Czy macie tak samo, mamy biologiczne, bo zastanawiam się, czy wredna
macocha całodobowa tylko tak może mieć?
Dzieci wyjeżdzają na ferie, a ja....skaczę pod sufit z radości i
wcale za nimi nie tęsknię.
Nareszcie:
*mogę chodzić w bieliźnie po domu
*nie muszę gotować obiadu
*nie muszę użerać się z 10 latkiem aby:umył zęby, przebrał się,
zjadł coś, poszedł spać, nie oglądał filmów nie dla niego....
*mogę wieczorem przytulić się do męża i wsłuchać się w ciszę
*kochać się bez strachu,że usłyszą i moja 14 latka dostanie mdłości
(hi,hi)
Ps.Kocham dzieciaki na swój sposób, oczywiście...

)))