Dodaj do ulubionych

jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex?????

28.03.04, 20:25
Szczerze swego czasu bardzo mnie frustrowała sprawa nazwiska M ex Dlatego
zapytał się jej tuż po rozwodzie kiedy zmieni nazwisko na soje panieńskie?
Ona odpowiedziała że nie zmieni, gdyż to dużo kosztuje i żle wpłynie na
dziecko. - dziwne bo koszt wymiany dokumentów nie jest zbyt wysoki a dzicka i
tak nie ma sensu oszukiwać przecież rodzice i tak nie są już razem. A gdzie
ambicja??? Ja napewno bym zmieniła.
Obserwuj wątek
    • domali Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 28.03.04, 20:28
      Była żona mojego męża nosi nadal jego nazwisko, ale mi to szczerze mówiąc jakoś
      nie przeszkadza.
      A co do dziecka, to chyba nazwisko nie jest potweirdzeniem bycia razem? I nei
      da się ukryć, ze rodzice się rozstali. A zmiana mogłaby być, moim zdaniem, dla
      małego szczególnie dziecka probleme - bo ono ma nazwisko inne, niż mama.
      • jayin Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 28.03.04, 22:51
        Hmm.. A wiecie? Jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam...?
        wink Jakie nazwisko nosi?.. KUrcze. NIE MAM POJĘCIA. Podejrzewam, że
        pomałżeńskie nadal. Ale dlaczego miałby to być problem?...w końcu to samo
        nazwisko nosi wiele osób wnaszym kraju, poza moim J i poza nią..smile

        więc chyba nie tyle o nazwisko chodzi w twoim przypadku, laro -, ile
        o "naoczny" dowód tego, że byli małzeństwem, prawda? podobnie czasem bywa z
        dziecmi - ze trudno je zaakceptowac, bo są "widocznym"dowodem na to, że Ex i
        Obecny razem żyli, byli i - skoro teoria o bocianach nie jest prawomocnasmile) -
        uprawiali seks, a nierzadko się bardzo kochali. tylko potem coś się spsuło,
        miłość szlag trafil i nie dało im się życ dalej razem.

        na szczęście jak dla mnie ani dziecko, ani kwestia nazwiska Ex nie są
        problemami.
        mam większe, swoje prywatne wink)

        pozdr. ciepło

        Joanna
        • lara27 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 00:37
          na szczęście już nie ma to dla mnie znaczenia
          a to co napisałaś to niestety prawda
          Trzymaj się ciepło
          Lara27
    • chalsia Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 28.03.04, 23:25
      Na tym forum był już bardzo długi wątek na ten temat - poszukaj sobie mocno do
      tyłu.
      Ja jestem dwojga nazwisk. I najchetniej tego drugiego członu po ex bym się
      pozbyła. Prywatnie tego członu nie używam. Dziecku małemu trudno takie rzeczy
      pojąć i on uważa, że mam takie nazwisko jak on (czyli jak ojciec). Nie zmieniam
      nazwiska właśnie ze względu na dziecko.
      No i jest jeszcze kwestia praktyczna - nie mam ochoty za każdym razem okazywać
      się dokumentami, że jestem matką swojego dziecka. A mając wspólne nazwisko z
      dzieckiem ten problem odpada.
      Ambicja nie ma tu nic do rzeczy.
      I nie pisz czy zrobiła byś to na pewno, bo nie jesteś w takiej sytuacji - po
      prostu nie wiesz "z czym to się je".
      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • lideczka_27 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 01:51
      Zostawiła po mężu. Powiedziała mu, że jak jej da kasę na zmianę to zmieni. Ale
      i tak wiedzieliśmy, że nie zmieni... Z chorym dzieckiem do lekarza nie chciało
      jej się iść a do urzędu by poszła? Wolne żarty... O czymś takim jak honor i
      ambicja pojęcia nie miała, więc ten wątek w ogóle odpada. Nie do końca jestem
      przekonana, czy akurat te kobiety, które zostają przy nazwisku eksa, są
      pozbawione ambicji - raczej chcą uniknąć wielu upierdliwych wymogów urzędowych
      (zwłaszcza, gdy mają z eksem dzieci). Ja je raczej podziwiam - sama poleciałam
      do urzędu tuż po uprawomocnieniu orzeczenia rozwodowego - wróciłam do
      panieńskiego nazwiska najszybciej jak to było możliwe i było mi z tym niezwykle
      lekko! wink Ja się po prostu do tego nie nadaję - zmieniłabym nawet, gdybyśmy
      mieli dziecko: po pierwsze znam się zbyt dobrze, by twierdzić inaczej; po
      drugie do tej pory ciepnie mi skóra na dupie na sam dźwięk jego nazwiska i nie
      wyobrażam sobie, by miało ono funkcjonować w moim życiu.
      pozdrawiam
    • capa_negra Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 08:07
      Nosi "po męzu"
      Podobno wraca do panieńskiego.
      Podobno przyczyna takiej decyzji była wiadomośc o naszym ślubie - nie
      chciała,zeby byly 2 panie X, a poniewaz ja tez tego nie chciałam wiec grubo
      wczesniej postanowiłam, że będe miec podwójne nazwisko
    • pysia-2 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 09:59
      A nasza nosi nazwisko swojego obecnego meza. Ja nosze podwoojne - panienskie i
      meza, ale uzywam wlasciwie tylko pierwszego. I takim oto sposobem kazdy z nas
      ma inne nazwisko :o)
      • cz.wrona Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 11:16
        Jesli to Cię interesuje to na prawdę pogrzeb w archiwum, był długaśny wątek o
        tym. A nasza ex nosiła nazwisko męża a teraz swojego 2. meza. Ale na początku
        to mnie też denerwowało, że tamta tak samo nazywa się jak ja.
        • domali Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 11:26
          cz.wrona napisała:
          Ale na początku to mnie też denerwowało, że tamta tak samo nazywa się jak ja.
          Dlaczego?
          • cz.wrona Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 01.04.04, 10:52
            Wiesz co Dominiczko nie wiem czemu. Myślę, że na początku była to zazdrość, że
            jednak tamta ma coś jeszcze po moim Ukochanym. Ale potem to minęło gdy
            zrozumiałam, że to ja jestem najważniejsza a tamta jest pośmiewiskiem i tematem
            żartów w całej rodzinie.
            • mag_p Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 01.04.04, 11:22
              cz.wrona .
              To smutne , ze musisz sie dowartowsciwywac kosztem innych ludz.

              Mag
        • babe007 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 13:35
          cz.wrona napisała:

          > Jesli to Cię interesuje to na prawdę pogrzeb w archiwum, był długaśny wątek o
          > tym. A nasza ex nosiła nazwisko męża a teraz swojego 2. meza. Ale na początku
          > to mnie też denerwowało, że tamta tak samo nazywa się jak ja.

          ------------------------------------------------------------------------------

          Albo Ty nazywałaś się tak jak ona. W końcu była pierwsza... wink

          Ja po rozwodzie przez chwilę brałam pod uwagę powrót do panieńskiego nazwiska
          (mam podwójne, panieńskie też było podwójne - więc przy ślubie "zgubił" mi się
          kawałek) ale stwierdziłam, że wygodniej będzie - ze względu na dzieci i
          dokumenty wszelakie - tego nie robić. A ambicja? Realizuję się na innych
          polach smile.
        • ada296 no cóż cz.wrona 01.04.04, 00:13
          to ty się nazywałaś tak samo jak ona
          nie odwrotnie
          to chyba oczywiste
          ty byłaś druga
          • cz.wrona no cóż ada296 01.04.04, 10:50
            ada296 napisała:

            > to ty się nazywałaś tak samo jak ona
            > nie odwrotnie
            > to chyba oczywiste
            > ty byłaś druga
            >
            Jeśli myślisz, że mi to sen z powiek zdmuchiwało to się mylisz. Owszem przez
            krótki okres czasu nazywałyśmy się tak samo, do momentu w którym lafirynda nie
            wyszła za mąż 2 raz. Jakoś nie brała pod uwagę,że ona, mąż i 2. dziecko mają
            inne nazwisko a chłopak inne.
            PS. A przy okazji... czyżbyś była tą pierwszą porzuconą???Taki ładny jadzik z
            Twojego postu sączy się...
            • mag_p Re: no cóż ada296 01.04.04, 11:18
              Cz.wrona - Z Twojeg to dopiero jad...
              I jekie nazewnictwo ....

              I nie mow - porzuconych. Zeby i Tobie nie przyszlo zakosztawac.
              Nie mow hop puki nie przeskoczyc. A chyba dzis , zyc nie przestanieesz.
              Ani Twoje dzieci, poczekaj pozyj...i torche mnie jadu.. Pomysl o dzieciach ,
              one zycia nie przezyly. A wysmiewajac sie z porzuconych , moze wysmiewasz sie z
              tych do ktorych bedziesz kiedys nalezec Ty , a moze ktores z Towich dzieci...

              Mag
            • jayin Re: no cóż ada296 01.04.04, 12:42
              ej, dziewczyny...wink
              nie czepiajcie się słówek.

              bo właściwie to jest tak: "ona nazywa się tak jak ty, ty nazywasz się tak jak
              ona, ona nazywała się tak wcześniej, a ty nazywasz się tak później" i tyle...wink

              pozdr.

              Joanna
              • konkubinka Re: no cóż ada296 01.04.04, 16:42
                nazywaja sie tak jak ON - hihihihihih
        • lideczka_27 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 01.04.04, 21:57
          Jeśli chodzi o kolejność, to myślę tak samo wink Nie "ja mam nazwisko jak ona"
          tylko "ona jak ja". Dlaczego? Gdyż jest to nazwisko męża i po mężu. A mężem
          obywatel X jest moim, jej jedynie byłym. Moim zdaniem stan faktyczny się liczy -
          jest pan X i jego żona - pani X. A była? Byłą panią X i tyle wink

          i to tyle w temacie nazewnictwa, bo fakt, czy nosiła, niewiele mnie obchodził i
          był mi obojętny... Panieńskie nazwisko brzydkie było, na łażenie po urzędach za
          leniwa, 30 zł na dowód żal było, a "partnerzy" eksi... no cóż - choćby chcieli,
          nie mogli jej obdarować, gdyż zarówno jeden jak i drugi miał już żonę (w tym
          jeden z przychówkiem) i nie wiem, czy by się ich żony na to zgodziły wink
          (pomijając, że o istnieniu eksi do jakiegoś czasu pojęcia nie miały).
          • cz.wrona Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 03.04.04, 13:03
            I otóż to lideczko- b ra w o ! ! !

            PS. mag_p: 'póki' nie 'puki'.
            Nie śmieję się broń Boże z 'porzuconych' ale śmieszy mnie i denerwuje ta
            złośliwość pierwszych, które we wszystkich 'next' widzą kobiety, do których
            odeszli/bądź znaleźli sobie nowe panie ich mężowie, byle im tylko dogryźć... No
            i ten śmieszny pogląd,że jak facet zostawi pierwszą żonę to i tę drugą również-
            buahahaha. W takim razie wszystkie pierwsze porzucone strzeżcie się!!! Już
            nigdy żaden facet nie zagości przy Waszym boku na dłużej....Aha! Jeśli
            złamałyście też nogę lub rękę- to zaprzyjaźnijcie się z kulami, bo będziecie
            chodzić już połamane do końca życia... Doprawdy żałosne...
            A co do mojego słownictwa, to i tak epitet 'lafirynda' nie jest zbyt mocny jak
            na kobietę, która puszczała się na prawo i lewo...
            • konkubinka Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 04.04.04, 00:17
              o moj Boze
              LAFIRYNDA mowi do mnie M na codzien.Poprostu przychodzi z pracy i pyta:co mi
              dzisiaj powiesz LAFYRYNDO?
              • chalsia do Konkubinki 04.04.04, 00:50
                Aniu, ja pamiętam co mi pisałaś i to co piszesz na forum. Ale po przeczytaniu
                tego tutaj, naprawdę się dziwię, ze Ty z nim jeszcze jesteś.
                Są jakieś granice, które każdy ustala. JA przy czymś takim (notorycznym) już
                bym dawno była daleko.
                Przykro mi bardzo.

                Pozdrawiam,
                Chalsia
            • lideczka_27 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 04.04.04, 01:09
              A mnie na początku z tego powodu było przykro. Bo takie generalizowanie zawsze
              jest niesprawiedliwe i krzywdzące. Teraz ignoruję. Myślę: widać brak
              obiektywizmu musi mieć jakąś ważną (smutną) przyczynę.
              Może jest to jakieś uczucie niespełnienia, poczucie krzywdy, brak szczęścia w
              życiu, tęsknota za drugą osobą, może zazdrość, zawiść nawet... Wiem, że ludzie
              szczęśliwi innych zarażają swoim optymizmem. Jeśli jest na odwrót - świadczy o
              nie najlepiej o psychicznej kondycji człowieka.
              Nie wiem, pewnie co osoba to inna przyczyna; nie oceniam już, staram się nie
              wnikać, żyję własnym życiem.

              A jako ciekawostkę powiem Ci tylko, że gdybym miała na podstawie "naszego"
              układu jedną miarą sądzić wszystkich, to wyszłoby, że: wszystkie eks to
              zdradliwe i podstępne żmije, a do tego zwyczajne złodziejki. Każda eks najpierw
              romansuje, wykorzystuje chorobę męża, by ograbić mu konto, następnie porzuca go
              dla żonatego faceta i przy okazji rozbija inną rodzinę, gdzie cierpią małe
              dzieci. Następnie zdradza swego nowego faceta z następnym żonatym, na oczach
              własnego dziecka urządza awantury swoich kolesi, jakieś bójki i zastrasza
              dzieciaka, że jak wygada ojcu, to ją za to jeszcze ojciec zleje na kwaśnie
              jabłko. Wszystkie pieniądze inwestuje tylko w siebie (ciuszki, solarka) a
              rodzony dzieciak jak ostatni dziad - no bo trzeba grać rolę samotnej matki,
              która mimo, że tak bardzo się stara, nie ma nawet na mydło dla córki, pastę do
              zębów, proszek do prania, igłę, nici i ubrania. Ech... Tę listę można by
              jeszcze pociągnąć, ale po co? Sama wiem, że są ludzie i ludziska. I nie warto
              bawić się w jakieś przepychanki słowne i licytacje ani szufladkowanie - nie
              muszę nikomu niczego udowadniać - każdy sam sobie wystawia świadectwo - swoim
              zachowaniem a nie przynależnością do jakiejś społecznej grupy (jak np. samotne
              matki, drugie żony, geje, Towarzysto Przyjaciół Toruńskich Pierników itd.).
              Pozdrawiam i chyba spać pójdę, bo mnie zmogło wink
              pa, lida
            • mag_p Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??-? 05.04.04, 09:54
              Nie nie ma nic smiesznego w powiedzeniu, ze jesli porzucil raz moze zronbic to
              drugi raz... ( w końcu najtridniej to zrobic pierwszy raz..)
              Z porzuconych tez nie ma co sie smiac, bo wiesz krzywda ktora spotyka Twoje
              dziecko boli najbardziej , najbwet bardziej niz jesli spotkaCiebie bezposrednio.
              Nie smiej sie wiec z poczuconych , bo ani Ty ani Twoje dzieci zycia nie
              przezyly.. A najczesciej dotyka to tych "pewnych"..
              A zlosliwosc .. Ty masz jeje w nadmiarze...i trudno ci dorownac.
              Mag
              • cz.wrona Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??- 05.04.04, 11:12
                Czytaj proszę dokładnie co piszę- nie śmieję się z 'pierwszych'. Wiem jak
                dziecko cierpi w takiej sytuacji bo wyobraź sobie, że 10 lat temu sama to
                przeżywałam...

                "Nie nie ma nic smiesznego w powiedzeniu, ze jesli porzucil raz moze zronbic to
                > drugi raz... ( w końcu najtridniej to zrobic pierwszy raz..)"


                No i znów: złamałaś nogę, jutro złamiesz rękę...
                • mag_p Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??- 06.04.04, 08:24
                  Jesli chodzio porownanie do zlamania noigi. Sprawdzialm:
                  1 Konczyna raz zalamana i nawet rewelacyjnei zlozona po pewnym czasie a napewno
                  na starosc daje znaki ( boli lekko , w wielu wypadkach na zmiane pogody)
                  2. Prawdopodobienstwo zlalamnia tej samej konczyny w tym samyym miejscu jest
                  duzo wieksza .. Gdyz kosc juz nie jest jednolita tylko jednak zrosnietta....


                  Mag
                  • cz.wrona Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??- 06.04.04, 17:08
                    No i znów 'przelatujesz' wzrokiem tekst, nie czytając go dokładnie...
                    Piszę wyraźnie: "złamałaś nogę, jutro złamiesz rękę". Nie widzę więc związku z
                    tym co piszesz....
                    A tak na poważnie to może po prostu chcesz mieć ostatnie słowo?
                    Wesołych Świąt
                    • mag_p Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??- 07.04.04, 08:31
                      To ty twierdzisz , ze zlamie rakea, ja mowie ze isteniej wieksze
                      prawdopodobienstwo ze znowu zlamie nogei to tak samo jak wczesniej smile)))
                      Rowniez milych siwat.

                      Mag
                      • cz.wrona Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??- 07.04.04, 08:47
                        blablablablablabla
                        wink)))
    • onionka Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 13:20
      Z pierwszego malzenstwa mialam podwojne nazwisko. Przy okazji rozwodu
      powrocilam do pierwszego czlonu, co nie bylo zbyt uciazliwe bo i tak przez caly
      czas poslugiwalam sie tylko tym pierwszym (wyj. urzad skarbowy, sad, bank etc.)
      W drugim malzenstwie niczego nie zmienialam. Dzieci raczej nie planujemy, a
      korowod ze zmiana dokumentow nie jest mi do niczego potrzebny. Kazde z nas
      zatem nazywa sie inaczej. Moja corka posluguje sie wlasnymi dokumentami i nie
      mam czego udowadniac. Stara juz jest i tyle. Kiedy bylismy wszyscy razem u
      dentysty i pani w recepcji putala o dane widzac ewidentnie zgrana rodzine byla
      nieco zdziwiona. Jedyne co mielismy wspolne to adres. Chociaz to tez nie jest
      zupelnie prawda. Wspolny mamy polski adres, ale nie mieszkamy razem, niestety.
      Byla zona mojego meza nosi wlasne nazwisko, nigdy nie mieli wspolnego. Nie
      sadze jednak, zeby mialo mi to w czymkolwiek przeszkadzac. Nie znam jej, nigdy
      nie widzialam, nawet zdjecia zostaly starannie usuniete z rodziny. Gdyby
      przeszla obok mnie nie wiedzialabym o tym.
    • hop_angel Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 29.03.04, 16:14
      Na początku przez jakies pół roku naszej znajomości nosiła nazwisko mego męża
      ale potem wyszła za mąż i teraz nosi nazwisko drugiego męża. Ciekawy jest
      natomisat fakt, że chciała przeforsować z moim mężem sprawę, żeby ich wspólna
      córka nosiła nazwisko ojczyma, co oczywiście było nie do pomyślenia więc się
      nie zgodziliśmy. Więc przez to nazwisko ona jest jakby trochę i nasza wspólna a
      przynajmniej mamy coś wspólnego wink I tyle. Natomiast, kiedyś w jednej kłótni
      starała się umniejszyć to, że mam dwuczłonowe nazwisko i co za tym idzie
      mniejsze prawa do majątku męża (jakby to miało jakiś związek ale cóż od
      niektórych nie da sie wymagać znajomości prawa).
      • justinka_s Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 30.03.04, 09:38
        a ja będę niedługo eks po rozwodziesmile i nie mam zamiaru zmieniać nazwiska na
        panieńskie
        nosze je ladnych pare latek, każdy mnie zna pod tym nazwiskiem szczególnie w
        sferze zawodowej i nie chcę się kolejny raz tłumaczyć np przez tel tu justyna x
        dawniej y
        bez sens w takim wypadku
        ze względu na dzieckow również, ze względu na potrzebę wymiany dokumentów i
        zmiany wszędzie mojego nazwiska też
        nie am tu kwestii ambicji
        przy ślubie nikt mi łaski nie robil dajac mi swoje nazwisko i teraz należy ono
        do mnie
        dobrowolnie je przyjęłam i jeżeli będę mialą wolę dobrowlie zmienię


        • domali Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 30.03.04, 09:43
          No właśnie, dużym problemem jest zmiana nazwiska, jeśli pod nim jest się znanym
          w pracy itd.
          Poza tym jesli dziecko ma inne nazwisko niż mama, trzeba się w wielu miejscach
          (na przykłąd na poczcie) posługiwać aktem urodzenia, żeby coś w jego imieniu na
          przykład odebrać (sama to przerabiałam, gdyż ślub braliśmy już po narodzinach
          Wiktora).
          • bejbiko Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 30.03.04, 11:45
            Eks mojego M nosi jego nazwisko i nie dziwię się jej bo jej panieńskie nazwisko
            jest ośmieszające, też bym nie chciała....
            Ale jak chrzciliśmy naszego syna i matką chrzestną miała być siostra M z takim
            samym imieniem jak jego pierwsza żona to się przeraziłam.... chrzestna mojego
            syna z takim samym imieniem i nazwiskiem!!! O nie..... No ale jest, ja nie mam
            kobiet w rodzinie...
            • konkubinka Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 30.03.04, 12:55
              tez juz temat przerabialam.
              No , bo skoro nienawidzi sie bylego meza , calej jego rodziny , mowi sie o nich
              zawsze i wszedzie uzywajac obelg to jasnym jest dla mnie , ze pozbywamy sie
              nazwiska tych strasznych ludzi , czyz nie?
              NIE
              Ex mojego M nosi wciaz jego nazwisko .

              Natomiast ze mna bylo tak - nosilam podwojne.Po rozwodzie pozbywalm sie
              drugiego czlownu (koszt 50 zl)ale...Pani w Starostwie namawialy mnie
              kilkakrotnie zebym tego nie robila albo UWAGA !zebym zostala przy jednym -
              bylego meza.Tlumaczyly to dobrem dziecka.Smiac mi sie chcialo z tego
              wtedy .Teraz jednak iaczej do tego podchodze bo urodzila mi sie corka - z
              poczatku bylam zalamana sytuacja.Nie wyrazilam zgody na nadanie jej nazwiska M
              bo wydalo mi sie to fatalne.W koncu dalam za wygrana ale teraz mam inne
              nazwisko niz moj syn i corka a syn i coeka maja rozne nazwiska.Jakos tak
              glupio.Gdybysmy mieli slub - wczesniej zarzekalam sie ze nie bede brala jego
              nazwiska bo nie chce nazywac sie tak jak tamta kobieta.Teraz chyba bym wziela
              nazwisko M.Zeby chociaz wraz z corka miec takie samo - no i z mezem.No i z
              pasierbica , np na wakacjach gdy biora mnieza jej mame.A tak nawet u lekarza
              sytuacja wyglada beznadziejnie.Ostatnio bylam z obydwojgiem.Przy wyciaganiu
              karty znowu musialam tlumaczyc Aniel X i Bartek Y.
    • j_aga Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 30.03.04, 14:31
      nigdy sie nad tym tematem nie zastanawialam, teraz ex wrocila do swojego
      nazwiska (ja na jej miejscu bym nie wracala, bo nasze jest duzo ladniejsze smile),
      ale wiecie co, jakos mi nie przeszkadzala jak miala to samo nazwisko. Jestem
      strasznie zazdrosna o przeszlosc meza (wiem, ze to glupie), ale to akurat mnie
      nie razilo.
      Agnieszka
    • kkokos a co ma do tego ambicja?? 30.03.04, 14:31
      jeśli już, to nie jej, tylko twoja - by zatrzeć wszelkie ślady, że ona
      istniała... smile)
      Ja tam wierzę, że jej się zwyczajnie nie chce szlajać po urzędach. Eks czasem
      dlugo jest żoną, pod nazwiskiem męża osiąga sukcesy zawodowe - dlaczego nagle
      ma się tego nazwiska pozbywać? A nie daj boże jakieś dyplomy czy inne zawodowe
      stopnie robiła pod nazwiskiem męża... Albo jej własne nazwisko jest zwyczajnie
      brzydkie... Albo nie jest małostkowa i mściwa i nie uważa, że musi wyrzucać
      śladów po swoim małżeństwie ze swego życia do cna... No i argument o dzieciach -
      moje dziecko nazywa się inaczej niż ja i to naprawdę bywa problemem; choć mamy
      rok 2004, wielu paniom w urzędach różnych taka sytuacja wciąż nie mieści się w
      głowie...
    • emikk Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 01.04.04, 21:48
      Nosi po byłym mężu. I zapowiedziała, że go nie zmieni, dopóki drugi raz nie
      wyjdzie za mąż. Panieńskie ma idiotycznie śmieszne. Natomiast, ja sama ,
      jeszcze niezamężna, nie wiem, czy przyjmę nazwisko męża. Nie lubię eks, nie
      lubię teściowej, nie chcę nosić tego samego nazwiska co one. Może to dziecinne,
      ale po prostu nie chcę.
      • ada296 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 01.04.04, 22:45
        ja mam podwójne nazwisko
        myślałam o tym, żeby mężowskie wyrzucić
        ale dzieci mają nazwisko exa
        poza tym tyle lat miałam dwa - a wyjątkowo ładnie razem brzmią - więc po co
        zmieniać
        kobiety wracają do panienskich nazwisk ze względów ambicjonalnych
        "okazał się gnojkiem więc nie chcę się nazywać tak jak jak on"
        do mnie takie "ambicje" nie trafiają

        pozdrawiam
        • naturella Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 06.04.04, 11:38
          Kurcze, wszyscy mamy takie same - mąż, ja, synol męża i ex. Ex zapowiadała, że
          wróci do panieńskiego, ale skończyło się na pogróżkach niestety.
          • ewkka Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 06.04.04, 16:12
            Ja zostałam przy nazwisku byłego męża - tak doradzała mi pani psycholog.
            Konsultowałam jej opinię z innymi psychologami i ich opinia była podobna. Drugi
            powód to praca. Jedynie w przychodni stomatologicznej zaproponowano mi powrót
            do nazwiska panieńskiego ponieważ są już cztery osoby o nazwisku i imieniu
            takim jak ja a dodatkowo jedna z nich mieszka w tym samym bloku. Przepraszam,
            ale tym razem nie rozumiem waszego problemu. ewka
    • lilith76 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 12.11.04, 13:08
      up dla kropelki smile

      ode mnie: eks, z tego co się orientuję, ma dwuczłonowe nazwisko, dla wygody
      używała tylko pierwszego - panieńskiego.
      • gosza26 u nas to jest poważny kłopot... 14.11.04, 10:22
        Kilka dni temu M przyniósł do domu karte kaną eks( jeszcze nie ma rozwodu).
        Stron było tyle, że czytałam przez godzinę ..tylko w tym roku wpłynęły 2 akty
        oskarżenia z prok. do sądu. Właśnie ten kłopot związany jest z tym że eks ma
        wyroki a M. jest policjatnetm(zresztą w pracy powiedzieli że ma nbiweiele czasu
        na ,,uporządkowanie ,,tych spraw bo jak nie to żegnaj praco.

        Młody to osobna bajka. Pewnie będzie miał poważne kłopoty z dostaniem w
        przyszłości pracy w sądownictie(itp). Wiem że sądownie nie można nikogo zmusić
        do zmiany nazwiska. Dlatego to czy ja będe nosić nazwisko M po ślubie to już
        mało ważna sprawa...
        • amfenix Re: u nas to jest poważny kłopot... 14.11.04, 12:33
          Ja też nie zmieniłam nazwiska po rozwodzie, bo od 10 lat jest to moje
          nazwisko.I w moim przypadku powrót do panieńskiego byłby chyba niepradopodobnie
          cięzki.Wyszłam za mąz na drugim roku, więc nazwisko exa nosiłam na studiach,
          mam je na swoim dyplomie i we wszystkich dokumentach firmowych, pozwoleniach,
          zaświadczeniach o niekaralności, uprawnieniach, referencjach, projektach.Nie
          wyobrażam sobie zmienic je w tej chwili bo zrobiłabym tylko niepotrzebny,
          bezsensowny bałagan.
          POza tym jest kwestia syna i kłopotów związanych z różnym nazwiskiem jego i
          moim.
          W zasadzie po co zmieniać.To na prawdę tylko nazwisko.Parę literek.Żaden ślad
          przynależności, ani pseudowłąsności do czegoś co było kiedyś.To parę literek za
          imieniem.Słowo w papierach.Słowo po którym identyfikowana jestem w branży.Ale
          ja , nie mój ex, za moją pracę, nie za przynależność do jego rodziny.
          Nie sądzę, żeby moja next przejmowała się tym czy nosimy to samo nazwisko.
          Jestem osobą samą w sobie a nie kobietą czerpiąca jakiekolwiek profity z powodu
          posiadania nazwiska tego konkretnego człowieka.
          I problemu tego ni jak nie mam zamiaru rozpatrywać pod kątem ambiocjonalnym.

          Choć powiem wam szczerze, że są momenty, kiedy wkurza mnie moje nazwisko, to są
          te chwile, kiedy komus zaświeci latarenka i skojarzy mnie z moimi ex teściami,
          lużmi których szczerze nienawidzę i wstydzę się że kiedykolwiek przynależałam
          do ich rodziny.Mówię wtedy, że to pomyłka, że to obcy ludzie.No praktycznie to
          już obcy no nie?
    • pom Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 14.11.04, 13:14
      No dla mnie to troche wydumany problem.
      Ex po rozwodzie wróciła do swojego nazwiska i prawdę mówiąc, dziwię sie jej.
      W końcu ma dwóch synów i dzieci mają obecnie inne nazwisko niż ona. Pamiętam
      rozważania mojej matki, która po rozwodzie została przy nazwisku byłego męża ze
      wzgledu na mnie i siostrę.
      Ale po to jest wybór, by wybrać to co dla kogoś jest lepsze. No i eksia wróciła
      do nazwiska mamusi i tatusia, z którymi, jak mi wiadomo, pępowiny nie ucięła
      nigdy.
    • olamad Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 14.11.04, 18:28
      Nasza nosi nazwisko małżeńskie. Oficjalnie ze względu na dziecko (dla mnie
      zrozumiałe), ale w gruncie rzeczy czuje się bardziej częścia tej rodziny niż
      ja. Dlatego też, przy ewentualnym ślubie z M pozostanę przy swoim, co więcej
      będę go namawiała by zmienił na moje. A co najśmieszniejsze, nie razi mnie
      takie samo nazwisko jak Exia, ale jak moi teściowie - nienawidzę ich całym
      sercem, a że M nosi bardzo charakterystyczne nazwisko, nie chcę być z nimi
      kojarzona.
      Zastanawiam się tylko, co w takim wypadku będzie z nazwiskiem naszej Uli. Tata
      przyjmuje nazwisko mamy, a dziecko? Zmienia sie automatycznie, czy trzeba
      składać jakiś wniosek?
      Pozdrawiam,
      • tropicana do olamad 14.11.04, 18:33
        Wydaje mi się, że przy zawarciu związku małżeńskiego należy się zdeklarować co
        do nazwiska dzieci.
        • olamad Re: do olamad 15.11.04, 22:06
          Przy "normalnym"smile) związku małżeńskim to oczywiste, ze trzeba sie zdeklarować,
          jakie nazwisko będą nosiły dzieci. Ale co, jeśli dziecko już ma nazwisko ojca,
          który po ślubie będzie nosił nazwisko mamy?
      • m-m-m Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 15.11.04, 11:02
        Ex nosi nazwisko po M., swojego soe pozbyła.
        Ja mam nazwisko podwójne, po częsci po to by nie nazywać się jak ex, choć M.
        protestował, bo jego nazwisko w jego pojęciu jest jakieś ...nadzwyczajne wink), a
        po części dlatego, że mam mnóstwo papierów "wagi ciężkiej", spadkowych,
        dyplomowych, mieszkaniowych i innych na moje nazwisko panieńskie i radykalna
        zmiana by mi nie pasowała.

        Zabawnie za to było kiedyś, gdy moja mama wyszła drugi raz za mąż: najpierw do
        mojej pełnoletności, ze względu na mnie miała dwa nazwiska, panieńskie i po
        moim ojcu. Potem miała dylemat: nowy mąż i.. 3 nazwiska, więc zdecydowała się
        na nazwisko nowego męża, odrzucając moje (bo byłam już dorosła) i... babci, i
        wyszło tak, że trzy najbardziej spokrewnione kobiety czyli babcia, mama i ja
        miałyśmy każda inne nazwisko smile))
    • tropicana Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 15.11.04, 15:04
      Swoje, tzn. panieńskie.
      Dość długo była niezamężna, panieńskim nazwiskiem podpisywała swoje prace...
      Myślę, że żadne z nich nie zastanawiało się nad tym problemem i jak urzędnik
      zapytał, to się dopiero obudzili i palnęli bez zastanowienia...
      Cały ten ślub był jakiś nierzeczywisty...
      Podobno później Mały chciał, żeby wszyscy troje mieli jedno nazwisko, ale już
      nie zdążyli tego załatwić.
    • malgra Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 15.11.04, 17:03
      nosi nazwisko po eks mężu i po obecnym. I nie przeszkadza mi to wcale, powiem
      więcej,ja po rozwodzie również nosiłabym nazwisko męża, choćby ze względu na
      dzieci a poza tym podoba mi się.
      • emiczek Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 15.11.04, 17:52
        nasza eksia na szczescie zmienila. i dobrze bo jakos dziwnie bym sie czula.
        choc o ile pamietam miala podwojne.
    • kwiatek1974 Re: jakie NAZWISKO teraz nosi waszego męża ex??? 25.11.04, 13:03
      Ex została przy nazwisku męża ma 2 członowesmile smieliśmy sie bo
      powiedziaąłkiedys ze ma jak doktorzy i tak zostanie,mi to nie robi
      różnicy,ponieważto bedzie i tak mój mąż a nie jej a wiele jest takich samych
      nazwisk na świeciedlatego sięnie wściekam ja przyjmęnazwisko ponim, albo on po
      mnie zobaczymy, a to czy ja jestem pierwsza czy druga nie ma znaczenia poprostu
      jestem jego jedyna i tyle,
      • natasza39 tak a propos nazwisk dwuczłonowych! 25.11.04, 13:29
        Kiedys to nie było modne. Teraz tak. Ja mam osobiscie dwa (panienskie i to po
        meżu), ale zrobiłam to lat temu 19 z czystego lenistwa. Nie chciało mi sie tuz
        przed sesja zimową zmieniac wszystkich dokumentów. A tak do indeksu dopisali mi
        drugie i po baletach. A ze oba krotkie, to jakos tak juz zostało...
        Ale wiecie, że spotkałam sie z czyms takim (przesad podobno), ze podwójne
        nazwisko przynosi pecha.
        To tak a propos ex kwiatka mi sie przypomnialo, bo spotkalam sie faktycznie w
        zyciu z tym, że raczej te małżeństwa sie kończyly rozwodem albo innym końcem
        tragicznym.
        • nooleczka Re: tak a propos nazwisk dwuczłonowych! 25.11.04, 13:43
          No to u mnie ten przesąd się sprawdził - ale u mojej ex-teśiowej już nie.

          Ale na forum sporo jest przypadków ex-żon które przyjęly nazwisko męża jako
          jedyne, a i tak sie rozwiodły. Co ma być, to będzie i nawet ślub w miesiącu
          z "r" przed tym nie uchroni smile
          • natasza39 Re: tak a propos nazwisk dwuczłonowych! 25.11.04, 13:48
            No fakt... Ja tez w przesady zasadniczo nie wierze (choc czarny kot owszem).
            Z tym "r" to u mnie tez lipa. Oba sluby i cywilny i koscielny mialam w
            miesiacach z "r" i tyz kicha....
        • capa_negra Re: tak a propos nazwisk dwuczłonowych! 25.11.04, 15:32
          U mnie decydujące znaczenie przy przyjęciu nazwiska 2 członowego miał fakt, że
          mase "kwitów" mam na panieńskie nazwisko i to waznych : dokumenty z uczelni,
          akty własności etc.
          Po za tym praca - ewentualność tłumaczenia sie, że X to teraz Y nie wydawała mi
          się zbyt kusząca.
          Zupełnie drugoplanowe znaczenie miał fakt, że była zona mojego męża nosi to
          samo nazwisko...chociaż był moment, ze faktycznie chciałam sie "odrózniać"

          A praktyka - praktyka to wygląda tak, ze głownie posługuje się panieńskim
          nazwiskiem, chyba że występuje jako "żona swojego męża" to wtedy posługujemy
          sie "jego" nazwiskiem.
          Schody zaczynają się przy wypełnianiu dokumentów - oba imiona i nazwiska mam
          długie w sumie 32 litery, adres też mam długi ..... wiecie ile to sie trzeba
          opisac!!!
          W takich chwilach to żałuje że nie nazywam się np. Ewa Kos zam. Puck
          ul Bema 3 smile
        • wipsania Re: tak a propos nazwisk dwuczłonowych! 25.11.04, 19:48
          A u nas jest dość śmiesznie.
          Co do ex - pozostała przy nazwisku M. i nawet nie wiem, czy w ogóle rozmawiali
          na ten temat. M. pewnie by się nie zająknął, ze względu na Młodego. Mnie to
          może troszkę przeszkadzało - dawniej.
          Rzecz w tym, że mój Małż sam z siebie ma nazwisko dwuczłonowe. Kiedyś zresztą
          próbował przy mnie puszyć się nim i twierdzić, że to świadczy o "szlachetnym
          pochodzeniu", na co ja powiedziałam: tja.... np. Róg-Świostek albo Dąb-Kocioł.
          Zastanawiałam się długo, jakie nazwisko ja mam przyjąć. Z exem nie miałam
          ślubu, nosiłam panieńskie. Miałam do wyboru kilka możliwości - tak jak Małż,
          tylko swoje albo swoje + jedno jego, dowolnie wybrane.
          Postanowiłam zostawić swoje, ponieważ wiele lat je nosiłam i zdążyłam się
          przywiązać i dodałam do niego drugi człon Małża, ponieważ jego w zasadzie na
          codzień używa, przedstawia się nim, podpisuje. Pierwsze jest tylko do spraw
          urzędowych.
          Czyli razem jesteśmy państwo - powiedzmy Świostek, ja jestem dajmy na to
          Kwiatkowska-Świostek. Dziecko jest "po mężu". Też przedstawiam się Świostek,
          chyba że telefonuję do brata i nie chce mi się przypominać sekretarce, że
          Świostek to siostra dyrektora Kwiatkowskiego.
          A dozorca mówi na mojego M. - pan Kwiatkowski.
          I nikomu to jakoś nie przeszkadza
          Pozdrawiam
          • marta_urszula 3 rozne nazwiska 29.11.04, 16:23
            Przez wiele dlugich lat ja i eks nazywalysmy sie prawie tak samo, bo nasze
            pierwsze imiona roznia sie tylko jedna litera smilesmilesmilesmilesmileNie bardzo mi to
            przeszkadzalo bo dzielil nas ocean, ale ostatnio eks wyszla za maz i nazwisko
            zmienila i maz prawnie zmienil nazwisko bo nasze w USA jest do niemozliwe do
            wymowienia. Teraz ja nosze tylko nazwisko synow meza (mieszkaja z nami), a nasz
            najmlodszy syn (urodzony w USA) przebakuje ze tez chce zmienic nazwisko na
            takie jak taty, bo mu latwiej bedzie w szkole mowic i pisac to
            nazwisko...Starsi chlopcy nie chca, ja tez nie bo mam troche publikacji na to
            nazwisko wiec dojdzie do tego ze tylko ja i synowie meza bedziemy miec to samo
            nazwisko smilesmilesmilesmile


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka