typson
29.06.11, 23:18
bo jakoś w styczniu pomknąłem oktawką kolegi mostem poniatwoskiego i jakiś flesz mi dał po oczach. Przyszedł fax do firmy z policji z prośbą o dane kierowcy. Kolega (użytkownik auta) chyba nie wytrzymał presji i puścił nieco farby więc pod koniec maja przyszedł kolejny fax tym razem juz na firmę i moje nazwisko. Co ciekawe dostałem go do ręki wczoraj wiec spóźniłem się na wezwanie. A wzwywany jestem jako świadek wiec... ch..j moge. Jako podejrzany moge odmówić składania zeznań ale jako świadek musze dymać.
Zamierzam się wybrać na Waliców, gdyz sprawa wydaje się być przegrana (kolega dał ciała - mógł wziąć mandat na klate ale bez punktów) ale proforma pytam - moze coś się da jeszcze zrobić :) W końcu 10 punków nie jest mi aż tak potrzebne do szczęścia a obawiam się, ze troche przyszalałem (TSI z DSG)
Jakieś rady?