jestem kompletnie zagubiona. Niby jestem tu u siebie w domu i to moja
      Heimat (w Polsce czuje sie od lat jak turystka). Ale z jaka radoscia wyjezdzam
      co roku do mojego Sesto!!!! Tam oddycham gleboko i jestem u siebie w domu.
      I jest cudnie, ale...tesknie za moim tutejszym domem. Wygladam tu z okna : o
      rany! plasko, ani cienia görek, gdzie ja sie znalazlam???? I tak wedruje dusza
      moja biedna miedzy Mannheim i Sesto i niby sie ciesze, ale w sercu to ciagle
      saudadi (tak sie to chyba po port. nazywa, c-j?). Nie widze wyjscia dla siebie.
      • jutka1 Re: Nostalgie 19.09.04, 10:36
        Ja sie boje, zeby mi sie tak po powrocie do heimatu nie porobilo z Paryzem....
        bylby to klopot, znowu bym na walizkach i w samolotach ciagle....

        pozyjemy zobaczymy :-)
        • lucja7 Re: Nostalgie 19.09.04, 11:16
          Jak to powiadaja Francuzi:
          mam 2 krzesla i dupe na podlodze:)))

          bonjour toi:)))
          • jutka1 Re: Nostalgie 19.09.04, 11:24
            Ano, Mru :-)))

            bonjour, toi :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka