Dodaj do ulubionych

Niemanie świateł

05.03.04, 20:02
Tak sobie poobserwowalem kto jako pierwszy wylacza swiatla gdy juz sie nie musi. Oto wyniki:
- 80% taksowkarzy wylaczone (co nie dziwi, raczej te 20% to nie zlotowy "z powolania' :) )
- wąsacze w wieku 35-45 lat (w ogole kierowcy z wasami jacys dziwni na drodze ;) )
- gowniarze w rozklekotanych brkach - kupionych za :kieszonkowe" - licza, ze zaoszczedza troche pieniedzy na paliwie i zarowkach
- businesswomen - ale te, ktore nie czuja sie pewnie na drodze. Skad przypuszczenie, ze kobiety sukcesu? z ubioru i miny :)
- i na koniec oczywisice dziadkowie w kapeluszach (uwaga - zaden nie jechal Skoda), ktorzy chyba jezdza wg kodeksu z lat 60...
Oczywisice to duze ougolnienie, nie chcialbym aby ktos poczul sie dotkniety ta klasyfikacja - po prostu zauwalzylem, ze zaskakujaco czesto bez swiatel jezdza przedstawiciele tych wlasnie grup
Obserwuj wątek
    • aankaa no, ja sobie wypraszam !!! 05.03.04, 20:12
      tyle co mnie widać przez boczną szybę - biznesłumen - jak najbardziej ;)
      a na światłach pomykam okrągły rok
      • aankaa i jeszcze jedno 05.03.04, 20:13
        przed wyjazdem z garażu (po uczciwie przepracowanym dniu) - nie zważając na
        szatki - WYMYŁAM wszystkie szyby i światełka

        o !
        • sherlock_holmes Re: i jeszcze jedno 05.03.04, 20:26
          Brawo!
          A czemu wzielas to podsumowanie sobie do serca? :))) Czyzbys czula sie niepewnie na drodze? :PPP
          • aankaa na drodze - zimą - nieodśnieżonej 05.03.04, 20:44
            jak najbardziej
            wolę "komfort" sól+piach+chemia (a później mycie na maxa, z całego tego syfu)

            a że byłam pierwszą odpowiadającą - odniosłam się do najbardziej "podpadającego
            pode mnie" punktu ;)
    • lexus400 Re: Niemanie świateł 05.03.04, 21:42
      ...aż mi ulżyło - nie kwalifikuję się do żadnej z grup:)) i tak jeżdżę cały rok
      na światłach.
      Pzdr.
      • krakus.mp Re: Niemanie świateł 05.03.04, 21:50
        lexus400 napisał:

        > ...aż mi ulżyło - nie kwalifikuję się do żadnej z grup:)) i tak jeżdżę cały
        rok
        >
        > na światłach.
        > Pzdr.
        >

        Witam.
        Przybij piatkę Lexiu!
        Mamy takie same zapatrywania na sprawy bezpieczeństwa!
        pozdrawiam.
        PS.
        Dzięki za maila.
        • lexus400 Re: Niemanie świateł 05.03.04, 22:02
          ...piątka krakus:))
          Pzdr.
      • jorn Re: A ja nie do końca... 08.03.04, 16:47
        ... jeżdżąc po mieście, gdzie prędkości są umiarkowane, a i odległości między
        pojazdami mniejsze, przy dobrej widoczności jeżdżę bez świateł, chyba, że
        większość innych świeci (akurat w Warszawie świecących jest b. dużo). Natomiast
        wyjeżdżając za miasto zapalam światła ZAWSZE.

        Pozdrawiam
        • sherlock_holmes Re: A ja nie do końca... 08.03.04, 18:22
          Podpisze sie pod Twoja wypowiedzia. W lecie, gdy slonce jest wysoko nad horyzontem, jezdzac po miescie (a wlasciwie stojac w korkach) nie wlaczam swiatel. Natomiast zawsze mam wlaczone gdy jade poza miasto (chocby 10km), jak rowniez gdy slonce jest nisko nad horyzontem czy jade droga wokol ktorej rosna drzewa, powoduja powstawanie duzych kontarstow swiatlo-cien.
    • aankaa a mogłam równie dyplomatycznie 05.03.04, 21:52
      co moi "pomówcy" ;)
    • mejson.e5 Wyniki 05.03.04, 21:59
      Nie uogólniaj, Sherlocku.
      Odpieprz się przede wszystkim od tych z wąsami - jeżdżę dłużej na światłach niż
      noszę wąsy :)

      Dzisiaj widziałem o szarówce mnóstwo cichociemnych.
      Banda egoistycznych kretynów!

      Jutro jadę kilkaset km, pogoda ma być OK, to może ciemni mi nie zaszkodzą.

      Pozdrawiam,

      Mejson
      • lexus400 Re: Wyniki 05.03.04, 22:08
        Współczuję mejson. Jadąc kilkaset kilometrów będziesz miał słońce zapewne z
        przodu, z tyłu, z boku itd...i napewno trafi Ci się kretyn bez świateł w
        srebrnym metalicu. Dlaczego piszę o srebrnym metalicu - gdyż jak wydaje mi się
        auta w takim kolorze są najmniej widoczne.
        Pzdr. i zyczę szerokiej drogi.
        • aankaa Re: Wyniki 05.03.04, 22:13
          lexus400 napisał:

          > piszę o srebrnym metalicu - gdyż jak wydaje mi się auta w takim kolorze są
          > najmniej widoczne.

          podobno czerwone samochody we Francji mają zniżkę (jako bardziej widoczne) - na
          ubezpieczenie - ...

          a i tak moim marzeniem jest (kolejny) żółciutki (jak kaczuszka)
          • lexus400 Re: Wyniki 05.03.04, 22:29
            ....żólciutki tez jest widoczny - a jak kaczuszka to szczególnie:))
            Pzdr.
            • aankaa Re: Wyniki 05.03.04, 22:31
              lexus400 napisał:

              > ....żólciutki tez jest widoczny - a jak kaczuszka to szczególnie:))
              > Pzdr.

              mam już pomysł jak "z dachu dziób wyprowadzić" :P
              :*)
        • tomek854 Re: Wyniki 07.03.04, 20:55
          lexus400 napisał:

          > srebrnym metalicu. Dlaczego piszę o srebrnym metalicu - gdyż jak wydaje mi
          się
          > auta w takim kolorze są najmniej widoczne.

          A niedawno pisano ( poszukam, jak znajde to zalinkuje) ze srebrne wlasnie
          najlepiej)
          • lexus400 Re: Wyniki 08.03.04, 09:44
            tomek854 napisał:

            > lexus400 napisał:
            >
            > > srebrnym metalicu. Dlaczego piszę o srebrnym metalicu - gdyż jak wydaje mi
            >
            > się
            > > auta w takim kolorze są najmniej widoczne.
            >
            > A niedawno pisano ( poszukam, jak znajde to zalinkuje) ze srebrne wlasnie
            > najlepiej)
            >
            >
            Wracałem wczoraj z Krynicy i co zaobserwowałem - mało widoczne są wszystkie
            szare,srebrne,granatowe - bardzo dobrze widać czerwone,żółte itp.
            Pzdr.
            • aankaa Re: Wyniki 08.03.04, 11:40
              lexus400 napisał:

              > Wracałem wczoraj z Krynicy i co zaobserwowałem - mało widoczne są wszystkie
              > szare,srebrne,granatowe - bardzo dobrze widać czerwone,żółte itp.
              > Pzdr.

              czyli mój pomysł - żółciutki + dziób (oczywiście czerwony) na dachu - jest b.
              dobry i jeszcze na (moje) bezpieczeństwo dodatnio wpłynie :))
      • aankaa oświetlonej (światłami aut) drogi - Mejson :) 05.03.04, 22:08
        wracałam wczoraj po 23.00 do domciu (PL - jakby kto z innej strefy czasowej) -
        cudem nie walnęłam RADIOWOZU (też na żarówkach oszczędzali, czy - może - na
        tajną akcję jechali ?)
    • dwiesciepompka Re: Niemanie świateł 05.03.04, 23:19
      A ja widzialem kompromis miedzy palniem a niepaleniem w wykonaniu
      poloneza.Chyba jechal na postojowych.Nie jestem pewien bo cos mu sie tam
      swiecilo,ale co to bylo.......
      • cc_2003 Re: Niemanie świateł 06.03.04, 12:47
        czy mam wąsy, czy brodę, czy nic i tak jeżdżę na światłach w warunkach
        pogorszonej widoczności (deszcz, zmierzch, ciemy szary dzień, jazda ze słońcem).

        ale z tymi postojowymi, to fakt - wielu na tym jeździ - choć ich wcale nie
        widać. może nie wiedzą co mają włączone? mając kiedyś fso 1500 me ;-))
        dostałbym kiedyś mandat za NIEMANIE ŚWIATEŁ, bo myślałem że mam mijania, a
        miałem postojowe. śmieszne w tym było to, że zatrzymała mnie policja po 150 m
        od poprzedniego zatrzymania przez policję. ci pierwsi kazali włączyć postojowe,
        a że było jasno (główna ulica, kupa lamp sodowych), ruszyłem na nich i ... po
        150 m zatrzymali mnie drudzy i upomnieli.

    • typson Re: Niemanie świateł 05.03.04, 23:59
      hola, z tymi gowniarzami to chyab sie zagalopowales chlopaku. Ile Ty masz lat? ;)

      raptem kilka la temu jezdzilem maluchem ktory uparcie co roku byl starszy ode mnie o dwa
      lata. Tak wiec posiadal slabo wydajny generator pradu stalego. I nigdy mi nie przyszlo do glowy
      bac sie o spalanie. Jedyne co mnie martwilo, to to, ze bede musial wyciagnac akumulator
      zataszczyc go "na gore" i naladować. wiecej szacunku prosze!!

      pzdr
      • sherlock_holmes Re: Niemanie świateł 06.03.04, 12:56
        typson napisał:

        > hola, z tymi gowniarzami to chyab sie zagalopowales chlopaku. Ile Ty masz lat?
        > ;)
        >

        PJ mam 10 lat, wiec juz prawie dziadek ze mnie. Wiek kiedys ujawnilem, nie bede sie teraz zalil :)))

        > raptem kilka la temu jezdzilem maluchem ktory uparcie co roku byl starszy ode m
        > nie o dwa
        > lata. Tak wiec posiadal slabo wydajny generator pradu stalego. I nigdy mi nie p
        > rzyszlo do glowy
        > bac sie o spalanie. Jedyne co mnie martwilo, to to, ze bede musial wyciagnac ak
        > umulator
        > zataszczyc go "na gore" i naladować. wiecej szacunku prosze!!

        Oczywisice, tyle ze ja jezdzilem maluchem z 1978 roku, zarowki H4 i nigdy nie mialem problemow z akululatorem. Przez 3 lata ladowalem dwa razy - raz gdy zostawilem na swiatlach, drugi raz jak stal miesiac nie ruszany.
        Co ciekawe, przez pierwsze pol roku, zamin nie zafundowalem sobie pradnicy pradyu zmiennego :), rowniez mialem taki generator - z wielkim mechanicznym regulatorem napiecia na lewej sciance komory silnika. Regulator od nowosci nie ruszany - kluczem do sukcesu mogla byc tabliczka na blotniku z napisem "licencja fiat"
        • typson Re: Niemanie świateł 07.03.04, 23:59
          licencja fiat - mialem tak samo jak Ty!

          Fakt, byly zarowki H4 z oprawkami do lamp maluchowych. Tez uzywalem. Do tego
          kiedys kupilem "nowy ulepszony" przekaznik do wlaczania swiatel wraz z
          kompletem kabli. Calosc byla tak zrobiona, ze omijalo sie wszystkie stare
          wiazki, podpinalo bod kierownice i jazda. Swiecily jak xenony - zenony. Spadki
          napiec prawie zerowe.

          Czy Twoj szerszen tez mial skale na predkosciomierzu zaczynajaca sie 10-30-50
          an nie 20-40-60 ?

          pzdr
          • sherlock_holmes Re: Niemanie świateł 08.03.04, 09:59
            typson napisał:

            > licencja fiat - mialem tak samo jak Ty!
            >
            > Fakt, byly zarowki H4 z oprawkami do lamp maluchowych. Tez uzywalem. Do tego
            > kiedys kupilem "nowy ulepszony" przekaznik do wlaczania swiatel wraz z
            > kompletem kabli. Calosc byla tak zrobiona, ze omijalo sie wszystkie stare
            > wiazki, podpinalo bod kierownice i jazda. Swiecily jak xenony - zenony.
            Spadki
            > napiec prawie zerowe.

            Tez mialem przekazniki - faktycnie, jasnosc wzrosla o ok. 20% - prad
            doprowadzilem kablami z miedzi beztlenowej. Natomiast mialem cale lampy H4, nie
            tylko zarowki halogenowe z cokolami do zwyklych "biluksow". Oczywisice nie
            oryginaly, tylko Wesem, ale poradznie zrobione, bez problemow z jakoscia i
            rozkladem swiatla.

            >
            > Czy Twoj szerszen tez mial skale na predkosciomierzu zaczynajaca sie 10-30-50
            > an nie 20-40-60 ?

            Tak, oczywisice. A do tego jeszcze mialem ciegno recznego gazu pod kierownica i
            fotele rozkladane! Czego do konca produkcji malucha nie bylo w standardzie. Do
            tego mialem w pelni analogowe radio Blaupunkta, ktore jakoscia dzwieku powalalo
            na kolana.
            W srodku bylo ciszej niz w nowych Elegantach - caly tyl pokryty podwojnym
            wygluszeniem, boczki wypchane matami tlumiacymi, gruba podsufitka (mata
            wygluszajaca, nawet slupki dachu wypelnione ...pianka montazowa. Do tego tlumik
            od Eleganta i mozna bylo jechac nawet nad morze (co moj brat uczynil, bez
            problemow - nie liczac "wessania" uszczelki dekla zaworow)

            >
            > pzdr
    • remo29 Re: Niemanie świateł 08.03.04, 12:22
      Inna sprawa - nie wiem jak działa ten mechanizm, ale po pierwszym marca b.często widzę auta bez świateł... po zmroku! Czy to juz głupota?
      Czy w tym popierdolonym kraju, jak coś nie jest nakazane pod groźbą chłosty, może funkcjonować na zasadzie zdroworozsądkowego samoczynnego działania? Czy w tych łbach zakutych nie może włączać się lampeczka "słabo widać - włączam światła"? Czy jadąc 140km/h drogą, która raz przebiaga przez otwartą przestrzeń, raz przez zalesiony/zacieniony obszar, nie da się włączyć świateł? Wczoraj wracałem z podbeskidzia; tłok na drodze spory, szarówka późnopopołudniowa, prędkości powyżej 100km/h i oczywiście banda tych co nie muszą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka