Dodaj do ulubionych

Pogromcy mitów

04.07.05, 21:44
Wczoraj na discovery był program 'pogromcy mitów'. Nie widziałem od początku ale mieli na warsztacie jakiś silnik i "katowali" go na różne sposoby. Dodawali cukier do benzyny, wrzucali monetę do gaźnika, a na końcu dodali wybielacz do układu smarowania :-). Jeden eksperyment mnie zaciekawił, mianowicie koleś wziął śrubokrętem przebił chłodnicę, że woda lała się strumieniem, następnie wbił surowe jajko do zbiorniczka wyrównawczego i po chwili chłodnica się uszczelniła :-)
Słyszał ktoś o takim patencie?
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: Pogromcy mitów 04.07.05, 22:14
      ...o takim patencie nie słyszałem, znam natomiast (jak większość z Was pewnie)
      musztardę, fusy z kawy i kurde nie pamiętam ale jest jeszcze coś śmiesznego.
      Prawdę mówiąc Peugeotem 605 V6 przejeździłem prawie rok na musztardzie w sumie
      na jednym słoiczku.:))
      • albercik7 Re: Pogromcy mitów 04.07.05, 22:29
        z jajkiem stare jak swiat:-)))a zamiast paska klinowego rajstopy tesciowej to
        znacie...
        • krakus.mp Re: Pogromcy mitów 05.07.05, 23:46
          albercik7 napisał:

          > z jajkiem stare jak swiat:-)))a zamiast paska klinowego rajstopy tesciowej to
          > znacie...
          Co ty albercik, TIRem jeździsz?
      • wo_bi Re: Pogromcy mitów 04.07.05, 22:35
        lexus400 napisał:

        > ...o takim patencie nie słyszałem

        No co jak co, ale ja nawet o jajku slyszalem ;)
        • lexus400 Re: Pogromcy mitów 04.07.05, 23:06
          ...aż mi głupio:)
      • bart.ez Re: Pogromcy mitów 05.07.05, 01:21
        Ja nie znałem żadnego z tych sposobów ale pewnie dlatego, że byłem w mniejszości poruszając się autem bez chłodnicy :-)
      • undercover_brother Re: Pogromcy mitów 11.07.05, 21:15
        Ojciec kiedys przejezdzil 1,5 roku na kawie :).
    • rapid130 Re: Pogromcy mitów 05.07.05, 00:25
      Kawę (zbożową) wsypaną awaryjnie do nieszczelnej chłodnicy Żuka
      praktykowaliśmy, nawet skutecznie!
    • typson kill świniak 06.07.05, 12:51
      byl tez odcinek ze swiniakiem. O tym, ze jak ktos umrze w aucie i sie zepsuje to
      jest ono pozniej nie do odczyszczenia.

      Kupili zarznietego swiniaka i wsadzili go na tylna kanape. Po dwoch tygodniach
      otworzyli auto. Swiniak wyplynal ze srodka. Czyscili je dlugo i namietnie
      zygajac przy tym sporo. Wyciagali tapicerki, fotele, prali wszystko myli
      domestosami i dupa. Nie udalo im sie pozbyc smrodu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka