sherlock_holmes
13.02.11, 21:30
TAk sobie oglądam różne auta na drodze i doszedłem do ciekawych wniosków; producenci (a raczej dizajnerzy) patzą na auto z przodu, potem 45 stopni narożnik, bok i tył. Stojąc na ulicy na wysokości tylnych drzwi auta obok i patrząc w kierunku jego przodu, czasem dochodzę do wniosku, e projektowałje ktoś na haju lub z ciężkim uposledzeniem wzroku. Ppatrzcie np. Peugeoty 3008, 5008 i nawet 308, oraz na Mercedesa B. Zero harmonii sylwetki, ostre cięcia i tłoczenia przenikają się w przypadkowy sposób, przywodząc na myśl kubistyczny surrealizm. A to, co wisi na ścianie w muzeum to jednak nie to samo co "sztuka" na ulicach.
Jeden plus z tego jest taki, że klasyczna harmonijna sylwetka nawet po 20 latach nie wygląda bardzo staro (popatrzcie na Peugeota 406 coupe, a gdyb ynie nasi wsiowu tjuninkowcy, również na Opla Calibrę), a takie wydumki szybko tracą rację bytu.
Szkdoa, że barok jest w modzie - inaczej pies z kulawą nogą nie obejrzałby się za nową Kią Sportage. Lekkością sylwetki bije na głowę nawet VW Touarega (poprzedni model).