Dodaj do ulubionych

poznałam eks

05.07.04, 11:29
przyjechała zabrać dzieci i miałyśmy okazję podać sobie ręce i wymienić
zdawkowe trzy zdania. standard smile))
ładna, zadbana, wulkan energii (już wiem po kim ma temperament Mała). z
pozoru powinni idealnie do siebie pasować z M. ja stałam skrępowana i cicha i
w końcu wyszłam na jakąś cholerną doktor Zosię z serialu, albo uległą
Azjatkę - idealną dla tego trutnia, jej byłego M smile))
przy okazji dowiedziałam się czegoś o sobie. M stwierdził, że teraz wreszcie
wiem dlaczego im nie wyszło - oboje są uparci i żadne nie ustąpi na krok. tu
poczułam się urażona - przecież ja też jestem stanowcza i asertywna! "ty
stosujesz bierny opór" - usłyszałam... poczułam się jak Gandhi tego związku.
kiedy on krzyczy i tupie, ja się obrażam, zamykam w sobie, w drastycznych
przypadkach przenoszę do drugiego pokoju i po jakimś czasie, kiedy on się
uspokaja, zaczynam rozmowę. jemu się pewnie wydaje, że postawił na swoim wink
tylko, że ja też mam czasami ochotę - jak młodszych latach - wrzasnąć, rozbić
kilka talerzy o ścianę. dlaczego to kobiety muszą dorastać?
Obserwuj wątek
    • pysia-2 Re: poznałam eks 05.07.04, 11:33
      Eeee, tam. Kto powiedzial, ze musza? Mi sie zdarza jeszcze wrzasnac, rozbic
      talerz o sciane... Fakt, ze znacznie rzadziej niz kiedys, ale to tylko dlatego,
      ze nie bede przeciez robic takich scen przy dziecku, a bez dziecka rzadko kiedy
      jestem :o)
      Wyczulam jakies... kompleksy? Czujesz sie gorsza od niej?
      • lilith76 Re: poznałam eks 05.07.04, 11:47
        jako patologicznie nieśmiała w dzieciństwie, naturalna blondynka (czyli
        odbierana jako ktoś łagodny i uległy), introweryczna, bardziej typ obserwatora
        niż uczestnika, zawsze podziwałam takie pełne energii osoby. może jestem od
        niej bardziej ciepła i czasami nadopiekuńcza, co - tylko pozornie - drażni.
        pomaga farbowanie na ognisty rudy smile

        wychowałam się w rodzinie gdzie bez przerwy były kłótnie, wrzaski i awantury.
        oprócz wyleczonej nerwicy została potrzeba unikania ostrych konfrontacji, ale
        nie chciałabym żeby to się działo kosztem moich racji.
      • jayin Re: poznałam eks 05.07.04, 11:48
        pysia-2 napisała:

        > Wyczulam jakies... kompleksy? Czujesz sie gorsza od niej?

        No własnie tez to wyczułam w "podtekscie" posta.
        Ja wiem, że ciężko się NIE PORÓWNYWAĆ, szczególnie z kimś, kto był "pre"Next wink
        ale nie popadaj za mocno w takie porównania.
        Każdy jest inny i każdy ma swoje mocniejsze i słabsze strony.

        J.


    • jayin Re: poznałam eks 05.07.04, 11:43
      taaa... "Azjatka Zosia" smile genialne.

      Odmienność ma swój urok.
      Nie ma reguły, że podobieństwa się przyciągają (na stałe), ani też, że różnice
      diametralne robią to samo - życie jest życie i samo się układa. Bez reguł.

      A co do "dorastania" kobiet i odpuszczenia sobie rzucania talerzami - to chyba
      po prostu kobietom żal zastawy stołowej marnować na wychowywanie jakiegokolwiek
      faceta, a nie że dorastanie..wink)) może.

      Czasem sama miewam chęć trzasnąć talerzem o ścianę, ale praktyczność domowa
      mnie powstrzymuje smile Zresztą bardziej na moje otoczenie działa flauta na
      morzu - czyli całowita cisza z mojej strony, niż jakikolwiek hałas.

      cytując: "Jak ciebie nie słychać, to ciebie nie ma. A jak ciebie nie ma - to
      ciebie nie ma już całkiem. A jak ciebie nie ma już całkiem - to jest conajmniej
      dziwnie.. I to nie jest przyjemne."
      smile

      P.S.
      Dobrze, że masz za sobą "pierwszy raz" z Ex smile
      Łatwiej ją "umiejscowić sobie w życiu".

      J
    • triss.m Re: poznałam eks 05.07.04, 13:39
      no to pierwsze koty za ploty smile wychodzi mi z opisu, ze jestescie zupelnie
      inne ? (z charakteru) smile no i fajnie. ja tam nie tesknie za 'nasza ex' wink)
      ale obawiam sie (czuje to w kosciach wink ze ona teskni i chyba nie uda mi sie
      uniknac spotkania. oby bylo tak 'standardowe' jak Twoje smile choc znajac
      jej 'charakterek' i niestety niedojrzalosc moze byc zupeeelnie inaczej.
      pozdrawiam
      • naturella Re: poznałam eks 05.07.04, 14:38
        No cóż, ja Was tylko pocieszę, drogie Panie, że rzucam talerzami, patelniami i
        innymi takimi, jako, że jestem porywcza bardzo - i nijak to nie zmienia faktu,
        że facet dalej postępuje w sposób, który do rzutu patelnią doprowadzasmile Nie
        jest to żaden sposób na osiągnięcie celusmile na szczęście już po chwili od rzutu
        śmiejemy się z tego i sprzątamy kuchnię, ale tak czy siak mam zawsze
        podejrzenia co do tego, że nie jestem normalnasmile
        • jayin Re: poznałam eks 05.07.04, 15:24
          Nat... bo to jest wręcz nienormalne..!
          ..Tyle czasu w kuchni z facetem siedzieć???smile))
    • pom Re: poznałam eks 05.07.04, 15:27
      Też miałam okazję.smile Dwa razy zobaczyłyśmy się i dwa razy wymieniłysmy
      tradycyjne "dzień dobry". Szczupła, drobna, zgrabna, zadbana kobieta, ładny
      dźwięczny głos. Ostatnio przywożąc dzieci nawet nie przestąpiła progu naszego
      mieszkania. Dużo rezerwy było w tym "dzień dobry", nie wrogiej, raczej z obawy.
      Kiedyś pytałam M, czy obiektywnie patrząc na byłą można powiedzieć, że jest
      ładna. Stwierdził, że nie. Ale mi się wydaje ona ładna.smile Pewnie kiedyś dla M
      była, teraz, przez pryzmat doświadczeń, tej ładności nie dostrzega, nie wiem.
      Podejrzewam, że na tym "dzień dobry" się skończy rozwój naszej znajomości.smile

      Trudno się nie porównywać.smile) Jestem wyższa, grubsza, chodzę bardziej na luzie
      ubrana. W ogóle, życiowo bardziej wyluzowana i poczuciem humoru. Z dzika
      satysfakcją stwierdzam (wiem, niskie to), że dzieli nas ocean intelektualny i
      szerokość horyzontów (wnioskuję z opowiadań M i z tego, jakie problemy ma była
      z odrabianiem lekcji z dziećmi - I i II klasa...). Ale też widze, że M się z
      nią dogaduje co do dzieci, z alimentami jest OK (dzieci będą u nas przez pół
      miesiąca, więc alimenty bedą w połowie). Gorsza się nie czuję - czuje się inna.
      I to dobrze, bo z taką sama pewnie wszystko by się tak samo skończyło.smile
      • kkokos Re: poznałam eks 05.07.04, 16:14
        pom napisała:
        > Kiedyś pytałam M, czy obiektywnie patrząc na byłą można powiedzieć, że jest
        > ładna. Stwierdził, że nie. Ale mi się wydaje ona ładna.smile

        a co ci miał powiedzieć, hę? powiedzieć, że śliczna i narazić się na twoją
        zazdrość? smile)))

        > dzieli nas ocean intelektualny i
        > szerokość horyzontów (wnioskuję z opowiadań M i z tego, jakie problemy ma
        była z odrabianiem lekcji z dziećmi - I i II klasa...).

        oj, tu ostrożnie! można być mędrcem, a nie umieć trafić do dziecka, które jak
        czegoś nie rozumie, to się złości lub płacze, a wtedy nie rozumie tym bardziej!
        może ona wcale nie jest głupia, tylko nie ma tyle cierpliwości, by po raz 7. z
        rzędu tłumaczyć to samo? zwłaszcza gdy jest niemal 21.00, dzieci są zmęczone,
        ona także, one przestają jej słuchać, a tu jeszcze dwie strony w ćwiczeniach do
        wypełnienia...
        odrabianie lekcji bywa ciężką harówą dla rodziców, uwierz mi smile)
        • jayin Re: poznałam eks 05.07.04, 16:26
          kkokos napisała:

          > a co ci miał powiedzieć, hę? powiedzieć, że śliczna i narazić się na twoją
          > zazdrość? smile)))

          taa... no własnie.. ma instynkt samozachowawczy..wink

          > oj, tu ostrożnie! można być mędrcem, a nie umieć trafić do dziecka, które jak
          > czegoś nie rozumie, to się złości lub płacze, a wtedy nie rozumie tym
          bardziej!
          >
          > może ona wcale nie jest głupia, tylko nie ma tyle cierpliwości, by po raz 7.
          z
          > rzędu tłumaczyć to samo? zwłaszcza gdy jest niemal 21.00, dzieci są zmęczone,
          > ona także, one przestają jej słuchać, a tu jeszcze dwie strony w ćwiczeniach
          do
          >
          > wypełnienia...
          > odrabianie lekcji bywa ciężką harówą dla rodziców, uwierz mi smile)

          kkokos - mi się wydaje, że pom chodziło raczej o to, że sama Ex nie potrafiłaby
          rozwiązać zadań, a nie że nei potrafi ich wytłumaczyć dzieciom.
          co nie jest dziwne - bo sama znam kilka osób obojga płci dzieciatych, które
          przy obecnym standardzie trudności zadań z matematyki w klasie którejs z kolei
          po prostu mówią: "Nie rozwiążę tego. Nie umiem.". Po prostu jak sama czasem
          patrzę na niektóre zadania szkolne, to robię wielkie oczy i coś mi świta, że to
          samo co ja tu widzę w gimnazjalnej II to ja miałam w liceum, w III...wink

          przecież ta "przepaść intelektualna" nie jest w tym sensie obraźliwa. tylko pom
          znalazła jakąś różnicę (chociaż nie wiem, czy jakby dostała te zadania do
          rozwiązania, to by rozwiązała, ale...wink - a jesli faktycznie istnieje
          taka "przepaść" między pom i ex - no cóż. bywa. nie każdy musi być geniuszem
          naukowym. szczególnie z matmy smile i nie ma co wytykac pom "przesady"smile

          pozdr.

          J.
          • pom Re: poznałam eks 05.07.04, 23:39
            > taa... no własnie.. ma instynkt samozachowawczy..wink

            eee tam. Pytałam, bo byłam ciekawa i już. Jak trudno zrozumieć, że można pytac
            i oczekiwać spokojnie, że była jest ładna? Nie popadajmy w paranoję - to taki
            sam sterotyp jak to, że macocha jest zła i niedobra z założenia.smile
            Jakby powiedział, że jest ładna to bym przynajmniej wiedziała, że ma gust i we
            mnie też jakieś piekno dostrzega wybierając .big_grin
          • pom Re: poznałam eks 05.07.04, 23:42
            >czy jakby dostała te zadania do
            > rozwiązania, to by rozwiązała,

            big_grinDD
            Nie bede nikogo dobijać, powiem tylko, że rozwiązałabym smile
    • tropicana Re: poznałam eks 05.07.04, 19:54
      A ja poznałam Pania Eks wcześniej niż jej /a teraz mojego/ męża.
      Od razu ją bardzo polubiłam, jej synka także.

      /Nadal o niej myślę "Pani Z.", a wyrażenia "ex" używam tylko dlatego, że taką
      konwencję przyjęto na tym forum./
    • babaga Re: poznałam eks 06.07.04, 20:43
      Chyba pierwszy watek, ktory - nie ujmujac mu powagi sytuacji - mnie tak rozbawil, tzn. sposob
      napisania go. Masz talent literacki, uzywasz go (poza forum)?
      Wracajac do poruszonego przez Ciebie tematu - ja tez sie porownywalam kiedys ale mi przeszlo.
      Wcale nie trzeba byc "wulkanem energii", zeby sie podobac sobie i innym.
      Ja jestem - moglabym sie okreslic typem "mysim", cicha, spokojna...ale nie czuje, zeby mi czegos
      brakowalo. Imponuja mi owszem "wulkany", ale ja tez sie potrafie wprowadzic w stan wrzenia.
      Wazne, zeby miec dystans do siebie i z siebie nie rezygnowac.
      To jest jak sie czujesz zalezy tez - niestety - od osoby, z ktora jestes. Mialam faceta kiedys, ktory mnie
      traktowal nienajlepiej, miedzy innymi ciagle reformowal, wmawial, ze nie mam swojego zdania, ze
      jestem glupia tak dlugo, ze sie tak zaczelam czuc. Na szczescie opatrznosc czuwa i szczesliwie sie
      rozstalismy.
      Trza sie cieszyc z tego co sie ma. Typy wulkaniczne czesto robia wiele na pokaz a tak naprawde nie
      maja wiele do zaoferowania.
      No i poczucie humoru - podstawowa sprawa do osiagniecia wewnetrznego poczucia szczescia - a tego
      Ci, moja droga nie brakuje.
      pozdrawiam
      Baba G
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka