Dodaj do ulubionych

Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze dalszy

22.11.15, 00:54
Jak nazwa wskazuje, jest to wątek doniesień z kraju, świata, kosmosu, forum, innych forów, z gazety, z powietrza, z palca wyssanych, podpatrzonych, podsłuchanych - przemyślanych lub na gorąco lub na zimno lub z sosem własnym czyco.

Można pisać o czym kto chce, aczkolwiek na prośbę kilku uczestników, wątek ten ogłaszam jako strefę Christianity vs. Islam Free :D
Obserwuj wątek
    • iwannabesedated W poprzednim odcinku... 22.11.15, 00:58
      ... finiszowaliśmy dwoma interesującymi dyskusjami, a to "americano-polo trivia" czyli szokujące przeżycia frakcji amerykańskiej odnośnie etykiety i obyczajów, oraz dylemat kto komu podaje. I - co?

      Oraz... w drżącym oczekiwaniu na opowieści z 1001 nocy w Tiutiurlistanie Pytona, który umiejętnie podsycił nasze lubieżne chucie kilkoma łakomymi kąskami, po czym, jak to Pytun, zawinął się i znikł...
      • jutka1 Re: W poprzednim odcinku... 22.11.15, 14:24
        Stolica Tiutiurlistanu, pod moja nieuwagę z powodu spożywania obiadu, postanowiła się schować pod mgłą tak gęstą, że zastanawiam się, czy to nie są aby strasznie niskie chmury.
        Doniosłam więc niniejszym, i dodam jeszcze, że nie podoba mi się to.

        Resztę opowiem na Pierdulonie. :-)
    • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 22.11.15, 10:12
      Czekajac na donosy Jutki na sama siebie, w miedzyczasie doniose, ze doszlo do zadymy przed Teagtrem Polskim we Wroclawiu. Powodem zadymy (nie zadumy) byla sztuka "Smierc i dziewczyna". W zadymie wzial udzial Ruch Oburzonych (ten sam, który pare dni temu palil kukle Zyda na rynku wroclawskim) oraz przedstawicielki Krucjaty Rózancowej. Protestujacy blokowali wejscie na spektakl.
      Zacytuje:
      "Jeden z przypadkowych przechodniów zwracał im uwagę, że przecież spektaklu jeszcze nie widziały. Wszystko, co o nim sądzą, jest więc tylko wyobrażeniem. - Skoro panu ten spektakl nie przeszkadza, to czemu nie uprawia pan seksu na ulicy? - pytała go Justyna Helcyk z dolnośląskiego ONR. Ona też w środę była obecna podczas manifestacji antyimigranckiej, na której doszło do antysemickiego wybryku".

      • chris-joe Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 22.11.15, 23:50
        Na Polonia2 "kozojeby" itp. juz nie budza kontrowersji, sie zadomowily calkiem, nie widzimy juz ich, z ich autorami sprzeczamy sie o pogode i ogoreczki tylko. I paluszki, pijac kawe, trzymamy przy sobie. Bo nam je, nie daj BOG, moga wylamac. Pomodlmy sie razem, by jednak nie wylamali.
        A co dopiero w nowej Polsce. Przyzwyczajmy sie do nowej rzeczywistosci, oswojmy sie z nia. Porozmawiajmy. W koncu to tez ludzie.
        • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 00:26
          Hm, jeśli pisząc "kozojeby" masz na myśli Swiatle, to przecież głównie Ty z nim rozmawiasz Kris :) A reszta, z grzeczności, w oczekiwaniu na Twoje entree....

          Jakiś reportaż z Kuby może.... Rada bym była, czyteż z łask wypadłam za karę za rozmowy z tym z kim nie powinnam?

          Tak tylko pytyam, dla wyjaśnienia "sytuacji".
          • chris-joe Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 00:46
            Jesli tylko z grzecznosci, to jestes bardzo, bardzo, I mean BARDZO grzeczna. Lodeczka zostala przechwycona, sie nie czarujmy. Mozna jeszcze o ogoreczkach troszeczke, ale to juz resztowki, prosze pania. Czarne chmury widze. Coraz mniej tu miejsca na ucieczke przed sciekiem, jaka to forum niegdys gwarantowalo. Anywho.
            • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 01:30
              Iiiii tam.

              Przyjdź jutro na wątek o wojnie. Bo Twoja postaci na samym początku się napisała i moim zdaniem jest zac... ehem, no przednia jest. Oczywiście, jak satysfakcji Ci ona nie dostatczy, to karz ją ciachnąć bezlitośnie.

              P.S. Ja, jak wiesz, taka jestem bardzo bardzo BARDZO grzeczna ;)
    • luiza-w-ogrodzie Niepozadzane skutki schudniecia 22.11.15, 10:51
      Przez ostatnie dwa i pol roku zrzucilam 12 kilo, i moje ukochane spodnie zwisaja mi z tylka, ulubione szorty ogrodowe zjezdzaja do kostek gdy wloze do kieszeni kilka narzedzi a sukienki smetnie sie falduja. Nie mam sie w co ubrac!

      Wyciagnelam maszyne do szycia, zeby sobie zwezyc to i owo, i okazalo sie ze cos sie w niej zepsulo. Niech to szlag, trzeba bedzie jutro pojechac do przedstawiciela Singera i sprawdzic.

      Na razie zajrzalam do szafy i wyciagnelam nieruszany od lat karton z kilkoma dizajnerskimi ciuchami sprzed dekady, z ktorymi nie moglam sie rozstac. I slusznie ;) bo pasuja. Ale nadal nie mam w co sie ubrac na codzien i do ogrodu... a jeszcze przede mna 6-8 kg, wiec przez rok - dwa nie ma sensu isc na zakupy ani do krawcowej.

      Jak to mowi moja corka, "problemy pierwszego swiata". Niemniej sa to problemy!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • xurek Re: Niepozadzane skutki schudniecia 22.11.15, 11:25
        proponuje na czas naprawiania maszyny kupic sobie pasek :). No i gratuluje schudniecia, tez bym chciala, nawet biorac pod uwage niedogodnosci obsuwajacych sie ciuchow.

        PS: czy w Twoich ogrodowych skarbach nie ma sznurka :)?
        • luiza-w-ogrodzie Re: Niepozadzane skutki schudniecia 22.11.15, 11:47
          xurek napisała:

          > proponuje na czas naprawiania maszyny kupic sobie pasek :).

          Mam, ale nie wszystkie spodnie maja szlufki...

          > No i gratuluje schudniecia, tez bym chciala, nawet biorac pod uwage niedogodnosci obsuwajacych sie ciuchow.

          Wiesz, ja nie planowalam schudnac, tylko chcialam byc zdrowa, zaczelam inaczej jesc i dzialac a schudlam jakos tak przy okazji ;)

          > PS: czy w Twoich ogrodowych skarbach nie ma sznurka :)?

          Sa sznurki, druty i liny, ale jesli myslisz o podwiazaniu ogrodowych szortow sznurkiem, to juz tego probowalam. Niestety, wowczas zjezdzajac wrzynaja sie w cialo :( Nie lubie nosic w ogrodzie paskow a sznurek to juz bylo hardcore. Ratuje sie agrafkami :) ale wpadne w tygodniu do sklepu z uzywana odzieza zeby znalezc lepiej pasujace szorty do natychmiastowego zniszczenia.

          Przy okazji donosze, ze obesraly mnie pluskwiaki zrace cytrusy i teraz smierdze wnieboglosy.
          https://lepidoptera.butterflyhouse.com.au/plants/ruta/citrus-limon3.jpg
          Ide sie wykapac, zanim nos mi odpadnie. Poza tym krolik depcze mnie po stopach, domagajac sie poczestunku (skurczybyk czuje ze jem suszone figi).

          Jak widac, moje zycie to jedno nieustajace pasmo problemow, czego Wam nie zycze.
          Dobranoc panstwu!

          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • xurek Re: Niepozadzane skutki schudniecia 22.11.15, 15:20
            jak pluskwiaki moga kogos obesrac? To one jakos tak odrzutowo sraja czy jak?

            pozostajac w temacie: ogladalam wczoraj dok o moich ulubionych wielorybach czyli kaszalotach i tam bylo ujecie, jak facet filmowal takiego kaszalota z bliska i ten sie wzial i wyproznil. Obsral wszystko na rdzawoczerwono. Olbrzymia rdzawoczerwona chmura, ktora chyba jest nieco lepka bo gosciu mial trudnosci sie z niej "obmyc". To taki maly donos w kwesti rodzajow guana :)
            • blues28 Re: Niepozadzane skutki schudniecia 22.11.15, 15:38
              Hehe Xurku :-))) Bardzo dobre :-)))
              A moze ten wieloryb mial dosc paparazzi i chcial miec troche prywatnego zycia :-)

              Donos z mojego podwórka: wracajac z wypadu po niedzielna prase wyjelam ze skrzynki ulotke o stoisku stricte ekologicznym (ponoc) na pobliskim targowisku. W najblizszych dniach pójde obadac.
    • iwannabesedated Bluesie. 22.11.15, 17:41
      Na między innymi Twoją prośbę, o spuszczenie z wysokich tonów sporów na tle religijno politycznych, poprosiłam Marię o zaprzestanie poruszania tych tematów. Po czym ogłosiłam kolejny wątek strefą wolną od takowych. Tak ja to rozumiem.

      Dziwi mnie, że następna rzecz jaką widzę, to Twój własny bardzo mocny przekaz w temacie ww. Info o haniebnym postępku ONR - słownie Obóz Narodowo Radykalny - a nie Ruch Oburzonych o którym piszesz, sama co najmniej dwukrotnie podniosłam na forum. Więc jest to informacja a) stara b) wprowadzająca w błąd c) niepożądana na tym watku.

      Dysputy polityczne dotyczące waśni religijno nacjonalistycznych są powszechne na tym forum. Jeśli wola Twoja jest taka, to dołącz do którego kolwiek z nich.
      • swiatlo Filozofia 22.11.15, 18:13
        Widzisz, jesteśmy tym kim jesteśmy. Nie mamy już 20, nawet 40 lat. Dla mnie nawet 40-latki to małolaty.
        Jesteśmy w wieku kiedy człowiek zaczyna mieć refleksje. Zaczyna podsumowywać.
        Zaczyna się kwestionować to w co do tej pory się wierzyło. Zaczyna się szukać twardego moralnego gruntu, konkretnych odpowiedzi, struktur które ci się nie zawalą przy pierwszym dotknięciu. Zapewnień moralnych, etycznych. Czegoś co jest stałe.
        Mnie nie bawi ględzenie o pogodzie. Ja wszędzie i permanentnie staram się znaleźć jakieś odpowiedzi na to jak to wszystko jest razem powiązane. Skąd to wszystko się bierze, co jest słuszne, co jest prawdziwe, a co kłamstwem i iluzją. To permanentne wewnętrzne filozofowanie staje się jak narkotyk. I to chyba jest stałą cechą nas w naszym wieku.
        Od tego nie da się uciec.
        Przychodzi wiek poszukiwania trwałych i sprawdzonych dróg, pojednania z prawdą absolutną, z Bogiem.
        Dlatego nie dziwi mnie reakcja na rzeczy które się widzi dookoła. Oczywiście ja mam zdanie odwrotne od Bluesa, co nie powinno być zaskoczeniem dla tutaj obecnych, ale niemniej podoba mi się że ludzie mają myśli głębsze niż pogoda. I że o tym chcą rozmawiać. Nawet jeśli to kontrowersyjne i nie po myśli innych.
        To jesteśmy my tutaj na tym forum.

        • maria421 Re: Filozofia 22.11.15, 19:13
          Swiatlo, mozesz zalozyc watek pod tytulem "Filozofia", please?

          Temat wydaje mi sie ciekawy, ale na wszelki wypadek wole juz nie wchodzic w tematy "glebsze niz pogoda" na watkach Doroty.

          • iwannabesedated Re: Filozofia 22.11.15, 19:49
            Nie truj Marysiu :) Doskonale wiesz, że dopóki nie ogłoszono gromkiego protestu to ja z Tobą tutaj dyskutowałam o czym chciałaś. I nie, nie po to, co zarzuca Ewa, żeby się Ciebie czepiać. Ale z uprzejmości, bo taki temat sobie wybrałaś i sygnalizowałaś potrzebę "przegadania" go. Rozumiem, iż niektórym ludziom takie "przegadanie" jest potrzebne i potrzebują też adwersarza do tych dysput. Dlatego się tym adwersarzem zgadzam być, chociaż mam ciekawsze dla mnie osobiście tematy do rozmowy.


            O filozofii chętnie pogadam, bo na fejsbuku - uwaga DONOS ! Są testy do zrobienia i mnie wyszło że moja filozofia to krytyczny racjonalizm, a Ewunia się okazała Platonistką, czyli filarem myśli zachodniej... No to jest COŚ.
            • minniemouse Re: Filozofia 23.11.15, 01:15
              Luiza robi przepiekne zdjecia, nie po raz pierwszy to zauwazam...
              cudne tarczniki...

              sama malo robie, i kiepskie, ale chetnie ogladam cudze.
              i chetnie widzialabym waszych fotek wiecej.. :)

              to moja hoja sprzed lat
              http://img.photobucket.com/albums/v231/thetsarisa/Flowers/MamasRoom308_1.jpg

              miala na ze dwa metry poplatane galazki w obie strony (jak widac, to rog okien)
              http://img.photobucket.com/albums/v231/thetsarisa/Flowers/MamasRoom306.jpg

              moze to juz kiedys wstawilam, nie pamietam. bylo lato, obsypalo ja kwiatami, na noc pachniala jak wanila z kokosem czy cus - przyjemnie ale mozna bylo sie udusic, tak mocno.
              ta hoja kocha tylko mnie. dostalam ja od kolezanki u ktorej ani nie chciala rosnac ani nigdy nie zakwitla.
              u mnie zaczela sie pieknie rozwijac i kwitnac. potem, poniewaz sie wyprowadzilam i nie mialam dla niej miejsca, poszla do innej znajomej, tam zaczela znowu marniec, mimo przyzwoitych warunkow i mimo ze ja odwiedzilam pare razy.
              wzielam ja wiec do siebie z powrotem prawie uschnieta i zmarznieta, i odzyla : )
              nie kwitnie bo mam za malo swiatla, ale jak energicznie sie pnie : )

              Minnie
              • iwannabesedated Re: Filozofia 23.11.15, 01:32
                Ranyboskie... Minnie.... Ty się nie boisz, że TO Cię zeżre pewnej nocy ???
                • minniemouse Re: Filozofia 24.11.15, 23:34
                  iwannabesedated napisała:
                  > Ranyboskie... Minnie.... Ty się nie boisz, że TO Cię zeżre pewnej nocy ???


                  a wiesz.... czy to nie byloby piekne... zostac tak zezarta..


                  Minnie
      • blues28 Stokrotko 23.11.15, 14:36
        Uwaga o niewlasciwosci tematu sluszna i fair i jako taka ja przyjmuje.

        Ale juz dalsza krytyke w punktach, ze a/ stare, b/wprowadza w blad to jednak nie, bo:
        - Ja pisalam o protescie przed Teatrem Polskim we Wroclawiu, który mial miejsce w sobote 21/11 czyli wiadomosc aktualna a nie jakas “stara”.
        - Zgonie z informacjami prasowymi, w protescie wzieli udzial czlonkowie Krucjaty Rózancowej i Ruchu Oburzonych (pod przywództwem Piotra Rybaka). A ze w zamieszkach pod teatrem zaplatala sie takze niejaka Justyna Helcyk z dolnoslaskiego ONR, a z kolei Piotr Rybak uczestniczyl równiez w zenujacym wydarzeniu z ubieglego tygodnia (pod auspicjami ONR) nie powoduje,nie sprawia, ze podana informacja jest bledna, dezinformujaca, czy tez powielajaca cos o czym kiedys pisalas. Tak to widze.
        • iwannabesedated Re: Stokrotko 23.11.15, 15:03
          A, no przepraszam. To akurat ja nie doczytałam :)

          Ale sama widzisz, jak to jest. Kris także odczuł namiętną potrzebę zaistnienia akurat na tym wątku ze swoimi "koz... ami", chociaż wątków do ideologicznych sporów i ostrych kłótni jest cała masa.

          Myślę, że natura tego forum jest taka, iż ludzie uwielbiają łamać jakiekolwiek zasady, nawet te wprowadzone na własną prośbę ;)

          Więc, wybacz, ale już dalej nie będę ingerować w wypisywane tutaj treści, i nikogo wypraszać. Bo to taka praca syzyfowa trochę.
          • maria421 Re: Stokrotko 23.11.15, 15:13
            Taaaak.... Chris sie gorszy "koz...ami" pod adresem jakiejs grupy ktora i tak tu nie zaglada, a sam traktuje per "gestapowka" ad personam ...
            • iwannabesedated Re: Stokrotko 23.11.15, 15:29
              Tak, a Ty zamiast zgłosić do admina o wycięcie tego obraźliwego dla wszystkich w sumie postu, to nie tylko pozwalasz na to aby post wisiał, to jeszcze się z lubością powołujesz nań.

              Dziwię się Marysia takiej postawie. To nie Harlequin gdzie rycerz na białym koniu zbawia niewiasty w opresji. Doskonale sobie z obraźliwym komentarzem możesz poradzić sama. Jak tego nie robisz, to znaczy że Ci to ubliżanie odpowiada.
              • maria421 Re: Stokrotko 23.11.15, 15:36
                Stokrotko, nie mam natury obrazliwej skarzypyty, za to mam zaufanie do adminow.
                • iwannabesedated Re: Stokrotko 23.11.15, 17:30
                  Admin, z tego co zostało ustalone na odpowiednim wątku, ingeruje na wniosek zwyzywanej osoby.


                  Jak Cię po łbie zleją w bramie, to rozumiem też na policję nie pójdziesz, bo nie masz natury skarżypyty?

                  Znowu kręcisz Marysiu, po prostu tak jak moja cioteczna chyba lubisz jak Ci się głowę podtapia w kiblu na publicznym widoku.
                  • maria421 Re: Stokrotko 23.11.15, 19:26
                    Dorota, jak Ciebie ktos zbluzga to mozesz pisac do Admina, ja uwazam ze Admin sam powinien reagowac na lamanie netykiety.

                    • iwannabesedated Re: Stokrotko 23.11.15, 19:37
                      Nie. Admin nie jest płatną posadą na tym forum, żeby czytać wszelkie posty. Ponadto samodzielne akcje admina są źle widziane i spotykają się z mocnymi reakcjami. Dlatego Jutka odmówiła bycia adminem.

                      Uzgodniliśmy, że każdy sam ma zgłaszać do Admina coś co jego osobiście obraża. Wtedy Admin reaguje.

                      Więc, zgodnie z tymi ustaleniami to jest Twój obowiązek, z którego się nie wywiązujesz.
    • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 15:20
      Donosze ze Polska sie cofa. Elbanowscy wygrali. Tylko- z czego oni teraz beda zyc jak juz ich fundacja dopiela swego, a tu nowe potomek (siodmy?) w drodze.
      Ciaza jak ciaza, ale ta spodnica w ktorej ona wystapila to jest przestepstwo!.
      • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 15:47
        Mówisz o tej?

        https://bi.gazeta.pl/im/8b/57/12/z19231883IH,Konferencja-prasowa-Anny-Zalewskiej--szefowej-MEN-.jpg

        W rzeczy samej :-)

        A w temacie, to nie jestem pewna rozwiazania. Z jednej strony podoba mi sie, ze rodzice moga decydowac juz do szkoly czy za rok. Dzieci sa rózne i niektóre potrzebuja wiecej czasu. Ale czy z tego nie wyniknie jakis kolosalny balagan to ja juz nie wiem!

        P.S. Stokrociu, zaiste, niech watki zyja wlasnym zyciem :-)
        • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 19:28
          Tak , Bluesie, mowie o tej kiecce.

          Uwazam ze skoro w wiekszosci krajow dzieci zaczynaja nauke w wieku lat 6, to i polskim dzieciom by to nie zaszkodzilo.
          • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 20:31
            a wiesz Maryska, ze mnie sie ta spodnica podoba? Co nie zmienia faktu ze ta pani i jej problem mi sie nie podobaja. Co do spodnicy to jeszcze jedno: myslalam ze to takie spodnie-szarawary i jeszcze bardziej mi sie to podobalo:)
    • jutka1 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 16:00
      Ponieważ podobno nie umiem pisać o niczym innym, tylko o pogodzie, więc donoszę. :-)
      W okolicach ŻD pada śnieg, jak mi rodzicielka doniosła. Temperatury w nocy -2/-3.
      Trzeba włączyć ogrzewanie...
      Donoszę również, że życie na dwa domy, do tego podróżując w jeszcze inne miejsca, skutkuje na człowieka negatywnie. Nie tylko finansowo, ale też emocjonalnie. No ale to temat na zupełnie inną rozmowę.
      • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 17:40
        No jasne, w ogóle nie umiesz pisać. I nie piszesz. To się samo pisze :D A któż autorem tej opinii szczytnej?

        Śnieg, mówisz? Moja kumpela z gór też jakieś śnieżne foty zamieszcza na fejsie, znaczy - zima. Co do dwóch domów to zgadzam w całej rozlazłości, od dawna podziwiam jak dajesz radę to ogarniać. Mnie to bardzo w Holandii się dało we znaki, gdy tam jedne jakieś zobowiązania i sprawy, a tymczasem tutaj ciągle trzeba było mieć oko i baczenie, czy rozliczenia na koncie są, czy rachunki są płacone, etc., a jak puste stoi to też stres bo zawsze są zdarzenia losowe, pogodowe i inne. Plus koszty. Tak właśnie gadałam z familiantem apropos ponderabiliów ruchomych oraz nie, że w pewnym momencie ta materia człowieka obrasta i zaczyna ciążyć. To się pozbywa, a potem za tym tęskni, więc znowu zaczyna obrastać, i tak w kółko.
        • jutka1 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 23.11.15, 18:00
          No jak to, kto: mój nie-tak-cichy forumowy wielbiciel. NOT! (cycat z Wayne's Wordl) :-)))
          A wracając do tematu, pardąsik: cycatu, pardąsik: merituma. Donoszę, że musiałam dzisiaj przemieszczać się kurcgalopkiem po mieście przez cały dzień (OK, na jedno spotkanie jechałam komunikacją). Ponad 10 km dzisiaj zrobiłam, nogi mi weszły w de, mięśnie mnie bolą, i wewogle. Jutro pewnie to samo. Ciekawe, lokalsi gadajo (zam.), że coś jest blisko, "15-20 minut piechotą", i za każdym razem się okazuje, że to 40 minut kurcgalopkiem. A ponieważ lokalsi idą razem ze mną, a ja im dotrzymuję kroku w ich tempie, to konstatuję istnienie jakiegoś zakrzywienia czasowego. Bo oni wierzą, że 40 minut na zegarku to 15-20 minut w ich filmie. Ot, wiara. Rzecz osobista i wnosiemająca jakieś dziwadła z Europy.

          Poza tym donoszę, że ludzie w Tiutiurlistanie mają bardzo ładne nosy. :-)))))))))
    • luiza-w-ogrodzie Blizej juz niz dalej, ktoz to wie? 23.11.15, 23:46
      Otwieram forum a z niego powialo smiertelnoscia. Konkretnie z reklamy, na ktorej mloda ruda z tatuazem jest tlem dla napisow mniej wiecej takiej tresci: "Jestem dorosla, ale ciagle potrzebuje Ciebie, Mamo. Ubezpiecz sie od zawalu".

      Ubezpieczac sie w ten sposob nie bede, ale sciagnelam formularz "Advanced Care Directive" czyli co sobie zycze maja ze mna zrobic a czego nie, gdy bede juz niezdolna do wyrazania wlasnego zdania. Teraz musze to przemyslec oraz przeprowadzic rozmowe z moja Mama na ten sam temat.

      Ale to zajecia na wieczor, za chwile ide w ogrod. Co mi przypomina zeby odpowiedziec Xurkowi, ze te smierdzace pluskwiaki pryskaja na kilkadziesiat centymetrow cienka struga zracego plynu, ktory bardzo piecze jesli dostanie sie w oko, nos czy usta i zostawia na skorze wypalone ciemnobrazowe plamy.


      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie Zycie na dwa domy 23.11.15, 23:55
      Przeczytawszy co Jutka i Stokrotka napisaly i zyciu na dwa domy, mysle, ze nie tyle konsekwencje finansowe co emocjonalne sa ciezsze do zniesienia. Szczegolnie dla ludzi takich jak ja, majaca duza potrzebe zagniezdzenia sie, obsikania terytorium i powiedzenia "tu mi dobrze, tu mi cieplo,tu bede sie rozmnazal" (cytat z kumpla, opisujacego zadowolenie z zycia w Australii) kokoszac sie i obudowujac.

      Laduje sie emocje i energie w moszczenie sobie swojego miejsca na ziemi a tu nagle okazuje sie ze sa dwa miejsca i w zadnym tak naprawde nie jestesmy do konca. Nie zazdroszcze, tez zle znosze stany posrednie... Z drugiej strony znam kilka osob, ktore sa w bardzo malej mniejszosci a dzialaja na zasadzie "moj dom jest tam, gdzie postawie buty" i nie obrastaja w dobra materialne. Nie mam pojecia jak to robia; moze dlatego, ze najbardziej cenia samych siebie i nie wiaza sie emocjonalnie z przedmiotami?

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • jutka1 Re: Zycie na dwa domy 24.11.15, 05:38
        Luizo, u mnie nie chodzi o rzeczy materialne, tylko o rozdwojenie Jasia. :-) Dwa pęki kluczy (nie zapomnieć!), myślenie, czy wszystko zostawiłam w porządku, tego typu rzeczy. Plus - co mnie doprowadza do pasji - smsy od firmy ochroniarskiej, że w ŻD włączył się alarm i wysyłają ekipę. Alarmy włączają się, jak pająk przejdzie po czujce. Pod moją nieobecność nikt pająków nie odkurza (rodzicielka w jej wieku już nie da rady). Za każdym razem jednak jest niepokój, czy znowu ktoś nie wlazł i czegoś nie ukradł. :-/

        A jak jestem w ŻD, to nie dają mi się wyłączyć i po prostu tam pobyć i odpocząć. :-(
        Może teraz na święta się uda. Powiem w robocie, że lecę na Seszele na święta i nowy rok, i będę poza zasięgiem czegokolwiek. :-)
    • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 24.11.15, 08:48
      Nowy trojpodzial wladzy w Polsce :"Prezes- Prezydent- Premier"
      (z komentarza w GW)

    • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 24.11.15, 16:44
      Doniose ze lunch byl owszem, ze zaraz zbieram sie do La Paz i ze w ogóle ze jestem w strasznym niedoczasie. Musze zmiescic max spraw do 15/12 bo wyjezdzam na swieta. Dobrze, ze nie pracuje etatowo!
      Tyle ciekawych wpisów, ze nie nadazam czytac, zaraz polete na chwile na forumowa wojnie, bo jeszcze tam nie bylam. A tu zaciekawil mnie bardzo temat dwóch domostw poruszony przez Jutke… moze jutro ;-)
      • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 24.11.15, 17:41
        wieczorem do La Paz? ZHatrzymuja Cie na noc? Trzymaj sie, Mala!
        • kan_z_oz Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 25.11.15, 05:53
          W nocy darly sie w nieboglosy posumy pod oknem sypialni. Domyslam sie, ze uprawialy seks lub sie do takowego przygotowywaly...sen marny i przerywany...moj niestety. Poza tym upal i dobrze.

          Chlop ma jakas przedziwna sytuacje w robocie. Przyzwyczailam sie juz do wielu. Myslalam, ze nawet juz nie da sie nic nowego w korpo wymyslic az do dzisiaj. Firma dla ktorej pracuje zostala sprzedana. Wyglada, ze nowy nabywca szybko i skutecznie zarznie nowy nabytek, wywalajac ludzi i juz chyba przed koncem roku. Oddzial w ktory jest maz, zostal natomiast sprzedany juz innej firmie. Tamci z koleji nie maja zamiaru oddzialu zazynac, tylko chca trzymac - tylko uwaga - przejac maja kolo marca...haha

          Czy ktos z tego cos kuma? bo ja nic. Siedzi wiec chlopisko i dziaisj maluje taras, bo musial odwolac wszystko aby wlasnie wysluchac tej wiadomosci. Bedzie wiec 3 miesiace w prozni robiac ciekawe co?? jaja z cyklu korporacyjnych polaczen i rozlaczen.

          Kan
          • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 25.11.15, 21:22
            Kurwa mać to jak targi niewolników jakieś.... Ertes wcześniej doniósł, iż jego także sprzedano z inwentarzem i pewnie go puszczą się paść.

            Donoszę, że mi ojciec z Afryki doniósł, ze Wisłą obecnie płyną prezerwatywy oraz fekalia bo w celu uczynienia stolicy "jeszcze bardziej eko" urzędnicy postanowili aby spuszczać ścieki wprost do rzeki. Ileś tam milionów litrów gówna, równowartość kilku tankowców.

            Poza tym, na pierdulu Pyton finiszuje maraton, Ewa i Maria planują Święta, Paryża nie czytm bo mam dościa, na wątku "Wojennym" wojna na pióra przy udziale Rose, Swiatla i mła, dzisiaj zawiesiłam Krisa, czytać szybko, bo Kris nieco sfrąknięty forumem pewnie każe swój profil wyciąć, pojawia się tam też Maria jako Mara Hari, a na innych wątkach Marysia jako Sierotka szuka ochroniarza do obrony przed złymi ludźmi ( w tej roli ja i Blues).

            U brzegów Norwegii pływa różowy kisiel, naukowcy przewidują koniec śmierci, ekonomiści koniec pracy, histerycy koniec świata. Czyli wzystko jak zwykle :)
          • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 26.11.15, 10:41
            Kanie, wspólczuwam Tobie i chlopu!
            18 lat pracowalam w korporacji, która niejednokrotnie mutowala sie w cos innego narazajac ludzi na stres i (wielu) na utrate pracy. Zeby na ich miejsce przyjac nowych, np mniej kompetentnych.
            Albo rozczlonowac firme, zmieniajac nazwy czlonów, bo chwilowo to bylo oplacalne ze wzgledów podatkowych.
            Ale nas nikt nie sprzedawal, no, to co piszesz to ani chybi handel zywym towarem.
            Mam nadzieje, ze formalnosci zostana dopelnione sensownie i chlop (pardon) nabyty na przetargu odnajdzie sie dobrze w nowym miejscu pracy. Z serca zycze!
        • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 26.11.15, 10:33
          Dzieki Basiu, juz w domu i calkiem na chodzie :-)
          • kan_z_oz Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 05:51
            Bluesie nie stresuj sie tylko, bo nam jakos to na luzie przychodzi ogladac. Niestety czesc ludzi nie wytrzymuje i juz siedzi na kompo.
            Opisze, bo wyglada, ze traktowanie ludzi jak bydla sie w koncu komus czkawka odbije.

            Otoz pare miesiecy temu na skutek pierwszego polaczenia, powstal w firmie pierdolnik nie do opisania. Firma zakupila inna firme, gdzie w Australii okazalo sie, ze Ci zakupieni maja przejac wszystko. Wywalono wiec wszystkich na bruk (okolo 100) przed Wielkanoca oprocz nowo utworzonej druzyny, w ktorej przypadkowo znalazl sie chlop.

            Ta druzyna miala miedzy innymi promowac lekarstwo, ktore w ramach tej promocji lekarze mieli przepisywac pacjentom, a Ci z koleji za branie tego akurat mieli dostawac za darmo witaminy. Do tego mieli miec dostep telefoniczny do wykwalifikowanej pielegniarki, ktora miala tlumaczy zarowno chorobe jak i lek.

            Szybko sie okazalo, ze numer telefonu jest numerem stacji benzynowej...haha...ktos poprostu z marketing dal do druku zly numer. Wydrukowano wiec tony ulotek, ktore otrzymali lekarze i pacjencji, ktore najpierw chlop rozdawal a pozniej jezdzil i zabieral...haha

            Facet na stacji benzynowej podobno dostawal szalu i jebal kazdego kto do niego z zapytaniem o lekarswto lub chorobe dzwonil - czemu sie nie dziwie - bo dzwoniono z calej Australii do tej jednej stacji benzynowej...hlehle.

            Numer wiec poprawiono. Wydrukowano nowe ulotki i znowu w tonach. Zadzwonili wiec chlopaki z druzyny starego aby ten numer na wszelki wypadek sprawdzic....i sie okazalo, ze po drugiej stronie siedzi ktos na recepcji i daje numer do stowarzyszenia, ktore sie zajmuje ta choroba. Osoba podajaca numer oczywiscie pielegniarka nie jest i o takowej nie slyszala.

            W Australii podawanie falszywych informacji o lekarstwie jest dzialalnoscia kryminalna. Ludzie wiec nie chcieli programu promowac, a firma nie miala ochoty nic poprawiac, bo wydzial juz sprzedany wiec niby nie takowych problem.

            Do tego w tych przepychankach i przy okazji wyszlo, ze zlozone na poczatku roku do firmy aplikacje o licencje na przewozenie probek lekarstw zostaly gdzies zagubione, o czym nikt takowe przewozacych nie poinformowal. W moim stanie, czyli QLD jak rowniez w Zachodniej Australii, komercjalne przewozenie probek lekarsw, ktore sa wydawane na recepty lekarskie jest dzialalnoscia kryminalna i traktowane prawie tak samo jak przewozenie narkotykow....haha

            Komus wiec ostatnio zylka pekla i zlozyl donos do wladz, odnosnie ww.
            Te zostaly zmuszone do zareagowania, bo wplynelo na pismie i nie anonimowo. Okazalo sie, ze firme scigac teraz zaczela policja federalna, bo zlamane zostalo prawo karne w stanach, gdzie takowa siedziby nie ma...haha
            Nie sadze ani federalni byli szczesliwi z tego powodu, a tym bardziej poblazliwi.

            Jakby nie patrzyl; ktos do pierdla trafi.
            Poza tym powiadomiono tez firmy miedzynarodowe i lokalne te dokonujace zakupow. Ostateczne podpisy nie zostaly jeszcze zlozone.

            Ciekawe wiec jak sie ustosunkuje P do nabycia firmy A z procesem karnym?
            oraz jak sie ustosunkuje firm N do nabycia duzyny, ktora juz po rozpoczeciu procesu karnego bedzie musiala w takowy byc jakos zaangazowana.
            Wisi tez w powietrzu process grupowy, bo bedzie pod naciskiem rzadu oraz innych instytucji zdrowotnych aby to zrobic, bo oprocz ww zlamano jeszcze chyba z dziesiec praw federalnych odnosnie warunkow pracy.

            Chlop szuka wiec innej roboty, zanim cale to gowno zostanie rozdrzyzgane na wszystkie strony. Historia jest nie gorsza od Erin Brockovich.
            Jest wiec wesolo.

            Kan

            Kan

            • jutka1 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 07:11
              Dodaj jeszcze ten mały szczególik o "zapomnieniu" zapłacenia składek społecznych i emerytalnych. :-)

              Wow.
              :-/
              Wyrazy współczucia dla chłopa.
              • kan_z_oz Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 08:42
                Te sie odnalazly. Okazalo sie, ze w tym balaganie otworzono drugie konto emerytalne z bledem w nazwisku, w dacie urodzenia, z adresem firmy i juz o nowej nazwie. Zajelo wiec troche aby wyprostowac bo juz nie bylo nikogo ze starej zeby potwierdzic a nowi nie wiedzieli zupelnie o co chodzi.

                Ta firma ma taki zwyczaj, ze jak kogos kupuja to zmieniaja natychmiastowo nazwe na nazwe nowo zakupionej firmy, bo ta stara klienci nienawidza. Poza tym, jakby co, to nie ma kogo wziasc do sadu, bo juz nie istnieja.

                Jakby to jakis maly podworkowy biznesik tak operowal, to sral go pies. Niestety, to jeden z najwiekszych i wyglada na to, ze wkrotce bedzie najwiekszy na swiecie...haha...strach sie bac tych, co niby zycie ratuja.

                Kan
                • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 10:29
                  Kurde, a ja mylilam Australie z uporzadkowanymi Niemcami albo Skandynawami!
                  Kanie, chlopu zycze szybkiego znalezienia roboty w jakiejs sensownej firmie (czy aby jeszcze takie bywaja??), bo tego powstalego pierdolnika to bez wódki nie rozbieriosz!!
                  Przynajmniej niech wyprostuja ten bajzel ze skladkami emerytalnymi i ubezpieczeniem. Kurcze, szczerze trzymam kciuki!
    • luiza-w-ogrodzie Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 11:21
      Wspolczuje Goralowi, mam nadzieje ze sie zalapie na jakas inna prace - moze zmienilby branze? Sama wiesz najlepiej, ze przemysl farmaceutyczny jest najbardziej nieetycznym przemyslem swiata (tuz przed przemyslem wydobywczym i produkcja zywnosci) i wszystko jest w nim dozwolone byle byl zysk. Handel niewolnikami i trucie obywateli tez.

      Blues, swiatowe korporacje, takie jak farmaceutyczne czy banki sa ponad prawem rowniez w Australii. A bedzie jeszcze gorzej po podpisaniu TPP (Trans-Pacific Partnership), bo wowczas korporacje beda mialy prawo pozywac do sadu rzady panstw, ktore np zabronia sprzedazy ich produktu.

      Jednym slowem, czas zejsc do podziemia.

      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
      • kan_z_oz Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 11:57
        No, zmiana branzy wchodzi w rachube. Ponadto, to chlop zmienil juz branze raz w przeszlosci. Obecnie w wieku 50+ to nieco trudniej I wolniej wyglada. Niemniej, w ramach pol-etatu byl wczoraj na rozmowach z biznesem wciaz w zdrowiu ale juz nie farma. Od tej ostatniej sie jakos odlaczyc nie moze, chociaz szuka od lat. Ciekawe wiec to.

        W razie czego to wypieprze, bo mnie sie juz znudzilo....haha i chlopa i jego farme i wszystkie problemy, ktorych obecnie nie mam. Inna opcja. Sie wiec okaze co z tego wyjdzie.

        Kan
        • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 15:40
          Ałć, no właśnie Kan. Miałam taką uwagę zrobić, że firma w efekcie zatrudnia dwie osoby, mianowicie chłopa i Ciebie, co ten problem współmemłasz chcąc nie chcąc, z czego płaci jednej.

          Donoszę, że dzisiaj zimno nadal, z piwnicy wywlokłam i rozpowszechniłam w świecie jakieś stare książki i inne zbędności (w ramach wymiany robiąc request u Blokowego o krzesło komputerowe, bo mi ta doktorantka z Belgii się niebawem zwali - niby mogłaby pisać ten doktorat na walizce siedząc na sraczu jak Joyce czy Nabokov, ale bym wtedy miała zablokowany kibel), znalazłam za to stary świecznik co go zaraz opchnę na serwisie (półka już poszła, wymieniona na kasę, a ta kasa wymieniona na żarcie w nowym "Kerfie" i jeszcze trochę zostało).

          Poczytałam też Politykę co mi onegdaj dał Pytoński, a tam superciekawy artykuł o tym jak się zmieniają obyczaje dobierania w pary małżeńskie. Czy wiecie, że instytucja "singla" istnieje od zawsze, tylko się to inaczej nazywa? Nie jest to bynajmniej zjawisko współczesne. Historycznie 30% ludzi nie zakładało rodzin, bo ich po prostu nie było stać. Panny nie miały posagu, facet nie był w stanie utrzymać rodziny. Ot, tyle. Większość facetów zaś ślub brała w okolicy 30-stki, bo (z wyjątkiem nielicznych co odziedziczyli majątek lub gospodarstwo lub warsztat po ojcu) - musieli przedtem zdobyć porządny zawód i się dorobić. Teraz zaś grzmi się, bo ludzie dokładnie tak samo robią.

          Małżeństwa zaś młodych równolatków, pojawiły się dopiero gdzieś w połowie 20 wieku. Zaś w latach 1960-1980 doszło do zupełnej degrengolady morale i zidiocenia. Czy wiecie ile trwało przeciętne "narzeczeństwo"? 2-3 miesiące! Niebywałe... Zaraz potem ciąża, ślub, dziecko i mieszkanie na głowie rodzicom, na kupie.

          Bardzo ciekawe spostrzeżenia, ja tego nie wiedziałam wszystkiego. Dobra jest ta Polityka, bo jeszcze drukuje jakieś sensowne artykuły, a polityki, wbrew nazwie wcale tam nie ma dużo.

          --
          wasza stokrotka
          • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 15:56
            W rzeczy samej bardzo ciekawy artykul.

            Tutaj wciaz istnieje (i ma sie dobrze zwlaszcza na poludniu) zwyczaj posiadania oficjalnej narzeczonej od szkoly sredniej. Potem slub po 8-10 latach narzeczenstwa oficialnego (i paru zwiazkach nieoficjalnych w tzw miedzyczasie). Nie wiem czy ten proceder nie jest ziarnem owocujacym dosc wysokim procentem rozwodów.

            Osobiscie natknelam sie na wiele mlodych osób majacych oficlana/ego narzeczona/nego kilkaset kilometrów od Madrytu i prowadzacych bujne zycie w stolicy.
            • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 17:14
              wiesz Dorota, staram sie w ostatnich miesiacach pozbyc nadmiaru wszystkiego, ale slabo mi to idzie. Narazie pozbylam sie wiekszej ilosci ciuchow, dzieki czemu moglam sobie kupic cos nowego, bo miejsce jest w szafie. No i jak dlugo mozna nosic to samo?? Mam natomiast wiele rzeczy, ktore by warto opchnac, jak jakies kawowe serwisy, co to byly nieziemsko drogie, masa krysztalow ktore nagle pod 40-tke polubilam i nabywalam, a krotko potem stwierdzilam ze sa be! Pelno tego badziewia, w odroznieniu8 od ciuchow nie mam ochoty wywalac, a ze sprzedawaniem u mnie cienko... Chyba Ci podrzuce Dorotko:)
              • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 27.11.15, 23:39
                No masz :) Czy wiesz Ewuniu, że już któraś osoba mi składa taką propozycję ? Niebywałe, zaraz się szmatami będę musiała obetkać.... U mnie także ze sprzedawaniem cienko Ewuniu, ale się jakoś naumiałam obchodzić z tymi serwisami. Z tym, że tylko część rzeczy jest sprzedawalna. Dużo musiałam wyrzucić. Inne zaś rzeczy, ku mojemu zdumieniu, prowokowały jakieś sceny niemal dantejskie, co mi dostarczyło elementu rozrywkowego i okazji do podpatrywania ludzi.

                Masz natomiast absolutną rację, że kryształy, serwisy, i różne różności warto zachować, bo przychodzą mody (tak jak rozszaleiwująca się? ... ehem.. no coraz bardziej szalejąca moda tutaj na rzeczy z PRL).

                Z ciuchami natomiast, bądź bezlitosna. Rób wór, zanoś do Humany czy kto tam te ciuchy u Was zbiera. U mnie co dwa miesiące jakaś organizacja robi zbiórkę rzeczy spod drzwi, prócz tego są pojemniki. Nic się nie zmarnuje, ktoś może tych Twoich rzeczy potrzebować i uznać, że są piękne. A Tobie się należą nowe fajne rzeczy.
                • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 11:08
                  Z tymi ciuchami masz racje, Dorotko. Obserwuje to na naszym Penny Basar ktory organizujemy co roku. Ludzie pozbywaja sie nieraz rzeczy, ktore sa fantastyczne, marzenie kazdej kobiety i dobrze ze skoro komus sie juz nie podoba to nam oddaje, a my za pare euro uszczesliwiamy jakas inna osobe. Ale az dziwne jakie naprawde wspaniale rzeczy ludzie oddaja. Ja sie w tym roku zglosilam do sprzedazy na dziale sportowym, bo mam od wielu znajomych zamowienia na plecaki itepe. Bede wiec uszczesliwiala ludzi i wyszukiwanie takiech rzeczy i mnie sprawia przyjemnosc.
                  PS moj serwis kawowy ktorego nie uzywam, dostalam tu od ciotki jak przyjechala w odwiedziny. Kosztowal najonska sume, jest znanej firmy angielskiej. Wyrzucic szkoda,
                  sprzedac jakos nie chce za grosze, wiec stoi i tylko raz w roku jest "odkurzany".
                  • kan_z_oz Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 12:09
                    Ewa, zawsze mozesz ten serwis podeslac do Australii. Pewnie bedzie niemalze pasowal do muzeum, albo na wystawe jakas.

                    Kan
                  • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 12:17
                    Ewa, ciuchy sie teraz dla uchodzcow oddaje, ale podobno magazyny sa juz wszedzie przepelnione.
                    • xurek Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 13:50
                      scurviajac nieco temat ciuchow donosze (i wykorzystuje sytuacje by podzielic sie moim zdaniem zabawnymi zdjeciami przeslanymi przez siostrzenca meza) ze NYSC nie dysponuje ciuchami dla dlugich, dysponuje za to ciuchami dla krotkich, co ponizej dokumentuje. O doniols, ze brakujaca dlugosc spodni "wyrownal" spuszczajac modnie krok w kierunku kolan, zas brakujaca dlugosc rekawow maskuje podwijajac je do lokci :)

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/FbnvrVNwABlflLSaxX.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/xgyb9pjkzLaECP66aX.jpg
                      • jutka1 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 14:05
                        Co to jest NYSC? :-)
                        • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 14:16
                          Pozdrowienia od wujka gugla, Jutencjo:)
                          The National Youth Service Corps (NYSC) is an organisation set up by the Nigerian government to involve the country's graduates in the development of the ...
                        • xurek Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 14:17
                          national youth service corp. Instytucja w ktorej kazdy absolwent wyzszej uczelni musi "odsluzyc" rok po ukonczeniu studiow. Jest to niejako "zaplata" rzadowi za (prawie :)) darmowe studia w formie uslug dla "zacofanych" regionow: swiezo upieczeni absolwenci sa glownie nauczycielami, pomagaja w budowaniu infrastruktiry, sa pomoca medyczna w lokalnych instytucjach zdrowotnych (szpital to czesto zbyt wielkie slowo dla tych instytucji :)).

                          Dostaja niewielka pensje, wikt i opierunek no i te zielone ciuchy. Ostatnimi czasy wysylani sa tak, by promowac etniczna i religijna wymiane, tak wiec gleboko chrzescianski O z poludnia odbywa swoja sluzbe na dalekiej muzulmanskiej i czesciowo "nomadycznej" polnocy. (byl dwa dni w drodze :)).

                          Osobiscie uwazam to za super pomysl i uwazam, ze kazdemu krajowi by sie cos takiego przydalo. Na dodatek wyrastaja z tego przyjaznie i kontakty nieraz na cale zycie.
                          • jutka1 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 14:29
                            Dzięki. :-)
                            Super. :-)
                          • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 14:31
                            swietny pomysl. i faktycznie, w niejednym panstwie by sie to przydalo.
                    • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 14:12
                      Mario, cieple ciuchy oddalam oczywiscie dla uchodzcow. Reszte oddaje sukcesywnie do naszego MarktKaufu, to jest secon hand duuuzy sklep, w ktorym zreszta zatrudniaja osoby niepelnosprawne.
    • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 28.11.15, 23:59
      Niniejszym okres "sturm und drang" na forumie w tendencji schyłkowej, padł utrudzony Swiatlo, milczy dźwię... ehem... Kris, czyli nie ma wizji, nie ma fonii, mamy też "power outage" bo Ertes oddalił się w celu korzystania z życia, czyli zero elektryki, i forum wraca do normy czyli ....

      Na Pierdulu bardzo się dużo dzieje i ciekawie, apetyczne foty Xurkowe i Kanowe z ekstremalnie różnych okoliczności pogody, wrócony z Tiutiurlistanu Pyton obiecuje niedługo sprawozdać wrażenia z podróży, plus komputerowe jaja Luizy. Na Granicach Sztuki dość niestety tendencyjna rozmowa o tym czy można czy nie można pokazywać genitalia w teatrze. Na "Wojnie" w końcu ktoś się zidentyfikował z nakreślonym przez niego profilem, czyli Luiza "kupuje" Luizę Stokrotki (czyli moją). W zanadrzu ja mam jeszcze Xurka, Ewunię oraz moją wersję Ertesa, plus szkice Minnie oraz Morsy, ale ponieważ nie znam osób wystarczająco dobrze, więc tylko mam zarysy postaci ogólne. Kogo zapomniałam, bo z pewnością kogoś, bardzo upraszam się o przypominkę.

      Gazeta twierdzi, że mnie zainteresuje coś co mnie kompletnie nie interesuje, teraz uwaga, łamię świętą zasadę foruma i plotkuję: na fejsie komingout rzadko piszącej lecz jednak dla tego foruma fundamentalnej postaci :) Więcej nie powiem, ale Gratulacje !!!

      Na warszawskich salonach szybko dostosowujących się do ... hem... "obyczajów" miłościwie obecnie nam panujących, obecnie stało się modne wplatać en passant w rozmowę: "gdy ostatnio czołgałem się w pielgrzymce do Częstochowy" (poprzednio było "trendy" - "gdy ostatnio byłem na manifie LGBT"), "mój spowiednik powiedział" (było: "mój terapeuta"), "gdy leżałem krzyżem w kościele" ("gdy byłem na sesji tybetańskch gongów"), tudzież mieć do rehabilitacji kolano po wejściu na tych kolanach na tysiąc stopni pod górę na Jasnej Górze (przedtem po szaleństwach na skibordzie w Alpach). Niektórzy, po prostu, są jak g... no - niezatapialni :)

      --
      wasza stokrotka
      • kan_z_oz Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 09:18
        Zapomnialam doniesc wczesniej, bo sie za duzo dzialo. Juz jakis miesiac mozej wiecej? zglosilam nasz dom jako mozliwosc aby para uchodzcow z Syrii sie zatrzymala. Dysponujemy w koncu wolna przestrzenia w postaci pokoju z wygodnym lozkiem i bardzo prywatnym.
        Zglosilam wiec gotowosc pokrycia kosztow utrzymania przez 10 tygodni, co nie jest az tak ani dlugo, ani duzo w zamian za pare, ktora lubi przyrode i jest na tyle sprawna aby zejsc w dol posesji i sie albo delektowac, albo uprawiac jakiegos hopla ogrodniczego.

        Bez odzewu. Nie sadze aby cos z tego wyszlo, bo jakos wychodzi, ze uchodzcy musza byc w miescie.

        Przestrzen zostanie wiec zaokupowana wkrotce przez rodzine. Bedzie dziecko z polowa po nowym roku. A pozniej bedzie brat meza i zona - ta od 'matka jest tylko jedna' oraz glosujaca na PIS.
        Mam pare opcji aby zapobiec potencjalnym scysja; alkohol w obfitosci. Sponiewieranie wycieczkami dzikimi coby mowe odebralo. I ostatnia mozliwosc, wyslac do Mooloolaba aby sie meczyli z innymi turystami.

        Kan
        • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 12:47
          Coś jest z tymi uchodźcami dziwnego zaiste. Też myślałam aby pokój co mi się "uwolnił" po odgraceniu przestrzeni - udostępnić uchodźcom. A tu się okazało, że uchodźców co są ich wszędzie miliony i się ich wszyscy, od mroźnych Kanadyjskich zadupii, poprzez Amerykę, Polskie "zapyziałe" (cycat.) wsie, boją jak cholera - no więc się okazało, że tutaj ich nie ma. Owszem, kilku było, ale ponoć uciekli. Może by jakąś wyprawę zrobić, w poszukiwaniu... Ktoś ukradł nam miliony syryjskich uchodźców. Pewnie UFO. I czego my się teraz będziemy bać ???
          • xurek Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 13:16
            a u nas prosze panstwa uchodzca wymaga opieki bardziej profesjonalnej niz np. dziecko i dlatego my sie nie kwalifikujemy, bo nie mamy odpowiedziego przeszkolenia :).
          • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 15:32
            Dorota, niedaleko ode mnie, w dawnym ogrodnictwie gdzie zawsze sie zaopatrywalam w kwiaty, zakwaterowano w polowie pazdziernika okolo 800 uchodzcow, glownie plci meskiej i w sile wieku.
            Moze popytam czy by ktorys chcial do Ciebie pojechac?

            • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 16:14
              wczoraj na filmie w TV pewien usluzny urzednik postanowil prywatnie pomoc pewnemu uchodzcy. Odwiedzil do w Lagrze i wzial od niego formularze na wniosek o azyl. Dla Uchodzcy, jego zony i dwojki dzieci. Zamowil u nich zdjecia, ktore trzeba bylo dolaczyc. Jak przyszedl odebrac zdjecia, to dostal ich caly plik. Byl to wiec sam Uchodzca, jego zona, dwojka dzieci, tesciowa, ciotka, brat z zona i dziecmi itd.itd. Cala ta historie opowiadam po to aby was ostrzec: zanim przyjmiecie jakiegos azylanta to upewnijcie sie jaki jest jego stan cywilny, czy ma jeszcze rodzicow i dalsza rodzine. Inaczej moze sie okazac ze jak Jacek Fedorowicz bedziecie spac na materacu w kuchni (we wlasnym mieszkaniu) na podlodze i drzwiczki piekarnika beda wam spadac stale na glowe (Nie ma rozy bez ognia)
              • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 16:23
                Ewa, Ciebie nie strasza ze Ci sila dokwateruja paru uchodzcow? Przeciez mieszkasz sama w takim duzym mieszkaniu... Mnie juz strasza, choc narazie tylko w zartach.

                Swoja droga, podobno mamy juz w tym roku okolo 950 tysiecy zarejestrowanych uchodzcow.
                Ilu nie zarejestrowanych , nie wiadomo. Wiekszosc z nich ma prawo do laczenia rodzin, czyli z tygo ok. miliona zrobia sie predko 4 miliony, tylko GDZIE ich ulokowac, skoro juz nawet sal gimnastycznych brak?

                A Merkel dalej upiera sie przy swoim...
                • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 16:40
                  wlasnie od 1.grudnia sa dwa 5-pokojowe mieszkania w moim domu "wyprowadzone! Zwazywszy doniesienia z mannheimerskiej codziennej prasy, ze w obozach dwupokojowe mieszkania przydzielaja 12-tu osobom, to policz sobie jakie tlumy moga u mnie dokwaterowac. Jako samotna pani jestem z pewnoscia pod jakas ochrona.
      • xurek Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 13:20
        pognalam na fejsa, nic nie zauwazylam, nic nie zrozumialam: czy mozna mniej kryptycznie :)?
      • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 16:42
        Dorota, kurdemol, przeciez nie wszystkich znajomych mamy wspolnie. Przez Ciebie stracilam godzine na fejsie i nikogo nie znalazlam. badz wiec taka mila i napisz kto to.
        • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 17:38
          Hehehe, piętrzę suspens. A figę. Nie powiem :)

          Marysiu, jeśli płci męskiej, to jak najbardziej... Pew-na/ien bywal-czyni/ec foruma mi w kuluarach zeznała, że Syryjczycy ze wszechmiar są u-jutni (czy słowo "zacni" jest nadal na indeksie?) i gdyby mógł/mogła to by sama przytuliła Syryjczyka, dwóch a może nawet, czemu by nie - trzech. Bo po wnikliwym przeczytaniu moralitetu Swiatly, zrozumiałam, że kara boska czeka tylko daliancje lesbijskie, zaś jeśli jest to kanapka z hot-dogiem w środku to jest to ok. Nota bene, scena wybiegającego gołoleć z altany hot-doga... ehem tego tam pułkownika czy kapitana... to mnie prześladować do trumny chyba będzie powodując bolesne skurcze brzucha ze śmiechu....

          Więc, Marysiu, jako szpion, podkradnij się tam pod siatkę, i mi sporządź jakieś foty, en face, z boku i z tyłu, bo jestem definitywnie fanką pięknych męskich derierów, i mi wyślij pocztą zaszyfrowaną. Może ja tedy biorąc przykład z Luizy sobie interesik ukręcę, ogródek co prawda niewielki mam, ale pazerna nie jestem ;)
          • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 19:08
            Dorotko, podkradac sie pod plot nie musze, bo ich prawie codziennie na ulicy spotykam.
            Mlodzi, szczupli, niezlie ubrani, sniada karnacja, komorka przy uchu, w rece czesto te ich paciorki na sznurku.

            Sam oboz jest ogrodzony plotem przez ktory nic sie nie da podejrzec, przy wejsciu jest budka ze straznikiem, wejscie tylko dla upowaznionych.

            Przed ich przyjazdem nasz burmistrz rozeslal apele o pomoc ochotnicza, mi. inn. do szkol i kosciolow. Uczniowie w czynie spolecznym montowali lozka, a koscioly zorganizowaly wolontariuszy do rozdawania poslikow . No i dalam sie namowic, ale bardzo szybko sie z tego wycofalam.

            Pozostane przy moim projekcie pomocy bezdomnym dzieciom na Haiti...

            • iwannabesedated Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 19:51
              Eh Maryśka, Maryśka.... No i po co się dajesz wrobić w takie coś, skoro jesteś przeciwna przyjmowaniu uchodźców, i nie lubisz muzułmanów? Albo ta historia z tureckim najemcą z piekła rodem.... Na cholerę się pchasz pomagać właśnie muzułmanom, jeśli Cię irytują?

              Proszę Cię, obiecaj, że następnym razem jak Ci przyjdzie ochota żeby komuś kto Cię wnerwia pomagać, to po prostu idź do lustra w kiblu, walnij się w głowę dobrze, a mocno i czekaj aż ta ochota przejdzie :)
              • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 20:23
                Jestem przeciwna niekontrolowanemu i nieograniczonemu przyjmowaniu uchodzcow, ale tym ktorzy juz tu sa nalezy sie dach nad glowa, przyodzienie, jedzenie i opieka medyczna.
                Tak wiec ktos dla nich te ciuchy musi oddawac, ktos musi je sortowac , rozdawac. Ktos musi dla nich przyrzadzac posilki i je rozdawac.

                My, dzialajace z ramienia kosciola , mialysmy sie "wizualnie dac rozpoznac jako chrzescijanki", czyli lancuszek z krzyzykiem na wierzchu....

                Co do najemcy, to byl Afganczyk , wlasciwie afganska rodzina. Nie pomozesz afganskiej rodzinie? Nie wynajmiesz jej mieszkania? Rodzinie ktora Bog wie co przeszla pod rezimem Talibow? Przeciez im sie pomoc nalezy, nie?

                Co tam duzo opowiadac, to sa bardzo ksztalcace doswiadczenia, a czlowiek przeciez do smierci sie uczy a i tak glupim umiera :-)
                • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 29.11.15, 21:29
                  Jest takie niemieckie powiedzenie Marysiu, ktorym ja sie chetnie kieruje:
                  Jak cie najdzie wielka ochota do pracy, to usiadz spokojnie i czekaj az ci to przejdzie.
                  • iwannabesedated Prezydentowa w burce. 29.11.15, 22:02
                    Hahaha, ano - prawda :)

                    Sama miałam taką sytuację, jak oblężyły mnie szalone wolontariuszki od kotów. I jedna, usiłując mnie obarczyć karmieniem owych - pod nos mi podstawiła trzymanego w garści kociaka, i mi jedzie "czy Pani jest bez serca, nie chce Pani pomóc temu kociaczkowi?". I wierz mi, że całom mocom się musiałam wbić zadnimi nogami w glebę, żeby się nie dać wrobić. Kociak był słodki jak wszystkie małe zwierzaki, ale nie lubię tutejszych kotów i nie będę ulegać emocjonalnym szantażom wariatów.

                    Donoszę, że niestety stało się najgorsze, polskie kobiety już chodzą w czarnych zawojach na głowie. Taka oto focia z wizyty Świętej Rodziny ... ehem Prezydenckiej Rodziny u papieża. Pewnie gdyby musieli awaryjnie lądować w Szwajcu, to by bezalen sztrafę 10 000 franków od łba, bo tam właśnie takie kary wprowadzili za niestosowny ubiór głowy. Co ciekawe, tylko dla kobiet. Mężczyźni mogą na głowach nosić co im się podoba.

                    https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQugY74hilJ-WByuHlfK7kOBkYxV0MpGUcopN4DYuztJ9N8u9C3
                    • minniemouse Re: Prezydentowa w burce. 29.11.15, 23:29
                      Pewnie gdyby musieli awaryjnie lądować w Szwajcu, to by bezalen sztrafę 10 000 franków od łba, bo tam właśnie takie kary wprowadzili za niestosowny ubiór głowy. Co ciekawe, tylko dla kobiet. Mężczyźni mogą na głowach nosić co im się podoba.


                      no. i niech mi ktos wmowi ze to ma cos wspolnego z religia. ha!
                      M
                      • blues28 Re: Prezydentowa w burce. 30.11.15, 08:52
                        Uprzejmie donosze, ze kweft na glowie prezydentowej i przydatku (kto zacz?), to mantilla. Protokol 100 czy 200 letmi zaklada, ze damy skladajace wizyte papiezowi nakrywaja glowe czarna mantilla. Tylko krolowe katolickie maja przywilej mantylli bialej.
                        Co nie zmienia faktu, ze chlopy nie maja zadnego protololu. Z wyjatkiem przyzwoitego ubrania.
                        • maria421 Re: Prezydentowa w burce. 30.11.15, 09:01
                          Burka zakrywa twarz, nie jest zarzucona tylko na wlosy i, jak Blues slusznie prawi, jest to kwestia protokolu obowiazujacego tylko w Watykanie. Jezeli para prezydencka bedzie przyjmowala papieza w Belwederze czy w Palacu, to pani prezydentowa Dudowa bedzie mogla wystapic bez nakrycia glowy.
                          Przed nia wiele innych dam tak sie pokazalo w Watykanie, ale nie wszystkie, bo ten protokol nie jest obowiazkowy. Oto Merkel u papieza :

                          https://polpix.sueddeutsche.com/bild/1.2360995.1424453635/860x860/zu-besuch-vatikan.jpg

          • swiatlo Reputacja 30.11.15, 01:16
            iwannabesedated napisała:

            > Hehehe, piętrzę suspens. A figę. Nie powiem :)
            >
            > Marysiu, jeśli płci męskiej, to jak najbardziej... Pew-na/ien bywal-czyni/ec fo
            > ruma mi w kuluarach zeznała, że Syryjczycy ze wszechmiar są u-jutni (czy słowo
            > "zacni" jest nadal na indeksie?) i gdyby mógł/mogła to by sama przytuliła Syryj
            > czyka, dwóch a może nawet, czemu by nie - trzech. Bo po wnikliwym przeczytaniu
            > moralitetu Swiatly, zrozumiałam, że kara boska czeka tylko daliancje lesbijskie
            > , zaś jeśli jest to kanapka z hot-dogiem w środku to jest to ok.

            Może jest to prawda że nawet jak człowiekowi coś głęboko siedzi, to i tak to na wierzch wyjdzie. I zwykle nie wtedy kiedy człowiek chce. Zwłaszcza kiedy się ma swoje lata.
            A mówię tutaj o owych moralitetach.
            Tak więc kilka punktów:

            1. Miłość Luizy to nie żadna tam lesbijska. Po prostu miłość. A miłość to miłość. Nie ma że taka czy inna. Przymiotniki się miłości nie imają. Po prostu miłość i tyle.

            2. Wcale tego nie chciałem przekazać że Luizę i jej kochankę spotkała jakaś kara boska. Wręcz przeciwnie. Nagła śmierć w akcie miłosnym niejako przedłuża tą miłosną chwilę w nieskończoność. Wynagradza ją. Gdyby ich nie spotkała ta zagłada to po jakichś piętnastu minutach każda by wstała, ubrała się i obie by poszły do swoich codziennych obowiązków. Czyli ta chwila by umarła. A owa ściana ognia właśnie podarowała tej chwili nieskończoność. To jest właśnie dobra rzecz i tak się należy na to patrzeć.
            Nie na każdych kochanków spada ściana ognia. To jest wyróżnienie.

            3. Niestety reputacja się ciągnie za człowiekiem, więc moja pozytywna historia została przeinaczona. Ale już tak jest. Jak już ktoś ma nalepkę na czole, to ta nalepka już do końca życia zostaje. Choć ja swoją nalepkę akurat lubię, więc mi jej nie zdejmujcie.

            4. Jeśli chodzi o przytulanie Syryjczyków, to kwalifikuje się to jako historia wojenna. Kto ją bierze? Do kogo ona pasuje? Ewa nie ma historii, więc ktoś musi napisać historię wojenną o Ewie przytulającej Syryjczyka. Ta tematyka ma ogromny potencjał.

            5. Wracając do reputacji. Moja reputacja konserwy jest ciężko wypracowana. Zawsze miałem reputację buntownika. Tak więc dobrze że udało mi się wreszcie tą nową reputację zarobić. Jak mówi znane przysłowie: jak się nie ma co się lubi, to się zapierdala aby to mieć.
            Bardzo mądre przysłowie!

            • ewa553 Re: Reputacja 30.11.15, 09:45
              a wiesz Swiatlo, ze ten temat moglby sie nawet rozwinac, gdyz bedac w Goethe Institut 6 miesiecy mialam cudowny romans z Syryjczykiem, ktory przyjechal do Niemiec na stypendium aby robic doktorat. Mam do dzis
              rysunek zrobiony przez niego w srodku nocy, bo chcial mi wytlumaczyc problem syryjsko-izraelski, a znalismy jeszcze za malo niemiecki, wiec podpieral opowiesc rysunkiem:)) Rysowal drzewka i barany na wzgorzach o ktore sie te dwqa narody klocily. Ach, to byly czasy:)
    • xurek Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 01.12.15, 20:29
      donosze ze mnie wlasnie mysl straszliwa przyszla do glowy: zamnka foruma. I my sie nie odnajdziemy. Moze trzba jaka tajemna skrzynke gdzie zalozyc i zdeponowac numery telefonow albo jakowes adresy mailowe aboco?
      • maria421 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 01.12.15, 20:32
        Spoko. FB nie zamkna.
        • ertes Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 01.12.15, 20:38
          Dokladnie. Jestesmy wszyscy na fejsie polaczeni mniej lub bardziej.
          • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 01.12.15, 21:54
            tylko blues nie jest na fejsie, ale niektore z nas maja jej numer telefonu:)
            • jutka1 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 01.12.15, 22:30
              No i Minnie! CJ chyba ma namiary, jakby co. :-)

              Ale tak właściwie, to skąd ten donos o zamykaniu najbliwszego foruma??
            • swiatlo Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 01.12.15, 22:30
              ewa553 napisała:

              > tylko blues nie jest na fejsie, ale niektore z nas maja jej numer telefonu:)
              >

              A co? Zamykają nas?

              • ertes P-aranoja i S-chizofrenia 02.12.15, 00:36
                ogarnia.
                • iwannabesedated Re: P-aranoja i S-chizofrenia 02.12.15, 01:03
                  Tak, dzień jakiś taki, coś musi - w powietrzu. Mnie Bóg straszy niedoj... nymi babami, Xura dopadła paranoja, że nas zamkną. Jeszcze ktoś, coś?
                  • jutka1 Re: P-aranoja i S-chizofrenia 02.12.15, 06:57
                    Tak zupełnie nie w aproposie, to uważam, że zło tego świata bierze się z niedoj..ch facetów, bardziej niż bab. Oraz z frustratów, że w życiu nie naj...li, ile chcieli, a teraz już za późno. Ejment.
                    • blues28 Re: P-aranoja i S-chizofrenia 02.12.15, 10:11
                      Jutka, nie powiem, a wlasciwie powiem, Masz swinta racje!
                      Moze niedoj...ne baby zólc zbieraja, ale niedoj...ne chlopy, a juz nie daj Bóg kurduple, zaraz wojne urzadzaja!!
                • swiatlo Re: P-aranoja i S-chizofrenia 02.12.15, 02:50
                  ertes napisał:

                  > ogarnia.

                  Na razie jedyna paranoja i schizofrenia ogarnia lewicę bo łojezusmaryja przegrali wybory i nie są u waaadzy.

                  • maria421 Re: P-aranoja i S-chizofrenia 02.12.15, 08:10
                    swiatlo napisał:

                    > Na razie jedyna paranoja i schizofrenia ogarnia lewicę bo łojezusmaryja przegra
                    > li wybory i nie są u waaadzy.

                    Lewica nie byla u wladzy przez ostatnie 10 lat.


          • roseanne Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 02.12.15, 00:07
            nie wszyscy
            • blues28 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 02.12.15, 10:07
              Wlasnie Rose! Mialam doniesc zes mi siostra niefejsbukowa!
              A w ogóle to beda zamykac forum czy nas wylapywac i zamykac???
              • kan_z_oz Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 02.12.15, 12:31
                O well, who gives a fuck?
                Zamkna to, to sie otworzy inne.
                Ludzie beda gadac, jak maja potrzebe, gdzies...

                Kan
                • ewa553 Re: Doniesienia, donosy i plotki - ciąg jeszcze d 02.12.15, 18:04
                  kan, a Ty na fejsie jestes? Jesli tak, to zdradzisz mi swoje namiary?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka