Dodaj do ulubionych

(chyba) mam problem z zamkiem :(

05.02.04, 18:53
kłopot z wepchnięciem kluczyka "do końca"
lekki opór przy otwieraniu

nim pojadę do jakiegoś speca chciałabym Was spytać co to może być

bo jak znam życie, "fachman" każe mi wymienić cały zamek (i pewnie pozostałe
też, żeby nowy kluczyk pasował, a co w takim układzie ze stacyjką ??? bo
jednym wszystko)
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: (chyba) mam problem z zamkiem :( 05.02.04, 19:18
      Ha, byc moze masz ten sam problem co ja: w zimie pare razy musialas na sile pakowac kluczyk do zamka (zamarzlo w srodku) i kluczyk sie byl skrzywil. Zobacz najpierw czy kluczyk jest prosty (nie skrecony i nie skrzywiony), potem sprobuj naoliwic zamek - ale nie jakims gownem w stylu WD40, ktory tylko WYPLUKUJE smar z zamka, ale olejem walelinowym - polecam preparat o nazwie Wazol - ale oczywisice moze byc tez co innego, chocby oliwa do maszyn do szycia.
      Po oliwieniu powinno pomoc. Mozesz ew. sprobowac czy kluczykiem z drugiego kompletu nie otweira sie normalnie. Jesli tak, najlepeij bedzie jesli zrobisz kopie dobrego kluczyka, a ten uszkodzony zostawisz w domu. Nie wyrzucaj, bo moze sie ubezpieczyciel przyczepic, ze nie masz kompletu dwoch oryginalnych kluczykow.
    • mapmuh Re: (chyba) mam problem z zamkiem :( 05.02.04, 19:47
      A zaglądałaś do środka? Może jakiś cymbał wepchnął tam papierek czy drewienko?
    • aankaa jutro biorę zapasowy 05.02.04, 23:20
      i napiszę co się dzieje
      dzięki za rady
    • aankaa mam problem z zamkiem :( 06.02.04, 19:38
      jak powiedzieliście tak zrobiłam
      efekt - identyczny

      znaczy się - trzeba wymienić zamek ??
      może macie (choć blade) pojęcie ile może kosztować taka przyjemność w DU ?
      • aankaa podnoszę bo mi zależy na odpowiedzi 06.02.04, 21:44
        :))
        • lexus400 Re: podnoszę bo mi zależy na odpowiedzi 06.02.04, 22:10
          Witaj aankaa:)) jest na to sposób ale sama sobie raczej nie poradzisz.Trzeba
          wymontować wkładkę(bębenek)są tam takie blaszki i sprężynki, trzeba to rozebrać
          do ostatniej sprężynki, przeczyścić i posmarować wazeliną techniczną.Na 10
          zepsutych zamków w opisany przez Ciebie sposób 9 daje sie naprawić,jest to w
          zasadzie żadna filozofia i zajmuje około 30-45 min. a może kosztować około 30
          PLN.
          Pzdr.
          • aankaa piękne dzięki <ukłon w pas> 06.02.04, 22:25
            myślisz, że za te 30-40 PLN'ów ktoś się pobawi ?
            mieszkam "żabi skok" od szkoły samochodowej - może oni ?????????
            • lexus400 Re: piękne dzięki <ukłon w pas> 06.02.04, 22:29
              aankaa napisała:

              > myślisz, że za te 30-40 PLN'ów ktoś się pobawi ?
              > mieszkam "żabi skok" od szkoły samochodowej - może oni ?????????
              >

              Szkoła - bardzo dobry pomysł, użyj kobiecych wdzięków (uśmiech itp.)przedstaw
              instruktorowi sprawę i niech młodzież się wykaże, mówię Ci to na[prawdę żadna
              filozofia.
              Pzdtr.
              • aankaa no to drżyjcie chłopaki we wtorek :) 06.02.04, 22:36
                bo w poniedziałek muszę zrobić przegląd, dostać urlop i takie tam ...
                nadjeżdżam z zepsutym zamkiem :P
                • lexus400 Re: no to drżyjcie chłopaki we wtorek :) 06.02.04, 22:41
                  Powodzenia i daj znać co z tego wyszło:))
                  Pzdr.
                  Nie zapomnij o kobiecym wdzięku - na mnie to działa:)))
                  • aankaa Re: no to drżyjcie chłopaki we wtorek :) 06.02.04, 22:49
                    lexus400 napisał:

                    > Powodzenia i daj znać co z tego wyszło:))
                    > Pzdr.
                    > Nie zapomnij o kobiecym wdzięku - na mnie to działa:)))

                    a umiesz naprawić zamek ???
                    w końcu biorę ten wolny dzień, nie muszę go w pobliskiej szkole spędzić ;)
                • sherlock_holmes Re: no to drżyjcie chłopaki we wtorek :) 06.02.04, 23:02
                  Tylko uwazaj,zeby zdolni adepci nie zrobili sobie odcisku klucza i potem nie zaopiekowali sie skutecznie samochodem... Nie zartuje!!!
                  • aankaa no, Lexus ... 06.02.04, 23:10
                    wygląda na to, że w szkole nie będę zamka naprawiała ...
                    przyznaj się, w jakim mieście działasz ?
                    • sherlock_holmes Re: no, Lexus ... 07.02.04, 14:10
                      Hehe, uczniowie szkol samochodowych sa zdolni, ale wsrod nich zdarzaja sie zdolni do wszystkiego :))) Moze bez paniki, ale zalecalbym patrzenie na rece...
                    • lexus400 Re: no, Lexus ... 07.02.04, 15:58
                      aankaa napisała:

                      > wygląda na to, że w szkole nie będę zamka naprawiała ...
                      > przyznaj się, w jakim mieście działasz ?
                      >

                      Jeżeli nie jest Ci zbyt daleko w okolice Trzebini to zapraszam.
                      Pzdr.
                      • aankaa ło matko 07.02.04, 16:40
                        już dalej nie mogłeś zamieszkać ;) ??
                        • lexus400 Re: ło matko 07.02.04, 17:17
                          aankaa napisała:

                          > już dalej nie mogłeś zamieszkać ;) ??
                          >
                          ...domyślam się, że trochę Ci daleko :)) przykro mi bardzo.
                          Pzdr.
    • aankaa no i zawsze mam "wejście smoczycy" 06.02.04, 22:39
      w mini nie chodzę - więc mogę
      przez drzwi pasażera, (tfu, co za określenie) okrakiem nad gałą, hyc na swoje
      miejsce

      (trzecie wejście zablokowane przez #)
      • cc_2003 Re: mam to samo! 07.02.04, 21:10
        fachowiec zażądał 100 zł za naprawę.
        więc jeżdżę z tym od 3 tygodni, przeważnie się otwiera (jak pod trochę innym
        kątem przekręcę, albo zrobię cyk-cyk w prawo i w lewo ;)))
        bagażnik i drugie drzwi otwierają się normalnie.
        jak będę w ASO, to dam im zobaczyć co tam siedzi (wyjdzie taniej niż u
        zamkologa).
        WD40 nic nie pomogło, ani nie zaszkodziło.
        jutro smaruję zieloną pszczołą ;-)))))))
        • dwiesciepompka Re: mam to samo! 07.02.04, 22:59
          Nie poddawaj sie.Ja z koniecznosci wsiadam drzwami od pasazera,gdzie zamek
          czasem zalapywal po 1 minucie(slownie:jednej minucie:)).A teraz sie rozruszal
          i dziala niemalże normalnie.Walcz!!!!:))))
    • wiktor_l Re: (chyba) mam problem z zamkiem :( 08.02.04, 22:16
      Aha - to może ze względu na problemy z zamkiem dresiarze noszą takie a nie inne
      spodnie!:)

      A zdania o kłopocie z wepchnięciem kluczyka do końca już nie skomentuję ;)))

      Co za forum, jeden zalicza kwantówki i się tym chwali, inni mają problemy z
      zamkami, hahaha

      POZDR
      Wiktor
      • aankaa Wiktorze 08.02.04, 22:21
        jesteś niesamowity !!!!
        może pomożesz mi z zamkiem ?
        • wiktor_l Re: Wiktorze 08.02.04, 22:36
          Eeee...nie wiem co na ofertę pomocy moja prawie-małżonka:))

          A tak serio - o dziwo w żadnym aucie nie używam zamków - tylko pilocika.
          Przykro mi, ale nie umiem pomóc:(
    • mejson.e5 Mejson też ma problemy z zamkiem ;-( 09.02.04, 09:10
      No właśnie!

      Chwaliłem się, że mimo posiadania zamka centralnego na pilota, utrzymuję w
      gotowości wszystkie dziurki na kluczyk (bez podtekstów!) w samochodzie i to mi
      uratowało skórę. Zamek nie daje się już uruchomić z pilota, a alarm nadal, więc
      to nie pilot zawinił.
      Słyszę szczęknięcie w drzwiach ale zamek nie działa.
      Albo spadł jeden z przewodów albo jakiś wodzik/cięgno.
      Muszę znaleźć trochę czasu i rozebrać drzwi a tego jeszcze w moim obecnym
      samochodzie nie robiłem i muszę mieć troche czasu i światła.

      Pozdrawiam,

      Mejson
    • aankaa i "po ptakach" :))) 10.02.04, 18:38
      zajechałam do warsztatu, który obiecał zrobić przegląd rejestracyjny.

      W nocy dzielny pług obrzucił mnie pośniegowym błotem, zamarzło na skorupę.
      Wlazłam, wdzięcznie, od strony pasażera :)
      Zostawiając im samochód (i robiąc tzw. "kaczą mordę" - dla niewtajemniczonych -
      mina kretyna z jednocześnie lekko błagalnym wzrokiem) powiedziałam o tym i że
      samochód zostawiam otwarty. Dzielni mechanicy (po odłupaniu tej skorupy)
      stwierdzili, że z zamkiem "coś nie tego" i naprawili (na rachunku koszt tej
      operacji - 20 zł !) :)))))
      • lexus400 Re: i "po ptakach" :))) 10.02.04, 19:00
        Brawo,brawo:))
        • aankaa Re: i "po ptakach" :))) 10.02.04, 19:18
          myślisz, że zrobiłam ich w żabę swoim "występem" (pokiwał taki głową ze
          zrozumieniem lekko zabarwionym pogardą dla baby-kierowcy), czy rzeczywiście
          tyle była warta usługa ?
          • lexus400 Re: i "po ptakach" :))) 11.02.04, 08:08
            Nie wiem jak naprawili zamek ale to jest nieważne - kwota 20 PLN jaką za to
            zapłaciłaś jest naprawdę symboliczna.
            Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka