Dodaj do ulubionych

osobny watek o automatach

08.12.09, 19:14
zauwazylem, ze ten temat wyplynal jako offtopic w innym watku,
pomyslalem, ze warto go pociagnac

zastanawiam sie, czy na tym forum jest choc jedna osoba, ktora
przejezdzila automatem wiecej niz np 50.000km i po takim
dlugotrwalym doswiadczeniu twierdzi, ze nie chce wiecej automatu.

ja zawsze jezdzilem manualami. pare automatow, ktore ujezdzalem,
byly bardziej ciekawostka niz codziennoscia - robilem nimi po pare,
moze pareset kilometrow. i tyle. i nikt mnie nie przekonal, ze
manual jest gorszy.

do czasu. wraz z przeprowadzka do usa przesiadlem sie na automaty.
wszystkie samochody, ktorymi tu jezdzilem byly pozbawione galki do
mieszania i dziwnego trzeciego pedalu. i kiedy wrocilem na weekend
do polski (tak jest 20 godzin w jedna, 30 na miejscu i 20 w druga),
wsiadlem do manuala pierwszy raz od roku. co za porazka! nagle
zobaczylem jak wiele niepotrzebnych do jazdy czynnosci musze robic,
zeby jechac.

wiem, ze po powrocie nie kupie nic innego tylko automat. moja zona
nie chce nawet myslec o manualu.
Obserwuj wątek
    • wsteczny.bieg Ha! 08.12.09, 19:39
      Ja moją toyotką przejechałem jakieś 80 000 km z automatem. Stary, 4biegowy
      automat, do tego dychawiczny dosyć silnik 160KM. Na początku trochę był kaszan -
      bo ni jak nie chciało to auto ze mną gadać. Jak się przyzwyczaiłem (w sumie to
      po tygodniu może) to zacząłem się zastanawiać po co w ogóle produkuje się
      manuale (pomijam aspekt sportowy). Ostatnio miałem okazję przejechać się VW
      (zaznaczam, że nie cierpię tego znaczka) z DSG. Wpadłem w osłupienie. To, jak
      działa ta skrzynia biegów, może docenić tylko ktoś, kto jeździł słabym automatem
      i ma porównanie. Toż to zmienia biegi lepiej jak ludź.
      Teraz nadchodzi czas zmiany toyoty na coś mniejszego i młodszego, ale tylko z
      automatem. Choćby miał to być C1 ;)
      • x-darekk-x Re: Ha! 08.12.09, 21:05
        przyznam szczerze, ze mocno rozwazam zakup pewnego auta z dsg
        ci bardziej domyslni beda mogli wysnuc pewne podejrzenia na
        podstawie analizy mojego pulpitu w komputerze. ciekaw jestem czy
        ktos zgadnie.

        https://images35.fotosik.pl/91/80ff70d9af629cc2med.jpg
        • t-tk Re: Ha! 08.12.09, 21:07
          ciekaw jestem czy
          > ktos zgadnie.

          kurcze, dałeś tak małą rozdzielczość, że nie mogę się rozczytać co tam masz na pasku zadań, to pewnie takie utrudnienie żebyśmy nie zgadli ;)
        • fazi_ze_sztazi I know 08.12.09, 21:34
          widok chyba na manhattan, a na manhattanie jest chrysler building,
          wiec pewnie chcesz kupic dodge journey diesel. Zgadlem? albo chrysler
          sebring klekot.

          www.thetruthaboutcars.com/chryslers-dsg-transmission-debuts-internationally/
        • marekatlanta71 Re: Ha! 08.12.09, 21:50
          Idz do dealera i przejedz sie czyms z DSG - moze VW EOS? Przejdzie Ci szybko.
          • x-darekk-x Re: Ha! 08.12.09, 21:59
            powaznie? to taka porazka?
            pod jakim wzgledem?

            ciekaw jestem opinii. w polsce malo automatow w ofercie a dsg wydalo
            mi sie najlepsza opcja
            • marekatlanta71 Re: Ha! 08.12.09, 22:05
              Moze troche przesadzilem - jezdzac po miescie zachowywalo sie to zupelnie tak
              samo jak zwykly automat w trybie "sport" - szybkie zmiany biegow z lekkim
              szarpaniem (ale nie wiekszym niz np. w Saab'ie w trybie manualnym). Ale.... Ale
              poruszanie sie w korku bylo dla mnie przerazajace. Bo samochod probowal chyba
              oszczedzac sprzeglo i zapiac jedynke. Wiec dodawales troszeczke gazu, samochod
              ruszal delikatnie by nagle zasprzeglic sie i zaczac jechac zdecydowanie za
              szybko! Wiec ja na hamulec. Wtedy on dusil silnik na jedynce do pewnego momentu
              a nastepnie wysprzeglal = nagle wisiales w pasach. Zamiast powoli i rowniutko
              jechac z innymi, mi sie udawalo wylacznie skokami. Pewnie jest jakas technika
              typu muskanie gazu albo hamowanie pulsacyjne, ale ja jej nie odkrylem. Za to o
              malo nie wjechalem samochodowi przede mna w tyl...
              • plawski Jechałeś ewidentnie uszkodzonym DSG... n/t 09.12.09, 14:30

                • marekatlanta71 Nowiutki EOS n/t 09.12.09, 14:57
                  • franek-b Re: Nowiutki EOS n/t 09.12.09, 17:43
                    Jeździłem passatem z DSG i super wrażenia. Nie było takich efektów jak opisane. Podobało mi się, ponieważ auto zachowywało się jak z manualem tylko nie trzeba było machać i do tego praktycznie nieprzerwany ciąg przy przyspieszaniu, trzeba naprawę mocno się wsłuchać/wczuć, by zauważyć jak automat zmienia biegi.

                    Zdecydowania wybieram automat.
                    • marekatlanta71 Re: Nowiutki EOS n/t 09.12.09, 19:35
                      Zapomnialem ze jeszcze mialem okazje przejechac sie Lancerem Evo z DSG -
                      identyczny problem co w EOS'ie - jadac normalnie jest swietnie, ale manewrowanie
                      po parkingu oraz poruszanie sie w korkach to udreka. Musze jeszcze sprobowac
                      jakis inny, ale jak na razie to moja opinia od DSG jest calkowicie negatywna.
                      Tradycyjny automat z torque converter jest znacznie bardziej komfortowy i nie
                      robi sobie jaj na parkingach.
                      • wiktor_l Re: Nowiutki EOS n/t 10.12.09, 13:02
                        Pomijając fakt, że evo chyba nie ma nic podobnego do DSG, to jednak coś musiało
                        być nie tak z tym Eosem.
                        Nie spotkałem jeszcze lepszej skrzyni niż DSG, a przecież używam 2 automaty,
                        jeden archaiczny, drugi w miarę nowoczesny.
                        • franek-b Re: Nowiutki EOS n/t 10.12.09, 13:28
                          W evo jest autorska skrzynia dwusprzęgłowa dsg i jest powszechnie krytykowana - nie wyszła akurat japońcom.
                          Za to do oferty porsche (np. nowe 911 turbo) i bmw już wprowadziło skrzynie dwusprzęgłowe, czy też ferrari california. Jakoś nie chce mi się wierzyć, by wszyscy producenci nie zauważyli (i jeszcze płacili patent dla VW), ze jazda z taką skrzynią jest do bani?
                          • wiktor_l Re: Nowiutki EOS n/t 10.12.09, 13:46
                            franek-b napisał:

                            > W evo jest autorska skrzynia dwusprzęgłowa dsg i jest powszechnie krytykowana -
                            > nie wyszła akurat japońcom.


                            Hehe, a jaka skrzynia auto wyszła kiedykolwiek japońcom dobrze i była pionierska:)?
                            • crannmer Japonska pionierska skrzynia 10.12.09, 13:54
                              wiktor_l napisał:
                              > Hehe, a jaka skrzynia auto
                              > wyszła kiedykolwiek japońcom
                              > dobrze i była pionierska:)?

                              Rozgalezione, rownolegle mechaniczno-elektryczne przeniesienie mocy w Priusach.
                              • marekatlanta71 Re: Japonska pionierska skrzynia 10.12.09, 15:02
                                I osmiobiegowy automat stosowany w LS 460, GS 460 i IS-F... Choc podobno ten
                                nowy 8-mio biegowiec ZF'a jest lepszy (tyle ze trzy lata pozniej na rynku...)
                                • wiktor_l Re: Japonska pionierska skrzynia 10.12.09, 15:19
                                  Ta Priusowa jest dobra? bo nie jechałem.

                                  A co do lexusowej - nie wiem, jechałem IS-F jako pasażer, ale kierowca mówił że
                                  "szału nie ma, ale ok". Inna sprawa - jestes pewien ze ona jest Made in Japan?
                                  Pytam serio, bo nie tak dawno musiałem na ziemię sprowadzać użytkownika 2
                                  letniej LC 100, jak się zachwycał japońskością i trwałością awtomatu w niej.
                                  Katalog częsci zamiennych ZF:)
                                  • wiktor_l Re: Japonska pionierska skrzynia 10.12.09, 15:19
                                    wiktor_l napisał:


                                    > Katalog częsci zamiennych ZF:)

                                    rozwiał jego marzenia
                                  • marekatlanta71 Re: Japonska pionierska skrzynia 10.12.09, 15:43
                                    Aisin. I moim zdaniem jest rewelacyjna :)
                              • wiktor_l Re: Japonska pionierska skrzynia 10.12.09, 15:27
                                crannmer napisał:


                                >
                                > Rozgalezione, rownolegle mechaniczno-elektryczne przeniesienie mocy w Priusach.

                                Zapomniałem zawęzić obszar poszukiwań do samochodów;)
                                Nt powyższego wynalazku na kołach mógłbym rozmawiać godzinami, jego marketingu i
                                rzeczywistości użytkowej. Sąsiad ma takie cudo, już kiedyś pisałem. Sam
                                przyznaje, że chciał być trendy:) A jak mu pokazalem wskazanie średniego zuzycia
                                paliwa z 3.0 tdi w Audi, to uslyszalem pare wiazanek "ekologicznych" :)

                                wiem, wiem, nie o to chodzi, nie znam sie i jestem
                                zasciankowo-nierozwojowo-nieokologiczny :)
                                • wiktor_l Re: Japonska pionierska skrzynia 10.12.09, 15:29
                                  wiktor_l napisał:


                                  > A jak mu pokazalem wskazanie średniego zuzyci
                                  > a
                                  > paliwa z 3.0 tdi w Audi, to uslyszalem pare wiazanek "ekologicznych" :)
                                  Dla jasnosci - bo wyszlo nieczytelnie - moje Audi spala srednio (w
                                  rzeczywistosci, nie na papierze) o 1,5-2 litry wiecej niz jego Prius.
                                  wot ekologia.
                          • marekatlanta71 Re: Nowiutki EOS n/t 10.12.09, 15:07
                            To nie kwestia wiary ale przejechania sie samochodem z taka skrzynia w powoli
                            poruszajcym sie korku. Ktory pewnie nie wystepuje w Europie, bo samochodami z
                            manualem tez sie nie da tak powoli toczyc. DSG jest rewelacyjna na papierze -
                            mniejsze zuzycie paliwa (aczkolwiek to akurat jest dyskusyjne z uwagi na postepy
                            w tradycyjnych automatach), tansza w budowie niz tradycyjny automat, lzejsza.
                            Ale w normalnej eksploatacji brakuje mozliwosci zmiany o kilka biegow w dol
                            (choc podobno nad tym pracuja) no i mozliwosci bardzo powolnej jazdy (tego sie
                            nie da osiagnac z tradycyjnymi sprzeglami, nawet mokrymi z uwagi na ich
                            trwalosc). No i ostatni problem - DSG jest technologia przejsciowa - samochody
                            przyszlosci i tak beda napedzane silnikami elektrycznymi przy ktorych
                            jakiekolwiek skrzynie biegow sa zbedne.
                            • wiktor_l Re: Nowiutki EOS n/t 10.12.09, 15:21
                              marekatlanta71 napisał:

                              > To nie kwestia wiary ale przejechania sie samochodem z taka skrzynia w powoli
                              > poruszajcym sie korku. Ktory pewnie nie wystepuje w Europie, bo samochodami z
                              > manualem tez sie nie da tak powoli toczyc.

                              Marek, k..wa no proszę Cię o nie prowokowanie do ataków śmiechu

                              DSG jest rewelacyjna na papierze -

                              Nie tylko, a jezdzilem juz 4 pojazdami z VAG z tym sprzetem. I stawiam wyżej od
                              tiptronica z audi.

                              No i ostatni problem - DSG jest technologia przejsciowa - samochody
                              > przyszlosci i tak beda napedzane silnikami elektrycznymi przy ktorych
                              > jakiekolwiek skrzynie biegow sa zbedne.

                              Czyli tak samo przejściowe są inne automaty, trochę pokrętna logika.
                              • marekatlanta71 Re: Nowiutki EOS n/t 10.12.09, 15:46
                                Mialem dwa spotkania z ta skrzynia - w pierwszym przypadkowo odkrylem ten
                                problem, w drugim specjalnie go wywolalem (bo chcialem zobaczyc ze Mitsubishi
                                umialo sobie z nim poradzic) i ja dziekuje. Nie mam ochoty wyladowac w pralni
                                wjezdzajac powolutku do garazu tylko dlatego ze skrzynia oszczedza sprzeglo.
                                Tradycyjny automat mi w zupelnosci wystarcza.

                            • tomek854 Re: Nowiutki EOS n/t 10.12.09, 16:17
                              Dlaczego się nie da toczyć w korku z manualem? Ja zawsze wrzucam odpowiedni bieg
                              i pozwalam autku toczyć się bez dotykania pedału gazu... Choć fakt, łatwiej to
                              się robi w ciężarówkach (no i ma się więcej biegów do wyboru) ;-)
        • tomek854 Re: Ha! 09.12.09, 02:08
          Ten żółty folder po lewej, jak sobie powiększysz i obrobisz w fotoszopie to się
          da odczytać, podpisany jest "Proton Persona" ;-)
    • fazi_ze_sztazi Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 21:04
      Zapewne nie będę oryginalny, ale opowiem się za automatem. Nic
      dziwnego też nie będzie w tym że pierwsze 10 lat i 100 kkm (Polska)
      to był to wyłącznie manual, następne 10 lat i 200 kkm to wyłącznie
      automat (z małymi epizodami)(USA). Wygoda, wygoda, wygoda. I tyle w
      tym temacie. Czasami manual by się przydał, ale to może raz na rok
      taka sytuacja się zdarzy.

      Rozumiem natomiast tomka co ujeżdża pojazdy ciężkie, że chęć władania
      biegami w ciężarówce jest większa niż w osobówce. Miałem okazje
      jeździć wywrotką z automatem (bardzo prymitywnym) i to była jedna
      wielka porażka. Działał w miarę poprawnie tylko wtedy gdy miałem
      około połowę dopuszczalnego obciążenia, na pusto albo na pełno zawsze
      robił nie to co potrzeba.
      Podsumowując, 95% kierowców na co dzień będzie bardziej zadowolona z
      automatycznej skrzyni biegów.
      Pzdr.
    • wiktor_l Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 21:41
      x-darekk-x napisał:


      > zastanawiam sie, czy na tym forum jest choc jedna osoba, ktora
      > przejezdzila automatem wiecej niz np 50.000km i po takim
      > dlugotrwalym doswiadczeniu twierdzi, ze nie chce wiecej automatu.
      >


      Dokładnie, nie ma przeciwników automatów, są tylko tacy, którzy nimi za mało
      przejechali:)
      Choć u mnie ok 10 tys km wystarczyło do nabycia tego nawyku.
      Manual nie sprawia mi problemów, ale czuję się jakbym jechał samochodem bez
      wspomagania kierownicy, hamulców, nie mówiąc o tempomacie :)
      • tomek854 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 02:11
        > Dokładnie, nie ma przeciwników automatów, są tylko tacy, którzy nimi za mało
        > przejechali:)

        Nie lubię tej teorii...

        Znajomi próbują mi wmówić, że nie można nie lubieć tańczyć, tylko się za mało
        tańczyło, albo że jak się zje odpowiednią ilość oliwek, to zaczynają człowiekowi
        smakować.

        A ja nie lubię ani oliwek, ani tańców, ani automatów. I nie widzę powodu, dla
        którego miałbym przejeżdżać 50000 km czymś czego nie lubię tylko po to, żeby Wam
        udowodnić, ze naprawdę nie lubię.

        Osobówkami przejechałem z automatem może paręset km w życiu, ale ciężarówkami
        ładne parę tysięcy. Nie lubię i już.
        • marekatlanta71 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 03:27
          Zwolennicy seksu analnego tez uważają ze jakby każdy spróbował
          porządnie (nie jeden szybki numerem) to potem by wszyscy analnie
          działali. A ja nie lubię i już :) :)
          • tomek854 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 14:17
            No widzisz. Czyli chociaż ty wiesz o co mi chodzi :-)
    • marekatlanta71 Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 21:49
      A mi sie marzy kurna chata :)

      A powaznie to w samochodzie "do szalenia" raczej bym nadal wolal manual. Zwykly,
      szesciobiegiowy, najchetniej tak precyzyjny jak w S2000. Pewnie pamietasz ze po
      6 latach jezdzenia tylko automatami, kupilem manualnego Accorda. I do dzis
      wspominam go jako samochod ktory mi dal najwiecej frajdy z jazdy. I pewnie gdyby
      wybor nastepnego samochodu byl tylko moja decyzja, to teraz toczylbym sie
      Corvette z manualna skrzynia. Ale trzeba brac pod uwage takze upodobania innych
      osob w domu...

      Wiec napisze Ci z pelna swiadomoscia tego co pisze - gdybym to ja wybieral, to
      prawie na pewno nastepny samochod bylby z manualem.


      • x-darekk-x Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 21:58
        no prosze
        na ciebie zawsze mozna liczyc :)

        a tak powaznie
        to planujac budowe dodatkowego garazu zakladam, ze jedno miejsce
        zajmie automat, ktorym bede sie poruszal na codzien
        (jakies "personal coupe") ale drugie zarezerwuje dla manuala w
        samochodzie a'la "no compromises taken". na razie na swoich szkicach
        umieszczam tam caterhama - pewnie przez lata bedzie to tylko szkic :)
        kryzys pocial troche premie w biznesie ;)

        co nie zmienia faktu, ze jazda na codzien manualem chyba juz odpada,
        choc jeszcze dwa lata temu dalbym sie za manuala pokroic
        • marekatlanta71 Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 22:06
          Jazda na codzien to inna dyskusja :) Tylko automat. Z mozliwoscia recznej zmiany
          (przydaje sie do hamowania silnikiem).
          • wiktor_l Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 22:27
            ja to się zdecydowalem na a6 tiptronic wlasnie zeby mieć ten manualny tryb
            (mialem juz toyote ze zwyklym automatem ale tu myslalem ze pomecze gada).

            mam juz 70 tys przebiegu, rok - uzylem trybu +/- może z 8 razy. Na samym
            początku:) pozycja "s" mi wystarcza na hamowanie silnikiem i góry.
            • frax1 Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 22:54
              Ja pojeździłem trochę w ostatnie wakacje po naprawdę stromych górach i
              ostrych serpentynach i przyznam się że nie spodziewałem się, że automat
              będzie tak przydatny. Czasem blokowałem go na 3 lub 4 jak chciałem
              ostrzej pojechać i nie było problemu. U mnie w starym automacie bez
              tip, są dwa tyby Winter i Sport - domyślnym trybem jest sport, a
              przełączenie z D na 4 daje praktycznie ciągłą gotowość na
              przyśpieszenie. Poza tym podobno w tym modelu manual jest kiepski.
              Pozdrawiam
          • x-darekk-x Re: osobny watek o automatach 08.12.09, 23:20
            > Jazda na codzien to inna dyskusja :) Tylko automat. Z mozliwoscia
            recznej zmian
            > y
            > (przydaje sie do hamowania silnikiem).

            nie jechalem takim, ktory nie mialby takiej mozliwosci. nawet moj
            stary cadillac i venture zony ma mozliwosc recznego zrzucenia biegu.
            w cadillaku nigdy tego nie uzylem ale zony minivan meczyl sie na
            nizszych biegach nie raz szczegolnie w wyzszych gorkach
          • edek40 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 15:30
            > Z mozliwoscia recznej zmiany (przydaje sie do hamowania silnikiem).

            A sa takie, ktore nie maja takiej mozliwosci? Nawet najbardziej omszale sprzety,
            w tym trzybiegowy ford f-150 bez lockupu, ma polozenia D oraz 2 i 1.
            • dewulot1 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 17:56
              > A sa takie, ktore nie maja takiej mozliwosci? Nawet najbardziej
              omszale sprzety w tym trzybiegowy ford f-150 bez lockupu, ma
              polozenia D oraz 2 i 1.

              O to chodzi ze nowoczesne skrzynie nie maja D oraz 2 i 1 tylko D i
              to wszystko. Hamowanie skrzynia (na przyklad przy zjezdzie z gorki)
              odbywa sie tak ze jezeli hamulec jest nacisniety a predkosc
              samochodu sie nie zmniejsza to skrzynia (komputer) sama redukuje o
              jeden bieg nizej. Czujesz to i widzisz na obrotomierzu. Dalsza jazda
              z wcisnietym hamulcem bez zwalniania powoduje nastepna redukcje,
              samoczynnie, nie recznie przez przesuwanie wajchy na 2 czy 1. Wajcha
              zostaje caly czas na D. Jest jeszcze, czesto w tej samej skrzyni,
              mozliwosc trybu recznego gdzie "wychodzisz" calkowicie z automatu i
              zarowno jazda do przodu jak i hamowanie silnikiem odbywa sie na
              biegu wybranym wedlug widzimisie kierowcy. To mial na mysli
              przedpiszca mowiac o "recznej zmianie".
              • marekatlanta71 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 21:07
                dewulot1 napisał:
                > To mial na mysli przedpiszca mowiac o "recznej zmianie".

                Dziekuje za interpretacje :)
              • edek40 Re: osobny watek o automatach 10.12.09, 09:24
                > zostaje caly czas na D. Jest jeszcze, czesto w tej samej skrzyni,
                > mozliwosc trybu recznego gdzie "wychodzisz" calkowicie z automatu i
                > zarowno jazda do przodu jak i hamowanie silnikiem odbywa sie na
                > biegu wybranym wedlug widzimisie kierowcy. To mial na mysli
                > przedpiszca mowiac o "recznej zmianie".

                Takim cudem nie jezdzilem. Zakladam jednak, ze zepsulo sie juz w fabryce :)

                Najbardziej "zaawansowany" pojazd, jakim jezdzilem to pacifica z 2007 roku.
                Miala najzwyklejszy automat, ktory mial mozliwosc recznej zmiany biegow. Nie
                mniej, jesli przekroczylem obroty wybranego recznie przelozenia, automat
                uprzejmie robil to za mnie. Nie mam pojecia, jak to odbywalo sie przy zjezdzie z
                gorki. Moze istotnie zmienial przelozenia w dol.

                Zmiana reczna wcale mnie nie bawila. Redukcja zajmowala tyle samo czasu, co
                kickdown pedalem gazu.
    • edek40 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 09:05
      > zastanawiam sie, czy na tym forum jest choc jedna osoba, ktora
      > przejezdzila automatem wiecej niz np 50.000km i po takim
      > dlugotrwalym doswiadczeniu twierdzi, ze nie chce wiecej automatu.

      Gdy jezdzilem pontiaciem z silnikiem 120 KM i trzybiegowka z lockupem, to mocno meczylem sie w trasie. W miescie bez zastrzezen. Teraz, w s10, z czterobiegowka i 200 KM zastrzezen nie mam.

      > wiem, ze po powrocie nie kupie nic innego tylko automat. moja zona
      > nie chce nawet myslec o manualu.

      Otoz to!!!
    • simon921 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 09:16
      Zrobiłem w swoim życiu ok 300kkm manualami, a od 30kkm ujeżdżam
      automat i pewnie już do manuali nie wrócę. Po prostu tak mi
      wygodniej, a machanie lewarkiem nie jest mi do niczego potrzebne.
      Czasem jeszcze jeżdżę manualem i pomimo, że biegi nadal zmieniam
      automatycznie jakoś podśwaidomie mi się koduje, że to machanie jest
      bezsensu.
      Dodam jeszcze, że wcześniej też uważałem, że automaty są dla tych co
      nie potrafią jednocześnie skoordynować kilku czynności naraz w
      czasie jazdy;)
    • typson Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 17:33
      Ja dobrze ponad 100kkm e39-ką

      Dobra skrzynia to była, choć na niektóre ZFy (w dieslach zwłaszcza) narzekają
    • lexus400 Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 22:27
      Podziwiam Was panowie za potężną wiedzę i niemal laboratoryjne
      odczucia w jeździe samochodami z automatyczną skrzynią biegów. Ja
      pomimo ujeżdżania automatów różnej "maści" i w różnym wieku, bo
      automatów używam od AD89 i miałem około 12 może 15 (tak strzelam)
      samochodów z takimi właśnie skrzyniami jakoś nie potrafię sprecyzować
      tak dokładnie jak Wy swoich odczuć, wrażeń itd....itp... Nigdy nie
      zwracałem uwagi na nic, po prostu jadąc automatem jadę automatem i
      czy on zmienia/redukuje bieg o 0,0001 sekundy wcześniej czy później
      nie robi to na mnie wrażenia. Doprawdy chapeau bas dla znawców:))
      • franek-b Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 23:02
        Bo my jesteśmy jak licealiści po wypiciu pierwszej półlitrówki, rozpamiętujemy każdy kielonek i kiedy pierwszy raz wstrząsneło. A Ty jak starszy kolega, który już całe skrzynki ma za sobą wypite ;-)
        • t-tk Re: osobny watek o automatach 09.12.09, 23:18
          Metafory godne Clarksona ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka