Dodaj do ulubionych

Kochana M-m-m

11.01.07, 12:30
Przepraszam Cię, że tak nagle mnie wywiało od komputera, ale zjawiło się moje
chłopisko i kategorycznie domagało się natychmiastowego dostępu do internetu,
bo się mu jakaś aukcja kończyła.
Zostałam oddelegowana do odgrzania mu zupy (znawu się odchudza, biedaczek).
Żal mi bardzo, że jesteś na zwierzaczki uczulona, bo koty to takie maszynki
do mruczenia, bardzo kojące.
A pies w ogóle jest super, bo ma zawsze takie samo zdanie jak Ty i zawsze się
Tobą cieszy (czego po własnym mężu nie można się spodziewać - oni miewają
czasem złe humory).
Może złote rybki?
W Wigilię oglądałam Rybkę Nemo i tam było jak byk, że rybki są bardzo
uczuciowe - bo przecież film nie kłamał?
Całuję Ciebie serdecznie oraz wszystkie Macochy uczulone na zwierzątka oraz
bez uczulenia też.
Jak się zaraz nie wezmę do roboty, to nie wykarmię moich kotów!

Przez przypadek oczerniłam moją pasierbicę, pisząc na forum, że mie olała i
nie przysłała życzeń.
Przysłała teraz, bo zapomniała przedłużyć internet i jej wyłączyli
(roztargniona jest). A ponieważ staroświeczczyznę w postaci odręcznych życzeń
uprawia ona tylko w stosunku do swego ojca, dostałam "spóźnione lecz szczere"
i wszystko jest o.k.
To miło pomyśleć, że jednak się pomyliłam...
Obserwuj wątek
    • m-m-m :) 11.01.07, 13:17
      Też nie siedzę w necie non stop, toteż się nie obrażam smile))
      Nie, rybek to ja nie chcę. Miałam żółwia (właśnie jako bezsierściucha), ale z
      tym żółwiem kontaktu nie byo takiego jaki daje kot, czy pies. Rybki jak ten
      żółw: ozdobne, ale nie dające nic poza tym.
      Zresztą np. na wyjazd psa, kota można zabrać, czy nawet zostawić w hotelu dla
      zwierząt na czas wyjazdu jeśli zabrać się ich nie da, a rybki - kto to będzie
      dźwigał do hotelu dla zwierzat??? To absurd. Niestety nie mamy z M. nikogo
      zaufanego, rodzeństwa niet, rodziców też już niet, sąsiadom M. nie ufa.
      • m-m-m Re: :) 11.01.07, 13:25
        Poza tym co do życzeń od pasierbicy dla Ciebie: ona widzę cały czas traktuje
        Was rozdzielnie. Pamiętam, że gdy byłam już człowikiem dorosłym i pogodziłam
        się z istnieniem ojczyma w moim życiu i nie bardzo sobie wyobrażam, bym pisała
        osobno życzenia mamie i osobno ojczymowi. Mama zresztą na pewno zwróciłaby mi
        uwagę, że mam ich tarktować życzeniowo łącznie. O ile osobista moja
        korespondencja do mamy mogłaby być zaadresowana tylko do niej, to życzeia
        świąteczne już nie.
        Ja takie wysyłanie życzeń Tobie osobno i to przez net traktuję jako fakt
        niepogodzenia się pasierbicy z Twoim istnieniem przy jej ojcu.
      • dzk35 Re: :) 11.01.07, 13:27
        znajomi mają piórowatego jakiegoś (kolorowe toto ale chyba nie papuga) i mówią
        że mądre zwierzę, więc może takie...?
        przepraszam za wtrącenie ale gadatliwa cosik jestem a potrzebę zwierzęcia w
        domu rozumiem jak mało jaką
        • m-m-m Re: :) 11.01.07, 14:23
          Piórowate też wykluczone, bo na pierze też jestem uczulona sad((
      • braktalentu Re: :) 11.01.07, 14:25
        W radio Tok FM jest taka audycja prowadzona chyba przez córkę Pana Sumińskiego
        (ten od Zwierzyńca). Audycja ma tytuł Zwierzę Słucha Zwierzeń. Tam usłyszałam,
        że są koty dla alergików. Nie dam sobie głowy uciąć, że dobrze zapamiętałam,
        ale chyba jedna rasa to koty Rex z krótką, kręconą sierścią, a druga to koty
        zupełnie bezwłose - niestety nazwy nie pamiętam. Dobry pies dla alergika to
        Grzywacz - prawie łysy. Kota i psa na wszelkie bolączki polecam bardzo.
        Osobiście posiadam po dwa egzlemplarze każdego gatunku-smile.
        • m-m-m Re: :) 11.01.07, 14:29
          ale chyba jedna rasa to koty Rex z krótką, kręconą sierścią, a druga to koty
          zupełnie bezwłose - niestety nazwy nie pamiętam. Dobry pies dla alergika to
          Grzywacz - prawie łysy.


          Tak, wiem. Taki pies czy kot "antyalergiczny" niestety ma dwie wady: pies to
          np. ok. 2 tys. zł. kosztuje, apo drugie gaskanie takiego łysolca ne jest zbyt
          przyjemne - moi znajomi takiego mają.
          • anastazjapotocka Re: :) 11.01.07, 14:41
            Ja tam lubię wszystko, co ma łapy, może być łyse, kudłate, niezbyt rasowe -
            mnie się wszystko podoba.
            Co do pogodzenia się pasierbicy ze stanem faktycznym - to jej problem.
            Ja mam tylko dwa wymagania: żeby na siebie pracowała i żeby była w miarę miła
            dla własnego ojca i ona się z tych oczekiwań wobec niej wywiązuje.
            Co ja jej będę życie meblować.
            I tak nie miała łatwego dzieciństwa...

            Żółw jest super, bardzo by mi się przydał, ale nie sądzę, żeby biedaczek był
            szczęśliwy i bezpieczny przy moich chłopaczydłach.
            Nawt nie masz pojecia jak oni potrafią się ze sobą tłuc!
            Oczywiście im na to nie pozwalam, ale czasem za późno zareaguję.
            Możesz mieć jakieś zwierzę wirtualne. To znaczy zaadoptować ze schroniska
            internetowo i będą Ci jego zdjęcia wysyłać. Moja koleżanka ma takiego dużego,
            rudego kudłacza i bardzo sobie chwali.
            • m-m-m Re: :) 11.01.07, 15:49
              Żółw jest super, bardzo by mi się przydał


              Ja miałam żółwia wodnego, w odróżnieniu od lądowego ten jest drapieżnikiem,
              jada tylko mięso, nie zapada w sen zimowy i bywa agresywny.
          • m-jak-magi Re: :) 11.01.07, 15:21
            ja jestem alergikiem i paradoksalnie najmniej uczulajace sa pudle smile- doradzil
            go lekarz ktory sam byl alergikiem.
            mialam pudla 11 lat i nie bylo problemu z atakami astmy itd natomiast
            poglaskanie innego siersciucha w najlepszym przypadku konczylo sie opuchnietymi
            oczami a w najgorszym atakiem astmy.

            fakt pudle sa bardzo specyficzne - jedni mowia ze glupie ja uwazam ze wyjatkowo
            inteligentne i piekielnie humorzaste. moj pudel zawojowal wszytskich i rzadzil
            w chalupie smile
            • olvi Re: :) 11.01.07, 15:45
              Koty syberyjskie, calkiem wlochate, sa mniej uczulajace. Glownie dlatego, ze
              uczula nie tyle siersc, co jakies bialko w slinie i rowniez lupiez. A koty
              syberyjskie z racji naturalnego dla nich klimatu maja dobrze natluszczona skore
              i nie maja lupiezu.

              Sama mam 2 koty i co smutne, od okolo roku - nagle - alergie na jednego z nich.
              Na szczescie niespecjalnie uciazliwa i po wyrugowaniu kotow z sypialni jest ok.
            • m-m-m Re: :) 11.01.07, 15:46
              Pudle???

              Mówiąc szczerze, boję się. Niestety ja mam rozwinietą postać astmy, leki biorę
              regulanie, kiedyś brałam tylko doraźnie. Teraz już stale, wystarczy mi tydzień
              przerwy w lekarstwach i zdycham niezależnie od tego, czy akurat mam doczynienia
              ze zwierzakiem, czy nie.
              • phidyle tylko nie krolik 11.01.07, 16:49
                Przepraszam, ze sie wtrace ale uwazam za swoja misje w spoleczenstwie ostrzegac
                ludzi przed podlymi krolikami. Zakupienie malej wlochatej kulki bylo najwiekszym
                bledem, jaki popelnilam w zyciu. Mam od czterech lat w domu wroga, krolik
                atakuje nas i gryzie po kostkach, zainstalowal sie w lazience za bidetem i
                stamtad warczy na chcacych skorzystac z urzadzenia. Dotkniecie go jest
                niemozliwe, moj facet ma cale rece pelne blizn. Ponadto dokonal w domu szkod za
                ponad 800 euro, miedzy innymi pogryzl laptopa. Jest podlym koprofagiem, tak,
                zywi sie wlasnymi bobkami, totez nawet zaglodzenie go jest niemozliwe.
                Podobno moze zyc nawet dziewiec lat.Przez cale zycie mialam zwierzeta ale
                Oryctolagus cuniculus zwany potocznie krolikiem jest najbardziej parszywa
                kreatura jaka spotkalam.
                • chalsia Re: tylko nie krolik 11.01.07, 17:15
                  eeee tam, tak żle nie jest, po prostu trafił Ci się wredny egzemplarz. Tak jak
                  niektórym eksiom - wredna nexia albo eks, albo niektórym nexiom i ich facetom -
                  wredna eks.
                  Chalsia
                  • phidyle Re: tylko nie krolik 11.01.07, 19:21
                    Ja mam podwojnego pecha, bo trafila mi sie zarowno wredna eksia jak i
                    krolik.Krolik i eksia maja kilka wspolnych cech, np. oboje maja dekoracyjny
                    wyglad, mysla jedynie o sobie i gryza dlon, ktora ich karmi.
                • m-m-m Re: tylko nie krolik 11.01.07, 18:59
                  ale uwazam za swoja misje w spoleczenstwie ostrzegac
                  ludzi przed podlymi krolikami.


                  Moi znajomi mieli podobny agresywny egzemplarz królika. Zachowali się może
                  niehumanitarnie, ale mieli go serdecznie dość, bo był naprawdę bardzo
                  agresywny, a żaden weterynarz nie chciał im pomóc i po prostu wypuścili go
                  latem do najbliższego parku.
                  • phidyle Re: tylko nie krolik 11.01.07, 19:17
                    Niestety nie moge tak postapic, poniewaz uwazam to za niemoralne-wzielam
                    odpowiedzialnosc za to zwierze i muszew sie nim opiekowac az do jego (mam
                    nadzieje rychlej) smierci.
              • m-jak-magi Re: :) 11.01.07, 18:42
                jak powiedzial moj lekarz ze wszytskich psow ( popularne rasy ) pudle zwlaszcza
                biale sa najmniej uczulajace - maja ponadto najmniej bialka w slinie ktora tez
                jest silnym alergenem.
                szczerze nie namawiam bo samo kupno psa jest nielada decyzja, a pudla w
                szczegolnosci. maja himeryczna nature i ciezko je okielznac. jak pislam moj
                pudel to byl totalny despota, obrazalski krzykacz.
                ja sama ubolewam nad faktem ze nie moge miec zadnego futrzaka w domu. moj brat
                ma cudownego amstafa - piekny wielki i niezwykle przyjazdy dla ludzi ( gorzej
                ze zwierzetami ) pies. wizyta u mojego brata konczy sie dla mnie tragicznie.
                ostanio uciekalam od niego niemalze na bezdechu.
                wiem jak jest - astma to potworna choroba.
                • m-m-m Re: :) 11.01.07, 19:06
                  Wiesz, ja ryzykować nie mogę, bo już parę razy miałam pogotowie w domu z tytułu
                  duszności.
                  • atenais Re: :) 11.01.07, 19:17
                    moze kameleon??? sa niesamowite smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka