Dodaj do ulubionych

co mam zrobić?...

21.06.06, 12:42
Właśnie rozstałam się z M... nie mogliśmy sie dogadać, ciągle tylko kłótnie i
to zazwyczaj o głupoty ale najczęściej wtedy jak jego ex utrudniała mu
kontakty z dzieckiem.
Pytam co mam zrobić ponieważ w czasie trwania naszego związku 1,5 roku, jego
dziecko bardzo zżyło sie ze mną, a teraz mnie nie ma i nie będzie a dziecko
ciągle pyta kiedy przyjadę, kiedy się ze mną zobaczy, mój M nawet na jej
prośby dzwoni do nie żebysmy mogły sobie porozmawiać.... ale czy to ma sens?

Jest jej smutno jak mówię, że nie mogę przyjechać, ale ile można powiedzieć
małemu dziecku, które ma prawie 6 lat...

Co mam zrobić...
Obserwuj wątek
    • kleo1 Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 12:45
      to nie Ty możesz coś zrobić tylko były M, powinien jej wytłumaczyć, tak mi się
      wydaje...

      swoją drogą, wiem, ze Ci ciężko, ale szczerze gratuluję odwagi, powidziwam, ja
      nie byłam w stanie zakończyć związku, w którym było mi źle, nie umiałam... dłuo
      to trwało
    • magdusia227 Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 13:06
      Rozstałam się z M bo ciagle miał pretensje, ze ja mam pretensje (choć ich nie
      miałam) Oboje ten związek zakończyliśmy i jest to świeża sprawa dlatego tak
      bardzo obawiam się o jego dziecko...
    • khaldum Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 13:08
      hmmm tego chyba obawia się wiele kobiet.
      Weź za dobrą monetę, to, że to dziecko M, które mieszka z mamą, ma jakąś
      stabilizację i stały skład domu w którym mieszka, a nie Twoje dziecko, które
      przebywało by z mężczyzną częściej niż Ty z dzieckiem M i nagle po 1,5 roku
      sytuacja się zmienia.

      Poza tym, takie małe dzieci bardzo szybko przyjmują nowe sytuacje, szybko
      adoptują się do zmian.

      Moja rada..
      powinnaś wytłumaczyć M, że telefony dziecka są bez sensu, dlatego że
      przeciągają coś, co już nie istnieje. Nie jesteś "częścią" życia tego dziecka,
      wasze rozstanie, zmieniło wszystko. Jesteś dla niego obcą osobą, która była,
      ale już nie jest partnerem ojca.

      Gdyby dziecko było strasze, mogło by same z Tobą utrzymywać kontakt.

      Może białe kłamstwo, mówiące o tym, że wyjechałaś gdzieś bardzo daleko...
      dziecko to przyjmie, a ojciec nie będzie musiał tłumaczyć dlaczego już nie
      jesteście razem.

      Rada dla M. ... niech w przyszłości nie wprowadza dziecka do życia swoich
      partnerów, jeśli nie jest pewien, że związek który tworzy jest "tym ostatnim"
      Nagle może się okazać, że dziecko dzwoni do np 8 jego byłych kobiet. To może
      wpłynąć na postrzeganie przez dziecko w przyszłości relacji damsko - męskich.

      Tak jak skończyłaś związek z M, tak też powinnaś zapomnieć o dziecku jako
      elemencie swojego życia. wiem, że może to być trudne, ale jeśli podjęłaś
      decyzję, powinnaś przygotować się na konsekwencje wynikające z niej.
      • magdusia227 Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 13:56
        dzięki za radę...

        To będzie białe kłamstwo...
    • lilith76 Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 13:16
      zastanawiałam się nad taką hipotetyczną sytuacją u mnie i doszłam do wniosku,
      że najlepiej delikatnie zasugerować dzieciom, że np. wyjechałam daleko, tam nie
      ma telefonów.
      kontakty, rozmowy z tobą tylko będą zaogniać sytuację - dziecko raz przeżyło
      rozpad rodziny, teraz trochę będzie jak powtórka.
      chyba, że to tak na prawdę próba M utrzymania nici z tobą i reaktywacji związku.
      • magdusia227 Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 13:57
        chyba, że to tak na prawdę próba M utrzymania nici z tobą i reaktywacji związku

        tego nie wiem, bo za mało czasu upłynęło od rozstania...
    • mangolda Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 14:18
      > Pytam co mam zrobić ponieważ w czasie trwania naszego związku 1,5 roku, jego
      > dziecko bardzo zżyło sie ze mną, a teraz mnie nie ma i nie będzie a dziecko
      > ciągle pyta kiedy przyjadę, kiedy się ze mną zobaczy

      i jak tu się dziwić, że dzieci z rozbitych rodzin mają zwichrowaną psychikę...
      • m-jak-magi Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 14:23
        mangolda, trafnosc twoich komentarzy powala. na sile forsujesz jakas teze i
        szczerze mowiac to juz nawet nie jest smieszne a zaczyna byc zalosne. daj sobie
        spokoj, oszczedz nam czytania tych glupot. czytajac twoje bzdury zaczynam
        tesknic za cogita .......... ona przynajmniej dbala o to zeby sie nie powtarzac
        i czasem pisala na temat.......
    • m-jak-magi Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 14:33
      mysle ze powinnas powiedziec dziecku ze wyjechalas daleko i nie mozesz sie z
      nim zobaczyc. M wyjasnij ze podtrzymywanie kontaktu z dzieckiem robi mu
      krzywde, bo ono nie musi byc swiadkiem waszych rozgrywek i przezywac waszego
      rozstania.
      jesli rozstyaliscie sie niedawno i wszytsko jest swieze byc moze sytuacja
      diametralnie sie odmieni dlatego dobrze jest zeby dziecko nie uczestniczylo w
      tym w zaden sposob. jesli mimo wszytsko sie porozumiecie i zdecydujecie sie
      wrocic do siebie bedzie wam obojgu latwo wyjasnic dziecku ze wrocilas z
      podrozy.
      jesli nie .. po jakims czasie dziecko bedzie pamietalo ze wuyjechalas a potem
      byc moze po prostu zapomni co bedzie dobre i dla niego i dla ciebie.
      • magdusia227 Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 14:50
        dziękuje, to bardzo dobra rada z tym wyjazdem...

        Nie chciałabym skrzywdzić jego dziecka a już broń Boże, żeby uczestniczyło w
        sporach miedzy mna a jego ojcem. Wystarczy, ze matka mu to zgotowała. Bałam
        się, że dziecko będzie mialo problemy, bo najpierw matka, później ktos kogo
        pokochało... Nie chcę,żeby cokolwiek złego mu się stalo.
        • m-jak-magi Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 15:03
          rozumiem cie doskonale. sama staram sie "oszczedzac" dziecku przykrych
          sytuacji, bo i tak uwazam ze dostatecznie duzo w swoim zyciu przezylo bedac
          swiadkiem rozstania rodzicow. jestesmy tylko ludzmi i nie zawsze sie to
          udaje..........po kazdej sytuacji kiedy nie jest do konca tak jakbym sobie tego
          zyczyla mam ogromne wyrzuty sumienia ze nie umialam sie powstrzymac i pare slow
          za duzo padlo w obecnosci malej.
          jesli mozesz chron dziecko i siebie przed takimi sytuacjami. odnosze wrazenie
          ze nie tylko dziecko polubilo ciebie ale i ty dazysz je uczuciem. dopoki
          sytuacja sie nie wyjasni wyeliminuj kontakty - powiedz ze wyjechalas daleko i
          tyle.
          czas pokaze czy wrocisz z dalekiej podrozy czy nie ....
          • magdusia227 Re: co mam zrobić?... 21.06.06, 15:11
            masz 100% rację... czas pokaże...
            Pozdrawiam i dziękuje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka