mchmiel21 29.09.09, 12:28 Mam zaciach i to ostry z Boxerem 1,4. Czy ten silnik pojedzie na 2 garach ? cli tylko prawym bloku ? Szybka odpowiedz please? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mchmiel21 Re: do specow 01.10.09, 12:46 Dobra rozwie wszystkich wątpliwości. Moje auto w 90% bylo jezdzone na gazie no i tak sie akurat stalo ze jak mi wybilo 198 500 km to się zachciało mu bardzo pić płynu chlodniczego a byłem w drodze do Pragi. Na postoju przed Opolem zwyczajowo zagląam pod maskę patrze a tam niski poziom plynu. Nie czekając lece na stacjekupuje dobry plyn zalewam 2litry jade dalej ... już denerwując się i szukając przyczyny - bo widzialem zielone skrzepy przy chlodnicy więc myślę sobie napewno przewody gumowe mają nieszczelność. Bagnet oleju też sprawdzam wszystko oki. Dojęzdzam do Pragi ... biała chmura tymu za mną słońce świeci a więc nie jest to problem dużej wilgotności... stawiam auto na parkingu ... otwieram maskę ... płynu prawie brak. Poporostu pieknie sprawdzam bagnetwidze wyższy poziom oleju. a więc uszczelka wkładam łape pod silnik lewy blok ... mamnagar na glowicy ... wiec sprawa jasna brak uszczelki pod lewa glowica. wczoraj po wygloszeniu konferencji (wyjazd sluzbowy) z ranca wsiadam do auta ... zalewam plyn z dala od autostrad omijajac korki robie 700 km kontroluijac poziom plynu. No i dzisiaj do Was pisze z Warszawy gdzie spokojnie dojechałem. Silnik oczywiscie dalej sprawny na remont chyba sie nie zdecyduje bo wiecej zachodu i problemów pozniej ze sprzedażą samochodu. Tak wiec konkluzja tanio sprzedam wszystkie czesci sprawne od auta AR 145 Bx 1.4 przesiade sie chyba na SUV'a np. Nissana Murano lub Mazde CX 7. Natomiast zeby bylo jasne wszyscy koledzy w robocie sa pod wrażeniem ja zreszta też żywotności tego silnika PANOWIE i PANIE 1200 km na nieszczelnym jednym bloku !! i silnik dlaje dziala nie stuka nic pieknie burczy. Coś niesamowitego żeby była to rzętówka pewnie bym stał na drodze. Nie holowałem, lawetowałem auta bo jest mniej warte niestety niż sam proces więc proszę nie oceniajcie mnie negatywnie na forum. Szkoda bo to mój pierwszy samochód i bardzo dobrze mi sie nim jezdzi/jezdziło. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mchmiel21 Re: do specow 13.10.09, 22:40 Rafał wiem że post mój jest długi .. .napisałem go tylko żeby przestrzec przed jednym ... LPG .. Panie i Panowie nigdy więcej LPG w samochodzie ... tyle ile syfu miałem z LPG to chyba nikt nie przeżył. Zawsze były problemy. Ustały one dopiero jak odłączyłem LPG ... ale i tak samochód nie wrócił do normalnego trybu pracy. Uważam to za skaranie boskie dla samochodu. A dodam że już kilka razy widziałem zagazowane bardzo dobre samochody z dużymi silnikami. Drugi powód napisania posta ... uważam że boxer jest starsznie żywotnym silnikiem. I uważam go za super konstrukcję (popiera to zresztą Porsche i Subaru). Ciekawy jestem dlaczego Alfa odeszła od tych silników tak samo jak od sławetnej V6 (HEMI) bo dowiedziałem się właśnie że Alfy V6 były silnikami z głowicą o półkulistych komorach spalania. Moim zdaniem TS mają więcej wad niż BXy. Ale to moje własne zdanie. Odpowiedz Link
tommy_bx Re: do specow 17.10.09, 17:24 ja tu od dawna pisze, precz z LPG. Ale przekonaj tu oszczednych:)))) Gaz to do kuchenki ale nie do samochodu. Odpowiedz Link
rafal.gtv Re: do specow 18.10.09, 14:33 Silnik Boxer w Alfie, aby mógł kontynuować rynkowy żywot, musiał by zostać znacznie unowocześniony. Zakończył swój żywot w zgodności z normą Euro 1, pomijając kilka egzemplarzy 1,7 16V, które były nieco czystsze... Unowoczesnienie tej machiny wymagałoby nakładów niewspółmiernych do kosztów zaadaptowania popularnej rzędówki znanej jako TS, a potem JTS. Segment rynkowy w którym podówczas obecne były modele 145/6 nie byłby zainteresowany wyższymi kosztami w imię podtrzymania niszowego klimatu ;) Pomijając te realia - mnie jest szkoda każdej utylizowanej maszyny AR BX. Jest już ich bardzo mało na drogach. BTW. W te wakacje byłem chwilę na Krecie. W jakiejś zapadłej wsi stała w krzakach wymęczona Alfa33. Gąbka wyłaziła z foteli, rozbite lampy, obtłuczona z każdej strony - myślałem , że to porzucone zwłoki... Po jakimś czasie zasiadł w niej facet, przypominający pijanego Zeusa, maszyna widowiskowo odpaliła, zgrzytając zdezelowanym rozrusznikiem, po czym całkiem sprawnie odjechała. Sądząc po odgłosach silnika - motor był w znakomitym stanie. Zjawisko było bardzo budujące... Odpowiedz Link