franek-b
10.11.11, 10:42
Czyli nowa świecka tradycja wykładania polbrukiem wszystkiego co można. Ostatnio byłem we wschodnio-południowej Polsce gdzie w małych miasteczkach jest szał na wykładanie chodników polbrukiem, co jest wg mieszkańców szczytem elegancji i postępu. OK, można dyskutować na temat estetyki tego rozwiązania (wg mnie to synonim bezguścia) ale w zakresie funkcjonalnym jest to przekleństwo gospodarki wodnej. Dziwią się ludzie, że nagle większy deszcz powoduje wylewanie małych lokalnych rzeczek. A gdzie ta woda ma wsiąknąć w ziemię, skoro ludziska każdy możliwy cm2 powierzchni wykładają kostką i w 100% zrzucane jest to do tych rzeczek? Patrzę przez okna na sąsiedni biurowiec, który jest przebudowywany i co widzę? powstał parking, cały wielki plac z 2000m2 świeżo wyłożonym polbrukiem... Nie można zrobić chociaz kostki ażurowej? Czy nie ładniej jakby była tam trawa? nie ma problemu z odprowadzaniem wody a w 100% funkcjonalnie (ażurowa tak samo stabilizuje grunt).