Dodaj do ulubionych

Sylwester w Zakopenem

28.12.10, 18:28
Czy ktoś z Was wybiera się do Zakopanego w tym czasie?
Ja tak .
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: Sylwester w Zakopenem 28.12.10, 21:21
      Podziwiam Cię za odwagę. Skoro jedziesz do Zakopanego na Sylwestra to chyba zaraz wyruszasz, żeby na Sylwestra dotrzeć na miejsce:))??
      • franek-b siem nie smiej, ja jadę nad morze... 28.12.10, 22:37
        Bałtyckie. I właśnie się zastanawiamy czy to ma sens. Leciutko aura nie sprzyja. A do tego z naszą Małą to raczej w grę wchodzi jazda nocna (żeby spała).
      • wujaszek_joe Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 00:29
        co chcesz. góry, Krupówki, tylko ja i ty :))
        W Zakopanem byłem raz, jak miałem trzy lata. Pamiętam, że miałem fajne niebieskie kapcie.
    • qqbek Re: Sylwester w Zakopenem 28.12.10, 23:49
      krakus.mp napisał:

      > Czy ktoś z Was wybiera się do Zakopanego w tym czasie?
      > Ja tak .

      Ja w Białym Dunajcu... ale jeszcze nic pewnego (niepewny urlop lepszego pół).
      • lobuzek1 Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 09:36
        Nigdy Sylwestra w Zakopanem! Jakoś nie mogę znieść dzikiej hordy pijanych turystów. A jak pomyślę o dojeździe to normalnie sado-maso.
        • qqbek Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 10:12
          lobuzek1 napisał:

          > Nigdy Sylwestra w Zakopanem! Jakoś nie mogę znieść dzikiej hordy pijanych turys
          > tów. A jak pomyślę o dojeździe to normalnie sado-maso.

          Kilka zasad:
          1. albo się jedzie sporo wcześniej, albo na ostatnią chwilę. Nigdy 30 wieczorem ani 31 do 18-ej.
          2. wracamy nie drugiego, ale 3 lub 4 (raz już do Myślenic z Poronina 5 godzin jechałem drugiego, nigdy więcej)
          3. w Sylwestra pijemy, to nam pijani przeszkadzać nie będą :)
          • lobuzek1 Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 11:29
            Plan dobry, pod warunkiem, że ma się czas, za kawalerki się do tego stosowałem. Niestety przy dwójce dzieci można o tym pomarzyć.
            • pizza987 Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 12:52
              lobuzek1 napisał:

              > Plan dobry, pod warunkiem, że ma się czas, za kawalerki się do tego stosowałem.
              > Niestety przy dwójce dzieci można o tym pomarzyć.

              Czopek lekko nasączyć gorzałą i będą spać ;) A później napiszą o Tobie w gazeta, nawet w telewizorze pokażą ;) W sumie zgadza się że przy dzieciakach ostra impreza może być utrudniona.

              BTW nie ma takiej siły żebym na sylwestra pchał się do Zakopca, nie mam tyle urlopu żeby mi starczyło na powrót ;)
              • lobuzek1 Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 13:40
                Po 1,5 miesiąca przejść z ospą, szpitalem, ciągłym bieganiem po lekarzach i staniem w kolejkach w przychodniach, dodatkowo nawałem pracy po prostu nie mam siły żeby pchać się na ostrą imprezę i dodatkowo daleko od domu, resztki sił zachowuję na basen. W Sylwestra pewnie padnę snem zmęczonego żniwiarza gdzieś około 22.
                • adek28 Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 21:50
                  zanim się Dzieciaki pojawiły wśrod Nas , za co IM i NAM chwała -) jeżdziliśmy latami do Chochołowa na rzeczonego sylwestra.
                  Jakieś tam narty,Sarnia Skała,Czerwone,tak do 1700m npm
                  Ale się Nam zachciało raz pojechać w Nowy Rok do Z aby coś zjeść "innego"
                  Jak zobaczyłem to ku...pobojowisko to nie chcę sobie wyobrażać tych hord , które tam się 'bawiły"
                  Ja to grzecznych nie należę ale rzucanie szkłem lanie moczem i obsmarowywanie kałem to dla mnie in uff
                  zdrawim
                  • pizza987 Re: Sylwester w Zakopenem 29.12.10, 22:00
                    10 lat temu daliśmy się namówoć z moją obecnie żoną znajomemu na wyjazd do Kraowa gdzie imprezę zaliczymy na Rynku Głównym. Od tamtego czasu nie ma takiej siły co mnie na takie coś wyciągnie. Fajerwerki eksplodujące w tłumie, latajace butelki, lejący się szampan, piwo, przypalanie fajkami. Nigdy wiecej... Wolę sobie za bardzo nie wyobrazać jak wygląda Zakopane w czasie takich Saturnaliów.
                    • wolfgang87 Re: Sylwester w Zakopenem 30.12.10, 21:46
                      10 lat temu? Cholera...Sorry... Moze to ja cie opryskalem szampanem, moze jakies szklo.... To byl sylwester.... Wlasnie na rynku. Jak byles od strony Adasia, to to bydlo to moglem byc ja :) Choc chyba nie. Wtedy to mnie oblewali (kurtka. jedyna!!!! cala zasmiardnieta szampanem) Ja pozniej sie mscilem ;)

                      A to byly jeszcze piekne czasy samowolki - teraz pewnie robia kontrole na wejsciu?
                      • pizza987 Re: Sylwester w Zakopenem 31.12.10, 08:41
                        Udało nam się nieco wsunąć na Rynek od Floriańskiej, tak na 10-15m. Pod Adasia dotarł tylko nicjator akcji, wrócił do lokalu ok. 3:30 i dostał zbiorowe zjeby bo nie miał kluczy a my już byliśmy gotowi na spanie (powrót następnego dnia wczesnym popołudniem). Ogólnie rzecz biorąc stuacja i okoliczności zniechęciły mnie do takich imprez ;) Twarzy tych co mnie zniesmaczyli nie pamiętam, Ciebie chyba jeszcze świadomie nigdy nie widziałem więc jesteś bezpieczny ;)
                        • wolfgang87 Re: Sylwester w Zakopenem 31.12.10, 10:40
                          Myślisz, ze ja pamiętam ? :) Jak przez mgłę ;)

                          Teraz to ja podejrzewam ze takiego sylwestra na trzezwo na rynkach trzeba spedzac bo sprawdza plecaki i zabiorą szampana. A na trzezwo to cóż... ja nie umiem :)

                          No i ogólnie, jakby bylo cieplej i mniej ludzi, to mozna by isc :)

                          Najbardziej podobał mi się sylwester w Ustce. Tak z 200-300 osób bawiło się na molo przy jakimś disco polo, Skaner chyba to był. Smiesznie, kameralnie, wesolo i na luzie.
    • jerry.s Re: Sylwester w Zakopenem 30.12.10, 17:46
      o cholera ... to naprawdę dużo musieli Ci zapłacić ...
      podziwiam ... nawet jeśli wynagrodzenie było słuszne ...

      j
      • krakus.mp Re: Sylwester w Zakopenem 30.12.10, 21:24
        Witam
        Dojazd z Krakowa do Zakopanego zajął mi dzisiaj niespełna 3 godziny. Wyjechałem po pracy o 15 tej i na miejscu byłem przed 18 tą. Mając na pokładzie CB nasłuchiwałem komunikatów o utrudnieniach i w Nowym Targu odbiłem na Czarny Dunajec. Ominąłem korek w Poroninie i dojechałem na miejsce bez przeszkód.

        Pzdr.
        • wujaszek_joe Re: Sylwester w Zakopenem 30.12.10, 21:27
          Mam nadzieję że nie obrzydzilismy ci sylwestra.
          Wszystkiego dobrego w nowym roku!
          • krakus.mp Re: Sylwester w Zakopenem 30.12.10, 21:59
            wujaszek_joe napisał:

            > Mam nadzieję że nie obrzydzilismy ci sylwestra.
            > Wszystkiego dobrego w nowym roku!

            Nie obrzydziliście. Ja nie wybieram się na Krupówki świętować Nowy Rok. Firmowy apartament jest oddalony od Krupówek o niespełna kilometr. Sylwestra spędzam tylko z najbliższymi i nic złego mi (nam) się nie ma prawa zdarzyć. Z okien apartamentu mam widok na Giewont. Pewnie będę miał podgląd na sztuczne ognie. :)

            Również życzę Tobie i wszystkim forumowiczom szczęśliwego Nowego Roku. Oby nie okazał się taki zły jak przewidują media z uwagi na lawinę rosnących cen, zwłaszcza paliw.

            Pzdr.
            • adek28 Re: Sylwester w Zakopenem 30.12.10, 23:26
              nalałem sobie właśnie kochanego chivasa z okazji rocznicy weselicha-)
              jutro ukończym butelczynę z okazji powitania 2011
              • bassooner Re: Sylwester w Zakopenem 31.12.10, 00:21
                ja już chyba zacząłem dziś... eee... lekka booooomba... ale jutro po kuncercie grzecznie autkiem do domciu (mała dzidzia) i jakieś pifka... sąsiad (bo też w domciu) się zastrzegał, że grilla robi na ulicy... jak będzie wołał to chyba pójdę... na tego "grilla"... ;-)))
            • lexus400 Re: Sylwester w Zakopenem 31.12.10, 07:44
              Baw się dobrze krakus ale i tak podziwiam Cię za odwagę i dla mnie jesteś hardkorem:)) życzę Wam szczęśliwego i bezpiecznego powrotu.
              • qqbek Ja nie jadę. 31.12.10, 13:24
                lepsze pół jeszcze w pracy (i to do 16-ej, skandal!). Liczyłem, że o 12-ej ją puszczą i pojedziemy prosto do Białego.
                Niestety nic z tego (a bagaże na trzy dni spakowane trzeba teraz z bagażnika wyciągnąć).

                Pal licho zaliczkę, może u mnie na wsi (Lublin) będzie przynajmniej spokojniej :)
                • bassooner Re: Ja nie jadę. 31.12.10, 14:05
                  a ja pracę o 18 zaczynam, a kończę ok 21... i tak mam zawsze... ale nie narzekam
              • krakus.mp Re: Sylwester w Zakopenem 31.12.10, 16:41
                lexus400 napisał:

                > Baw się dobrze krakus ale i tak podziwiam Cię za odwagę i dla mnie jesteś hardk
                > orem:)) życzę Wam szczęśliwego i bezpiecznego powrotu.

                Hehehehee

                Przyznam, że sam nigdy nie planowałem wyjazdu na Sylwka do Zakopca. Zawsze na taki pomysł stukałem się w wyłysiała pałę. Ale jak dostałem w pracy możliwość wynajęcia za przysłowiowe grasze służbowego mieszkania, to zaryzykowałem. I nawet z uwagi na ten wyjazd zainwestowałem w dobre radyjko CB ( President Harry III i do tego 1.5 metra dobrego bata na magnesie) by nasłuchiwać o korkach i patrolach policji. Zakup się spisał na 5 i dojazd okazał się pewny i łatwy.

                • krakus.mp Re: Sylwester w Zakopenem 31.12.10, 16:51
                  Poł godziny temu wróciłem ze spaceru. Na Krupówkach tłok jak tramwaju w godzinach szczytu. Co chwila słychać rosyjski język. Najechało się od groma. A fury mają najwyższej klasy. Widziałem ruskiego w Panamerze jak go nosiło na ośnieżonej Kościeliskiej po całej szerokości drogi.
                  Nie wiem czy tu zawsze jest taki tłok o tym czasie, ale nie ma gdzie szpilki włożyć. A co dopiero zaparkować furaka. :)
                  • krakus.mp Powrót bez problemu 02.01.11, 09:49
                    Wyjechałem wczoraj ok. 18 tej. Trasa z Zakopca przez Czarny Dunajec na Rabkę. Jedyne utrudnienie to delikatny zator przed Lubniem. Od Lubnia do Krakowa czysto i komfortowo.
                    Na całej trasie nie widziałem żadnego patrolu Policji. Na radyjku ktoś ostrzegał przed Vectrą na dwupasmówce z Myślenic do Krakowa. Czas powrotu 2 godzinki. :)
                    • qqbek Gratuluję! 02.01.11, 19:35
                      A ja Sylwestra spędziłem rezerwowo (u ciotki lepszego pół).
                      Jak wyszło, że ja prowadziłem i ja zamierzam wracać, to towarzystwo (ok 15szt.) stwierdziło, że nie ma mowy, że po samochód wrócę jutro...

                      ...i tak jednak udał mi się ten Sylwester... nawet mi nie żal tej rezerwacji w Białym Dunajcu... jakoś poszło i kaca na Nowy Rok choć raz nie miałem (dojechaliśmy na 22 na prywatkę, więc większość "konkretów" mnie ominęła -> a do tego bawiliśmy się na prawdę świetnie... i to na wsi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka