lykaena Cos zaczyna sie zmieniac...?? 29.06.06, 13:28 Sorry Za szybko wyslalam..Wczoraj Eks zadzwonila i powiedziala,ze moj M moze wziac dzieci na weekend,chociaz wczesniaj sprzeciwiala sie ponad tydzien,bo akurat zaplanowla wizyte jakichs krewnych na ten weekend.Teraz nagle stwierdzila,ze jezeli moj M chce to moze wziac dzieci,ale odwiezc je w sob wieczorem.Wczoraj tez przyprowadzila do nas coreczke,aby mogla zobaczyc sie z ojcem.Moze cos przemyslala??Chociaz po tych dwoch zdarzeniach znowu byly dwa telefony z wygadywaniem glupot(tym razem na temat M),ale moze zauwazyla ze dzieci potrzebuja ojca i juz nie bedzie zlosliwa??No nie wiem co mam o tym myslec,ale na razie dobrze jest Odpowiedz Link
tarzynka Re: Zaczyna sie 29.06.06, 13:29 Trzymaj się Lykaeno, sama nie wiem, jak Tobie/Wam pomóc. U nas było w dużo mniejszym stopniu, a przy telefonach eksi zaczynało mnie telepać. Wszystko to takie trudne... Może jednak się ułoży. Odpowiedz Link
tarzynka Re: Zaczyna sie 29.06.06, 13:30 Ha, to ja tego maila bez treści źle zrozumiałam ). Z tego co piszesz, to idzie ku lepszemu. Oby tak dalej. Odpowiedz Link
lykaena Re: Zaczyna sie 29.06.06, 13:31 jakos goraco rece mi sie trzesa i za szybko wyslalam i wyszlo bez sensu Mam nadzieje,ze bedzie dobrze,czas najwyzszy. Odpowiedz Link