andrzejmat
19.01.05, 12:59
www.theaircar.com/tecno.html
Energia zmagazynowana w zbiorniku o objętości "V", zawierającym powietrze
sprężone do ciśnienia "p" - możliwa do wykorzystania przy izotermicznym
rozprężaniu do ciśnienia atmosferycznego wyrażona może być zależnością:
E=p*V*ln(p/patm) gdzie ln - logarytm naturalny, patm - ciśnienie atmosferyczne
Jeżeli p jest w kG/m^2; V jest w m^3 to E jest w kGm. Aby otrzymać E w
kilowatogodzinach, trzeba wynik w kGm podzielić przez 367000 (w zaokrągleniu).
Dla V=0.3m^3 i p=300 atm mamy:
E=0.3* 300*10000*5.7 = 5130000 kGm = 13.98 kWh.
Gdyby założyć 100% sprawność silnika "na powietrze" zamieniającego tę energię
na pracę napędu - to jest to odpowiednik energetyczny ok 3 litrów benzyny
spalanej w oszczędnym silniku konwencjonalnym. To jest z drugiej strony
patrząc godzina jazdy z wykorzystaniem mocy 14 kW - daleko to od zasięgu 200 -
300 km.....
I jeszcze sprawa bezpieczeństwa i wagi. Otóż samo to spręzone powietrze ważyć
będzie coś koło 100kG. A zbiornik z fiberglasu należy włożyć między bajki.
Zbiornik na 300 atmosfer w formie kuli (bo to optymalny kształt) dla
objętości 0.3 m^3 miałby srednicę 0.83 m i - wykonany ze stali o dużej
wytrzymałości - grubość scianki nie mniejszą, jak 1 cm; jego waga wynosiła by
wtedy około 160 kG.
Brak możliwości eksplozji jest niebezpieczną iluzją. Nie będę tu niczego już
wyliczał, ale proszę sobie przypomnieć efekt pęknięcia balonika
sylwestrowego - z objętością paru litrów i ciśnieniem "zero nic".
I jeszcze ciekawostka: wybicie w takim zbiorniku (300 atn) dziury o średnicy
1 cm w efekcie spowoduje przyłożenie do miejsc mocowania zbiornika siły
ponad 200 kG; dziura o średnicy 10 cm to już ponad 20 ton. Czy trudno sobie
wyobrazić skutki?
W sumie cała sprawa okrzyczana w linku przytoczonym na początku wygląda na
wielkie oszustwo albo oszołomstwo.
Co nie znaczy, że nie można zrobić wózka golfowego na sprężone powietrze. A
100 lat temu tak napędzane były torpedy.
Pozdrowienia
A.