sven_b
10.10.13, 10:28
3 znajomych założyło firmę. Decyzję podjęli na podst. potencjalnych zleceń, które do tej pory śmigali na umowę. Zamknęli rozdział pt. etat i ruszyli na swoje. Zlecenia wchodziły drzwiami i oknami. Coś na zasadzie obierasz jajko a tam klient. Po pół roku działalności chłopcy posadzili strzelistą blond sekretarkę i udali się na wywczas pod słońcem Azji. Zrealizowali też sen o posiadaniu, wskakując w 3-litrowe benzyny. Aktualnie nastąpiło lekkie załamanie koniunktury i firma wycięła w ziemię. Bank wołał swoje, a zlecenia nie wystarczyły na zalepienie kosztów. Łącznie 'żyli' lat 3. Przykry obraz braku rozsądku i zarazem zagadka dla Was. Zgadnijcie, kto jest temu winny.