Dodaj do ulubionych

Jakość Fiatów

31.01.04, 12:31
Auto-Bild przeprowadza corocznie ranking jakosci poszczegolnych marek. Niestety, wyniki Fiata nie napawaja optymizmem :( Najgorsze jest to, ze wyniki te potwierdzaja sie w praktyce... Bardzo wielu jest kierowcow, ktorzy po przesiadce na auto innej, dowolnej marki, mowia: "nigdy wiecej Fiata". Byc moze jest to "zasluga" wyjatkowych kompetencji mechanikow w serwisach Fiata?

motoryzacja.interia.pl/news?inf=467630
Badanie satysfakcji klienta: najniższy poziom, podobnie jak w zeszłym roku.

Wezwania do serwisu: punto kilkakrotnie

Statystyki ADAC: właściciele punto, brava/bravo i marea często pojawiają się na liście z powodu pasów zębatych, linki sprzęgła, zamoczonych świec, dławiących się silników. Może być tylko lepiej.

Raport TŰV: kłopoty z rdzą dotyczą wyłącznie ostatniego modelu uno, często zawodzą hamulce i układy wydechowe, w modelach bravo, brava, marea szwankuje zawieszenie, naprawdę dobry jest wyłącznie układ kierowniczy.

Test długodystansowy: częste usterki w przypadku punto 1.2 SX (podobnie jak jego poprzednika). Nadmiernie wyczulony system alarmowy. Niezawodność alfy 147 testowanej w tych samych warunkach była dużo wyższa.

Problemy zgłaszane przez czytelników: zaobserwowano zahamowanie choroby. W dalszym ciągu zgłoszenia dotyczące skrzyni biegów, hamulców, pasów zębatych i elektronicznej kontroli silnika, ale bez dalszych postępów ilościowych.

Test serwisowy: serwisy Fiata nie doszukały się prawie żadnych usterek (przegląd w 2001). 6 spośród 8 zostało sklasyfikowanych jako ?nieodpowiednie?, ponad połowa usterek pozostała niezauważona.

Werdykt: Fiat w dalszym ciągu nie opuszcza ostatniej pozycji rankingu. Szczególnie niepokojąca wydaje się częstotliwość zaistniałych awarii oraz standard oferowanego serwisu.
Obserwuj wątek
    • charlie_x Re: Jakość Fiatów 31.01.04, 13:19
      ..niestety, ale to prawda.Dorzućmy do tego jeszcze problemy z
      alternatorami/dotyczy punto,brava i marea/Zdarzają się jak niegdyś w cc
      pekające sworznie zawiasów przednich drzwi w brawach.Jednak coś sie poprawiło w
      alfach.
      • niknejm Re: Jakość Fiatów 05.02.04, 19:31
        Potwiedzam. Miałem nowe Punto I i... nigdy więcej Fiata.
        Wolę starą Hondę.

        Alfa rzeczywiście trochę się poprawiła, 156 jest wyraźnie lepsze od np.
        145/146 - tamte modele to był dramat... Ale nawet nowe modele są bardziej
        awaryjne niz przeciętna dla wszystkich obejmowanych statystykami aut (patrz np.
        Dekra).

        Pzdr
        Niknejm
    • fanfan1 Re: Jakość Fiatów 06.02.04, 11:09
      Od 15-tu lat hołduję zasadzie: "nigdy więcej Fiata" i muszę powiedzieć, że nie
      żałuję ! Muszę też przyznać, że nie jestem szczególnie uczulony na Fiata (jak
      niektórzy na Skodę), ale z mojego punktu widzenia Fiat niczym pozytywnym nie
      zaskakuje, wręcz przeciwnie - wprowadził wiele dziwacznych modeli (podobnie jak
      ostatnio Renault), które na pewno nie odniosły i chyba nie odniosą sukcesu
      rynkowego.
      • greenblack Re: Jakość Fiatów 06.02.04, 12:22
        fanfan1 napisał:

        ale z mojego punktu widzenia Fiat niczym pozytywnym nie
        > zaskakuje,

        Common Rail, drive by wire.

        >, które na pewno nie odniosły i chyba nie odniosą sukcesu
        > rynkowego.

        Punto, Panda, Seicento, 156, 147, to europejskie hity.
    • zoppoter Re: Jakość Fiatów 06.02.04, 13:02
      A ja lubie Fiaty. Mimo, że mam doświadczenie również z samochodami innych marek.

      Natomiast co do serwisu... Staram się być samowystarczalny albo korzystać z
      prywatnych zaufanych warsztatów. Miedzy innymi z powodu jakości i cen usług w
      serwisach autoryzowanych nie mam zamiaru kupowac samochodów nowych lub na
      gwarancji. Ale ta ostatnia uwaga dotyczy fabrycznych serwisów wielu
      producentów, nie tylko Fiata.
    • rapid130 Re: Jakość Fiatów 06.02.04, 21:10
      Swojego 126p wspominam bardzo dobrze. Kupiony nowy (23,6 mln zł - pamięta ktoś
      takie ceny?), czasem się psuł, ale zawsze dojeżdżał do domu.
      Jeździ do dziś, prawie 200 tys. km bez remontu silnika. Niestety, niebieski dym
      z wydechu, rdza bardzo przyspieszyła, niedawno padły hamulce, "dziadek" rozłazi
      się w szwach. Mam wrażenie jakby zdychał stary wierny pies ;-(

      Moja siostra jeździ Pandą z 1991 r. Auto bezproblemowe, tylko nasze bezdroża
      dają mu się we znaki. Prymitywne tak, że nie ma się w nim co zepsuć. Teraz
      przechodzi remont podwozia. Zajrzałem do mechaników, zrobiłem inspekcję
      (samochodu i roboty mechaników) - podwozie bez śladu korozji, tylko pojedyncze
      purchle na krawędziach błotników i na dolnych fragmentach drzwi. Pojeździ
      jeszcze z 10 lat! Siostrunia nie chce innego samochodu, chociaż małżonek był
      gotów kupić jej nową Pandę.

      Ale...
      Mrożące krew w żyłach historie znajomych o "walkach" z najnowszymi Fiatami -
      Seicento, Punto i innymi cudami - sprawiły, że gdy przyszło do wyboru, co mają
      kupić moi rodzice przed emeryturą (cena w granicach 25-27 tys. zł), Seicento za
      moją radą przepadło w I etapie. Do II etapu awansowały Matiz i Swift. Zwycięzcą
      został Swift. Jeśli trzeba "żenić się" z autem na parę lat (kredyt), to lepiej,
      żeby ta "małżonka" była wdzięczna i mało kapryśna. Marną urodę można jej
      wybaczyć. ;-)
      • kajtan Jaki jest Fiat? 08.02.04, 17:43
        Statystycznie zyjemy cos okolo 65 lat.
        Ale jedni z nas przezyja ich i nawet 90, a innym pechowo uda sie zobaczyc tylko
        16...

        Tak samo z wozami, w tym przypadku z Fiatem. Jedne z nich jezdza bezawaryjnie
        36 lat, a inne juz po 2 miesiacach stoja rozkraczone w serwisie...

        Znajomy ma Forda Taunusa (abstrachuje, ze mielismy mowic o Fiacie, bedzie za
        chwilke), auto rzezi, charczy, prycha, ale jedzie. Jak ma to w zwyczaju mowic,
        czesci pasuja od Cortiny. ;)
        A sluzbowy Ford Mondeo juz po 3 miesiachc uzytkowania mial 2 razy (!!!)
        zmieniana 6-biegowa skrzynie biegow.

        Wiec czasami bywa, ze statystycznie psuja sie czesciej modele jakiejs marki,
        ale to nie znaczy, ze uda nam sie spotkac w naszym codziennym zyciu kilku
        takich pechowcow.
        36-letni Fiat po 1,5 miesiaca stania w garazu, bez kompletnego nadzoru i
        opieki, dzis zapalil za drugim dotknieciem stacyjki bez ssania (zapomnialem o
        nim). A jak patrzylem zima na biednych cierpietnikow katujacych rozruszniki i w
        koncu idacych na autobus, delikatnie w duchu sie usmiechalem...

        Moze faktycznie te nowsze wozy sa slabszej jakosci, a moze to te starsze
        pozostaly z tych pewniejszych egzemplarzy???

        pozdroowka
        KajTan
        • undercover_brother Re: Jaki jest Fiat? 08.02.04, 19:47
          Tu sie zgodze - stare samochody, ktore jezdza do tej pory, musialy byc dobrymi egzemplarzami. Wezmy takiego Poldolota - auto ogolnie przyzwoite, ale blacha nie cieszyla sie nigdy najlepszymi opiniami. Kilka blokow ode mnie gosc ma okolo 7-letniego Poldka, ktory jest tak zezarty, ze po jednym kopniaku odpadlaby polowa blachy. A jednak zdarzaja sie egzemplarze, ktore maja 20 lat i sa w zupelnie przyzwoitym stanie (blacha). Co do Fiata - ojciec zawsze przeklinal 125p. Nie to zeby byl jakis oropnie awaryjny, ale tatko zawsze sporo jezdzil (ponad 40 tys rocznie) i wymiana np. sworzni i galek nastepowala co jakies 20 tys. Biorac pod uwage roczne przebiegi, naprawy te odbywaly sie nawet dwa razy do roku, wiec za czesto.
    • aankaa Re: Jakość Fiatów 08.02.04, 19:05
      rapid : "Jeśli trzeba "żenić się" z autem na parę lat (kredyt), to lepiej,
      żeby ta "małżonka" była wdzięczna i mało kapryśna. Marną urodę można jej
      wybaczyć. ;-)"

      zwłaszcza, że siedząc w środku można wielu szczegółów nie dojrzeć ;)
      • remo29 Re: Jakość Fiatów 09.02.04, 09:18
        aankaa napisała:

        > rapid : "Jeśli trzeba "żenić się" z autem na parę lat (kredyt), to lepiej,
        > żeby ta "małżonka" była wdzięczna i mało kapryśna. Marną urodę można jej
        > wybaczyć. ;-)"
        >
        > zwłaszcza, że siedząc w środku można wielu szczegółów nie dojrzeć ;)
        >


        Ale jak ładnie wygląda śliczny samochód na lawecie! ;)
    • hdp Re: Jakość Samochodow 09.02.04, 10:02
      Auta z utarta dobra renoma,nic nie robiono by kwalifikacje tych aut poprawic-
      przeciwnie,spoczeto na laurach.
      Auta z historycznie zla renoma,robiono wszystko by kwalifikacje tych aut
      poprawic nie podnoszac ich ceny,-obecnie bardzo dobre auta.

      Nie ma aut tak dobrych jak fama o nich glosi,i nie ma tak zlych co z histori
      motoryzacji wiemy.
      ________________________________________________________________________________
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka