Dodaj do ulubionych

Praktyka religijna

14.09.06, 15:56
Mała za kilka miesięcy przystąpi do Pierwszej Komunii i z tego powodu wynikła sprawa niedzielnej mszy. Eks poprosiła żeby w czasie weekendów u nas chodzić z nią do kościoła. M oświadczył, że jego noga tam nie postanie, bo jest ateistą.
Pamiętam z dzieciństwa jak katechetka przepytywała nas na religii z obecności na mszy, a ja nie umiałam kłamać i z tego nieumienia chodziłam co niedziela do kościoła nie cierpiąc tego straszliwie. Moja mama wysyłała mnie na mszę, a gdy spytałam się dlaczego ona ze mną nie idzie twierdziła, że "ona już się w życiu nachodziła". Nie dziwne, że po kilku latach byłam z Kościołem na bakier smile
Dlatego pomyślałam, że ja będę z Małą chodzić. Jak nie będzie chciała, to zmuszać nie będę, ale być ona też - jak ja w dzieciństwie - woli być na mszy i mieć czyste sumienie smile
Obserwuj wątek
    • barbara001 Re: Praktyka religijna 14.09.06, 20:47
      W kwestii religii, uwazam, ze nalezy swojemu dziecku pozwolić uczestniczyć w
      życiu duchowym związanym z religią jaka w danym kraju dominuje. Tak jak u nas
      dominuje katolicyzm. Pozwla to dziecku bardziej integrowac się z innymi dziećmi
      i rozumiec w przyszłości niektóre zachowania ludzi. Nawt jezeli rodzice, lub
      jeden rodzic jest innego wyznania lub jest ateistą, powinien uczestniczyć i
      wspierać dziecko w drodze jaką wybiera. U nas sytuacja z religia też jest
      bardzo kontrowersyjna. Matka dziecka jest innego wyznania i za wszelką cenę
      próbuje zniechęcić mała do religii katolickiej opowiadając jej bzdury w stylu-
      jezeli Bóg jest to idź do koscioła i poproś o loda, jak jest to ci da. A
      dziecko garnie sie i chce chodzić do koscioła, siedmiolatka inicjuje u nas w
      domu wieczorne rodzinne modlitwy, choc my sami nie jestesmy az tak
      praktykujacy. My dorosli,powinniśmy zrozumiec , ze dziecku też potrzebny jest
      jakis przywódca duchowy i jezeli wybiera drogę kościła takiego czy innego to
      nie nalezy dziecka zniechęcać, bo taka komunia to nie jest tylko bal w białych
      sukienkach, zawsze znaczy dużo więcej.
      • zonka77 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 10:26
        > W kwestii religii, uwazam, ze nalezy swojemu dziecku pozwolić uczestniczyć w
        > życiu duchowym związanym z religią jaka w danym kraju dominuje. Tak jak u nas
        > dominuje katolicyzm. Pozwla to dziecku bardziej integrowac się z innymi dziećmi
        >
        > i rozumiec w przyszłości niektóre zachowania ludzi. Nawt jezeli rodzice, lub
        > jeden rodzic jest innego wyznania


        barbara001 co ty piszesz? Wiesz co, my jesteśmy protestantami. Absolutnie nie
        zgadzam się i nie wierzę w dogmaty KK. Uważasz że miałabym pozwolić uczestniczyć
        mojej córce w religii i praktykach religijnych KK tylko dlatego mieszkamy w
        Polsce?? Nawet jeśli uważam że połowa tej religii to nauka fałszywa i niezgodna
        z Biblią?
        Ja nie chcę atakować katolików tutaj (naprawdę nie chcę!!) więc nie zrozumcie
        mnie źle. Ale szczerze mówiąc zdumiały mnie te słowa - Ja uważam że rodzice mają
        prawo wychować dziecko w swoim wyznaniu. Jeśli są dwa wyznania to jest problem -
        u nas np. ex jest katoliczką, my protestantami. Młoda jako że była wychowana od
        małego w katolicyźmie nadal uczestniczy w praktykach KK ale rownież z nami
        rozmawia i chodzi do kościoła. Wie dokładnie jakie są różnice i kiedy dorośnie -
        wybierze. Trzeba to jakoś delikatnie pogodzić.
        Moja córka nie wie co to jest KK. Zakonnicę pierwszy raz zobaczyła w
        przedszkolu, dziwi się dlaczego ksiądz chodzi w sukience i nie ma żony.
        Przyzwyczai się do tego - wyjasniamy jej powoli różnice, tłumaczymy co mówi
        Biblia, staramy się nie przedstawiać KK w złym świetle ale również nie możemy
        powiedzieć że jest OK bo dla nas nie jest OK i gdziekolwiek byśmy żyli - w kraju
        islamskim czy pełnym ateistów - zawsze będziemy córce wpajać naszą wiarę.
        • barbara001 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 13:41
          Toteż ja to własnie napisałam. Pozwolić, jeśli chce. Wspierać jesli chce
          poznawać, a nie zniechęcać czy pozostawić samemu sobie. Edukacja w kwestii
          wyznania rodzica, to już inna sprawa, bo to oczywiste, że kazdy rodzić będzie
          wychowywał, uczył i zachęcał dziecko do wyznawanej przez siebie religii. A w
          naszym kraju dominuje katolicyzm. W większości szkół jest tylko religia
          katolicka. I jezeli dziecko chce na nią chodzić to nie można zabronić lub
          zniechęcać do tego.
          Sama piszesz, że twoja pasierbica poznaje i religie KK i protestantyzm. I sama
          wybierze. Ok. I to własnie napisałam. A że wasza córka nie wie co jest KK, cóż,
          moim zdaniem powinna z czasem (bo na razie to jest chyba dośc mała) poznać
          ogólne założenia, tak KK jak i innych wyznań, nie po to by wybierać ale by
          wiedzieć. A co zrobisz, jak będzie chciała chodzić na religię w szkole razem z
          innymi dziećmi. Kategorycznie zabronisz?
          • barbara001 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 13:46
            Ucieło mi.

            Zdaje się, że jestes dość rozsądną osobą i jak sadzę może niechętnie ale
            zgodzisz się, własnie po to by miała szansę poznać inną religię, jeśli tego
            będzie chciała, a dalej będziesz wychowywała ją w duchu religii wedug której
            żyjecie i będziesz jak ze starszą dziewczynką rozmawiała i tłumaczyła.

            I to miałam na myśli-wspierać, pozwolić poznać, nauczać zgodnie ze swoim
            sumieniem.
            • zonka77 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 15:20
              nie barbaro - nie chodzi i nie będzie chodzić na religię. Nie poślę jej w
              miejsce gdzie nauczają tego w co nie wierzę i z czym się nie zgadzam. Tak jak
              nie poślę jej na spotkanie świadków Jechowy czy nauki islamskie. Jak dorośnie i
              zdecyduje inaczej - nie będę mieć na to wpływu. Póki mam - korzystam i z całego
              serca jej przekazuje to w co wierzę. Zresztą razem z mężem to robimy - codzienna
              modlitwa, czytanie Biblii, szkółka niedzielna (ona wie że to jest jej lekcja
              "religii")

              Osobiście nie wierzę że kiedy dorośnie zostanie Katoliczką bo mieszka w Polsce,
              jeśli będzie kiedykolwiek pod wpływem KK będę pierwsza ktora będzie jej
              tłumaczyć i odradzać ale oczywiście nie zabronię.
              • zonka77 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 15:33
                >-wspierać, pozwolić poznać, nauczać zgodnie ze swoim
                > sumieniem

                Wspierać i nauczać zgodnie ze swoim sumieniem - jak najbardziej. Poznać -
                również, ale powoli i ostrożnie. Dziecko jest dzieckiem. Moja córka była na
                jednej jedynej lekcji religii - nie chcę się rozpisywać bo nie chcę nikogo
                urazić, napiszę że 2 tygodnie prostowaliśmy jej w głowie.
              • barbara001 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 16:41
                Nie napisałam, ze sama poślesz dziecko na naukę religii. Zapytałąm co będzie
                kiedy będzie chciała w takich lekcjach uczestniczyć.
                Ale sama napisałaś, że:

                Jak dorośnie
                > i
                > zdecyduje inaczej - nie będę mieć na to wpływu.

                No właśnie. Nie będziesz miała na to wpływu, a i nie odrzucisz swojego dziecka
                dlatego, że wybrało inną drogę niż ty i twoja rodzina.

                Osobiście nie wierzę że kiedy dorośnie zostanie Katoliczką bo mieszka w Polsce,
                > jeśli będzie kiedykolwiek pod wpływem KK będę pierwsza ktora będzie jej
                > tłumaczyć i odradzać ale oczywiście nie zabronię.

                I to, że się mieszka w Polsce, Chinach czy gdziekolwiek indziej nie znaczy, że
                trzeba przejąć i praktykować najpopularniejszą tam religię. I ja tego wcale nie
                napisałam. Napisałam, że należy znać religię, która jest dominująca w danym
                kraju. A znać a praktykować to bardzo duża różnica.
    • khaldum religia 14.09.06, 21:34
      Kościół usilnie stara mi się odebrać warę w Boga...

      Z wielka łaską w 3 kościele ksiądz zgodził sie ochrzcić moja Kluskę, bo miałam
      tylko ślub cywilny (ex jest zatwardziałym ateistą).Ksiądz nie pozwolił mi w tym
      dniu przystąpić do komunii...
      Związując się z NM, przekreśliłam swe szanse na to by być "córką kościoła", i
      jak słyszę od księdza, że kościół mnie nie odtrąca, ale do sakramentów tylko nie
      dopuszcza to mi się nóż w kieszeni otwiera...

      przypuszczam, że większość macoch ma taki problem, no chyba, ze żyją w białych
      małżeństwach ...

      co do religii - posyłam Kluskę,
      sama za 10 - 15 lat zdecyduje o tym, czy jest praktykującą katolicką, czy tylko
      osobą wierzącą... Do kościoła chodzi z ciocią.

      właśnie skończyłam szykować zeszyt do religii dla 6 latka.
      Dostała takie same obrazki jakie ja kolorowałam 30 lat temu... dokładnie te
      same, niektóre zapadły mi w pamięć, pamiętam nawet jakich kolorów urzyłam

      tylko nie przypominam sobie, żeby moja mama za te obrazki płaciła. Nawet ją o to
      pytałam. A ja za obrazki - ksero do pocięcia, po 4 obrazki na 1 kartce musiałam
      zapłacić 5 zł. I nie o kwotę tu chodzi... raczej o przyzwoitość...


      ****************************
      Z założenia nic nie muszę... lekarz mi tego nie zapisał smile
      • alka23 Re: religia 15.09.06, 08:20
        jak słyszę od księdza, że kościół mnie nie odtrąca, ale do sakramentów tylko nie
        dopuszcza to mi się nóż w kieszeni otwiera...

        No właśnie... Mam podobne odczucia a nawet o to się spiełam z moim M..
        generalnie jestem na etapie obrażenia się na Kosciół, nie na Boga!!! Zeby była
        jasność. Problemów z chrztem nie miałam, bo mój ksiądz taki normalniejszy był,
        chcociaż na naukach usłyszałam,żebyśmy porządnych chrzestnych wzięli. Kilka razy
        to powtórzył kiedrując to do nas ewidentnie... Bo my nieporządni jesteśmy.
      • e_r_i_n Re: religia 15.09.06, 08:20
        Temat goracy i niejednokrotnie poruszany.
        A zasady sa proste - jesli jeden sakrament jest niewazny, to po co inny?
        Nam ksiadz, mimo slubu wylacznie cywilnego, chrztu nie odmowil.
    • e_r_i_n Re: Praktyka religijna 15.09.06, 08:19
      A ona chodzi z Małą do kosciola?
      Jesli tak, to rozumiem prosbe. Jesli nie, to po co komunia?
      Cudne sa sytuacje, gdy dziecko zaraz po komunii przestaje chodzic na religie.
      • lilith76 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 10:01
        W to nie wnikam. Jej prośba wynika pewnie z lęku żeby dziecko nie czuło się gorsze na lekcjach religii, kiedy mówi się o mszy, inne dzieci udają, że były, czy żeby ksiądz nie robił trudności z dopuszczeniem dziecka do Pierwszej Komunii.
        Jeśli Mała będzie się nudzić, ociągać z chodzeniem, to zmuszać nie będę, bo zrazi ją to do Kościoła na lata.
        Jeśli co drugą niedzielę pojawię się na mszy, to świat się nie zawali, a co do przyjmowania sakramentów - to ja pierwsza, w wieku 17 lat, odeszłam od Boga, więc staram się nie wymagać od niego za wiele (tylko raz wymodliłam sobie temat na maturze z historii - autentycznie! - i teraz mam co do swoje lichej wiary mieszane uczucia).
        • madalenka25 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 11:24
          Lilith sprawdz na która godzinę sa msze dla dzieci bo w większości kościołów
          msze te troszke odbiegaja od rutyny i sa naprawde przyjemne -jakbys miała
          ochote wybrac się na Śląsk to serdecznie zapraszam - w mojej parafii msze
          dziecięce to czysta rozkosz smile
          • lilith76 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 11:54
            Sprawdziłam już godziny mszy i nie było określenia. Wiem, że msze dla dzieci są ciekawsze.
            Domyślam się, że o 12.15 jest suma, a o 18.00 normalna popołudniowa.
            Zostaje do wyboru 9.30 (ale nie ma mowy żeby któraś z nas wstała, bo obie jesteśmy wylegiwaczkami porannymi) i 11.00. Podejrzewam, że dla dzieci jest ta wcześniejsza.
            • babe007 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 12:43
              A ja raczej optowałabym za 11:00. Lepiej to sprawdź.
    • kleo1 Re: Praktyka religijna 15.09.06, 17:27
      kurcze a moja bratanica poszła do pierwszej klasy a jeszcze chrztu nie ma.. nie
      pytajcie to "zasługa" mamusi uncertain to najmniejszy problem będzie te msze
      niedzielne uncertain
      • mamaika Re: Praktyka religijna 15.09.06, 21:33
        Kleo mój trzyletni syn nie jest ochrzczony i jest to nazwijmy moja zasługa jak
        to kpiąco nazwałaś, ja jestem osobą niewierząco, mój M też aczkolwiek on
        uważa,że jest tzw.tradycja wychowania chrześcijańskiego, itp, . Ja uważam,że
        chrzczenie dziecka i wysyłanie go na religię w naszym przypadku to zwyczajne
        oszukaństwo i w jakiś sposób uczenie dziecka obłudy i kłamstwa
        • kleo1 Re: Praktyka religijna 21.09.06, 10:11
          Rybo źle mnie zrozumiałaś.. chrzest miał być, ja nawet kartkę miałam, że mogę
          być chrzestną, ale w końcu do niego nie doszło, a mamusia jest osobą wierzącą
          to jest bardziej skomplikowane uncertain
    • escribir Re: Praktyka religijna 15.09.06, 23:49
      Moja córka jest bardziej praktykująca niż my sami. Codziennie odmawia brewiarz
      dla świeckich. Ma 9,5 roku, w maju przystąpiła do I Komunii Św.
      Mam nadzieję że nie zostanie zakonnicą. sad
    • lilith76 Re: Praktyka religijna 21.09.06, 09:42
      Dawno mnie nie było, bo siedziałam na targach, ale daję krótkie sprawozdanie.

      Msza dziecięca jest na 11.00 i to M sprawdził.
      Kiedy siedziałyśmy na mszy dopiero doszło do mnie na co się porwała, bo Mała jest żywa, ruchliwa (według mnie ma pewne cechy ADHD). Wierciła się, kręciła, dawała znaki swojej dawnej przyjaciółce z przedszkola.
      Co do mszy, to byłam w szoku, bo religijność zmieniła się bardzo od czasu mojej przygody z Kościołem. Na kazanie ksiądz wyszedł do głównej nawy, zwołał dzieci dookoła siebie i rozmawiał z nimi, zadawał pytania. Jakże to innej od podniosłej, patetycznej mszy z moich lat dzieciństwa. Śpiewał chór dziecięcy przy akompaniamencie gitary. Na koniec dzieci dostawały obrazki do kolorowania w domu.
      Pewnie niektórym wydam się naiwna, ale ja autentycznie (wyjąwszwy śluby i pogrzeby) nie byłam na mszy od ponad 10 lat.

      Mała chce też śpiewać w chórze i być w bielankach wink

      A u eks mam plusa jak się dowiedziałam wink

      Mała
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka