tomek854
17.04.05, 19:40
Poprosili mnie o staly felieton (niewazne kto i gdzie).
Zawsze cisneli mnie (to znaczy, przez dwa poprzednie) ze jest "za łagodnie", "zbyt ugrzecznione" "za mało kontrowersyjnie" itp...
Ten napisałem, wydaje mi się wyjątkowo łagodnie (moje zdanie jest bardzo jaskrawe w tej kwestii, jednak starałem się nikogo nie urazić) jednak felietonik ten odrzucono od druku z miejsca - on nawet nie jest poprawiony, jest za długi o kilkaset znaków - no ale, skoro go nei mam gdzie wydrukować, to już go nie szlifowałem, stąd parę niedociągnięć. Okazało się nagle, że jestem ZBYT KONTROWERSYJNY. Moim zdaniem ten tekst, choć przedstawia inne spojrzenie na sprawę niż w ostatnim czasie "jedynie słuszne" na pewno kontrowersyjny nie jest i nikogo chyba nei uraziłem. Mylę się, czy co?