Dodaj do ulubionych

Kacik szydelkowania i popijania kawy

04.09.06, 18:09
Tutaj bede szydelkowac, uczyc co poniektorych angielskich slowek, zwrotow i
idiomow, oraz serwowac kawe wzglednie zielona herbate, a czasem moze i cos
mocniejszego.

Bedzie tu rowniez miejsce na wieczory poezji, rozmowy o makijazu i
kosmetykach, nowinki z zycia osob znanych, oraz kulinaria.

Maryniu, pozwolisz ze o bupie tutaj nie bede, na to mam cieple miejsce w
postaci watku stokrotkowego. :-)))

Wstep wolny, zabrania sie rozmow o polityce, a dwoch panow zza oceanu moze
sobie oszczedzic pisania do mnie, bo ich dzis uroczyscie wygasilam z ekranu.

Baba z szydelkiem. ;-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Niebo/Heaven 04.09.06, 18:24
      Obejrzalam dzisiaj "Niebo" z Cate Blanchett, scenariusz prawie skonczony przez
      Kieslowskiego i Piesiewicza, po smierci Kieslowskiego dokonczony przez P.
      Mam mieszane uczucia.
      Dobre zdjecia i kadry (Turyn o poranku z lotu ptaka 90°, np.), niektore dialogi
      swietne, Blanchett gra ze az buczy ;-), dobra sciezka dzwiekowa. Ale film jest
      nierowny, zakonczenie - niezbyt udane, i czegos mi brakowalo.
      Moze reki Kieslowskiego.

      Ale obejrzec warto. :-)))

      Baba z szydelkiem. ;-)))
      • ewa553 Re: Niebo/Heaven 04.09.06, 18:39
        a ja pare dni temu widzialam w kinie "Dom nad jeziorem" z Sandrom Bullock i tym
        facetem co mi sie podoba, a ktorego nie znam, bo gral w Matrixach - tego genru
        unikam:)))) Swietna muzyka, nazywana przez snobow sciezka dzwiekowa:)))))
        Fantastyczne zdjecia i ogromnie niepokojacy pomysl rezysera aby pokazac
        historie mieszkajacych w tym samym domu, ale w odstepie 2 lat. No wiec ona
        mieszka tam w 2006, a on 2004, komunikuja z soba(!!!), kochaja sie i wreszcie
        sie spotykaja (nie zostalo wyjasnione, w ktorym roku). Okazuje sie, ze oprocz
        mnie i moich znajomych, rowniez recenzenci nie zorientowali sie w jakim celu to
        przesuniecie czasowe. Ale tak oni jak i ja polecamy ten film, bo jest piekny.
        W srode ide na nowego Chabrola z pania Huppert, podobno bardzo dobry. Nie
        omieszkam podzielic sie wrazeniami. Ewa z drutem w rece (sztrykuje, a nie umiem
        szydelkowac:)))))
        • jutka1 Dom nad jeziorem :-) 04.09.06, 20:58
          Juz pare osob mi polecalo, wybiore sie przy najblizszej. :-))

          Tylko Ewciu Chabrola nie opowiadaj, bo mam zamiar w Paryzu obejrzec.. Wszystko w
          czym gra moja idolka ogladam bez zastanowienia i z wielka przyjemnoscia. Tak jak
          wszystko z Charlotte Rampling :-)
    • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 19:39
      Baba! Co to znaczy po ang. "redial"? Nie znalazlam w slowniku...
      • i.p.freely Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 19:58
        "redial"
        re-dial-
    • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 20:55
      To ja poprosze o cos na przeziebienie (poczatki grypy), pilne, musi mnie
      postawic na nogi do jutra :(
      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:12
        Polu - czosnek w duzych ilosciach...
        Ew. mleko z miodem i maslem.

        A jesli do jutra nie przejdzie - rosol z kury. Naukowcy stwierdzili, ze ta stara
        babcina metoda ma sens - skora zawiera naturalny odpoiednik antyhistaminy. :-D
        • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 15:28
          O skad ja Ci wezme rosol? :P
          Chyba,ze bulion z kostki, ale z rosolem to chyba niewiele ma wspolnego?
          Mleko litrami, czosnku moge duzo.
          Ale zwlec sie dzisiaj musialam (inauguracja roku szkolnego), troche mnie lupie
          tu i tam,ale zyje :).
          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 21:42
            Polu, bulion w kostce sie nie liczy.
            Musi byc prawdziwy rosol...
            Jak nie - to czosnek :-)))
    • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:23
      dzieki freely!
      Jutka, tylko nie mleko z miodem! Dawno juz stwierdzono, ze mleko powoduje
      przyspieszona produkcje - pardon - flegmy, wiec przy przeziebieniach jest wrecz
      szkodliwe!
      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:28
        Zartujesz Ewciu???
        Powaznie?

        O kurcze, a mnie zawsze pomagalo...
        Sila sugestii? ;-)))
      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:30
        Czekaj, czekaj, Ewciu!
        Przeciez dokladnie o to chodzi - o oczyszczenie drog oddechowych i likwidowanie
        suchego kaszlu!
        Ha!
        :-)

        Niech sie AjPi wypowie :-)))
        • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:39
          Mnie raz Jutencjo zab przestal bolec, choc mi dali tylko placebo:))))
          Ciekawa jestem co Siostra Dyzurna Oddzialowa powie na to mleko.
          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:43
            Nie siostra tylko pani doktor. Nio. :-)

            Niech sie wypowie, bo jeszcze sie poklocimy, a na tym watku glupio by bylo, nie?
            ;-))))))
            • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:45
              no kurna, a to odkrycie! Od trzech lat jestem pewna, ze Siostra Oddzialowa!!!!
              Czy mi wybaczy????
              • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 21:47
                A ja od czterech lat jestem pewna, ze pani doktor, hm.

                Jeszcze sie okaze, ze inzynier kwantowy, i co wtedy? :-)))

                Hej i.p., point of clarification! :-)
    • manny_ramirez Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:05
      Mam nadzieje ze ja do nich nie naleze.:(((
      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:06
        Nie, Manny :-)))
        Jak widac ;-)))
        • manny_ramirez Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:08
          oki:)

          Bo sie troche zdzwilem niemile:)


          Widzialem ostatnio "Krola Artura" z Clive Owen i Keira Knightley. Mile sie
          zdziwilem bo byl calkiem film dor zeczy:)
          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:13
            Bo najjebliwszego foruma nie sledzisz ;-))))

            "Krola Artura" nie widzialam, i nie wiem kiedy/czy obejrze - zaleglosci mam
            straszne...
            A teraz jeszcze Ewa mi Chabrola z Isabelle zapodala do listy :-)))
            • manny_ramirez Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:22
              No ja tez mam straszna liste zaleglowsci:)

              A co do sledzenia forum. Wiesz niektorych tekstow to prostu mi sie nawet
              komentowac nie chce. Rece opadaja.

              Pewien Pan zachowuje sie jak przyzwoitka i chce wymusic aby wszyscy podzielali
              jego poglady a jak nie... Eh, szkoda gadac.
              • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:27
                No i nie bedziemy komentowac - tutaj jest watek bez-polityczny i niezawisly ;-)))

                A propos. Swieta i Sylwestra spedzasz w PL czy u siebie?
                Bo jakby co, to moze jakas kawa czycus w Dupont C. albo Adams M.? :-)))
                (nawiedzam stare katy na Sylwestra, na tydzien-10 dni :-)))
                • manny_ramirez Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:31
                  Najprawdopodobniej tu. Moja cora ma dwa tygodnie wolnego na Swieta wiec moze po
                  pierwszym gdzies skoczymy. Ale miedzy 24tym a pierwszym raczej na stoprocent tu
                  bedziemy wiec jak juz bedziesz to daj znac na skrzynke.
                  • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 22:36
                    Cool.
                    Powinnam zjechac 27-28.
                    Dam znac :-)
                    • republican Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 04.09.06, 23:08
                      Jutka
                      "Tutaj bede szydelkowac, uczyc co poniektorych angielskich slowek, zwrotow i
                      idiomow, oraz serwowac kawe wzglednie zielona herbate, a czasem moze i cos
                      mocniejszego.

                      Bedzie tu rowniez miejsce na wieczory poezji, rozmowy o makijazu i
                      kosmetykach, nowinki z zycia osob znanych, oraz kulinaria.

                      Maryniu, pozwolisz ze o bupie tutaj nie bede, na to mam cieple miejsce w
                      postaci watku stokrotkowego. :-)))

                      Wstep wolny, zabrania sie rozmow o polityce, a dwoch panow zza oceanu moze
                      sobie oszczedzic pisania do mnie, bo ich dzis uroczyscie wygasilam z ekranu.

                      Baba z szydelkiem. ;-)


                      Simply LUV ya baby. You bring tears to my eyes.
                      Where did you get this excellent idea?
                      • kan_z_oz Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 06:06
                        Republican napisal; Simply LUV ya baby. You bring tears to my eyes.
                        Where did you get this excellent idea?

                        ODP: Wesze ironie. Odpowiem.
                        Szydelkowanie i popijanie kawy moze byc bardzo inspirujacym zajeciem. Ja
                        osobiscie dorzucilabym jeszcze wyrywanie chwastow.
                        Wyrywajac wiec chwasty i zarazem majac umysl wylaczony z istniejacych problemow
                        swiatowych, udalo mi sie wydedukowac, zebrac, tudziez rozwinac tzw; "Teorie
                        Zielonych".
                        Pomijajac drobny fakt, ze dla ogolu moze byc szalona, nikt nie moze zaprzeczyc
                        jej oryginalnosci oraz faktu, ze nie zostala zerznieta, przepisana czy
                        zapozyczona z zadnych innych opracowan. Jest to wiec teoria samodzielna i w
                        pelni wypracowana przy 'szydelkowaniu'.

                        W mysl tej teorii, Drogi Republicanie, w rzeczywistosci gdzie czas nie istnieje
                        Twoje problemy zyciowe sa tak samo wazne jak zeszloroczny snieg. Wazne
                        oczywiscie tylko i wylacznie dla Ciebie samego, podobnie jak Moje dla mnie.
                        W rzeczywistosci bez czasu w ktorej istniejemy, wszystko sie juz odbylo, gdyz
                        wszystko i tak dzieje sie w terazniejszosci.
                        Tak wiec, wszystkie konflikty i ich mozliwe rozwiazania juz sie odbyly i znane
                        sa juz ich rezultaty.

                        Krotko mowiac wszystko jedno co wybierzemy - jesli zdecydujemy wysadzic nasza
                        palnete i wszystkich jej mieszkancow, to w mysl tej teorii, wrocimy tylko do
                        pierwotnej postaci, czyli energii, ktora ma swiadomosc. Odzyskamy tez pamiec
                        wszystkich wydarzen jakie kiedykolwiek i gdziekolwiek sie odbyly i bedziemy
                        znowu gotowi aby swiadomie zostac rozproszonymi po Wszechswiecie. Z tego
                        punktu widzenia zmienimy wiec tylko forme, podobnie jak gasiennica, ktora
                        przepotwarza sie w motyla.

                        Jesli jednak uda nam sie jako cywilazacji przetrwac w stanie nienaruszonym
                        nastepnych pare lat, to i tak dotrzemy do punktu, gdzie w ramach ewolucji
                        naszej cywilizacji, bedziemy "zmuszeni" przez zycie i jego okolicznosci do
                        podniesiania wlasnej swiadomosci. "Zmusi" nas do tego samo zycie a raczej
                        powinnam powiedziec jego okolicznosci. Zmusi nas do zweryfikowania swoich
                        wlasnych pogladow na wszystkie problemy swiatowe a przede wszystkim wlasne. A
                        wlasciwie to my sami sie zmusimy. Istniejac w ramach systemu, gdzie wszystko
                        jest tak zaprogromawane, ze jesli sami zaczynamy zagrazac sobie to zagrazamy
                        tez procesowi zycia. Jesli zaczynamy zagrazac procesowi zycia to funkcja zycia
                        jest wyeliminawanie elementu, ktory nie funkcjonuje. Wyeliminawac element lub
                        go zmiec - sa dwie mozliwosci do wyboru.

                        Wg tejze teorii proces podnoszenia swiadomosci jest stalym i niezmienialna
                        funkcja calego systemu, co oznacza, ze bez wzgledu czy owa teoria sie komus
                        podoba czy nie i tak jej podlega.
                        Dobra wiadomoscia jest to, ze wymagana zmiana swiadomosci jest prosta.
                        Zla, ze malo komu pasuje aby cokolwiek zmieniac - przeciez wiemy wszystko i
                        najlepiej.

                        Kazdy ma wiec za zadanie 'posprzatac' swoj wlasny ogrodek. Zyd swoj Zydowski, a
                        Kan swoj Kanowy.

                        Ide wiec, wyrywac chwasty, chociaz rzecz jasna nie chodzi o doslowne
                        posprzatanie wlasnego ogrodu, tylko zajmowanie sie wlasnymi sprawami w
                        pierwszej kolejnosci. Posprzatanie wlasnego ogrodka sprawia, ze widzi sie jasno
                        i wyraznie, kto tego jeszcze nie zrobil. Pozwala to tez na luksus zrozumienia,
                        ze kazdy majac idywidualne wymagania moze potrzebowac mniej lub wiecej czasu na
                        to zadanie.
                        Popedzanie do szybszego sprzatania zawsze wychodzi od osob, ktore jeszcze same
                        nie ruszyly palcem.

                        O czym pisze? Jesli ktos nie zrozumial ani slowa, to radze zakopac pod drzewem
                        i wykopac za 2 lata.
                        Rozumiec tego nie nalezy - nalezy czuc. Mozna czuc, ze cos w tym jest.
                        Jesli nic sie nie czuje - tez nalezy zakopac pod drzewem.

                        Kan


    • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 09:07
      Pierwsze espresso juz prawie dopite, ale zawsze mozna zrobic wiecej, nie ma
      sprawy :-)
      Dzisiaj w reke wiertarka i kolki rozporowe - ostatnie obrazy "bez przydzialu"
      bede wieszac w gabinecie. To tak w ramach "odchwaszczania ogrodu" :-)))

      Mam nadzieje, ze Pola lepiej sie czuje.

      I pytanie do Pan:
      Znacie moze zapachy Guerlaine'a? Maja cos fajnego w tonacji zielonej? (spiesze
      wyjasnic: moja klasyfikacja zapachow: kolor opakowania podpowiada nute
      zapachowa: zielony oznacza swiezosc, czesto "zielona herbate", albo trawe
      cytrynowa). Znajomy ma przywiezc mnostwo probek, a ja nie wiem o co poprosic...

      Milego dnia :-)

      • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 16:22
        > Mam nadzieje, ze Pola lepiej sie czuje.
        ----------a dziekuje, juz jestem na nogach

        W temacie perfum zajrzyj tutaj,
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15707
        Kopalnia wiedzy :)
        A skad sie bierze takich znajomych z mnostwem probek? Ja szukalam czegos
        nowego, swiezego na lato, ale nic mi nie pasowalo, az w koncu lato sie
        skonczylo, a na jesien kupie pewnie Sensi (Armani).
        >
        > I pytanie do Pan:
        > Znacie moze zapachy Guerlaine'a? Maja cos fajnego w tonacji zielonej? (spiesze
        > wyjasnic: moja klasyfikacja zapachow: kolor opakowania podpowiada nute
        > zapachowa: zielony oznacza swiezosc, czesto "zielona herbate", albo trawe
        > cytrynowa). Znajomy ma przywiezc mnostwo probek, a ja nie wiem o co
        poprosic..
        > .
        >
        > Milego dnia :-)
        >
        >
    • roseanne Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 20:02
      kawusie to ja prosze w mleczkiem, albo odrobina brazowego cukru
      szydelko tez mam, tylko corce pozyczylam

      ale ja dzis o filmie, jesli mozna
      film jest francuski, nie taki swiezy znow,
      w wersji angielskiej tytul brzmi "he loves me, he loves me not" - polecam
      w roli glownej ta sliczna slodka aktoreczka, ktora grala Amelie
      • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 20:28
        Twoj opis mnie powalil:))))) jak tego szukac w mojej wypozyczalni? w jakim
        filmie byla Amelia? Wiesz to przynajmniej?
        • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 21:38
          Ewciu, ja tez polecam obydwa filmy z Audrey Taoutou:
          www.imdb.com/title/tt0211915/
          www.imdb.com/title/tt0344510/
          Ta pani grala tez w Da Vinci Code, bylam w szoku, ze po dwoch tak fajnych
          filmach zagrala jak ... kawalek drewna, okropnie.


          Juuutka, w sprawie perfum, Guerlaine, seria Aqua Allegoria,
          zapachy: Herba Fresca i Lemon Fresca
          www.escentual.co.uk/guerlain/aqua_allegoria.html
          tu masz cala kolekcje
          Ja sie napalilam, ale wyprobowalam Lemon Fresca i na mnie trzyma sie przez pol
          godziny :(((
          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 21:41
            Polu, wielkie dzieki! :-)))
            Dam liste, niech przywozi.

            To kuzyn znajomej tam pracuje :-)))
        • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 21:40
          Ewciu, masz tutaj po niemiecku :-)))

          www.kino-zeit.de/filme/artikel/2271_audrey-tautou--biographie-und-filmographie.html
        • roseanne Amelie to Audrey Tautou 05.09.06, 22:41
          drugi glowny bohater to Samuel Le Bihan
          film z 2002, tyle wypatrzylam na pudelku

          wiecej tu
          www.imdb.com/title/tt0291579/
      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 21:39
        Czesc Rose :-)))
        Kawa raz, sie robi, sie serwuje! :-D

        Filmu jeszcze nie widzialam, nastepna rzecz na paryska liste :-))
        • roseanne Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 22:43
          dzieki :)

          u mnie leje prawie caly czas, to sprawdzam co w najblizszej wypozyczalni maja ,
          po kolei
          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 05.09.06, 22:54
            Netowo sprawdzasz? :-)
            • kan_z_oz Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 04:19
              Dosiadam sie z kawa do szydelkownia...kto sie pierwszy obudzi?

              Kan
              • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 08:51
                Ja pierwsza :-)))
                Biere ;-) szydelko i nad pierwsza kawa zaczynam. :-)

                Dzien dobry Kan:-)
                Dzien dobry wszystkim :-)
                • ertes Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 08:55
                  > Dzien dobry wszystkim :-)

                  Dobranoc.
                  • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 09:04
                    Przepraszam! Zapomnialam, ze Wy juz lulu.

                    Dobranoc, milych snow :-)))
    • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 09:52
      dziendobry! Obie poranne kawy wypilam i dolaczam sie do towarzystwa. Zaraz
      sprawdze w mojej netowej wypozyczalni co maja z Letycja (dzieki za
      wyjasnienia). Obawiam sie ze niewiele, bo kino francuskie jest tu w Niemczech
      troche po macoszemu traktowane. Ale czasami trafi sie cos dobrego.
      Wlasnie dostalam szwedzki film "Jak w niebie" o dyrygencie, ktory z jakichs tam
      powodow wraca na prowincje no itd. Zna ktos? Podobno dobry i swietna muzyka.
      No a wieczorem Chabrol. A robota domowa lezy:((((( gosposi mi trzeba! Ale
      dochodzacej, nie znioslabym juz kogos kto mi sie tu na codzien peta (penta) pod
      nogami...
      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 09:59
        Dzien dobry Ewciu :-)

        Pamietaj, nie opowiadaj mi Chabrol'a, bo chce na to pojsc w Paryzu. :-)
        Filmu szwedzkiego nie kojarze zupelnie, i nie dziwota, bo na kino szwedzkie
        jestem jakos obojetna. Zdaje sobie sprawe, ze moge tracic perelki, ale coz...

        Pije druga kawe. Zbieram sie do napisania jednej strony i listu do Tepsy -
        wlasnie zauwazylam, ze mimo mojej rezygnacji z neosRady ciagle mnie za nia
        kasuja. Grrrr. Zawsze podobno tak robia.

        Milej kawy :-)

        Baba z szydelkiem ;-)
        • chris-joe Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 10:53
          cuerva! przeslodzilem kawe, musze parzyc nastepna...
          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 11:05
            O tak barbarzynskiej porze nie tylko bym przeslodzila, ale i posolila! ;-)))
            • chris-joe Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 11:17
              ain't easy, honey bun...
              W lozku o 7pm z dowieziona mi "Rodzinna historia" Agaty Tuszynskiej
              (czytalas?), lulu o 9pm, rozbudzony o 3am bez szansy na dospanie.... ugh!
              • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 11:28
                Nie czytalam - warto?

                Podziwiam za dyscypline - i umiejetnosc zasypiania o 21:00. Nie potrafie :-(
                • chris-joe Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 11:38
                  Gdybys musiala wstawac przed 5am, pewnie bys sie nauczyla :))

                  Ksiazke ledwo zaczalem- poki co czyta sie dobrze i sie rozkreca. Doniose
                  wiecej, gdy skoncze.
                  • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 11:41
                    Dobrze, czekam na recenzje.

                    Pewnie bym sie i nauczyla, ale bylyby to bardzo bolesne lekcje :-)))

                    Milego dnia, pumpkin.
                    :-)
                    • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 13:02
                      Dzien Dobry :)
                      U mnie dzien zaczal sie calkiem milo, o 7mej rano zbudzona przez wspolspacza z
                      prosba, zebym siegnela pod lozko. W polsnie siegam wiec, wyciagam pudelko, a w
                      pudelku buty :))))), ktore w zeszlym tygodniu ogladalam, na nie zachorowalam,
                      ale kasy niet :). I nawet nie bylam swiadoma, ze okazje ma dzisiaj na dawanie
                      prezentu :P.
                      No nie powiem, mile to bylo :)
                      • ani-ta Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 13:32
                        wszystkiego naj!
                        i duza kawa w ramach kwiatkow, coby w zgodzie z duchem watku byc:)

                        pokaz te buty!!!
                        :)
                        • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 13:58
                          dzieki :)
                          a buty wysle :)
                          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 15:44
                            Jesli te buty to gumiaki wzglednie filcowki, to ja tez bardzo poprosze o
                            przeslanie - jesien idzie i zima....
                            ;-)))))
                            • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 21:48
                              Jutka, gumiaki i filcowki w jednym:
                              www.jonar.pl/images/gumofilce.jpg
                              Podaj tylko rozmiar i adres pocztowy i juz leca do Cie!
                              :)))
                              • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 21:52
                                Eeee. Ehem... Jak by tu....

                                Zartowalam! ;-)))))
                                • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 22:08
                                  No qrcze, a tak chcialam wesprzec Polska wies! :)))))))
                                  • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 22:45
                                    Przyslij lepiej zestaw do raclette ;-)))))))
                                    • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 23:27
                                      ze niby gourmetten?? :)))
                                      okidoki
                                      i piwo biale dorzuce :))
                                      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 23:52
                                        A co! Na polska wies tylko gourmetten! :-)))

                                        Z bialego piwa preferuje Hoegaarden. :-)))
                                        ( hint, hint, hint :-)))
                                        • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 08.09.06, 00:40
                                          akurat mam w lodowce Hoegaarden, ale jesienia nie smakuje juz tak samo (bo
                                          jesien przyszla, aaaaa),
                                          Nie hintuj, tylko adres podaj :)))
                                          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 08.09.06, 08:53
                                            a.polonia napisała:

                                            > akurat mam w lodowce Hoegaarden, ale jesienia nie smakuje juz tak samo (bo
                                            > jesien przyszla, aaaaa),
                                            > Nie hintuj, tylko adres podaj :)))
                                            ************
                                            No nie no, Polu, zartowalam :-)
                                            We Wroclawiu tez mozna dostac.
                                            Raclette sobie moze kupie w Paryzu. Jest taki sklep w les Halles ze wszystkim do
                                            kuchni, moj ulubiony, do ktorego z przyjemnoscia sie wybiore :-)))

                                            Adres Ci wysle, zebys mi z Sardynii kartke przyslala :-D
    • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 06.09.06, 18:45
      wszystkiego najlepszego Polu! ale Ci sie udalo, nie dosc ze Facet z gestem, to
      jeszcze ma fantazje i wie JAK sie prezenty daje!
    • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 07.09.06, 09:19
      Ide po druga kawe. Przyda sie dzisiaj.
      Wyglada na to, ze dzis mi sie uda poopalac. (odpukac ;-)))

      Moze jakis chrancuski film obejrze, jesli zostanie wolna chwila po zalatwianiu i
      pisaniu paru rzeczy? Kilka filmow lezy i czeka, wiec kto wie.

      Z nosem w kawie zycze milego dnia :-)
      • roseanne Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 07.09.06, 14:10
        z kawa w kubku zycze zwrotnie. milego
        • a.polonia Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 08.09.06, 00:41
          Dluuugi i meczacy dzien, ale zakonczyl sie milo, zabukowaniem wakacji
          mianowicie :)
          Czyli za dwa tygodnie do Sardynii :)))
          • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 08.09.06, 08:49
            Sardynia w polowie wrzesnia moze byc naprawde przyjemna.
            Zazdroszcze :-)))
    • jutka1 Kawa piatkowa 08.09.06, 08:58
      Mmm. Dobra. :-)

      Zadanie na dzisiaj: pojechac "do miasta" uzbrojona w odpowiednie papiery i
      stoczyc boj z TPSA. Kasuja mnie ciagle za neosRade, z ktorej zrezygnowalam
      jeszcze w maju. Sadzac po mrozacych krew w zylach opowiesci znajomych, to bedzie
      dopiero pierwsza z wielu wizyt, taka ta Tepsa jest przyjaznie nastawiona do
      klienta. :-(
      • a.polonia Re: Kawa piatkowa 08.09.06, 09:41
        Slyszalam opowiesci o tpsa, wiec mocno trzymam kciuki!
        • jutka1 Re: Kawa piatkowa 08.09.06, 10:16
          a.polonia napisała:

          > Slyszalam opowiesci o tpsa, wiec mocno trzymam kciuki!
          **********
          Dzieki, Polu.
          Maly szkopul: zeby wyjechac "do miasta", trzeba sie ubrac. Zeby sie ubrac -
          trzeba wziac prysznic. Zeby wziac prysznic - trzeba miec H2O.

          Po wczorajszej burzy jest awaria wodociagu. Kurnia. :-(
          Mowia, ze naprawia przed dwunasta. Czy rzeczywiscie, to sie okaze.
    • ewa553 pardonezmua 08.09.06, 09:48
      ze wprowadzam tu powazny temat, ale przypomnialo mi sie, ze Ertesa syn tez sie
      chyba zdecydowal na pobyt w Polsce? A wiec dla ostrzezenia...
      wiadomosci.wp.pl/kat,35116,statp,d2lhZG9tb3NjaURuaWE%3D,wid,8494340,wiadomosc.html
      chyba trzeba by ten link jakos skrocic, ale jak znam ertesa, to da sobie z tym
      rade.
      Dziendobry mowie wszystkim, popijajac druga poranna kawe i dochodzac do
      siebie:)))
      • jutka1 Re: pardonezmua 08.09.06, 10:13
        Ewciu, nie strasz Ertesa....
        • ewa553 Re: pardonezmua 08.09.06, 10:34
          ja Ertesa nie strasze. Ale moze lepiej, aby syna uczulil na pewne sprawy?
          Mlodzi ludzie sa naprawde lekkomyslni, albo moze brak im troche wyobrazni?
        • ewa553 Jutencjo, 08.09.06, 10:37
          wiadomosc o nadmuchanej pupie mocno spozniona. Widzialam te majtki w TV juz
          conajmniej 2 lata temu. Ja bym czegos takiego nie ubrala, nawet gdybym byla
          mloda. Wyobraz sobie ze cos poderwalas i wreszcie sciagasz te majtki....
          Przeciez mozna faceta przyprawic o atak serca:)))))
          • jutka1 Re: Jutencjo, 08.09.06, 10:46
            Zartujesz? Ja pierwsze slysze :-)))

            To tak, jak niektore nosza wonderbra (albo jeszcze lepsze: waterbra, z
            poduszeczkami napelnionymi H2O ;-)) i potem sciagna, a tu decha, hehehehe. :-))))
    • jutka1 A teraz o modzie.... Hehehehe :-))) 08.09.06, 10:32
      Paryzanki rzeczywiscie potrzebuja ;-P
      W PL to raczej zbedny gadzet :-)))

      uroda.onet.pl/1357268,0,0,1,0,moda_na_zaokraglone_posladki,artykul.html
      • ani-ta Re: A teraz o modzie.... Hehehehe :-))) 08.09.06, 12:57
        chcialabym zobaczyc mine faceta, ktory zobaczy stretease:
        najpierw rajstopki wyszczuplajace, podnoczace, sciagajace itp.
        potem stanik np. typu push-up:)
        a na koniec majteczki z poduszeczkami:)))
        mysle, ze koszyczek na opadajaca szczeke biedaka tez powinni wymyslec:))))))
        • jutka1 Re: A teraz o modzie.... Hehehehe :-))) 08.09.06, 13:03
          Anita, masz nisze biznesowa! Koszyczek na opadajaca szczeke! Dobreee... ;-)))
          • ewa553 Re: A teraz o modzie.... Hehehehe :-))) 08.09.06, 13:29
            hehe, Anita, powinni te Twoje koszyki wreczac na lotnisku na powitanie kazdemu
            wracajacemu na stale do Polski. Jako ze tak powiem wyposazenie obowiazkowe.
    • jutka1 Sobotnio 09.09.06, 09:41
      Konczac pierwsza kawe obserwuje rozwoj sytuacji pogodowej: co bedzie z tym
      sloncem - zostanie czy pojdzie precz? Wyglada na to, ze pojdzie sobie.
      Szkoda.

      Dzien dzisiaj domowo-weekendowy: troche krzataniny, troche laby i czytania,
      troche pracy w ogrodzie.
      Moze byc.

      Milej soboty :-)
      • a.polonia Re: Sobotnio 09.09.06, 16:00
        Nie lubie weekendow, bo zawsze cos w domu trzeba zrobic (w sensie remontowym),
        w tygodniu wszystko toczy sie wlasnym rytmem, a weekend, to taki dom wariatow u
        nas :P.
        Piekna pogoda, malowalam na balkonie toaletke do sypialni i listwy
        przypodlogowe, teraz to schnie, gotuje zupe pieczarkowa i chyba trzeba zrobic
        jakies zakupy.
        A wieczorem moze pojdziemy do kina na Volver.
        • jutka1 Re: Sobotnio 10.09.06, 01:02
          A propos weekendow pracujacych.
          Po wielu tygodniach nieobecnosci (choroba, urlop, zajmowanie sie maloletnimi
          czlonkami rodziny), wreszcie dzis zjawil sie pan, pomagajacy mi w ogrodzie.

          Po 30 minutach koszenia okazalo sie, ze a) z kola od traktora zeszlo powietrze;
          b) obluzowal sie pasek klinowy, i c) noze sie stepily.
          Tak wiec: znow problem.
          Ech.

          Ale.
          Poziomki nie tylko znow zakwitly, ale tez owocuja. :-)))
          I zerwalam dwie nowe truskawki (odmiana owocujaca cale lato, ale w polowie
          wrzesnia? :-)

          Tyle o domu i zagrodzie.
          W temacie kosmetykow nic dzis nie mam :-))))))))

          Dobranoc :-)
          • ewa553 niedzielnie 10.09.06, 09:47
            siedze sobie nawpol naga, nakremowana delikatnie pachnacym lotion. Slucham
            cudownego nagrania z Szubertem i jest blogo przy drugiej juz kawce. Lubie takie
            poranki.
            A w ogrodzie radosc, bo codziennie witaja mnie swieze maliny. Niewiele, bo
            krzaczek dopiero w tym roku zasadzony. Ale sa. Duze, czerwone, slodkie jak w
            raju. Bo mamrajski ogrod: i jablka rajskie i te maliny i slonce od wielu dni,
            leniwe wylegiwanie sie z ksiazka, ech! zycie ty zycie, potrafisz byc piekne.....
            • jutka1 Re: niedzielnie 10.09.06, 09:53
              Wyslalysmy nasze wpisy o niedzieli prawie jednoczesnie :-)))
              W podobnym nastroju zreszta: slonecznym i kontentym.
              ;-)

              U ciebie Ewciu maliny, u mnie poziomki zdecydowaly, ze jeszcze nie pora przestac
              owocowac. Mru mru mru.

              Slonecznego lenistwa! :-)
          • republican Trawka i szydelka 10.09.06, 14:18
            jutka1 napisała:

            wreszcie dzis zjawil sie pan, pomagajacy mi w ogrodzie.
            >
            > Po 30 minutach koszenia okazalo sie, ze a) z kola od traktora zeszlo
            powietrze;
            > b) obluzowal sie pasek klinowy, i c) noze sie stepily.
            > Tak wiec: znow problem.
            > Ech.
            >
            >
            Zabralo mu pol godziny "koszenia" aby znalazl te problemy?
            Wiesz co pozbyj sie drania, mam w tym praktyke.
            Obetniemy trawke, pojdziemy na sianko i poszydelkujemy se.
    • jutka1 sloneczna niedziela :-))) 10.09.06, 09:45
      Dopijajac kawe z przyjemnoscia zerkam za okno - slonce! :-D
      Czyli prowde godoli na meteuo: zapowiadali tydzien babiego lata.
      Ostatnia okazja, zeby sie poopalac i ogrzac w sloncu. Cudo.
      Za jakas godzine odpelzne na taras z prasa z tygodnia: Polityka, Przekroj, i -
      tak,tak - the Economist. Na wsi polskiej tez wrzucaja do skrzynki, nie jest
      zarezerwowany tylko dla hamerykanskich kregow uwazajacych sie za
      wszystkowiedzace hehehe ;-)))

      Zycze przyjemnej niedzieli i odpoczynku,

      Baba z szydelkiem :-)))
      • republican Re: sloneczna niedziela :-))) 10.09.06, 10:53
        jutka1 napisała:

        > .
        > Za jakas godzine odpelzne na taras z prasa z tygodnia: Polityka, Przekroj, i -
        > tak,tak - the Economist. Na wsi polskiej tez wrzucaja do skrzynki, nie jest
        > zarezerwowany tylko dla hamerykanskich kregow uwazajacych sie za
        > wszystkowiedzace hehehe ;-)))
        >
        > Zycze przyjemnej niedzieli i odpoczynku,
        >
        > Baba z szydelkiem :-)))
        >
        Zazdroszcze Ci Przekroju, czekam na Slonce.
        Chlop z Economista.
        Masz ostatnie wydanie z Kaktusem?
        A krzyzowki rozwiazujesz?
        >
    • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 11.09.06, 07:44
      witam porannie i w pospiechu przy pierwszej kawie. Slonce swieci, robota czeka,
      termin za terminem dzisiaj gonia. Zycze wszystkim milego dnia, jeszcze milszego
      tygodnia.
      PS republikanie, przeczytaj prosze pierwszy wpis tutaj bo cus mi sie zdaje ze
      Ci autorka dala ignora, wiec nie widzi Twoich wpisow, ergo: nie moze Ci
      odpowiedziec.....
      • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 11.09.06, 10:03
        U nas tez slonce, Ewciu. Bede wiec dzis poprawiac opalenizne, czytac, a jak mi
        sie znudzi - pare rzeczy czeka cierpliwie na moja uwage. Nic pilnego, ale kiedys
        trzeba sie do tego zabrac.

        Milego poniedzialku :-)
    • jutka1 Znowu slonce... 12.09.06, 10:40
      Pierwsza kawa dopita, mozna sie ochedozyc i ruszyc w miasto. Hehehe, "w miasto"
      ;-)))
      Glupie sprawy do zalatwienia, poczta, zakupy - dzien jak codzien.
      A potem opalanie, bo znow slonce! :-)

      Slonecznie milego dnia zycze :-D
    • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 13.09.06, 09:16
      Termos mocnej arabiki stawiam na stole, czestujcie sie.
      Jak sie dobudze, to popracuje troche, potem sie poopalam, potem pojade do miasta
      na spotkanie quasi-zawodowe - grafik dnia do przyjecia. :-)

      PS. Kto produkuje nitki babiego lata?

      :-D
      • ewa553 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 13.09.06, 16:54
        skoro lato jest babie, to chyba logiczne, ze nitki produkuja baby:))))
        Chcialabym Cie teraz zobaczyc: codziennie piszesz o opalaniu, wiec piegi Ci sie
        chyba zlaly w calosc?
        U nas dzisiaj 29 stopni. Jesien? Moze kiedys nastapi... Korzystam z pieknej
        pogody i orze i orze a roboty w ogrodku nie ubywa. Na szczescie, bo lubie.
        Ogorki uprzatnelam, grzadke przekopalam i zasililam kompostem i rozsiane po
        roznych grzadkach ziola, przenioslam na za wlasnie grzadke. Ladnie to nawet
        teraz wyglada. Ale jakos tyle tych ziol po katach poposadzalam, ze bede im
        musiala urzadzic jeszcze jednom grzende:)))))
        • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 13.09.06, 17:58
          Baby, mowisz?
          Musze sie zaczac lepiej przygladac ;-)

          Co do piegow, to jestesmy (ja i piegi) na dobrej drodze do zlania sie w jedno :-)
    • jutka1 Re: Kacik szydelkowania i popijania kawy 17.09.06, 22:16
      Popijam sobie kalifornijskiego zinfandela, slucham radia FIP, i mam wszystko
      serdecznie w tzw. powazaniu, czyli tam gdzie ciotka Amelia miala wszystko oprocz
      swojego zdrowia.

      Milo i przyjemnie.
      Czego wszystkim Wam rowniez zycze. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka