aafka
24.11.08, 18:21
Czy po jakimś czasie opiekowania się "cudzym" dzieckiem czujecie
nienawiść do niego? Bo ja chyba zaczynam. Ten bachor jest coraz
gorszy, nie mam siły opiekowac się nim. Codziennie rano milczymy w
samochodzie. I ja już nie chcę tego zmienić. Kiedyś walczyłam,
starałam sie, ale jednak to wszystko okazało się bez sensu. Bo ten
dzieciak nie chce sie poprawić. Mamusia do niego zadzwoni, nagada mu
głupot, a on to łyka i jest dla nas wredny.
Kocham M, ale chciałabym żeby to dziecko gdzieś zniknęło.
Nigdy nie byłam takim wrednym babskiem. A teraz jak się okazało ,że
urodze syna to odechciało mi sie wszystkiego, bo pomyślałam, że
będzie taki jak ten bachor.
Czytam od niedawna to forum, troche wyrywkowo, bo nigdy nie mam na
nic czasu.
I nie wiem jak wiekszość z Was radzi sobie tak całodobowo. U nas
jest jakoś dziwnie, na początku było łatwiej, im dłużej jesteśmy
wszyscy razem tym jest gorzej (z M się kłócę rzadko i z reguły o
młodego).
Ach.........