Dodaj do ulubionych

ludzie potrafia byc OKRUTNI

23.10.06, 20:55
Musze sie gdzies rozpisac. Sprawa dotyczy mojej siostry, nie mnie i nie jest
problemem macochowym, ale jest tak bulwersujaca, ze warta poruszenia.
Moja siostra ma dwie coreczki - 2,5 i 1,5 roku. Kiedy zaszla w ciaze z drugim
dzieckiem, tesciowa, ktora mieszka z nimi zaproponowala, ze zajmie sie
starsza, poniewaz ciaza siostry byla zagrozona. Po porodzie starsza spala w
pokoju u babci prawie przez rok i wydawalo sie, ze wszystko jest dobrze. Od
pewnego czasu siostra zaobserwowala dziwne zachowanie u starszej z
dzieczynek - zaczela sie boczyc, uciekala od niej, zaczela z niechecia, a
nawet czasami agresja traktowac mlodsza siostre, z ktora do tej pory swietnie
sie rozumiala i dla ktorej byla szalenie opiekuncza. Pojawil sie temat
powrotu starszej pod wzgledem spania do pokoju dziecinnego. Nagle zaczal sie
koszmar. Starsza ciagle plakala, zachowywala sie jakby sie bala swojej mamy,
po pewnym czasie zaczela ja kopac, odpychac, a jednoczesnie przy tym plakala.
Siostra delikatnie pytala ja co sie stalo, to malutka stwierdzila ze "boli ja
brzuszek i nie moze spac z Didi" - Didi to mlodsza. Siostra powiedziala, ze
ma lekarstwo na brzuszek - przytulanie - no i poskutkowalo smile ... ale nie na
dlugo. Mala powiedziala, ze Babcia jej mowi, ze mama jest niedobra i ja
skrzywdzi, a jednoczesnie kazala sie jej "wynosic natychmiast, won mi stad"
do mamy wlasnie!!!
Siostra poszla i zapytala tesciowa co to ma wszystko znaczyc i dlaczego tak
krzywdzi dziecko - ona na to jej odpowiedziala "nie trzeba wierzyc we
wszystko co dzieci mowia".
Dzien poxniej siostra nakryla tesciowa jak szeptala cos malej w lazience, a
mala na poczatku cichutko pisnela "boje sie!" a za chwile zaczela glosno
krzyczec "boje sie". Siostra wpadla jak burza do lazienki, mala w placz i
zaczela od niej uciekac.
Moja siostra - madra kobieta - w ciagu kilku godzin spakowala sie i kazala
mezowi sie odwiesc do mieszkania naszej kuzynki (jedyne miejsce gdzie
znajdzie troche spokoju). Zabrala obie dziewczynki i postawila mezowi
ultimatum, ze albo zatroszczy sie o oddzielne mieszkanie dla ich czworki, ale
bedzie sobie radzila sama - ale tam nie wroci. Dodam, ze szwagier do tej pory
zbywal ja w temacie oddzielnego zamieszkania, liczac, ze jakos to bedzie, a
koncentrowal sie na rozwoju firmy i tam szly wszelkie pieniadze.
Teraz jeszcze wizyty u psychologa... niestety nie wiemy jak dlugo trwalo
pranie mozgu dziecka sad Siostra jest madra, silna kobieta, ukonczyla
zarzadzanie i pedagogike, ma dobre podejscie do dzieci, mysle, ze wyciagnie z
tego swoje dziecko, ale na pewno jakies rany zostana sad
Ale czy ktoras z Was rozumie o co tutaj chodzi??? !!! O co chodzi kobiecie,
ktora deklarowala, ze kocha "swoje wnusie"??? Jak mogla tak krzywdzic
dziecko, straszyc je, straszyc je wlasna mama, nastawiac przeciwko
siostrzyczce??? !!!
Czy to juz choroba psychiczna czy jeszcze "tylko" zimna perfidia????
Czy moe ktoras z Was wie, jakie to moze miec konsekwencje dla dziecka?
Siostra zareagowala dosc szybko... mam nadzieje sad
Obserwuj wątek
    • barbara001 Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 23.10.06, 21:20
      Dziwne zachowanie babaci, bardzo dziwne. Może jak poczuła malutką blizej siebie
      gdy odciązała twoją siostrę to zapragnęła żeby to dziecko było takie jej,
      wnusia babci ukochana. I świadomie lub nie próbowała odddalic małą od mamy i
      przywiązać ja do siebie. Jezeli twoja siostra zareagowała szybko, a piszesz że
      silna i madra z niej kobieta, to raczej przykrych konsekwencji babcinego
      zachowania byc nie powinno, tak mi się wydaje, bo dziewczynka malutka jest
      jeszcze.
      Nie wiem o jakich wizytach u psychologa piszesz, dziecko chodzi?

      A tak wogóle konsekwencje przeciagania wnuków na strony przez dziadków to mogą
      byc rzecz jasna różne (ale odkrywcze co?). Mojej koleżanki matka też pomagała
      zajmowac się starszą córką kiedy ona była w ciaży i po urodzeniu drugiego
      dziecka , przez rok jeszzcze. Trudna ciąża, problemy lokalowe, rodzinne z mężem
      itd. I babcia tak przeżywała życie córki, że nie krępowała się w obecności 5
      letniej wtedy dziewczynki zwierzać się kumom jak to jej córka głupio czyni, że
      z meżem ma źle, nawet miejsca na dzieci nie ma i proszę oto ja babcia cud muszę
      zajmować się wnuczką. I mała dziwiła się dlaczego siostra może być z mamą a ona
      musi u babci. Byc może te doswiadczenia spowodowały że ta dziewczynka jest
      bardzo niesmiała i widać że czuje sie gorsza od innych dzieci.



      • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 23.10.06, 21:27
        w lutym skonczy trzy latka...
        Na pewno chciala ją przywiązać do siebie - ale z metodami to już przesadziła
        zdrowo!!! Jakiś czas mówiłą do nij "moja córunia". Ale ta akcja z kategorycznym
        wyrzuceniem dziecka ze swojego pokoju, a jednocześnie nastraszeniem go
        maksymalnie!!!!!!!
      • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 23.10.06, 23:00
        ...a do psychologo to siostra sie sama wybiera - porozmawiać i poradzic sie, jak
        teraz z dzieckiem postępować... Dziecko jeszcze małe ale już sporo rozumie -
        siostra jest bardzo dobra i cierpliwa w stosunku do dzieci, więc malutkiej
        trudno było nagle zrozumieć dlaczego babcia mówi, że mam jest zła i trzeba się
        jej bać. Dlatego płakała i dlatego te krzyki, że się boi.
        Koszmar jakiś, newet szwagier jest załamany - chyba mimo wszystko nie spodziewał
        się togo po własnej matce
    • lilith76 Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 09:19
      W zeszłym roku okazało się, że ojciec moich kumpli z młodości molestował seksualnie swoje wnuczki. Dla mnie to też był szok i wstrząs. Znałam kiedyś tę rodzinę, tego faceta. Co mu do łba strzeliło???
      • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 09:24
        Boże sad to jest straszne. Nie rozumiem tego. Ani tego jak kochająca niby babcia
        może spokojnie i z premedytacją doprowadzić do takiego stanu taką kruszynkę jak
        moja siostrzenica sad
        Ale zakładająć, że on jest zboczeńcem i kierują nim nieniormalne odruchy, to co
        kieruje tą babą? Czuje satysfakcję widząc jak 2,5-letni stworek płacze i
        krzyczy, że się boi???????
        • jowita771 Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 09:30
          chyba chciała, żeby dziecko wolało ją niz mamę, przesadziła grubo.
          mój NM nakrył kiedys eksteściową, jak wmawiała jego córce, że drugi dziadek
          (jego ojciec) ją bije.
          • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 09:33
            czyli takie zabiegi są nagminne.... sad ludzie zapominają o dzieciach
            • mrs_ka Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:19
              nie są nagminne. Dwa przypadki nie są jeszcze "nagminnością".

              a.
              • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:25
                wiem, wiem... ale smutno mi i dlatego tak zareagowałam. żal mi dziewczynek.. i
                siostry... mieszka teraz u kuzynki, w kawalerce, we cztery, bez męża (bo gdzie
                by się niby miał zmieścić) i nie wiadomo jak długo ta sytuacja potrwa... nie
                mają kasy by od ręki kupić mieszkanie lub dom. Może coś wynajmą - ale tam nie ma
                rynku mieszkań wynajmowanych (5-cio tysięczne miasteczko, do najbliższego
                większego 40 km, a w fimie trzeba być od 6 rano do 22 w nocy w zasadzie).
                Ja niewiele mogę pomoc bo mieszkam 120 km od nich sad Poradzi sobie, ale to
                cholernie niefajne
        • lilith76 Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:01
          > Boże sad to jest straszne. Nie rozumiem tego.

          I to się działo przy aprobacie jego żony, babci dziewczynek...
          • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:05
            ???????? tego to już zupełnie nie potrafię pojąć...
            • lilith76 Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:39
              Ja potrafię, bo ta kobieta zawsze wydawała mi się lekko "nie tego". To jej mąż sprawiał wrażenie normalnego.
              • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:43
                teściowa siostry zawsze była dla postronnych ludzi przesadnie miła - słodka do
                obrzydzenia, uśmiechnięta "ściągniętym" uśmiechem, zmiękczająca wszystko. M<nie
                osobiście drażniła.
            • lilith76 Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:43
              Ogólnie to była tajemnica w okolicy - koledzy zwierzyli się z tego mojej przyjaciółce, ona powiedziała to mi, ja piszę na forum mając nadzieję, że nikt tych osób w realu nie zna. Rodziną zajmował się psycholog, policja, zbierali dane.
              Jednak kiedy po dziadka przyjechała policja i zamknęła w areszcie, to ludzie zaczeli gadać.
              I najbardziej wstrząsający był komentarz ojca mojej przyjaciółki - "musieli wzywać policję, nie mogli załatwić tego w rodzinie?"...
              • atenais Re: ludzie potrafia byc OKRUTNI 24.10.06, 10:45
                "nie mów nikomu co się dzieje w domu"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka