namiot, Chorwacja/Włochy?

10.06.10, 18:51
Mam dwie kwestie do obgadania.

1. Chcialbym bryknąć pod namiot w konfiguracji dwoje dorosłych + dwóch małych
tępaczków :)
I teraz tak - szukam namiotu. To czym dysponuje z dziada pradziada to namiot
TK Lubawa - taki classic - cztery maszty i poprzeczka - dwa z poprzeczką
tworzą sypialnie, dwa przedsionek, calosc podtrzymuje tropik. Masa własna
400kg, po deszczu, 2.5 tony :D
Raczej nie chce go taszczyc, bo jest ciasny i ciężki.
Chcialbym kupic cos nowego ale nie mam zupełnie doswiadczenia. Pomozecie?
Jakie firmy, jakie ceny? Nie orientuję się zupełnie.

2. Cel - są dwie opcje, zależne od kasy, pogody, okoliczności towarzyskich,
itp., - krajowa, pomorsko mazurska lub zagraniczna, droższa z definicji.
Mazury i pomorze namiotowo i ogolnie dobrze ogarniam. Pytanie pojawia się w
przypadku tzw zagranicy. Na mój nos ruchome wakacje z namiotem rozsądniej
byłoby spędzić przejezdzajac chorwacje. Ale Włochy też kuszą. Proszę więc o
wszelkie pomysły, za i przeciw, doświadczenia, itp.

Dodam iz groszem nie smierdze w tej chwili a nawet gdybym smierdział to akurat
w te wakacje chciałbym na maksa przyoszczedzic wiec bierzcie to proszę pod uwagę

thank you from the moutain
    • frax1 Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 19:30
      Witam
      Jeżeli chodzi o Chorwację to jest drogo - tzn. nie mam pojęcia o kempingach, ale
      knajpy jedzenie itd. są bardzo drogie. Wejdź sobie na forum cro.pl tam
      jest bardzo dużo relacji i opisów miejsc a także kempingów.
      Co do Włoch to nie mam pojęcia...
      Jeżeli ma być tanio - to tania jest Macedonia :)
      Pozdrawiam
    • marekatlanta71 Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 19:38
      A nie lepiej do Grecji - podobno nikt tam nie chce jechać = ceny znacząco spadły.

      W sprawie namiotu - kup taki z masztami z carbon fiber - rozkłada się to
      błyskawicznie i znacznie łatwiej niż antyczne rozwiązania z aluminiowymi
      masztami. Nie kupuj także tradycyjnych materacy, ale takie śmieszne z
      samopompującej się pianki - wygodniejsze, choć zwinięcie ich potem zajmuje
      trochę czasu.
      • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 19:46
        no oczywiscie, ze maszty z włókna. Co do materacy - 5 minut przed Twoim postem
        zorientowałem się przeglądając allegro, ze takie cos istnieje :)
      • ernest_linnhoff Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 21:48
        marekatlanta71 napisał:

        > A nie lepiej do Grecji - podobno nikt tam nie chce jechać = ceny
        > znacząco spadły.

        Ceny nie spadły i nie prawda że nikt nie chce jechac.
    • winnix Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 19:40
      Co do namiotu, to musiałabym pogrzebać i sobie przypomnieć, ale jeśli
      planujesz go parę razy użyć i nie wymieniać za 1-2 lata, to tak koło
      400-600zeta. Potrzebowałbyś minimum 4osobowy, albo nawet 6.
      Taki na przykład:
      allegro.pl/item1074317322_wielki_namiot_royal_beach_6_os_2_pokoje_fv.html
      Albo taki:
      allegro.pl/item1065329312_swietny_namiot_6_osobowy_wehncke_15912_evolution.html

      Z tańszych jest na przykład taki:
      allegro.pl/item1059173433_duzy_namiot_6_osobowy_iceberg_2000_mm_h2o.html

      Ale ja bym go nie kupiła z powodu tego daszka przy wejściu, miałam
      taki i mnie wkurwiał niemożebnie. Reszta jest ok, wiesz, nie
      jedziecie w ekstremalne warunki, natomiast te droższe mają na pewno
      lepszą wentylację. Nie wiem, czy takie wielkie byś chciał, 4osobowe
      są tańsze. Na przykład ten:
      allegro.pl/item1054826426_namiot_fjord_nansen_andy_iv.html
      Teraz nie mogę na szybko znaleźć, ale dobrze jest upolować taki z
      dwoma wejściami, w ciepłych krajach to jest rewelacja, jedno masz
      otwarte, z drugiej strony moskitiera i masz powietrze w namiocie.

      Co do wyboru Chorwacja - Włochy. W jednym i w drugim kraju byłam na
      ruchomym, namiotowym wyjeździe i szczerze mówiąc w przełożeniu
      cena/jakość Włochy były chyba nawet tańsze. W Chorwacji te wypasione
      kempingi były cholernie drogie (niestety nie pamiętam cen), a we
      Włoszech całkiem niezła jakość jest już na kempingach
      dwugwiazdkowych. I jakby co, to mogę nawet pogrzebać i polecić te, na
      których byliśmy. Ceny wychodziły mniej więcej 26-32 euro za dwie
      osoby, namiot i samochód. U Ciebie wyjdzie nieco więcej za namiot, bo
      z reguły jest rozróżnienie na mały namiot (2-3 osobowy, takie igloo)
      i namiot większy.
      We Włoszech jest więcej do zobaczenia, w Chorwacji głównie plażowo-
      rekreacyjnie. Widoki minimalnie na korzyść Chorwacji. Dla mnie in
      plus było włoskie jedzenie, bo je uwielbiam. I dla Ciebie, włoskie
      uwielbienie dla dzieci. Jest ich wszędzie pełno, a Włosi je
      uwielbiają.

      Chyba jadąc z dziećmi wybrałabym Włochy, bo ciekawsze i lepsze
      warunki na kempingach.
      • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 19:49
        Dziekuje, bardzo dużo wniosłaś do tematu. Ja tez uwielbiam włoską kuchnie i
        tylko z tego powodu moglbym sie tam wybrac, choc zakladalem, ze cro jest tansza.
        Widać mylnie. Luksusów nie potrzebujemy, bo z campingami jest tak, ze od
        luksusowego campingu niewiele juz do pokoju wiec to nie ma sensu i mija sie z
        celem. Zrezta chce malego oswoic z takim tematem, zeby byl mniej kanapowy nieco.

        Jesli mozesz i Ci sie chce to chetnie przechwyce namiary na campingi :)
        • frax1 Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 20:24
          Bałkany są fajne :) Ja tam jeżdżę bo wiem, że jest tam jeszcze ciut dziko i
          pewnie niedługo to się zmieni. Z drugiej strony jednak jadąc z dzieciakami
          rozpatruje się troszkę inne problemy niż jak jadą dwie dorosłe osoby.
          Kiedy jedziecie? Bo to też dość istotne.
          Ja mam na cro.pl wrzucone dwie relacje z moich wyjazdów tam:)
          Pozdrawiam
          • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 20:27
            jedziemy w środku lipca niestety a moze stety...
        • winnix Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 20:55
          No więc kempingi.

          Wenecja: tutaj byliśmy jedną noc i, wiadomo, nie chodziło o morze, tylko o zwiedzanie Wenecji. Sprawdzaliśmy inne, ale we wszystkich coś nam nie pasowało, albo było za blisko jakichś przemysłowych budynków, albo drogo. Sympatyczny kemping, restauracja nie powalała, ale praktycznie cały dzień byliśmy w Wenecji, w której jedliśmy jedną z najlepszych pizz w życiu. Siedząc na bruku uroczego placu :)
          Kemping: www.veneziavillage.it/en/camping/
          Pizza: Pizza Al Volo, Campo Santa Margherita, Dorsoduro 2944A.

          Potem pojechaliśmy pod Rzym. Kemping przedzielony ulicą od plaż, żadnych rewelacji, ale za to boska knajpa. Pizza w porównaniu do weneckiej nie powaliła, ale makarony mieli po prostu... pośliniłam się :) Łatwo się dojeżdża do Rzymu, na wjeździe szybko znaleźliśmy parking stop&go za jakieś śmieszne pieniądze na prawie cały dzień (jakieś 1-2euro), tuż przy parkingu metro.
          Kemping: www.romacampingcastelfusano.it/en/index.htm

          Następnie zatrzymaliśmy się w okolicach Pizy. Tutaj kemping był kawałek od morza, ale mały kawałek. Duży, sporo miejsca, dodatkowo płatne prysznice, ale też jakieś śmieszne pieniądze. Rewelacyjny sklepik sprzedający rano porządne pieczywo. Pizza kiepska i w ogole tam chyba restauracji nie było. Ale po drodze na miasto wychodzi się na główną ulicę miasteczka i jest mnóstwo knajp przy plaży, więc bez dramatu. Stamtąd mieliśmy bazę wypadową do Pizy i do Florencji. We Florencji z kolei zjadłam coś, co do dzisiaj mi się śni po nocach: makaron penne, w sosie truflowym z borowikami i szynką toskańską. Dostałam ślinotoku jak tylko powąchałam :) Malutka, bardzo przyjemna knajpka.
          Kemping: www.campingstmichael.com/Main.asp
          Pyszne jedzenie we Florencji: Trattoria Guelfa,Via Guelfa 103

          Na koniec jedną noc spędziliśmy nad jeziorem Iseo, bo na drugi dzień mieliśmy wypad do Milanu. Mały kemping, restauracji niet, przepiękne widoki, rewelacyjne sanitariaty. Z uliczki się wychodzi na małe miasteczko, w którym trafiliśmy na knajpę z makaronem w sosie łososiowym. Mrrrr ;) Niestety nie pamiętam nazwy, bo tak krążyliśmy po prostu szukając czegoś otwartego, bo to ich pora odpoczynku była.
          Kemping: www.campingiseo.it/index.php?lang=en

          Jeszcze byliśmy na Elbie, ale tam jak mówiłam, kempingi drogie, a prom to już w ogóle zabija. Ale widoki piękne.
          • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 21:22
            Dziękuję bardzo :)

            A ze tak zapytam naiwnie - widze, ze tam wszedzie sa knajpy w których się je.
            Czy gotowanie makaronu "danuta" z dodatkiem z "łowicza" jest dopuszczalne w
            takich miejscach czy trzeba chodzic do tych knajp? Nie wiem, pytam
            • winnix Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 21:54
              Ech, to jak mnie wzięło na wspominki, to odpowiadając na Twoje pytanie stworzę elaborat o kosztach :))))

              Cały wyjazd, czyli niecałe dwa tygodnie (11 albo 12 dni, przy czym jechaliśmy ciurkiem, zmieniając się jako kierowcy) wyniosły nas mniej więcej 4700zł.

              W to weszło:
              Podróż - tutaj mieliśmy oszczędność, bo jechałam służbowym dieslem, więc koło 2tys km przejechaliśmy za darmo. Paliwo praktycznie w cenach polskich, autostrady we Włoszech dość drogie, dokładnie na viamichelin można sprawdzić. Łukasz mówi, że można ominąć tę autostradę słońca, nam zależało na czasie, żeby w miarę sprawnie zjechać z Wenecji do Rzymu, więc ją wybraliśmy. W zależności od trasy, można ją ominąć (z powrotem już jechaliśmy wybrzeżem, więc już było znacznie taniej).

              Noclegi - tak jak pisałam.

              Zwiedzanie - praktycznie jedyną płatną rzeczą, z której skorzystaliśmy był wjazd na dzwonnicę w Wenecji. Znawcy sztuki z nas żadni, więc uznaliśmy, że bez sensu stać dwie godziny w kolejce, żeby podziwiać na siłę coś, czego nazw nawet nie znamy i nie wiemy czy to jakaś rewolucja w tamtych czasach była, czy nie. Dlatego wystarczało nam obejrzenie wszystkiego z zewnątrz i pałętanie się na zasadzie "Pójdźmy tu i zobaczymy gdzie wyjdziemy". My lubimy klimat miejsca chłonąć, ale jak ktoś się zna na architekturze czy malarstwie, to taka Florencja przykładowo jest rajem na ziemi.

              Komunikacja miejska - Wenecja i Rzym. Wenecja to wiadomo, Gran Canal, w Rzymie jakiś zwyklak całodniowy. Florencję i Pizę przeszliśmy siłą własnych mięśni, w Milanie autem pod San Siro podjechaliśmy.

              Jedzenie :) - nasze założenie było takie, że głównie się żywimy przy namiocie, ale jakąś knajpkę od czasu do czasu też zaliczymy, w końcu wakacje :) Wyszło inaczej, głównie z powodu naszego lenistwa, a dokładnie można wyróżnić dwa typy dni. Dzień zwiedzania: śniadanie koło namiotu, najczęściej jakieś kanapki, kawa, ewentualnie gorący kubek z Polski. Nie chciało nam się robić wałówki na wypad w miasto, więc jedliśmy coś w mieście, przy czym raczej tańsze miejsca i tutaj potrzebne jest znowu małe rozwinięcie. Włosi jedzą dużo i zwykle wieczorem. To ichnie dużo przekłada się na to, że w karcie masz przystawki (np bruschetta, którą już się w upale można najeść), w zależności od rodzaju, 4-5euro. Potem mają ichnie pierwsze danie, które zwykle oscyluje w granicach 8-15 euro, jest to na przykład spaghetti po bolońsku. Potem jest drugie danie i to jest na przykład ryba z frytkami i surówką, czy jakieś mięcho, ceny to powyżej 20 euro. I piszę tu nie o spelunach, ani eleganckich knajpach. Zwykłe, najzwyklejsze restauracje mieszczące się w cenach średnich, bądź niskich. Więc w ciągu dnia wpadaliśmy do takiej restauracji na spaghetti czy inny makaron, albo ewentualnie kupowaliśmy w sklepie jakiś zestaw bułek i sałatek i konsumowaliśmy na ławce, czy trawce. Po powrocie restauracja na kempingu, niewiele drożej, bo drugich dań zwykle nie braliśmy, plus piwo. Jak nie było restauracji, to wypad do supermarketu i kanapki, bądź co tam upolowaliśmy.
              Dzień plażowy: poranek taki sam, potem plaża, potem myk do namiotu po kolejne kanapki/zupki/co tam innego mieliśmy, potem plaża, wieczorem restauracja kempingowa lub ponownie jadło przynamiotowe.

              Inne wydatki - ubrań nie kupowaliśmy, pamiątek też nie, ale że ochlapusy jesteśmy, to codziennie jakiś alkohol wpadał, a ten do tanich nie należał, więc pewnie trochę poszło :)

              Podsumowując: jedząc przynajmniej raz dziennie w restauracjach, nie żałując sobie piwa i wina i ogólnie nie odmawiając sobie zbyt wiele (wiadomo, wakacje), całość wyjazdu wyniosła nas niecałe 5tys, ku mojemu szczeremu zdziwieniu. Jakbyśmy gotowali sobie makaron danuta z dodatkiem z łowicza, wyszło by jeszcze taniej i mnóstwo ludzi tak tam jadło. Normalne są na kempingach przenośne kuchenki, czy na gaz, czy jakieś podłączane do prądu, na których ludzie całe uczty sobie gotują. My po prostu chcieliśmy spróbować kuchni włoskiej, a na dodatek jesteśmy leniwi, więc jak się okazało, że kasa schodzi znacznie wolniej niż zakładaliśmy, to nie mieliśmy oporów.

              Tam w ogóle najlepsze jest to, że widać, że to sposób na spędzenie wakacji dla ludzi niekoniecznie mega biednych. Wyjeżdżają rodziny (najczęściej wtedy wynajmują domki), ale są też rodziny pod namiotami, młodzi ludzie, którym do backpackersów daleko, obcokrajowcy i nikt tam nie ma ciśnienia, że jak ugotuje makaron na kempingu, to za biedaka będzie uznany. To dla nich racjonalne wydawanie pieniędzy, bo po co na 4osobową rodzinę wydać 80euro w knajpie, skoro można trzy razy taniej.

              W Chorwacji natomiast jedzenie bazowało głównie na kempingowym, bo ceny w knajpach nie były sympatyczne. W ogóle jedzenie mi nie utkwiło w pamięci z tamtego wyjazdu, głównie pamiętam gotowanie przy namiocie. I cudem znalezioną pizzę w miasteczku koło Splitu.

              Jakbym jeszcze nie wyczerpała tematu, to pytaj :)
              • frax1 Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 22:20
                W moim przypadku jedzenie w knajpach wynika z tego że raczej staram się dużo
                zobaczyć w krótkim czasie. Dlatego Chorwacja, którą widziałem w maju jest
                odhaczona i raczej tam szybko nie wrócę. W takiej np. BiH obiad typu plejskavica
                frytki i sałatka - to koszt w knajpie ok.4 KM czyli mniej niż 10 zł. Mówię tu o
                na prawdę dużej porcji i raczej fajnej knajpie. W Mostarze przy moście będzie to
                ciut więcej ale nie będzie to ciągle 30zł+ ile za taką przyjemność trzeba
                zapłacić w Chorwacji. Ja uwielbiam burek - mogę go jeść na śniadanie, obiad i
                kolacje ;) W BiH to cena ok. 3-4zł. W Macedonii również jest tanio, to samo w
                górskiej części Czarnogóry - nad morzem już jest znacznie drożej. W Macedonii
                nad jeziorem Ochrydzkim płaciliśmy za na prawdę niezłą kwaterę ok. 25 euro za
                noc - dodam że cena za 4 osoby byłaby podobna, w sierpniu. Jednak trzeba oddać
                sprawiedliwość Chorwacji że w maju w Orebiciu kwatera kosztowała nas za 2 łby 28
                euro...
                Dodam że benzyna w BiH kosztuje 1 euro :)A tu moja relacja z zeszłych wakacji :)
                cro.pl/forum/viewtopic.php?t=25966&postdays=0&postorder=asc&start=0Pozdro
                • winnix Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 22:28
                  Ceny zacne. Ja strasznie chciałam Chorwację zobaczyć i chociaż
                  wiedziałam, że już nie jest tak tania, jak 10 lat temu, to i tak
                  przeżyłam niemiły szok. Drugi szok był właśnie we Włoszech, które
                  spodziewałam się, ze będą cholernie drogie, a tu się okazało, że cena
                  kontra jakość jest naprawde przyjemna. Jak podliczyłam końcowe
                  wydatki to sprawdzałam kilka razy, czy się nie rąbnęłam.

                  A własnie, zapomniałam dodać, że mojej cenie był jeszcze ten
                  nieszczęsny wyjazd na Elbę. Prom na Elbę 100euro za 2os i auto, ale w
                  drugą stronę prawie dwa razy drożej, bo nie sprawdziliśmy, że w
                  niedzielę są inne ceny... Zapłaciliśmy potężne frycowe.

                  Na Bałkany bardzo bym chciała pojechać. Ale w tym roku to albo
                  tydzień w jakimś all inclusive, albo wypady weekendowe. Albo nie wiem
                  co, kurde w ogóle nie planowałam wakacji w związku z Kanadą, a tu się
                  okazało, że jednak coś się może trafić i nie mam koncepcji :(
                • margotje Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 22:36
                  W Chorwacji bylam po raz pierwszy (i jednoczesnie ostatni) w 98 lub 99 roku.
                  Generalnie nie bylo drogo (byc moze z holenderskiego punktu widzenia) ale bylo
                  po prostu niefajnie, niesympatycznie. Jedyne fajne knajpy to byly takie ichnie
                  gospody (nazwa uleciala mi z pamieci), gdzie naprawde dobrze acz drogo mozna
                  bylo zjesc.
                  A na naprawde pyszne zarcie jezdzilismy do Wloch :)
      • winnix Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 19:53
        Aha i pisząc całkiem niezła jakość mam na myśli luksus w porównaniu
        do kempingów polskich :) Na dwugwiazdkowych może i nie ma wszędzie
        basenu, kortu tenisowego i minigolfa, ale jest knajpa, sklep,
        prysznice w przyzwoitym stanie, możliwość podpięcia się do
        elektryczności (jak chciałam tylko zagotować wodę na poranną kawę, to
        robiłam to w łazience, jak masz coś co potrzebuje stałego prądu,
        lepiej kupić), ciepła woda bez dopłaty ;) i morze tuż obok.

        Drogo jest z kolei na Elbie, jakbyście wpadli na pomysł popłynięcia.
        Tam już ceny były w okolicach 40-42euro za zestaw dwie osoby, namiot
        auto.
        • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 20:19
          Dla mnie dobra jakoś to tylko i wyłącznie obecność względnego cienia, prysznica
          z letnią wodą oraz czystego kibla. O basenach i elektrycznosci nie slyszalem :)
    • sven_b Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 20:03
      Wejdź do GoSport. Mam od nich całkiem solidny namiot za rozsądną kasę.
      • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 20:28
        swoja drogą podziwiam takie sklepy. Wchodzisz na stronie i... nic. Na allegro na
        hasło namiot masz ponad 1000 wyników a tam sa adresy sklepów, nasza misja,
        kariera i tego typu pierdy...
        • sven_b Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 20:36
          Web istotnie mają sekciarski:)
    • simon921 Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 22:06
      Jeśli chodzi o namioty to mogę polecić Fjord Nansena - ja swojego sprzętu używam
      w często hardkorowych warunkach i bardzo często (jakoś u mnie każdy wyjazd jest
      pod namiot). I od kilku lat sprzęt się trzyma. Jedyną jego wadą są dość wysokie
      ceny. Ale mają fajny patent - sypialnie podczepiane od środka - jak pada szybko
      rozkładasz tropik, a potem na sucho się w spokoju bawisz z rozpinaniem sypialni.
      Jeśli chodzi o wietrzenie wystarczą niewielkie okienka najlepiej takie co się da
      zamknąć na rzep w razie jakiegoś oberwania chmury i poziomego deszczu.
      PS. Decatlon ma coś co się nazywa QUECHUA jest dość tanie - może ktoś ma namiot
      i wie jaka to jakość - kapelusze robią dobre;)
      • winnix Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 22:13
        Fjord jest właśnie ok, w końcu nie jeździmy na mount everest, tylko w
        lecie, do ciepłych krajów. Nie mogę sobie przypomnieć co ma mój
        kolega, ale też ten patent podczepiany od środka, o którym piszesz.
        Plus dwa wejścia.

        A Quechua jest mega :) Mam kumpla, który sobie kupił i w domu ćwiczył
        składanie, żeby sobie na zlocie siary nie zrobić :) A we Włoszech
        widzieliśmy grupkę młodzieży, która usiłowała go złożyć, laska stała
        z instrukcją, a chłopaki kombinowali :)))))
      • tomek854 Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 11.06.10, 07:28
        Ja mam mini dwuosobowy namiot Fjorda właśnie i jest zarypisty :-) NIe ta
        kategoria, której potrzebuje typson, ale jeżeli duże są tak świetnie przemyślane
        jak małe, to bierz śmiało!

        https://www.gory.wyd.pl/images/gory_l/608.jpg
        O, taki mam.
    • margotje Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 22:21
      widze, zes pogardzil rodzimymi Mazurkami ;-)
      • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 23:02
        a kto tak powiedział? Rozważamy opcje. Poza tym rodzime Mazurki to mamy 2
        godziny drogi samochodem. Nie wiem, moze wczoraj przy piwie mnie za bardzo
        komary wpie...liły? :)
        • margotje Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 10.06.10, 23:12
          oj.... o tych komarach nie pomyslalam.... brrrrrrrrrrr
          • bassooner Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 11.06.10, 09:07
            kurde w chorwacji to umrzecie z gorąca pod tym namiotem, byłem tam ale na
            zasadzie swój dojazd a meta już opłacona przez biuro podróży i pierwsza rzecz po
            przejechaniu nocą tunelu w górach (pewno tego co to oddziela strefy klimatyczne)
            to uczucie wejścia do piekarnika... i to o 8.00
            w namiot i chorwację bym poszedł, ale z dzieciakami? no nie wiem...
            • simr1979 Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 11.06.10, 10:23
              bassooner napisał:


              > po
              > przejechaniu nocą tunelu w górach (pewno tego co to oddziela
              strefy klimatyczne
              > )
              > to uczucie wejścia do piekarnika... i to o 8.00

              Dla Ciebie i tobie podobnych kierunkiem wakacyjnym jest Norwegia :)
              Ale ludzie są różni - niektórzy lubią ciepło i słońce ;)
              • bassooner Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 11.06.10, 10:33
                ależ absolutnie... w zeszłym roku byłem na Sardynii i było mi za zimno! woda też
                jakaś nie za ciepława. chorwacja mi pasuje ale pod jednym względem - trzeba mieć
                choć na chwilkę miejsce, gdzie usiądziesz sobie w cieniu i chłodzie (myślę też o
                dzieciach), a pod namiotem może być różnie. choć na hvarze widziałem pola
                namiotowe prawie całe w cieniu pinii.
              • ecikp Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 01.07.10, 19:19
                Ja też przeżyłam niezły szok po zeszłorocznej Norwegii i NordKappie
                w kwestii temperatur w Chorwacji. Ale może to dlatego, że generalnie
                moją ulubioną temperaturą jest 20 st. i ani grama więcej. A
                słoneczko niech sobie świeci ...
    • ernest_linnhoff Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 11.06.10, 19:52
      Wg mnie namiot z 2 dzieci nie jest wcale tanim rozwiazaniem (kwestia kosztow, ktore ciezko wymiernie oszacowac). Mysle ze dla 4 osob mozna poszukac sensownego "lasta" (o ile nie ma sie jakos "przyspawanego terminu urlopu"). Ja przynajmniej ze swoim 3 letnim Kubą preferuje taka forme urlopu ze wzgledu na koszty.
      Natomiast co do kempingow, mozesz zerknac tu, coby pozyskac wiecej informacji i odniesienie www.vacansoleil.pl
      • typson Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 11.06.10, 21:47
        Z lastem jest o tyle problem, ze nie wiem czy zdążę wyrobić paszport. A juz raz
        miałem awanture na lotnisku, bo okazało sie, ze mój Kuba (lat prawie 5) nie moze
        poleciec z wawy do krakowa bo nie ma paszportu. No chyba, ze trafie na coś z
        własnym dojazdem. Poza tym zalezy mi na mobilnosci i powiedzmy szkole zycia dla
        małego czlowieka.
    • glupi_antos Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 01.07.10, 12:18
      Typson, dokąd więc jedziesz?

      Ja w niedzielę rano wybieram się z Warszawy do Chorwacji. W drodze będę się
      zastanawiał dokąd dokładnie, ale raczej padnie na północne rejony.

      Gdyby było Ci po drodze, to na dwa samochody byłoby raźniej.
      • ecikp Re: namiot, Chorwacja/Włochy? 01.07.10, 19:16
        No to miłej zabawy, ja w zeszłą niedzielę wróciłam z objazdówki
        Chorwacji - było świetnie móc zjechać ją od góry do dołu i spowrotem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja