25.06.05, 13:52
Witam.
Temat może jak na ten rok nieaktualny,ale tak ostatnio zaczęłam myśleć jak
ten czas leci i w przyszłym roku Mlody idzie do komunii.
Zapewne ex zorganizuje jakieś spotkanie rodzinne-tata,babci,dziadek,rodzice
chrzestni (siostra mojego M z mężem).
Nie wiem czy zaproszenie będzie dotyczyło mojej osoby czy nie-z grzeczności
pewnie tak,albo ze względu na młodego (bardzo mnie lubi) ewentualnie nie, bo
ja dla młodego żadna rodzina-z resztą nieważne.
Jak zachować się w tej sytuacji?Iść nie iść?Wiem,że na spotkaniu będą zgrzyty-
bo nie cierpie ex i na samo wspomnienie o niej uciekam gdzie pieprz rośnie.
Było już podobne spotkanie i mój M zapowiedzial albo idziemy razem albo
zostajemy w domu-wiec poszłam i była draka.
Nie chce by tym razem było podobnie....
Obserwuj wątek
    • kasia-j Re: Komunia 26.06.05, 22:34
      Ja bym nie poszła, choć nie ma między nami zgrzytów, a obydwie strony mają
      swoje rodziny. To święto dziecka i jego najbliższych, a ja się za taką nie
      uważam.
    • lilith76 Re: Komunia 27.06.05, 09:16
      nie iść, podziękować za zaproszenie, kupić upominek od siebie i dać wcześniej.
      • siostraemka Re: Komunia 27.06.05, 15:32
        No to może być "bójka" bo mój M zapewne będzie chciał mnie wyciągnąć,ale tym
        razem postawię na swoim bo mam dość przepychanek i nie ma zamiaru patrzeć jaka
        rodzinka będzie uradowana młodym,a mnie by skręcało
        • lilith76 Re: Komunia 27.06.05, 16:21
          przez rok wiele sie może wydarzyć.
    • kartaga Re: Komunia 27.06.05, 21:23
      Ja nie poszłam-czulabym się niezręcznie,zresztą nie przepadam za ex(nasze
      stosunki oplywaja nienawiscia),zresztą nie widziałam powodu dlaczego i w imię
      czego miałabym sie tak poświęcać.M poszedł sam ze swoimi rodzicami,dwie godziny
      na przyjęciu komunijnym i wrocil do domu.
      • mamaadama4 Re: Komunia 09.07.05, 18:30
        Przerabiałam to dwa razy, za każdym razem grzecznie dziękując za zaproszenie.
        Jakoś nie widziałam sibie w tak "rodzinnej" sytuacji, nie tylko z eksią ale
        także z całą jej rodziną.
    • madalenka25 Re: Komunia 10.07.05, 11:36
      jak czytam tego typu wypowiedzi to zastanawiam się czy jesteście dorośli??

      moja córka w tym roku miała komunię i zrobiłam wszystko jako matka by było to
      wyjątkowy dzień i był

      Młodej w tym dniu towarzyszli rodzice - czyli ja i eks mąż, dziadkowie z obu
      stron, chrześni z obu stron i mężczyzna który na codzień jest w jej i moim
      życiu, byliśmy razem w kościele, na obiedzie, wspólnym spacerze

      nieważne były żadne animozje ani uprzedzenia - wazne było dziecko i jej święto

      nie została zaproszona parartnerka ojca ale tylko dlatego że obie "dziewczynki"
      mają na pieńku - ale gdyby tak nie było z cała pewnością byłaby

      i wiesz co było dla mnie najpiękniejsze - że moja córka było bardzo szczęśliwa a
      moja teściowa po powrocie do domu płakała ze szczęścia że obie jesteśmy
      bezpieczne i szczęsliwe że nigdy nie przypuszczała że zostanie tak miło przyjęta
      - bo wcześniej różnie bywała ale teraz nie jest już moja teściowa tylko ukochaną
      babcią mojej córki i moje wszystkie wcześniejsze zale odeszły w niepamięć

      bo teraz ważne są tylko relacje ojcie- córka, wnuczka - dziadkowie i to od tych
      właśnie dorosłych zależy jakie one będą

      zdaje sobie sprawę że pisze troszke chaotycznie ale mam nadzieję że zrozumiałaś
      co chciałam powiedzieć
      • e_r_i_n Re: Komunia 10.07.05, 12:22
        Zrozumialam, podziwiam, zazdroszcze smile
        • mamaadama4 Re: Komunia 10.07.05, 16:59
          Magdalenko, ja napisałam o sobie. Każdy robi jak uważa za stosowne. W moim
          przypadku byłaby to farsa i udawanie szczęśliwej rodziny. Dlatego nie widziałam
          żadnego powodu do pójścia na taką uroczystość.
        • jo.an.na erin = siostraemka? ntx 05.08.05, 22:49
          • e_r_i_n Re: erin = siostraemka? ntx 05.08.05, 22:50
            <rotfl>
            • lilith76 Re: erin = siostraemka? ntx 06.08.05, 12:07
              erin, może to twoja druga osobowości o której nie masz nawet pojęcia? doznajesz kilkuminutowej amnezji i siostraemka w tobie przejmuje kontrolę nad wpisami?
              • e_r_i_n Re: erin = siostraemka? ntx 06.08.05, 12:14
                A wiesz, moze. W koncu to wirtualna rzeczywistosc i wszystko moze sie zdarzyc smile

                Ale teraz przeczytalam ten watek jeszcze raz i juz wiem, skad u jo.an.na
                (mojej zreszta wiernej fanki, jak zauwazylam), to przypuszczenie.
                Otoz madalenka na koncu napisala cos w stylu 'mam nadzieje, ze zrozumialas'.
                Ja odpowiedzialam na post (ktory myslalam, jest skierowany do wszystkich),
                ze rozumiem i podziwiam jej postawe. A Joasia w te pedy wysnula wniosek,
                ze siostraemka to ja smile Swoja droga, jak na fanke, malo zorientowana jest -
                powinna wiedziec, ze ja takiego watku nie moglabym juz zaczac smile
                • madalenka25 Re: erin = siostraemka? ntx 06.08.05, 12:23
                  no tak i teraz na mnie - kurna ja nic nie pamiętam i tak będe zeznawać

                  a tak na marginesie alez Ty Dominiaka masz fanów - normalnie odlot
                  • e_r_i_n Re: erin = siostraemka? ntx 06.08.05, 12:35
                    madalenka25 napisała:

                    > a tak na marginesie alez Ty Dominiaka masz fanów - normalnie odlot

                    Odlot, odlot. Na szczescie nie moj smile)
    • gabidd Re: Komunia 06.08.05, 18:26
      Witajcie Kochane Dziewczyny.

      Czytam i czytam wasze wypowiedzi. Ile w Was niektorych zlosci, Jakby to Wam
      ktoras baba zabrala meza. A to jest w niektorych przypadkach zapewne odwrotnie.
      Ja mam dla Was wszystkich Tych ktore poznaly swoich partnerow jeszcze kiedy b
      yli zonac lub byli juz wolnymi po9 rozwodach. Rzecz najwazniejsza jesli
      zostalyscie zonami facetow z przeszloscia, czyli zgodzilyscie sie na to ze w
      jego zyciu jest jeszcze ktos tzn dziecko, powinnyscie z cala dalsza
      konsekwencja robic tak na co sie zgodzilyscie. Na pewno nim wyszlyscie za maz
      facet pytal sie Was czy bedzieciepozwalaly mu sie spotykac z dzieckiem czy
      zdawac bedziecie sobie sprawe z tego ze przez kilkanascie lat facet bedzie
      placil alimenty i musial sprawiac prezenty. I oczywiscie zgodzilyscie sie na
      to, albo dlatego ze kochalyscie faceta albo dlatego ze chcialyscie w koncu
      wyjsc za maz lub bylyscie z nim w ciazy. To po co teraz te wszystkie zale i
      animozje do nic niewinnego dziecka. W dniu Waszego slubu powinnniscie jeszcze
      raz zadac sobie pytanie czy to facet dla mnie? Jesli wzieluyscie go z
      przeszloscia to zgodzilyscie sie na jego przyszlosc. Mam rade trzeba teraz
      przyjac zycie takie jakie jest i sie z tym pogodzic. Dziecko przyjac prawie
      jak swoje, robic wszystko aby Was bardzo polubilo, Wtedy dziecko bedzie po
      powrocie z wizytu u Was swojej Mamie oopowiadac jaka ta ciotka jest fajna i
      chce za dwa tygodnie znow do ojca, Trzeba robic tak aby dziecko stale o Was
      mowilo swojej matce, wtedy ona zabroni dzieciakowi przychodzic do Was. i wtedy
      i Wasi tesciowie i Wasz mz stwierdza ze jednak cos w tym jest ty taka dobra a
      jednak tamta jest zla czyli dobrze ze synek sie rozwiodl i bedzie Wasze na
      wierzchu, przepraszam za bledy ale mam angielska klawiature. Pozdrawiam
      • konkubinka Re: Komunia 07.08.05, 23:08
        W przyszlym roku moj syn idzie do komunii.Juz z eksem rozmawialam na ten temat-
        napewno zrobimy przyjecie dla naszego dziecka.Wiemy juz gdzie chcielibymy-
        problem tylko czy bedzie wolny termin w tej restauracji.
        Zapraszamy wszystkich , jak sie komus nie podoba (czyt.mojej mamie itp) nie
        musza pzychodzic tlumaczyc sie beda mojmu dziecku
        -naszemu.
        Next jest zaproszona i bedzie na 100 procent.Ja ja lubie i szanuje ajesli ktos
        z mojj rodziny zle ja potraktuje tylko zepsuje przyjecie mojemu synowi.
        Nie wyobrazam sobie , zeby moj syn mial dwa przyjecia badz tylko jedno u jednej
        z rodzin.
        Ja kocham moje dziecko i wiem co lubi.Ale ja jestem patologiczna matkasmilesmilesmilesmilesmile
    • zonka77 Re: Komunia 11.08.05, 15:06
      Witam, cieszę się że mogę już klikać na tym forum. Jestem drugą żoną, macochą
      12 letniej dziewczynki i mamą 4 letniej.
      Byłam na komunii córki męża, zostałam zaproszona razem z nim ponieważ ex
      usilnie chciała sprawiać wrażenie że mnie lubi a ja usiłowałam temu sprostac i
      odpowiedzieć jej tym samym a wszystko "dla dobra dziecka"
      Poszłam, czułam się źle, ex płakała po kątach ale młoda wyglądała rzeczywiście
      na szczęśliwą, lubi mnie i zdawało się to dobrze na nią wpływać, pozatym
      chciała aby jej mała siostra czyli moja córcia była na komunii i wszystkim się
      chwaliła swoją siostrzyczką co oczywiście doprowadzało ex do rozpaczy i chyba
      jej się nie dziwię.
      Ogólnie chyba gdybym mogła drugi raz wybierać nie poszłabym - odbierałam potem
      maile od oburzonych koleżanek ex, która jak zwykle najpierw zrobiła dobrą minę
      i zapraszała serdecznie a potem za moimi plecami płakała że przyszłam...z roku
      na rok uczę się rozumieć jej zachowania i wiem już że najczęściej tak znaczy
      nie i odwrotnie, wtedy jeszcze nie do końca to rozumiałam. Jeśli nie lubicie
      się z ex, to stanowczo odradzam pójście na komunię.
      • lilith76 Re: Komunia 11.08.05, 15:27
        witam nową macoszkę na forum smile
        i zachęcam kolejne smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka