Dodaj do ulubionych

Różnice w paliwach

29.01.05, 08:17
Przeczytałem dzisiaj w Auto Expercie taką oto notatkę:
"Czym się różni samochodowy gaz LPG od mieszanki propan-butan? Tym samym,
czym olej napędowy od opałowego, czyli przede wszystkim: nazwą handlową, ceną
i sposobem opodatkowania. Czy można więc produkty przedstawione w tych parach
traktować jako paliwa wzajemnie zamienne? Pod względem technicznym nie ma
żadnych przeszkód, ale pod względem prawnym jest to zabronione i
rygorystycznie ścigane. Zastrzeżenia zgłaszane przez ekspertów zatrudnionych
w zainteresowanych tą kwestią firmach paliwowych są raczej manipulacyjne niż
merytoryczne i służą (podobnie jak nagłaśnianie w mediach afer z rzekomym
oszukiwaniem klientów stacji paliwowych) wyłącznie zniechęcaniu amatorów
tańszych zamienników. Nie chodzi tu o wybór między produktem
pełnowartościowym i jego namiastką, lecz o postępowanie zgodne lub niezgodne
z prawem. I tylko tyle, ale rozsądnym powinno to wystarczyć...."
-----------------------------
Obserwuj wątek
    • undercover_brother Re: Różnice w paliwach 29.01.05, 12:30
      Otoz to.

      Powiem szczerze, ze jedyna rzecza, ktora powstzrymuje mnie od jazdy na opale, jest wizja mandatu lub grzywny. Mi zwykle nie wychodzi kombinowanie - nie mam szczescia. Zawsze jak probowalem cokolwiek zachachmecic, to dostawalem po dupie. Wiec przezornie nie robie sobie problemow. Ale nie mialbym zadnych oporow, bo z doswiadczenia wielu ludzi wiem, ze opal niczym nie rozni sie od ON, a nasz wspanialy rzad rznie wszystkich kierowcow na oplatach za paliwo, az trzeszczy. Problemem stwarza ciezki opal - to kiepsko zastepuje ON. Auto ciezko pali. Uklad paliwowy cierpi - glownie pompa wtryskowa. Niedobrze jest tez, gdy ktos probuje odbarwiac opal kwasem siarkowym - nietrudmo sie domyslic, ze siarki w paliwie jest wtedy zdecydowanie za duzo.

      Bawia mnie reportaze z warsztatow samochodowych, gdzie 'eksperci' wypowiadaja sie na temat zlego wplywu opalu na silniki. Kiedys taki ekspert pokazywal filtr paliwowy pekniety na pol. Znaczy, ze jak - od zlego paliwa pekl? Zenada.
      • lexus400 Re: Różnice w paliwach 29.01.05, 15:03
        Dawno, dawno temu a było to w roku 1993 byłem posiadaczem Volvo 760 Turbo
        Diesel, przebywałem wtedy od roku w Niemczech jeżdżąc sobie bezproblemowo.
        Nastał czas powrotu do Polski więc po przekroczeniu granicy w Olszynie
        przyszedł czas na zatankowanie ON za wymarzone:) złotówki, jakież było moje
        zdziwienie jak po przejechaniu 28 km od zatankowania silnik najpierw zaczął
        zwalniać aby po kilkust metrach stanąć. Zimno było jak diabli, ja musiałem
        wyskoczyć z garnituru, wskoczyć w jakąś sportową odzież aby po paru minutach
        śmierdzieć jak traktorzysta wyjmując filtr paliwa i dziurawiąc go śrubokrętem,
        żeby wspaniałej jakości polskie paliwo mogło przez niego przepływać, tą
        operację musiałem powtarzać dokładnie co 16 km i tracąc na tą operację około 40
        min. bo taki gówniany dostęp był do tego filtra. Paliwo było jak zawsze
        doskonałej jakości w CPN z tym, że nie chciało przelatywać przez dziury około 6-
        8 mm średnicy (taki miałem śrubokręt). Wróciłem do domu śmierdzący od stóp do
        głów a wnętrza samochodu nie mogłem jeszcze przez parę miesięcy wywietrzyć.
        Pzdr.
        • sherlock_holmes Re: Różnice w paliwach 29.01.05, 22:00
          Jak rozumiem, wtedy zakochałeś się w dieslach? :)
          Kolega miał Mercedesa 190D i zawsze musiał brać rękawicę na stacji benzynowej, bo potem śmierdziałby na kilometr.
          A ja tak sie przyzwyczaiłem do gazu, że nawet jak raz na 2 miesiące tankuje benzynę, strasznie mi śmierdzi :)
          • undercover_brother Re: Różnice w paliwach 29.01.05, 22:34
            Ja tam do zapachu ropy jestem przyzwyczajony. Ojciec uzywa jej do smarowania i chlodzenia szczek w maglownicy, wiec jak czasem caly dzien porobie przy tym, to juz nic nie czuje - moge jesc obiad ze skunksem :).
    • apodemus Re: Różnice w paliwach 30.01.05, 22:48
      Widziałem kilkakrotnie wózki widłowe z "kuchenną" butlą gazu podczepioną do
      tylnej części. Zakładam, że jeździły na zawartość tych butli. Wyglądało
      ciekawie :-)
      A "gdzieś w necie" natknąłem się na opis "zagazowania" malucha (126p) z podobną
      butlą na tylnym siedzeniu. Tyle, że była to przeróbka raczej nieoficjalna, bo
      przeglądu żadnego toto by nie przeszło. Na stronce były tylko fotki, więc nie
      wiem czy ten wynalazek rzeczywiście jeździł...
      • lexus400 Re: Różnice w paliwach 31.01.05, 07:22
        Przeróbka malucha jest całkowicie legalna - zależy tylko w jaki sposób maluch
        został zaadoptowany.
        Pzdr
        • mrzagi01 Re: Różnice w paliwach 31.01.05, 07:35
          lexus400 napisał:

          > Przeróbka malucha jest całkowicie legalna - zależy tylko w jaki sposób maluch
          > został zaadoptowany.
          > Pzdr
          a wlasnie- jak to jest? wiem, ze swego czasu legalnosc przerobionych na LPG
          wiatrolapow nie byla taka oczywista ze wzgledu na podgrzewanie reduktora gazami
          spalinowymi. druga metoda to obieg oleju silnikowego. co sie teraz stosuje?
          • lexus400 Re: Różnice w paliwach 31.01.05, 08:10
            > a wlasnie- jak to jest? wiem, ze swego czasu legalnosc przerobionych na LPG
            > wiatrolapow nie byla taka oczywista ze wzgledu na podgrzewanie reduktora
            gazami
            >
            > spalinowymi. druga metoda to obieg oleju silnikowego. co sie teraz stosuje?


            .....stosuje się zarówno jedną jak i drugą metodę z tym, że ogrzewanie
            spalinami lepiej zdaje egzamin jednak są stacje diagnostyczne w których
            diagności chcą być bardziej święci od Papieża i czepiają się ogrzewania
            spalinami.
            Pzdr.
            • sherlock_holmes Re: Różnice w paliwach 31.01.05, 10:11
              W Trampku ogrzewanie było od tłumika, a tu się czepiają reduktora :)
              Inna sprawa to że taniej wyjdzie zrobić dokładną regulację niż zakładać gaz.
              Maluch regulowany przez "doswiadczonego mechanika" palił 8 litrów, po czym ja zabrałem się za niego (zawory, przerwa na przerywaczu, zapłon, ZWIĘKSZYŁEM wydatek pompy paliwa, ustawiłem odpowiednio pływak (do wartości fabrycznych), wyregulowałem na słuch - i samochód zaczął jeździć szybicej i palić 5,5 litra w mieście...
              Wbrew pozorom zbyt oszczędna regulacja w Maluchu tylko przeszkadza (sam na swoim eksperymentowałem z poziomem paliwa w gażniku, z dyszą paliwa - na mniejszy kaliber) - a jednak przy fabrycznych ustawienaich palił mniej :)
      • mrzagi01 Re: Różnice w paliwach 31.01.05, 07:44
        apodemus napisał:

        > Widziałem kilkakrotnie wózki widłowe z "kuchenną" butlą gazu podczepioną do
        > tylnej części. Zakładam, że jeździły na zawartość tych butli. Wyglądało
        > ciekawie :-)
        w tej chwili to praktycznie standard, zwlaszcza jezeli wozki jezdza po halach

        > A "gdzieś w necie" natknąłem się na opis "zagazowania" malucha (126p) z
        podobną
        >
        > butlą na tylnym siedzeniu. Tyle, że była to przeróbka raczej nieoficjalna, bo
        > przeglądu żadnego toto by nie przeszło
        a ja z kolei widzialem foty z finlandii. gosc mial instalacje samorobna w uazie
        a za butle sluzyla beka po piwie. to byl dopiero hardkor :) a wogole uaz byl
        4SW ale to inna historia (mam co prawda linka do strony, ale strony juz ni ma :(
    • sherlock_holmes Re: Różnice w paliwach 31.01.05, 10:14
      Hehe, a ja mam wiadomość dla tych, którzy tankują na jednej stacji:
      w tej chwili widze za oknem cysternę ...Statoil na stacji BP :) Oczywiście paliwo pochodzi ze zbiorników Orlenu w Olszanicy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka