22.04.11, 14:39
Zdarzyła się taka sytuacja że eks nm-a mnie oczernia i to któryś z kolei raz.
Czuję się obrażana bez powodu.
Nm niezbyt zareagował twierdząc że nie będzie się kłócił z głupią i niezrównoważoną.
Osobiście mam ochotę wysłać /powiedzieć coś tej kobiecie żeby nie myślała że sobie może na wszystko pozwolić.
Powstrzymuje mnie tylko fakt że może to przerodzić się w nieprzyjemną aferę i pogorszyć i tak już nadszarpnięte stosunki z dzieckiem...
Jak wy byście podeszły do sprawy gdy była nie zamieniając ze mną słowa głosi jakieś teorie na mój bezpośrednio temat?.
Obserwuj wątek
    • kittykitty Re: Cześć. 22.04.11, 14:50
      Być może jej właśnie chodzi o to, by Cię wkurzyć, więc podejmując jakiekolwiek kroki dasz jej satysfakcję. Nie reagując wytrącasz jej oręż z ręki.

      Pytanie - do kogo trafiają jej opowieści - jeśli tylko do nm-a (a opowieści są wyssane z palca i on o tym doskonale wie) to olałabym temat. Jeśli jednak ona oczernia Cię przed innymi ważnymi dla Ciebie osobami, które nie znając sytuacji, mogłyby jej uwierzyć - wtedy bym się zastanowiła jak zareagować, w zależności od sytuacji.

      • rybkka24 Re: Cześć. 22.04.11, 15:06
        insynuacje trafiają do nm-a.
        ale to nie o to chodzi.
        eks jeździ co i raz po nm-ie jak po łysej kobyle, fochy, darcie mordy , rzucanie słuchawką, dogryzanie to rozrywka stała co jakiś czas dla niego.nm się nie broni nie umie/nie chce jego brocha..choć nie raz na jego dupowatość nuż mi się w kieszeni otwiera.
        teraz swoje żale i frustracje zaczęła strzykać też w moją stronę, a ja nie jestem tak "spokojna jak nm.
        i przede wszystkim nie życzę sobie żeby jakaś furiatka gębę sobie mną wycierała..
        • mw144 Re: Cześć. 22.04.11, 15:18
          rybkka24 napisała:

          >fochy, darcie mordy , rzucani
          > e słuchawką,
          U nas też było, głównie w temacie, że nie wyda nam dziecka, bo ma akurat focha, rozwiązaliśmy sprawę za pomocą sądu i nadzoru kuratora.
          • rybkka24 Re: Cześć. 22.04.11, 15:35
            ha.sąd i kurator?
            eks dziecku coś nagadała, dzieciak jest wystraszony że matka go z domu wyrzuci i absolutnie nie chce nocować ani na dłużej przyjeżdżać do nm-a niż kilka godzin...
            ale to jest oczywiście wina nm-a który UWAGA (pamiętając moje wcześniejsze posty) dzieckiem się nie interesuje i moja bo...znęcam się nad dzieckiem i je bije to ostatnie rewelacje i kilka innych::::
            czy sąd i kurator tutaj coś dadzą jak dziecko same ostro się opiera..
            • mw144 Re: Cześć. 22.04.11, 21:54
              Sąd skieruje młodego i Was na badana psychologiczne, nie pamiętam dokładnie jak się nazywają, w każdym razie będzie po nich dla sądu jasne czemu Młody nie chce/boi się do Was przyjeżdżać, mają tam swoje sposoby na ustalenie prawdywink
        • trinity_2011 Re: Cześć. 08.02.12, 12:30
          "spokojna jak nm.
          > i przede wszystkim nie życzę sobie żeby jakaś furiatka gębę sobie mną wycierała
          > ..

          I slusznie... teraz jest do nma, pozniej bedzie do rodzicow, a pozniej do dziecka...

          Uwazam ze nie Ty, ale Twoj nm powinien zareagowac.
          Tak jakby ktos inny na ulicy ciebie obrazil - powinien stanac w Twojej obronie. Facetowi dac w przyslowiowy pysk, a kobiecie wyjasnic co i jak.

          Jesli facet jest teraz dupowaty, to zawsze bedzie...
      • rybkka24 Re: Cześć. 22.04.11, 15:09
        kittykitty napisała:

        > Być może jej właśnie chodzi o to, by Cię wkurzyć, więc podejmując jakiekolwiek
        > kroki dasz jej satysfakcję. Nie reagując wytrącasz jej oręż z ręki.

        jej chodzi o to że jej coś nie idzie po jej myśli, a jak tak jest to winy szuka wszędzie tylko nie u siebie.
        na nm-a si rzuciła z gębą i przy okazji o mnie jej się zahaczyło.... już któryś raz.
    • mw144 Re: Cześć. 22.04.11, 15:14
      Teorie, które głosi na mój temat była mojego chłopa mam głęboko w d*piewink Uodporniłam się na to z czasem.
      • rybkka24 Re: Cześć. 22.04.11, 15:20
        i tak po prostu posłuchasz i tyle??
        • mw144 Re: Cześć. 22.04.11, 21:55
          Nie, opowiadam jej teksty naszym wspólnym znajomym jako dowcipy, a nic jej tak nie wku**ia jak moja uśmiechnięta gęba i to, że sobie jaja robię z jej zarzutów.
    • magiczna_marta Re: Cześć. 22.04.11, 15:57
      A znasz powiedzenie: nie rusz gówna, niech nie śmierdzi?
      Olać, znudzi się kiedyś.
    • joanpp77 Re: Cześć. 22.04.11, 17:28
      Chcialabym powiedziec nie przejmuj sie, ale ja rowniez mam ten sam problem,oczywiscie Exsia mojego M oczernia mnie i wymysla rozne bzdury , raz rowniez obrazila mnie publicznie jak odwiezlismy syna M do domu 10 minut przed czasem(wozimy go ok.40 km przez miasto, wiec czasem zdarzaja korki itd.)wiec nie otworzyla dziecku drzwi , tylko przez drzwi powiedziala do M i 4 letniego syna ze maja przyjsc za 5 minut, bo przyjechali za wczesnie....nie wytrzymalam i wtedy tylko powiedzialam "co z ciebie za matka" ona wydarla sie przy sasiadach" shut up bitch"(jako ze mieszkamy w kraju anglojezycznym) i co jakis czas cos tam wymysla. Najpierw bylam zla na M ze nic sie nie odezwal , bo podobne ma podejscie co rybkki partner, ale wtedy napisal jej w mailu , ze niech dziekuje Bogu , ze nie pozwalam jej o znieslawienie. Teraz wlasciwie jej komentarze sa tematem bardziej zartow, bo sa takie bzdury ze w glowie sie nie miesci, oboje z moim M wiemy ze kobieta ma bujna wyobraznie.Ja doszlam do wniosku jednego z moim M, ze ja uwiera to i bardzo , ze M w odroznieniu do niej , jest ze mna szczesliwy, a ona nie moze tego zniesc, wiec wymysla pewne rzeczy by nas sklocic, badz umniejszyc mnie w oczach M a tak naprawde robi z siebie idiotke ,my to ignorujemy . Choc nie powiem ze nie mam czasem ochoty napisac kobieto lecz sie na nogi , bo na glowe za pozno.
      • rybkka24 Re: Cześć. 22.04.11, 17:47
        do tej całej kiepsko obrazującej się sytuacji znosić jeszcze obrażanie eks???
        wolne żarty.po-prostu beczka gówna.
        • joanpp77 Re: Cześć. 22.04.11, 18:08
          Ona sie uwaza za wielka "ksiezniczke" ( pochodzi z Peru, wychowala sie w bardzo bogatej rodzinie ze sluzba jak sie oglada w telenowelach latynoskich i szczerze powiedziawszy taka telenowele kobieta ma w glowie)....wiem ze to beczka gowna , ale to ona w nim tonie a ja plywam po powierzechni... smile Moze ona sie uwaza za pania ale za kazdym razem sloma z butow wychodzi i pod kazdym wzgledem wypada niestety przy mnie blado...jest zalosna...czasem chce jej sie powiedziec kobieto , nie otwieraj ust i sie juz nie pograzaj...ale czy cokolwiek zrozumie? watpie, wiec niech sobie opowiada te historie rodem z telenowelismile))
          Mysle Rybkko , ze w Twoim przypadku jest podobnie Exsia poprostu zniesc nie moze , ze wypada blado w stosunku do Ciebie i nadrabia opowiadaniem bzdur na Twoj temat chcac , ze tak powiem obnizyc Twoj poziom do jej poziomu, a tak naprawde to obniza ciagle swoj... wyznaje zasade jedna w tym przypadku " z idiotami sie nie dyskutuje, przed idiotami trzeba sie bronic" smile
    • edw-ina Re: Cześć. 22.04.11, 18:14
      Na furiatów i furiatki najlepiej działa spokój. Nawet Rybko nie wiesz, ile osób totalnie wytrąciłam z równowagi, czym się w pewnych sytuacjach mocno skompromitowali, stosując tylko jedną zasadę: im ktoś działa w większych emocjach, mówi w sposób chaotyczny, chamski, tym bardziej moje rozumowanie, postępowanie i sposób wysławiania się stają się wręcz zimno logiczne. Zwykle przeciwnik boi się kolejnej konfrontacji (nota bene jedyną osobą, przy której nie potrafię przeprowadzić tego procesu jest oczywiście M, ale to inna broszka). Dlatego jeśli będziesz zmuszona do konfrontacji, to zrób to właśnie w ten sposób. Jeśli nie będziesz - bądź ponad to.
      Poza tym bym nie wnikała w gadaninę M. Ja się kiedyś od śp. ex (przez osoby trzecie oczywiście) dowiedziałam, że jest ze mnie podły człowiek, z którym M nigdy nie będzie szczęśliwy i nie stworzy trwałego związku. Tylko dziwnym zbiegiem okoliczności jesteśmy razem dłużej niż trwało ich cała znajomość i M raczej nie wygląda na nieszczęśliwego. Dlatego olać. A jeśli są to inwektywy, to poinformować szanowną ex, że razem w poprawczaku nie siedziałyście, więc inwektywy może sobie zachować dla bliższych znajomych.

      trzymaj się smile
    • bellinea Re: Cześć. 26.04.11, 19:58
      Powiem jak bylo ze mna, moze ci sie to do czegos przyda.
      u mnie tez byla taka sytuacja (bez wciagania dzieci w cokolwiek) - ex sobie gadala na mnie bez zadnego powodu do meza i do swoich dzieci tez. Na szczescie moje relacje z jej dziecmi na tym nie ucierpialy. Na poczatku tez mialam takie podejscie, ze niech sobie gada co chce, ja mam to gdzies wiec nie miala ode mnie zadnego odzewu na swoje zaczepki. To ja chyba jeszcze bardziej wkurzalo. Jeden raz posunela sie za daleko i tak mnie wkurzyla,ze sie zaczela awantura, bo w koncu ile mozna zniesc. Klotnia trwala caly wieczor i co?......nic to nie zmienilo, bo ona przyjmuje do wiadomosci tylko swoja wersje i tyle. Ja mialam poczucie, ze dobrze zrobilam, bo przynajmniej wie, ze jak zaczyna wojne to ma przeciwnika, ktory sie nie poddaje i walczy jak musi. Ale jak juz troche minelo od calego zdarzenia to mysle, ze jednak postawa 'nie chce mi sie z toba gadac' w przypadku ex dziala doskonale. Szkoda nerwow, zdrowia i powietrza na marnowanie na klotnie z ex.
    • polifonia1983 Re: Cześć. 27.04.11, 12:12
      Mnie też oczernia. Trudno, mam to w nosie. Reagujemy z M tylko, jeżeli młoda przynosi jakieś rewelacje i sobie z nimi nie radzi - wtedy z nią rozmawiamy i jakoś tłumaczymy, że mama może się mylić w ocenie mojej i M osoby. Awantur nie mam zamiaru robić, bo mi szkoda dzieciaka, na którym to się odbije. No i nie utrzymuję żadnych kontaktów z ex, tym zajmuje się M. A jak mam dosyć, to piszę tutaj smile
    • morel37 Re: Cześć. 27.04.11, 12:49
      nie wiem czy mnie oczernia.raczej nie ma podstaw.dziecko nic nie mowi na ten temat.a nawet jesli oczernia to mi to zwisa. dziecko jest madre i widzi.i ma swoj rozum. a co by se kobita gadala to jej sprawa. ja tam poczucie wlasnej wartosci znam smile
    • aragorna71 Re: Cześć. 27.04.11, 15:01
      mnie oczerniala, oczernia i bedzie oczerniac, taki jej urokwink
      Nie zwracam na to uwagi, tylko raz kilka lat temu zareagowalam, miala sprawe w sadzie i zostala skazana za grozby karalne i namawianie ludzi do pobicia mnie i M.
      Byla na tyle glupia, ze mowila to przy swiadkach wiec ma wyrok.
      Od tej pory szczeka, ale umiarkowanie, nasililo sie troche, kiedy Mala zamieszkala z nami.
      Mala tez duzo rozumie i jeszcze rok, dwa i odwroci sie od matki, co wcale mnie nie cieszy, bo szkoda dzieciaka.
      • optymist75 Re: Cześć. 07.02.12, 22:30
        Pytanie do aragorna71
        Mam podobnie.Załatwiłam sprawę na drodze sądowej,za daleko się posunęła.
        Czy Twoja dała sobie spokój z apelacjami i udowadnianiem wszystkim ,że jest zrównoważona psychicznie i właściwie niczego nie zrobiła?Odgrywała się na swoim eks ,grając dziećmi?
        Ta już zapowiedziała ogromną karę jaka mojego M spotka
        • aragorna71 Re: Cześć. 08.02.12, 11:09
          apelacje sobie darowala, bo chyba zrozumiala, ze jest bez szans, wszyscy swiadkowie zeznawali przeciwko niej.
          Co do grania dzieckiem, to wtedy zaczela sie cala wojna miedzy nia a moim M o kontakty a potem przejecie opieki. Z perspektywny czasu jednak nie zaluje, bo z psychicznymi ludzmi trzeba postepowac stanowczo. Z "nasza" eks nie da sie dogadac, dziala tylko strach lub korzysc jaka ona moze osiagnac tzn robi cos jak jej sie opaciwink
    • illegal.alien Re: Cześć. 07.02.12, 23:20
      Olej.
      Ja nie reagowalam na zaczepki eks, przepychanki zostawilam miedzy nimi.
      Kiedys mnie dorwala na Facebooku, bylo cywilizowanie,a potem eks zaczela mi mowic, ze nadal uprawia seks z moim W.
      Zablokowalam ja na Facebooku i tyle.
      Nie wiem, co o mnie opowiadala i komu, ale rozne plotki sobie krazyly - olalam, bo wspolnych znajomych nie mamy, plotki szly raczej w spolecznosc zimbabwejska, ktora miala o mnie i tak wyrobione zdanie, bo bylam mloda, studentka i w dodatku nie wpasowujaca sie w ich oczekiwania i stereotypy - w sumie byla to dobra proba, bo ci, ktorzy w plotki nie uwierzyli i zadali sobie trud, zeby mnie poznac, zostali naszymi rodzinnymi znajomymi, a reszta - no coz, good riddance. Ale to specyficzne srodowisko bylo (jeszcze jak mieszkalismy w Edynburgu) i specyficzna sytuacja smile
      • illegal.alien Re: Cześć. 08.02.12, 16:03
        Dopiero teraz sie zorientowalam, ze ten watek ma prawie rok - nie ma jak refleks wink
        • optymist75 Re: Cześć. 08.02.12, 16:35
          illegal.alien napisała:

          > Dopiero teraz sie zorientowalam, ze ten watek ma prawie rok - nie ma jak reflek
          > s wink

          smile Nie szkodzi.
          Temat jak najbardziej aktualny.Chyba większość macoch została zbluzgana przez panie eksie,bezpośrednio lub owijając w bawełnę. No cóż,taki" urok" niektórych osób wink
          • illegal.alien Re: Cześć. 08.02.12, 23:13
            Tez prawda - watek zawsze aktualny smile
    • kara_mia Re: Cześć. 08.02.12, 12:33
      dawno temu córka z pierwszego małżeństwa mojego męża, mając ok 7 lat powiedziała do mnie:
      "ciociu a babcia i mama mówią, ze ty jesteś ku*wa."
      odpowiedziałam:
      Nie wypada małej dziewczynce mówić "ku*wa" mówi się "kobieta lekkich obyczajów". Kobiety lekkich obyczajów pracują w domach uciech lub te biedniejsze przy drogach, ja zaś z zawodu jestem (xxx) i pracuję w (xxx), więc mamusia się pomyliła.

      temat został zakończony na 11 lat.

    • erillzw Re: Cześć. 10.02.12, 23:06
      Olałabym. Najbardziej irytuje brak rekacji.
      Innymi słowy nie karmi się trolla, albo jak kto woli nie wchodzi się w intereakcje z idiotą bo zrówna do swojego poziomu i pokona doświadczenienim.
      Nie warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka