ciemnanocka 03.06.05, 17:47 Milego weekendu. Ja mam zamiar wybyczyc sie i odreagowac. chyba ksiazeczka, kocyk i dobry film... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wydra10 Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 03.06.05, 17:51 Jakie "weekendują"? Pracuję jak mały parowozik. I czekam na córcię, która dzisiaj wraca z wycieczki, a jutro pójdziemy sobie na piknik naukowy... Odpocznij i nabierz sił Odpowiedz Link
jayin Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 17:57 Ja nie łykenduję. Ja dopiero się za robotę biorę I tak do poniedziałku... Odpowiedz Link
natasza39 Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 18:22 Ja też, tak jak jayin... Ale Ty ciemnanocko 3-maj się i nei daj się. Przemysl sobie to spokojnie, pod kocykiem, przy filmiku. Pozdrawiam cieplutko. Napijcie sie z leeya za nas, bo ja już od dawna nie moge na tego "jaśka" się umówić! Odpowiedz Link
ciemnanocka Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:10 Ech. Ja znowu rycze. Ale przynajmniej chwile (godzine) POROZMAWIALISMY. nie doszlismy do zadnego porozumienia, ale jakos lepiej. I moze zielone swiatlo sie pojawilo. powiedzialam ze nie czuje sie kochana. i oprocz tego ze znowu mnie wnerwil na maxa, ale juz chyba nie bede pisac wam czym, bo pewnie mam nastroj kijowy i mnie wszystko wnerwia.Chyba ze chcecie, bym napisala. Generalnie stwierdzil, ze zrozumial ze musi mi kupic kwiatki i stworzyc przyjemna atmosfere. Nie raz tylko kilka. tja... zatem spotkamy sie we wtorek i "porozmawiamy". bo w weekend dziecko, w poniedzialek zmeczony po dziecku i mlyn straszny w pracy... zatem nie pozostaje mi nic jak czekac cierpliwie. A on wychodzi z zalozenia, ze ja 2 razy do roku mam takie akcje i jest zle. I ze samo przejdzie... A na info, ze ja zawsze pierwsza reke wyciagam stwierdzil, ze za to mnie kocha i byloby niedobrze jakby bylo inaczej... ech. ale mi sil juz brakuje. chyba dla odprezenia porobie na szydelku - dawno nie robilam a to uspokaja... ech. zaraz otwieram wino, ubieram dres. LEEYA, PRZYJEZDZASZ DO MNIE? SIEDZE SAMA!!! WINA MAM 2 Odpowiedz Link
szymon00 Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:28 wiesz co ręce mi teraz opadły, ale co mam się dziwić kobietom z Trójmiasta, ale o ile sięgam pamięcią tu (w Trójmieście) nigdy niestety nie było takich, które miały równo pod sufitem zamiast sobie układać życie z normalnym chłopem bez żadnych zobowiązań to się pcha w bagno pt. rozwodnik z przeszłością.... a potem płacz i lament no nic spadam z tego forum, szkoda mojego czasu pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:34 szymon00 napisał(a): > zamiast sobie układać życie z normalnym chłopem bez żadnych zobowiązań to się > pcha w bagno pt. rozwodnik z przeszłością.... a potem płacz i lament Ciekawe, jak sie poczuły Twoje kolezanki z forum Samodzielna mama. One w koncu takie same bagno - tyle tylko, ze w damskim wydaniu. Odpowiedz Link
ciemnanocka Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:39 widzisz Szymonie... Niestety nie spotkalam Ciebie na mojej drodze... nie jest latwo... ale czy BAGNO? czy ktos, komu po prostu nie wyszlo. z roznych wzgledow to ma byc nieszczesliwy do konca zycia i samotny? hmm a moze Szymon to ten "podjudzacz" Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:43 ciemnanocka napisała: > hmm a moze Szymon to ten "podjudzacz" Ciemnanocko, Szymon to tata nie bedacy z matka swojego dziecka, nie wiem, czy rozwodnik. Takze w sumie, takie samo 'bagno'. Odpowiedz Link
leeya Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 21:15 e_r_i_n napisała: > Ciemnanocko, Szymon to tata nie bedacy z matka swojego dziecka, nie wiem, czy > rozwodnik. Takze w sumie, takie samo 'bagno'. Malo wiesz. A jak nie wiesz, to moze nie oceniaj? Leeya Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 21:16 leeya napisała: > Malo wiesz. A jak nie wiesz, to moze nie oceniaj? Owszem, mało wiem o Szymonie i nie czuję potrzeby pogłebiania wiedzy. I nie oceniam, uzywam tylko zwrotow uzywanych przez samego Szymona. Odpowiedz Link
leeya Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 21:34 Troche inna sytuacja jest z Szymonem i daleko jej do "bagna". Sorry, ale nie lubie takich przycinkow, kiedy sie nie zna/nie rozumie sytuacji. A dodatkowo Szymona nie pozwole ani Tobie ani nikomu innemu obrazac. Za dobry z niego czlowiek. Leeya Odpowiedz Link
ciemnanocka Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 21:38 Ty lepiej powiedz kiedy na to winko a Szymon ma chyba zly dzien, skoro dobry z niego czlek a ja sie pouzalam pouzalam, a ci fajni nie z odzysku to niestety zajeci juz Szymonie. ech. Taka chyba jest prawda. Bo kawaler po 30 to gozej niz stara panna lat 28 (jeszcze) czyli ja Odpowiedz Link
ciemnanocka a ja jutro pije wino z leeya i mi zazdrosccie;) 03.06.05, 21:49 goRZej - omsklo mi sie Odpowiedz Link
szymon00 Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 22:19 ciemnanocka napisała: > a Szymon ma chyba zly dzien, skoro dobry z niego czlek a ja sie pouzalam > pouzalam, a ci fajni nie z odzysku to niestety zajeci juz Szymonie. ech odp: słucham? kolegę Ci swojego podrzucę: wolny, wykształcony, inteligetny, uczciwy, spokojny, dowcipny, muzyk (grałem z nim w zespole), fajnie śpiewa, pomocny, szanujący ludzi i zawsze mogłem na Niego liczyć. A jak się sobie spodobacie to gwarantuję ja sam: że ani nie doprowadzi Cię do płaczu, nie oszuka Cię i będzie Cię traktował z należytym szacunkiem i nie będziesz musiała na Niego czekać aż do wtorku pozdrawiam Odpowiedz Link
jayin Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 22:30 szymon00 napisał(a): > A jak się sobie spodobacie to gwarantuję ja sam: że ani nie doprowadzi Cię do płaczu, nie oszuka Cię i będzie Cię traktował z należytym szacunkiem i nie będziesz musiała na Niego czekać aż do wtorku )) No, co za jakieś stręczycielstwo, no.. Ale w sumie - jak na gwarancji taki model.. No, no... Nocko - może warto?) Zawsze potem mozna do reklamacji dac Odpowiedz Link
ciemnanocka Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 22:31 ech, gdybym to ja wiedziala wczesniej a szukalam i szukalam no i taki jeden sie napatoczyl, na ktorego musze narzekac. ech. Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 21:39 leeya napisała: > Sorry, ale nie lubie takich przycinkow, kiedy sie nie zna/nie rozumie > sytuacji. A czy Szymon zna sytuacje Ciemnejnocki tak doglebnie, zeby pisac o jej facecie 'per' bagno? > A dodatkowo Szymona nie pozwole ani Tobie ani nikomu innemu obrazac. Za dobry > z niego czlowiek. Chciałoby sie zacytowac - 'nie zrozumialas, przeczytaj jeszcze raz, moze zalapiesz'. Ja do Szymona nic nie mam, nie mam zamiaru go obrazac. To on nazwal facetow z przeszloscia bagnem. A sam takim facetem jest. Odpowiedz Link
triss.m Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 21:23 no prosze Szymonie, nie poznaje Cie, zawsze taki kulturalny i pomocny a teraz .. skad te uogolnienia? Trojmiasta nie lubisz? to wspolczuje, bo tam fajne klimaty sa... wiesz co, to tak jakbym powiedziala, ze w sumie co sie dziwic warszawiakom, poznaniakom, krakowiakom i goralom, ze jacys tacy 'normalni inaczej' bo cos tam.. fobia jakas czy co.. Odpowiedz Link
ciemnanocka Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:11 A JA BEDE SIE OBIJAC NA MAXA... oj sorry za capslock ale to warto bylo wykrzyczec! Odpowiedz Link
jayin Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:13 ciemnanocka napisała: > A JA BEDE SIE OBIJAC NA MAXA... > oj sorry za capslock > ale to warto bylo wykrzyczec! Ty leniwcu, ty ty!!! ) Odpowiedz Link
ciemnanocka thriller erotyczny 03.06.05, 20:41 i bede wlasnie ogladac thriller erotyczny popijajac wino i glosno siorbiac, siedziec w dresie z wyciagnietymi kolanami szkoda ze nie mam maseczki na twarz albo chociaz ogorka (z malosolnych maseczki nie da rady, co? Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: thriller erotyczny 03.06.05, 20:44 ciemnanocka napisała: > (z malosolnych maseczki nie da rady, co? Małosolne to tylko ze smakiem schrupać można Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Sorry, syndrom konkubinki ;) 03.06.05, 20:23 Zazdraszczam Mi sie sesyja i nie tylko zbliza, wiec czas sie wziac do roboty Odpowiedz Link
m-m-m Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 03.06.05, 20:40 ano i ja do "łykendowania" się zabieram .... Odpowiedz Link
lilith76 Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 03.06.05, 22:27 a ja właśnie sobie piwko popijam, bo "słomiana konkubina" jestem. w dodatku z dostępem w domu do netu, bo moje interneto-zombi na imprezie u klienta aż do jutra. Odpowiedz Link
monik1981 Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 03.06.05, 22:48 hmmm ja nadal czekam na mojego M i cos czuje ze sie moge dzis go nie doczekac wiec coz... chyba posiedze w nocy nad magisterka.... milego wieczorku wszystkim Odpowiedz Link
natasza39 Ja w kwestii szymona... 04.06.05, 00:40 Dobrze chciał chłopina, tylko że mu tak "raciato" wyszło, ale ona chciał dobrze! I tak nawiasem, nie każdy z "garbem" jest "szkaradny". Niektórym ten "garb" dodaje uroku nawet. Ale czasem ten "garb" to nie sa przejścia z ex związkami. To po prostu cecha charakteru. Szymon, można być garbusem-kawalerem, znam takich! Odpowiedz Link
ciemnanocka wtracam swoje 3 grosze 04.06.05, 00:45 oj ja tez znam kawalerow z garbem oj znam Odpowiedz Link
kwiatek1974 Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 04.06.05, 11:12 a ja już po imprezce dzisiaj dużo pracy mnie czeka z głowa boli, po piwku. mój piękny pojechał na kurs prawa jazdy i przyszło mi dzisaj samej robui w papierkach. Odpowiedz Link
milcha1 Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 08.06.05, 20:48 A może jakieś spotkanie w Trójmieście? Odpowiedz Link
leeya Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 08.06.05, 21:09 Ja chce, ja chce, ja chce!!!! Tylko, ze ja wciaz jestem wredna ex Leeya Odpowiedz Link
ciemnanocka Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 09.06.05, 09:22 z checia)) ja juz z leeya - wredna exia juz jedno zaliczylam wredotą bije na odleglosc))) daj znak kiedy co i jak)) Odpowiedz Link
the.mist Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 10.06.05, 09:12 O, to i ja bym się dołączyła Odpowiedz Link
milcha1 Re: A wszystkie macochy i nie macochy juz weekend 15.06.05, 19:54 Sorry, że się nie odzywałam ale duuuużo pracy. nie miałam czasu, żeby w ogóle odpalić kompa w domu. Ale podtrzymuję. Trzeba się tylko zegrać. Odpowiedz Link