Widzialnosc na przejazdach

26.01.04, 14:57
Kiedy sie uczylem w Technikum Kolejowym bylo bardzo duzo mowy o trojkatach
widocznosci na przejzdach... A tymczasem niech wezme tylko dwa przyklady z poblizu
mojego domu:

1, przejazd kolejowy na ul. Klecinskiej we Wroclawiu - bardzo wazna droga, ruch cala dobe
( to znaczy nie, w godzinach szczytu raczej zastoj). Z jednej strony przejazdu trojkat
widocznosci zasloniety jest przez mur, a z druguej ... przez budke droznika.

2. To samo na ulicy Ibn Siny Avicenny, przy stacji Wroclaw Zachodni. Przejazd jest zaraz
jak sie perony koncza. Perony ogrodzaone sa takm betonowym plotem z prefabrykatow.
Ale tu jeszcze nie bylo by tak zle, bo pociag wyzszy jest niz plot. Wiec zeby nie bylo za
dobrze postawili Billboard. Metr od jezdni i dwa metry od torow - prawie w skrajni...

Kto na tyo pozwala... Przeciez nie ma obowiazku ufac droznikom, a na takiej Klecinskiej to
bez przerwy jest korek, bo kazdy sie zatrzymuje zeby zobaczyc czy pociag nier jedzie...
    • sherlock_holmes Re: Widzialnosc na przejazdach 28.01.04, 21:09
      Przejazdy kolejowe to temat chyba zapomniany w Polsce. Nie dosc, ze latwo na nich stracic zawieszenie lub zderzak, to jeszcze czesc ma bezsensownie umieszczony znak STOP - mowa o przejazdach zamknietych, bocznicach, gdzie od kilku lat zaden pociag sie nie pojawil itd. "Dzieki" temu dewaluuje sie waga znaku i kierowcy nie zatrzymuja sie prawie nigdzie.
      A temat widocznosci to oddzielna kwestia - poza takimi reklamami czesto widac wysoka trawe, chaszcze itd wzdluz torow. Od zawsze dobra metoda bylo otwarcie szyby i wystawienie glowy w nasluchiwaniu czy nie jedzie pociag.
      Jako mala ciekawostke z cyklu 'przejazdy kolejowe' podam krakowska ulice Pollankie, gdzie na dystansie 100m sa 3 przejazdy strzezone i w sumie kolo 12 torow. Miejsca jest dosc, zeby zrobic wiadukt, bo i natezenie ruchu ogromne - ale nie, od kiludziesieciu lat ludzie stoja czasem pol godziny w korku zeby przejechac feralny odcinek. Bo torami tymi jezdza pociagi do Wieliczki i w kierunku Rzeszowa, wiec ruch naprawde duzy. Pare razy mialem "szczescie" i stalem na wszystkich trzech przejazdach - po otwarciu pierwszego zaraz zamkneli drugi przejazd, a potem szlabany na trzecim przejezdzie zamknely sie rownoczesnie z otwarciem tych na drugim. O takim szczegole, jak zamykanie przejazdu na 5 minut przed przejazdem pociagu nawet nie wspominam - bo tak jest wszedzie w Polsce. Ciekawe czy tak ciezko okreslic czas przejazdu pociagu, ze potrzeba az 5-minutowego zapasu...
      • tomek854 Re: Widzialnosc na przejazdach 29.01.04, 14:11
        sherlock_holmes napisał:

        O takim szczegole, jak zamykanie przejazdu na 5 minut przed przeja
        > zdem pociagu nawet nie wspominam - bo tak jest wszedzie w Polsce. Ciekawe czy t
        > ak ciezko okreslic czas przejazdu pociagu, ze potrzeba az 5-minutowego zapasu..
        > .

        Tu o co innego chodzi. W przepisach kolejowych jest napisane, ze nie mozna wpuscic skladu
        na odcinek, na ktorym nie jest calkowicie wolna droga. Czyli musi to byc odcinek, na ktorym
        nie ma zadnego innego skladu i zamkniete sa wszystke przejazdy, otwarte wykolejnice itd. I
        jest to przepis obowiazujacy dla sytuacji, gdy ruchj jest kierowany przez ludzi - czyli
        nastawniczy, droznik itd.

        Inna sytuacja jest taka, kiedy na linii jest blokada samoczynna - tzn. podzielona jest na
        odcinki, ktore sa oznaczone semaforami na bialych slupkach ( a nie bialo-czerwonych) i
        regulacja odbywa sie automatycznie. Jezeli pociag jedzie w kierunku ABCD to kiedy jest na
        odcinku C to przed wjazdem na niego swieci sie czerwone, przed wjazdem na odcinek B
        swieci sie zolte ( tzn "na nastepnym bedfzie czerwone" a przed wjazdem na A zielone. Kiedy
        zjedzie z odcinka C na odcinek D to semafory przeskakuja o oczko i tak AB - zielone, C
        zolte, D czerwone. W przypadku linii z blokada samoczynna nie mamy przejazdow z
        droznikami tylko rogatki samoczynne - jest obwod na szynach w odpowiedzniej odleglosci i
        kiedy nadjezdza pociag polzapory opuszczaja sie samoczynnie. To daje z jednej strony
        lepsze efekty, bo automaty dzial logivczniej niz ludzie, czersto jednak droznik nagina
        przepisy i przepuszcza jeszcze samochpdy...

        Od pierwszej sytuacji sa wyjatki - w pewnej sytuacji prowadzacy sklad towatrowy moze
        wjechac na czerwonym na zajety odcinek i jechac na widocznosc - tzn zebnyu moc sie
        zatrzymac, kiedy dostrzez, ze przed nm jesdt zajety tor...

        Ale sie rozpisalem.... Ale ja sie interesuje kolejnictwem.

        Czuje powolanie :) Moze otworze podforum o kolei? :)
        • tomek854 Re: Widzialnosc na przejazdach 18.02.04, 12:35
          O, to jest ten watek.

          jednym slowem, gdyby zachowywano "trojkaty widocznosci" kulig jeszcze by sobie jezdzil
          dlugie lata w rajdach...
          • sherlock_holmes Re: Widzialnosc na przejazdach 18.02.04, 12:41
            No wlasnie... Jak na ironie, z drugiej strony przejazdu sa tylko pola, miejsce
            na budke by bylo, widocznosc tez bylaby swietna - nawet jakby stal tuz przy
            torach.
            A tak w ogole to na tak 'strategicznych' trasach powinny byc wiadukty
            kolejowe...
            • tomek854 Re: Widzialnosc na przejazdach 18.02.04, 12:52
              sherlock_holmes napisał:

              > No wlasnie... Jak na ironie, z drugiej strony przejazdu sa tylko pola, miejsce
              > na budke by bylo, widocznosc tez bylaby swietna - nawet jakby stal tuz przy
              > torach.
              > A tak w ogole to na tak 'strategicznych' trasach powinny byc wiadukty
              > kolejowe...

              Tylko za co je budowac...

              Swoja droga widzialem w Faktach i mitach ze zbudowano gdzies tam wiadukt waskotorowki
              :)

              Tylko ze waskotorowk zlikwodowana byla 3 lata temu, bo przez to ze nie miala mozliwosci
              przejechac na druga strone drogi krajowej nikt nie chcial nia jezdzic.

              A wiadukt budowano 10 lat :)

              Niby teraz jest juz wiadukt to mozna by z powrotem kolejke uruchomic, bo to nie tylko
              turystycvznie ale i okolicznym ludziom by bylo wygodnie, ale tory juz rozkradli :)
              >

Inne wątki na temat:
Pełna wersja