agnessam
26.10.10, 08:41
Otwieram nowy watek, bo pojawil sie nowy problem. Wczoraj wieczorem dzwoni maz, ze zaraz bedzie w domu. O 21 godzinie, byl juz na miejscu, co uznalam za bardzo dziwne, bo mial byc w piatek. W 15 min potem eksia przywiozla pasierba. Zostawila chlopaka pod drzwiami i szybko odjechala. Maz mial rozmowe z mlodym, a ja sie nie wtracalam. Mysle, znowu jakies zagrywki typu zbroilem u mamy - jade do taty. Po jakiejs godzinie, przyszli do mnie do pokoju i maz wyjasnia sytuacje: syn zostal zbity przez ojczyma (po poludniu). Prawdopodobnie ojczym kazal odrobic pasierbowi zadanie i jak za kilka minut sprawdzil co mlody robi, to zastal chlopaka grajacego w gre na komorce. Rozpetala sie awantura i doszlo do rekoczynow ze strony ojczyma. Mlody zawiadomil meza, ze musi pilnie przyjechac do domu, a eksia nam go podrzucila pod drzwi. Tylko uwaga, ona nic nie wyjasniala. Maz o wszystkim sie dowiedzial dopiero od mlodego, a na potwierdzenie jego slow, pasierb prosil ojca, zeby zadzwonil do sasiada, ktory mieszka kolo eksi. Sasiad potwierdzil, ze chlopak i jego matka sa regularnie bici od lat (policzkowani, popychani)... a my teraz dopiero sie o tym dowiadujemy. Nie przepadam za mlodym, ale to byl dla mnie szok. Eksia nam podstawila syna, zeby sie u niej w domu uspokoilo i czekala, az mezowi/ojczymowi przejdzie... Z rozmowy z pasierbem wyszlo, ze nic nie chcial mowic na ten temat, zeby nie bylo szumu (problemow). Ta sytuacja ponoc ciagnie sie o 7 roku zycia (wiec juz 8 lat) - kiedy ojczym, zeby zastraszyc dziecko, przedziurawil pasierbowi nozyczkami buty i maly zsikal sie ze strachu w spodnie. Nasunelo mi sie pytanie co z jego matka i ich dziecmi (najstarszy ma 7 lat)- eksia czasem jest policzkowana,a dzieciaki maja klapsy, ale nie takie mocne jak on otrzymywal. Ojczym ponoc bil tez eksie, jak byla w ciazy. Glownie wszystkie awantury klebia sie wokol mlodego, np jak czegos nie chce zrobic w domu, odmawia uczenia sie, lekcewazy ojczyma/matke...
Zapytany przez ojca, czy chce mieszkac z nim na stale , pasierb odpowiedzial, ze nie, bo chce chronic przed ojczymem matke i mlodsze rodzenstwo. Potwierdzil tez, ze za kilka dni przyjdzie pomieszkac do eksi.
Kolejna nienormalna sytuacja.