03.01.06, 13:47
Witam Was! Chciałam się poradzić jak walczyć z kłamstwem? Syn M chodzi
obecnie do 5 klasy. Na koniec 4 klasy sam sobie pozmieniał oceny na
świadectwie, poczym doszedł do wniosku,że to nie przejdzie i zakleił białą
kartką tę część i próbował nam wmówić, że dostał pół świadectwa a po drugie
musi się zgłosić do wychowawcy. Udowodniliśmy mu to kłamstwo przy pani
dyrektor bo wcześniej nie chciał się przyznać do niczego. Po tej sytuacji
obiecał że więcej nie skłamie. W kl 5 powiedział nam o 2-óch ocanach ndst,
poczym jak się udałam do szkoły okazało się że ma ich 18. Niewiem jak
postępować w tej sytuacji. W pierwszym przypadku obeszło się bez żadnej kary
(do takiego wniosku doszli mój M i teściowa), w drugim syn miał dostać na
urodziny królika,powiedzieliśmy, że jak poprawi oceny to go dostanie, ale
dostał inne prezenty urodzinowe, mikołajki, gwiazdka. Nie bardzo wiem jak go
motywować do pracy. Dodam,że syn M jest zdolnym ale leniwym dzieckiem,
nauczyciele podkreślają, że to jest zdolny leń. Może wspomożecie mnie jakąś
radą.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: kłamstwo 03.01.06, 16:05
      W pierwszym przypadku obeszło się bez żadnej kary
      > (do takiego wniosku doszli mój M i teściowa),

      no właśnie...
      • kateusia Re: kłamstwo 03.01.06, 19:35
        jestem takiego samego zdania, jakie kary można stosować, jak uważacie? do tej
        pory za duży wpływ miała teściowa ale zamierzam to zmienić a w zasadzie już to
        robię
        • m-m-m Re: kłamstwo 03.01.06, 20:38
          jakie kary można stosować, jak uważacie


          To sprawa indywidualna, na każde dziecko działają inne kary i nagrody.
          Tu ważna jest niezwykła konsekwencja wszystkich zainteresowanych, czyli M. i
          teściowej. Jeśli M. zastosuje karę wobec syna, a np. teściowa mu ją "osłodzi"
          jakąś zabawka np., to nie trudno przewidzieć, że nici z jej działania.
          Przyczyna kłamstw i wypierania się żywcem tego co jest wokół może być wiele,
          sądzę, że dobrze bybyło pogadać też z psychologiem.
          Oczywiście zakładam, że nie Ty będziesz małego karała, bo to może się źle dla
          Ciebie skończyć w przyszłości.
          Możesz coś M. podpowiedzieć, ale tak by mały myślał, że wszystkie te działania
          są pomysłem rodzica, nie Twoim. Nie zapominaj też o negatywnym wizerunku
          macochy w społeczeństwie i tu może zadziałać teściowa nie patrząc na rozsądne
          Twoje podejście, tylko na fałszywie pojęte dobro wnuka.
    • sara98 Re: kłamstwo 04.01.06, 10:21
      Znam ten problem, mój NM równiez ma syna w 5 klasie, którego już na pierwszy
      rzut oka można ocenić jako inteligentnego,błyskotliwego, wygadanego dzieciaka,
      jednakze po bliższym, poznaniu okazuje sie, że leniuszek. W związku z
      przeprowadzką NM i zmianą szkoły okazało sie po krótkim czasie, iż pernamentnie
      nie odrabia zadań domowych z jeżyka polskiego, zargumentował to tym, iż woli
      konkretne ścisłe przedmioty. Oczywiście Pani z polskiego kiedy tylko
      odkryła "nieróbstwo" sprawdzała zadania codzinnie i tak w połowie października
      zebrało się 7 jedynek.
      Młody został potępiony na forum rodzinnym przez ojca, babcie i mnie. Tata
      przeprowadził z nim rozmowę i wprowadził kary typu: zakaz dostepu do komputera
      do czasu poprawienia ocen. Młody jest fnatykim girek komputerowych wiec odczuł
      karę dotkliwie.
      Wydaje mi sie, że dobór kary jest indywidualny, dla każdego dziecka inna kara
      bedzie bardziej dotkliwa. Z bardziej popularnych dla tego wieku należy właśnie
      zakaż dostepu do komputera, innych gierek, zabranie komórki, obciecie
      kieszkonkowego. Ponadto na dziecko w tym wieku chyba już oddziałuje stanowcza
      rozmowa i potępienie. Skuteczna jest jednak wtedy gdy wszyscy z otoczenia będą
      konsekwentni i będą mieli takie same stanowisko, w tym babcia.
      • kateusia Re: kłamstwo 04.01.06, 13:45
        I tu tkwi poważny problem: babcia, jest nadopiekuńcza i wg niej nie należy
        karać dziecka za problemy w szkole tylko uporać się z nimi, jest
        niesprawiedliwa w swoich sądach, ostatnio przechodzi samą siebie, zachowuje się
        jakbyśmy z M chcieli zrobić synowi krzywdę a ona chce być jego aniołem stróżem.
        Chodzimy z nim do psychologa, kontaktujemy się z wychowawcą (ostatnio coraz
        częściej więc mamy nadzieję,że to będzie mieć jakiś pozytywny skutek). Tak
        naprawdę, moim zdaniem, to Młody nie odczuł za swoje zachowanie żadnej kary, bo
        co z tego że królika nie dostał skoro dostał wiele innych fajnych prezentów na
        urodziny, na gwiazdkę od nas nie dostał ale babcia oczywiście nie mogła się
        dostosować do nas. Nie możemy, a w szczególności ja, zabronić Młodemu wizyt z
        babcią, choć ona i tak uważa że ja to robię. Nie bardzo wiem jak się zachować,
        z jednej strony nie chciałabym sprzeciwiać się teściowej a z drugiej to jest
        nasze dziecko, z nami mieszka i my go wychowujemy. Choć do tej pory jak ostanio
        zauważyłam robiła to babcia za naszym pośrednictwem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka